Aborcja

Zagadnienia etyczne w biologii i medycynie: antykoncepcja, aborcja, klonowanie, inżynieria genetyczna, kriogenika, biopiractwo, eutanazja, wiwisekcja, etyka ekologiczna, sztuczna inteligencja...
Awatar użytkownika
dragonka
Posty: 648
Rejestracja: 17 cze 2008, o 22:23

Re: Aborcja

Post autor: dragonka » 19 gru 2008, o 17:05

Dla mnie dokonanie aborcji to coś strasznego i nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, gdybym powiedzmywpadła". Jednak rozumiem z jakimi silnymi (i sprzecznymi pewnie też) uczuciami borykają się zgwałcone kobiety/dziewczyny. W takim wypadku nietrudno o pomyłkę. Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji. Ale wiem, że gdybym zdecydowała się na aborcje to na pewno bym tego żałowała.

A osoby które żądają eutanazji niekiedy potrzebują po prostu trochę zainteresowania, ciepła. Pewnie nie we wszystkich przypadkach, ale mysle, ze w wiekszości. Takie jest moje zdanie.

Jeśli chodzi o zapłodnienie in vitro Ehh, będąc konsekwentna- jestem przeciw. Domy dziecka też sa przepełnione. Wiem, że takie dziecko to nie to samo- ale jakim kosztem upierać się przy własnym?! Można nie przyczyniać się do zła i zarazem zrobić coś dobrego, odmienić jakiemuś dziecku życie.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Aborcja

Post autor: Padre Morf » 19 gru 2008, o 23:56

W wątku zrobił się jeden wielki śmietnik - posty dotyczące in vitro wyleciały do odpowiedniego wątku.
Temat eutanazji proszę roztrząsać na innym wątku.

Kolejne posty niezwiązane z tematem (czyli aborcją) zostaną usunięte a ich autorów Mikołaj nagrodzi cukierkami (posypią się upomnienia i ostrzeżenia).

malgoska14060
Posty: 29
Rejestracja: 16 sty 2009, o 15:25

Re: Aborcja

Post autor: malgoska14060 » 21 sty 2009, o 15:22

Zupełnie mnie zamurowało. Zażenowanie i niesmak wykręciły mi trzewia gdy się dowiedziałam, że moja sąsiadka była w ciąży i zamordowała swoje dziecko, właśnie przez aborcję. Pogarda wydawała mi się być niemożliwa w ubranie w jakiekolwiek terminy.

Aborcja jest czymś nieludzkim. Czy mozna nazwać człowiekiem kobiętę, która zabija swoje dziecko? Według mnie nie. Tak samo czy można nazwać ludźmi, którzy wykonuja aborcję lub się za nią opowiadają?

To ja mam taką propozycje dla kobiet, które w ten sposób mordują:
Nie szkoda wam pięniędzy na zabieg? Może lepiej urodzić to dziecko i czy potrafiłabyś je zabić z zimna krwią? Nie sądzę.
Dla mnie to zwykłe morderstwo, albo jeszcze gorzej, bo aby popełnić jakieś morderstwo trzeba miec naprawdę konkretny motyw, a w aborcji co? bo wpadliśmy i dlatego musimy zabić niewinne stworzenie, które nie może się nawet odezwać ani obronić.

Awatar użytkownika
badger
Moderator w spoczynku
Posty: 2075
Rejestracja: 27 sty 2007, o 18:59

Re: Aborcja

Post autor: badger » 21 sty 2009, o 18:03

malgoska14060 pisze:które nie może się nawet odezwać ani obronić.
bo jeszcze nawet nie wie że istnieje kilkutygodniowy płód to nie człowiek więc mówienie o morderstwach itp jest dużym nadużyciem niepotrzebnie podnoszącym emocje.

mrRask.
Posty: 31
Rejestracja: 20 sty 2009, o 18:10

Re: Aborcja

Post autor: mrRask. » 21 sty 2009, o 18:26

bo jeszcze nawet nie wie że istnieje kilkutygodniowy płód to nie człowiek więc mówienie o morderstwach itp jest dużym nadużyciem niepotrzebnie podnoszącym emocje.
Tak, oczywiście. Miło jest też dlatego, że odbierasz mu szansę życia i zobaczenia piękna, tudzież brzydoty tego świata. Odbierasz mu możliwości, których Ciebie nikt nie pozbawił, lecz pozwolił Ci żyć i dotknąć tego świata.
Nie szkoda wam pięniędzy na zabieg? Może lepiej urodzić to dziecko i czy potrafiłabyś je zabić z zimna krwią? Nie sądzę.
Doskonałe porównanie.
Dla mnie to zwykłe morderstwo, albo jeszcze gorzej, bo aby popełnić jakieś morderstwo trzeba miec naprawdę konkretny motyw, a w aborcji co? bo wpadliśmy
Właśnie, wpadliśmy przez własną głupotę? A gdzie, proszę państwa zabezpieczenia?

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Aborcja

Post autor: Padre Morf » 21 sty 2009, o 21:48

malgoska14060 pisze:Zażenowanie i niesmak wykręciły mi trzewia gdy się dowiedziałam, że moja sąsiadka była w ciąży i zamordowała swoje dziecko, właśnie przez aborcję. Pogarda wydawała mi się być niemożliwa w ubranie w jakiekolwiek terminy.
no tak.
Nie pozostaje Ci nic innego jak napluć w twarz, chwycić tłuczek do mięsa i wymierzyć sprawiedliwość. No a potem Cię posadzą do więzienia, ojciec R. będzie mówił o Tobie w swojej rozgłośni, a mohery-fanatyczki będą się za Ciebie modlić i pielgrzymować do więzienia, w którym siedzisz (i palić pod nim świeczki na znak solidarności).

Dla mnie np. takie traktowanie ludzi ("Pogarda wydawała mi się być niemożliwa w ubranie w jakiekolwiek terminy",Zażenowanie i niesmak wykręciły mi trzewia") jest poniżej wszelkiej krytyki.

Dla wielu kobiet decyzja decyzja o aborcji to decyzja bardzo trudna, są przypadki gdy na jednej szali jest dziecko a na drugiej życie/zdrowie matki. No ale po co próbować zrozumieć matkę - lepiej ją opluć i zgnoić.
malgoska14060 pisze: To ja mam taką propozycje dla kobiet, które w ten sposób mordują
a ja mam inną propozycję:
uważaj na to co mówisz w sprawach, o których nie masz bladego pojęcia. Teraz sobie rzucasz buńczucznymi hasłami ale może zdarzyć się taka sytuacja, że to Ty staniesz przed taką decyzją i to wtedy na Ciebie będą pluli.

malgoska14060
Posty: 29
Rejestracja: 16 sty 2009, o 15:25

Re: Aborcja

Post autor: malgoska14060 » 22 sty 2009, o 09:41

Morfeusz pisze:a ja mam inną propozycję:
uważaj na to co mówisz w sprawach, o których nie masz bladego pojęcia. Teraz sobie rzucasz buńczucznymi hasłami ale może zdarzyć się taka sytuacja, że to Ty staniesz przed taką decyzją i to wtedy na Ciebie będą pluli.
Może masz rację, może i ja się znajdę w trudnej sutuacji, może i wpdanę, ale wiedz jedno nigdy nie odważę się usunąć ciąży.

Powiedz mi jedno, jaką wartość ma dla Ciebie ludzkie życie skora aborcja jest dla Ciebie takimnormalnym zabiegiem", może należy się wrócić do szkoły i wziąć do siebie trochę zasad moralnych.
badger pisze:bo jeszcze nawet nie wie że istnieje kilkutygodniowy płód to nie człowiek więc mówienie o morderstwach itp jest dużym nadużyciem niepotrzebnie podnoszącym emocje
Nigdy nie zrozumiem kobiet, które zdecydowały się na aborcję, bo to jest zwykłe pozbawienie życia, a porównanie w stylu w Twoim styluto tylko płód jest dla mnie tak samo beznadziejne i puste jak powiedzenie:syn bezdzietnego ojca", a więc wnioski nasuwają się same.

sowiniec
Posty: 30
Rejestracja: 16 sty 2009, o 13:52

Re: Aborcja

Post autor: sowiniec » 22 sty 2009, o 11:26

badger pisze: kilkutygodniowy płód to nie człowiek więc mówienie o morderstwach itp jest dużym nadużyciem niepotrzebnie podnoszącym emocje.
Jaką masz defincję człowieczeństwa, badger? Jak rozwinięty musi być układ nerwowy i mózg, żebyś uznał go za ludzki? A świadomość tego, że w drugim miesiącu ciąży rozwija się u płodu układ nerwowy i najprawdopodobniej staje się on zdolny do odczuwania bólu nie ma dla ciebie znaczenia?

To prawda, że wiele aborcji to dramatyczny wybór między życiem matki a dziecka, ale statystycznie najwięcej aborcji dokonuje się, bo wpadliśmy", poniosło nas etc.

Awatar użytkownika
badger
Moderator w spoczynku
Posty: 2075
Rejestracja: 27 sty 2007, o 18:59

Re: Aborcja

Post autor: badger » 22 sty 2009, o 12:24

sowiniec pisze:Jaką masz defincję człowieczeństwa, badger? Jak rozwinięty musi być układ nerwowy i mózg, żebyś uznał go za ludzki? A świadomość tego, że w drugim miesiącu ciąży rozwija się u płodu układ nerwowy i najprawdopodobniej staje się on zdolny do odczuwania bólu nie ma dla ciebie znaczenia?
była o tym mowa już wiele razy w tym wątku więc nie widzę sensu żeby od nowa pisać co już było napisane i nabijać posty. Temat ma już 33 strony, jak będziesz miał wolną chwilę przeczytaj go od początku

malgoska14060
Posty: 29
Rejestracja: 16 sty 2009, o 15:25

Re: Aborcja

Post autor: malgoska14060 » 22 sty 2009, o 15:11

sowiniec pisze:Jaką masz defincję człowieczeństwa, badger? Jak rozwinięty musi być układ nerwowy i mózg, żebyś uznał go za ludzki? A świadomość tego, że w drugim miesiącu ciąży rozwija się u płodu układ nerwowy i najprawdopodobniej staje się on zdolny do odczuwania bólu nie ma dla ciebie znaczenia?

To prawda, że wiele aborcji to dramatyczny wybór między życiem matki a dziecka, ale statystycznie najwięcej aborcji dokonuje się, bowpadliśmy", poniosło nas etc.
W 100% się z Tobą zgadzam.
Nic dodać nic ująć.

epinefrynka

Re: Aborcja

Post autor: epinefrynka » 22 sty 2009, o 15:49

Ale wy bierzecie pod uwagę w swoich rozważaniach wyłącznie tzw.wpadkę", są inne sytuacje których jak na razie nie uwzględniacie - zagrożenie życia dla matki, bądź poważne jej upośledzenie,gwałt itp. (Sytuacje zdecydowanie różniące się od tej branej przez was pod uwagę).

[ Dodano: Czw Sty 22, 2009 16:51 ]
Z resztą, to również było już wcześniej w tym wątku roztrząsane.

[ Dodano: Czw Sty 22, 2009 16:53 ]
Morfeusz pisze:Dla wielu kobiet decyzja decyzja o aborcji to decyzja bardzo trudna, są przypadki gdy na jednej szali jest dziecko a na drugiej życie/zdrowie matki. No ale po co próbować zrozumieć matkę - lepiej ją opluć i zgnoić.

Biochejter
Posty: 1396
Rejestracja: 5 lip 2007, o 06:50

Re: Aborcja

Post autor: Biochejter » 22 sty 2009, o 16:40

Morfeusz pisze: Nie pozostaje Ci nic innego jak napluć w twarz, chwycić tłuczek do mięsa i wymierzyć sprawiedliwość.
A czemu nie? Jeśli ona wymierzyła to czemu ja nie mogę zrobić egzekucji na niej? Czym się różnimy że mamy inne prawa?
Morfeusz pisze: Dla wielu kobiet decyzja decyzja o aborcji to decyzja bardzo trudna, są przypadki gdy na jednej szali jest dziecko a na drugiej życie/zdrowie matki. No ale po co próbować zrozumieć matkę - lepiej ją opluć i zgnoić.
Zwłaszcza jak się mieszka pod Ukrainą i się słyszy małolaty że nie ma co się bać wpadek, bo u sąsiadów skrobanka to kilka dolców. Jasne, bawmy się do woli. Może jeszcze refundujmy takie zabiegi, wszystkim, po co robić wyjątki?

Morfeusz - nie sądzę że ta dziewczyna wyżej wypowiada się o aborcji w przypadku zagrożenia życia matki i dobrze o tym wiesz.
Morfeusz pisze:a ja mam inną propozycję:
uważaj na to co mówisz w sprawach, o których nie masz bladego pojęcia. Teraz sobie rzucasz buńczucznymi hasłami ale może zdarzyć się taka sytuacja, że to Ty staniesz przed taką decyzją i to wtedy na Ciebie będą pluli.
Z serii złotych rad ja proponuję nie narzucania komuś własnych poglądów i zarzucania braku znajomości tematu, gdyż (zapewne) nie wiesz czy taka sytuacja nie miała miejsca w życiu tej dziewczyny, która się wyżej wypowiedziała.
epinefrynka pisze:Ale wy bierzecie pod uwagę w swoich rozważaniach wyłącznie tzw.wpadkę", są inne sytuacje których jak na razie nie uwzględniacie - zagrożenie życia dla matki, bądź poważne jej upośledzenie,gwałt itp. (Sytuacje zdecydowanie różniące się od tej branej przez was pod uwagę).
Ciekaw jestem jaki to odsetek wśród tysięcy aborcji. Oczywiście w statystykach pewnie niemały, bo kto to skontroluje. Najlepiej bawić się w psychologa, udawać że jest okej i broń Boże nie kwestionować takich decyzji. Wygodne.

Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia natomiast z uwagi że ten temat jest bliski mojej obecnej sytuacji, wiem że nigdy w życiu nie dopuściłbym do aborcji swojego dziecka z powodów innych niż wspomniane zagrożenie życia matki (wtedy pozostawiłbym wolną wolę zagrożonej). Dlatego zdecydowanie będę negował takie decyzje z powodów które są na porządku dziennym.

Jakusz
Moderator w spoczynku
Posty: 2313
Rejestracja: 8 sty 2007, o 22:03

Re: Aborcja

Post autor: Jakusz » 22 sty 2009, o 17:25

Ja natomiast mam wątpliwości (żadnych wyników badań nie znam) czy, tak jak mówisz Biochemister, większość aborcji wykonywanych ogólnie w Europie to te, wynikające zwpadek", a nie z choroby płodu, choroby matki, zagrożenia dla życia matki, z powodu gwałtu itp.

Po pierwsze, osoby zupełnie nieświadome swojej seksualności, są najczęściej mało wykształcone. Niewielkie wykształcenie, może iść w parze z niskimi przychodami, co może ograniczać dokonywanie aborcji na życzenie, czy to legalnej (nie w Polsce) czy nielegalnej z uwagi na koszta. Natomiast w sytuacji, gdy kobieta jest świadoma swojej seksualności i np. tego, że może zajść w ciąże z uwagi na to, że w trakcie stosunku była płodna, a środki antykoncepcyjne zawiodły (powiedzmy pękła prezerwatywa), a nie chce zajść w ciąże, zażyje leki wczesnoporonne, do zagnieżdżenia się zarodka nie zajdzie zatem w ogóle. Raczej nie będzie czekać narozwój sytuacji z myślą, żezawsze może dokonać aborcji". To nie jest taka prosta sprawa, to jest zabieg, taki czy inny, ingerencja w ciało kobiety. Wydaje mi się, że świadomi ludzie nie są skłonni do podejmowania takiego ryzyka.

Aborcja jako taka, jest prawem kobiety do decydowania o swoim ciele i jest dla mnie jednym z praw podstawowych człowieka. O definicji człowieka itp. nie będę się rozpisywał, bo zostało już na ten temat dużo powiedziane, a zarodek człowiekiem dla mnie nie jest.

ODPOWIEDZ