Eutanazja na upośledzonych?

Zagadnienia etyczne w biologii i medycynie: antykoncepcja, aborcja, klonowanie, inżynieria genetyczna, kriogenika, biopiractwo, eutanazja, wiwisekcja, etyka ekologiczna, sztuczna inteligencja...
Awatar użytkownika
axfjmk
Posty: 54
Rejestracja: 17 lip 2010, o 10:06

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: axfjmk » 17 sty 2011, o 20:26

Człowiek po to ma dane życie, nie ważne, czy przez Boga, Wszechświat, czy Przypadek, aby je w pełni wykorzystać i nie kończyć go wg własnej woli.
Prawda objawiona, klękajmy i radujmy się! Gdzie to wyczytałaś? Patrz, ile czasu marnujemy. Siedzimy, gapimy się w telewizor, poza tym praca/szkoła, dom, weekand znowu nie mamy czasu. Lata mijają. A nagle, gdy wiemy, że za jakiś czas umrzemy, chcemy wykorzystywać każdą wolną sekundę Ja wolałbym nie marnować czasu teraz, a potem skrócić swoje męki. I staram się tak żyć.

armistice
Posty: 309
Rejestracja: 10 lut 2009, o 10:36

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: armistice » 18 sty 2011, o 22:10

nitroglicerynka pisze:Człowiek po to ma dane życie, nie ważne, czy przez Boga, Wszechświat, czy Przypadek, aby je w pełni wykorzystać i nie kończyć go wg własnej woli.
Człowiek moze i ma prawo do robienia ze swoim zyciem co mu sie podoba. Jezeli postanawia popelnic samobojstwo to widocznie ma powod ku temu i sie zabija. W takich sytuacjach moim zdaniem nikt nie ma prawa decydować za niego.
nitroglicerynka pisze:Inna sprawa, że człowiek cierpiący nie myśli racjonalnie i dlatego nie może mieć eutanazji na własne życzenie, a rodzina o życiu czy śmierci chorego też nie powinna decydować.
Człowiek cierpiący mysli racjonalnie poniewaz nie chce zyc juz w cierpieniu. Pozatym nie wiem jak wyobrazasz sobie klasyfikacje racjonalnosci pacjenta. Pan/Pani jest nieracjonalny, wiec my bedziemy decydować o Pana/Pani życiu super

nitroglicerynka pisze:Ja chcę pójść na medycynę i nie wyobrażam sobie, żebym miała przeprowadzić eutanazję na kimkolwiek. To się w ogóle nie mieści w mojej głowie i wg mnie to jest przeczenie Przysiędze Lekarskiej (po pierwsze nie szkodzić)
Napewno pacjent, ktoremu odmawia sie decyzji o zakonczeniu swojego zycia jest nieposzkodowany, a tym sposobem skazany na męczarnie. Bo w sumie męczarnie nie sa wcale szkodzące .

Awatar użytkownika
siouxsiesioux
Posty: 110
Rejestracja: 2 lip 2009, o 09:11

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: siouxsiesioux » 19 sty 2011, o 13:04

Są takie przypadki w medycynie, że kogoś nie da się według wiedzy medycznej przywrócić do normalnego życia. Normalne życie to, zdaje się, chociaż minimalna samodzielność i możliwość decydowania o sobie. Nie wiem, co może przechodzić w swojej psychice człowiek świadomy beznadziejności swojego stanu, skazany na to, co zostanie wybrane przez krewnych/przyjaciół/lekarzy. Eutanazja - piękna nazwa, ale dla mnie oznacza albo samobójstwo, albo pozbawienie życia drugiej osoby. IMHO: jeżeli cierpiący człowiek chce się zabić, powinien mieć taką możliwość, ale w taki sposób, aby czyn sam w sobie był tylko jego dokonaniem. Wszelkie zabawy typu odłączanie od aparatury podtrzymującej życie, uszczęśliwianie kogoś zgonem na siłę - jeżeli osobiście nie wyraził takiej chęci w jakikolwiek możliwy sposób - jest w moich oczach zabójstwem, pozbyciem się człowieka. Widzę, że istnieją ludzie bez takich moralnych rozważań, toteż oni na pewno nadają się na wykonawców. W żaden sposób się nie wywyższam - ja po prostu nie potrafiłabym zakończyć czyjegoś życia - czy to poprzez śmierć głodową, uduszenie, zatrucie - zbyt silny jest naturalny instynkt życia i nie czuję się władcą natury, aby móc za kogoś zdecydować, czy powinien z tym istnieniem się pożegnać. Wiele smutnych książek o ludzkiej egzystencji mi to uświadomiło.

Awatar użytkownika
axfjmk
Posty: 54
Rejestracja: 17 lip 2010, o 10:06

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: axfjmk » 19 sty 2011, o 20:51

Widzę, że istnieją ludzie bez takich moralnych rozważań, toteż oni na pewno nadają się na wykonawców.
Hę? Zabijanie ludzi cierpiących w stanie agonalnym na ich prośbę jest złe? Zawsze to robiliśmy, np. dobijanie rannych po bitwie.
jeżeli cierpiący człowiek chce się zabić, powinien mieć taką możliwość, ale w taki sposób, aby czyn sam w sobie był tylko jego dokonaniem

Przecież ma taką możliwość.

Mówimy o eutanazji. Spełnienie czyjejś prośby o pozbawienie życia, zabicie tej osoby. Mało ważne jest, co czytałaś i jakie to wywarło na tobie wrażenie. Ktoś inny przeczyta Mein Kampf i będzie latał z procą za Żydami. Będzie dobrze? Przecież czytał książkę i ta go odmieniła.

Zabijanie kogoś umyslnie, wbrew jego woli jest złe. Nikt temu nie zaprzecza.

Awatar użytkownika
siouxsiesioux
Posty: 110
Rejestracja: 2 lip 2009, o 09:11

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: siouxsiesioux » 19 sty 2011, o 21:34

Ale erystyka. Nie mówię tu o książkach patologicznych jednostek żądnych mordu. Instynkt życia istnieje i nie jest wytworem wyobraźni takiego czy innego literata. Nie odwołuję się do wynurzeń, lecz do literatury faktu. Istotnie - miało to być elementem mojego prywatnego zdania na ten temat, więc sama uważam czyjąkolwiek polemikę z moim osobistym poglądem za bezzasadną.

Co z przypadkiem Terri Schiavo? Tutaj nie było dobitnie, osobiście wyrażonej woli. Mąż kobiety uznany prawnie za opiekuna został niejako władcą jej życia i skąd wiemy, czy z dobrych pobudek? Skąd mamy pewność, że pani Schiavo (jeszcze w dobrym stanie zdrowia) życzyła sobie śmierci głodowej przy takiej ewentualności? Dlaczego zwlekano z zabójstwem 15 lat - co zmusiło męża do decyzji o zabiciu żony? I wiele, wiele innych pytań.

Awatar użytkownika
Rudaaaa
Posty: 15
Rejestracja: 19 gru 2010, o 18:00

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: Rudaaaa » 20 sty 2011, o 08:48

nitroglicerynka pisze:Wg Was eutanazja powinna być legalna, bo inni się dużo narobią przy chorych. Są domy opieki i jakieś hospicja dla osób nieuleczalnie chorych, jeśli rodzina ma już dość umierającego krewnego i sobie z opieką nad nim nie radzi.
Wybrażasz sobie oddanie ukochanej osoby do hospicjum czy domu opieki bez wyraźnej koniecznosci, tzn. braku odpowiednich warunków technicznych do opieki w domu?
Poza tym, to nie chodzi o ludzi, którzy opiekują się chorym, że poświęcają temu ogrom czasu, wysiadają psychicznie patrząc na cierpienie tak, że potem często nie umieją dojść do ładu ze sobą samym.
Tutaj chodzi o samego chorego.
Mój Narzeczony umierał przez 4 miesiące na raka trzustki, w pewnym momencie już najsilniejsze środki nie pomagały zwalczyć bólu, przy praktycznie do końca zachowanej świadomości. Wtedy jedynym, najlepszym wyjsciem dla Niego, o które się modliłam, była jak najszybsza śmierć.

Niedługo potem 2 miesiące po swoim czwartym zawale umierał mój Ojciec. Nic już nie można było zrobić, nie było żadnej nadziei na jakąkolwiek poprawę, na funkcjonowanie bez aparatury, baterii medykamentów, maski tlenowej. A Tata był wśród tego wszystkiego przestraszonym, cierpiącym człowiekiem, który chciałby już tylko godnie odejść, a nie jest mu to dane.

A co do sedna.
Uważam, że eutanazja w przypadku stadiów terminalnych, o której decyzja została podjęta świadomie, bez przymusu przez samego chorego, powinna być legalna. Nikt nie powinien musieć cieprieć w tak okropny sposób, bez nadziei i szans na zmianę swojgo stanu inną niż zgon.

Awatar użytkownika
91red91
Posty: 271
Rejestracja: 18 kwie 2008, o 21:58

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: 91red91 » 21 sty 2011, o 22:40

eutanazja. argumenty po części dobre.
jest jedno zasadnicze ale.
lekarz ma ratować życie, a nie je świadomie odbierać. nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

Awatar użytkownika
axfjmk
Posty: 54
Rejestracja: 17 lip 2010, o 10:06

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: axfjmk » 22 sty 2011, o 11:17

A co w przypadku zabicia jednego, żeby ratować inne? Przecież w medycynie takie wybory się zdarzają (trudne ciąże, bliźniacy syjamscy itd.). Czy w takim razie lekarz powinien pozwolić umrzeć obojgu?

Awatar użytkownika
91red91
Posty: 271
Rejestracja: 18 kwie 2008, o 21:58

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: 91red91 » 22 sty 2011, o 15:12

trudne ciąże kobieta wybiera czy chce urodzić. a lekarz może mieć tylko nadzieję, że obydwoje przeżyją.
tak samo w przypadku bliźniąt. to rodzice decydują, czy chcą żeby dzieci rozdzielić co wiąże się z ryzkiem śmierci jednego z nich czy mają żyć oboje nierozdzieleni.

widzę, że wg Ciebie autanazja to nic takiego.
ale weź pod uwagę, że zdarzają się cudowne ozdrowienia np.

armistice
Posty: 309
Rejestracja: 10 lut 2009, o 10:36

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: armistice » 22 sty 2011, o 15:32

Na szczescie lekarz nie musi wybierać kto ma przezyć, wybiera to osoba w to zaplątana. I mysle ze zeszliscie z tematu bo chodzi tu o eutanazje.
Lekarz wcale zabierac zycia nie musi- robi to czesto sam pacjent, ktory przyciska przycisk albo sam wstrzykuje sobie substancje.
Zresztą nie wyobrazam sobie tego jakbym lezal w szpitalu i lekarz odmówiłby mi odejscia bo jego wielkie sumienie nie dalo by mu spać.
Moim zdaniem takie chowanie sie za przysiaga lekarska-( lekarz za wszelka cene musi ratowac zycie) to totalny egoizm

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: Padre Morf » 22 sty 2011, o 15:39


tak samo w przypadku bliźniąt. to rodzice decydują, czy chcą żeby dzieci rozdzielić co wiąże się z ryzkiem śmierci jednego z nich czy mają żyć oboje nierozdzieleni.

Decydują rodzice w porozumieniu z lekarzami - jeśli lekarz uzna, że operacja jest bez sensu to się jej po prostu nie przeprowadza.

Zresztą nie wyobrazam sobie tego jakbym lezal w szpitalu i lekarz odmówiłby mi odejscia bo jego wielkie sumienie nie dalo by mu spać.
Moim zdaniem takie cos to totalny egoizm

Egoizmem jest też wymuszanie na kimś przeprowadzenia eutanazji.

Awatar użytkownika
axfjmk
Posty: 54
Rejestracja: 17 lip 2010, o 10:06

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: axfjmk » 22 sty 2011, o 16:12

trudne ciąże kobieta wybiera czy chce urodzić. a lekarz może mieć tylko nadzieję, że obydwoje przeżyją.
Jeżeli urodzenie dziecka wiązałoby się z dużym prawdopodobieństwem śmierci matki i gdyby ona nie zdecydowałaby się urodzić, lekarz musiałby z tym dzieckiem coś zrobić, nie?
tak samo w przypadku bliźniąt. to rodzice decydują, czy chcą żeby dzieci rozdzielić co wiąże się z ryzkiem śmierci jednego z nich czy mają żyć oboje nierozdzieleni.
Tak samo tutaj. Mamy wybór. O to w tym temacie chodzi, o posiadanie wyboru.
widzę, że wg Ciebie autanazja to nic takiego.
ale weź pod uwagę, że zdarzają się cudowne ozdrowienia np.
Nie zdarzają się.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Eutanazja na upośledzonych?

Post autor: Padre Morf » 22 sty 2011, o 16:48


Jeżeli urodzenie dziecka wiązałoby się z dużym prawdopodobieństwem śmierci matki i gdyby ona nie zdecydowałaby się urodzić, lekarz musiałby z tym dzieckiem coś zrobić, nie?

W takich wypadkach przeprowadza się aborcję ze wskazań medycznych. Jeśli lekarz ze względów etycznych nie chce przeprowadzić zabiegu musi skierować pacjentkę do lekarza, który wykona zabieg.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post