Farmacja-czy warto?

Wykaz uczelni medycznych o kierunku farmaceutycznym. Opinie i porady dotyczące punktacji i rekrutacji na farmację w poszczególnych uczelniach.
hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 29 wrz 2018, o 23:50

A ja Ci dobrze zycze. Musisz zrozumiec ze to ze jestes pracowity o niczym nie swiadczy, to bardzo piekne ze sie dzielisz. Tylko widze ze w Tobie jest pelno gniewu I nieprzebaczenia , nie rozumiem czemu poprostu nie potrafisz przebaczyc. Wiem , ze Cie pocharatali .
I ja Cie tez przepraszam , nie powinnam tak Ciebie oceniac.

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1809
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 » 30 wrz 2018, o 00:15

-MatMati- pisze:
29 wrz 2018, o 23:48
Można krytykować czy oceniać ale nie naskakując na drugą osobę tylko dyskutując. Zachowajmy na tym forum jakiś poziom dyskusji. Przejdźmy do jakichś argumentów czy konkretów, bo takie dogryzanie niczemu nie służy.
Na tym polegają rzeczowe i sensowne dyskusje, które czemuś służą. W tym przypadku niestety jedna osoba skacze drugiej do gardła i vice versa.
hmmm pisze:
29 wrz 2018, o 23:50
Musisz zrozumiec ze to ze jestes pracowity o niczym nie swiadczy, to bardzo piekne ze sie dzielisz.
Moja pracowitość świadczy o mnie wszystko, bo bez niej byłbym nikim i do niczego bym nie doszedł. Bez mojej pracowitości nie istnieję. Ironiczne jest to, że czasami zdarza mi się być niesamowitym leniem, za co siebie nienawidzę, jednak taka bezczynność szybko mnie męczy.
hmmm pisze:
29 wrz 2018, o 23:50
Tylko widze ze w Tobie jest pelno gniewu I nieprzebaczenia , nie rozumiem czemu poprostu nie potrafisz przebaczyc. Wiem , ze Cie pocharatali .
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wydaje mi się, że tylko ja potrafię zrozumieć siebie, ale często bywa tak, że sami siebie nie potrafimy zrozumieć, więc ciężko mi powiedzieć cokolwiek na temat mojego gniewu. Po prostu jest, istnieje sobie, może kiedyś zniknie - nikt tego nie wie.
hmmm pisze:
29 wrz 2018, o 23:50
I ja Cie tez przepraszam , nie powinnam tak Ciebie oceniac.
Ta też muszę Cię przeprosić za złe słowa skierowane w stosunku do Ciebie i nie życzę Ci źle. Mimo to nadal jestem i przez długi czas będę urażony tym, co o mnie napisałaś.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI ✔ sem. VII ✔ sem. VIII

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 00:27

Tzn kazdy ma inne poglady , ja na przyklad uwazam ze w zyciu jest wazne zeby byc szczesliwym. Zycze Ci zebys skonczyl te studia , rozumiem ze Cie mecza. Tylko nie mozna sie tak nakrecac . Mi chodzi o to , ze nie mozna sie czuc zle jak sie nie uczysz. Bo wpadasz w puapke, podporzadkowujesz sie temu systemowi. Ja tez kiedys taka bylam chorze ambitna I wiem ze to nie jest dobre. Co z tego zycia sie ma ? Zycie to nie jest tylko praca I nauka. Trzeba zachowac rownowage , rozwijac swoje pasje . Nie wazne ile studiujesz, bo w gruncie rzeczy widac ze nie jestes szczesliwy ze to studiujesz. Wazne zebys byl szczesliwy, a nie zeby cie stlamsic .

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1809
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 » 30 wrz 2018, o 00:38

hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:27
Tylko nie mozna sie tak nakrecac .
Bardzo często nakręcam się bardzo negatywnie albo pozytywnie na różne rzeczy, ale jakoś nadal żyję, więc źle nie jest.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:27
Zycie to nie jest tylko praca I nauka. Trzeba zachowac rownowage , rozwijac swoje pasje . Nie wazne ile studiujesz, bo w gruncie rzeczy widac ze nie jestes szczesliwy ze to studiujesz. Wazne zebys byl szczesliwy, a nie zeby cie stlamsic .
Każdy ma swoje życie i robi z nim to, co chce. Studia uniemożliwiają mi rozwijanie pasji, bo nie mam na nie w ogóle czasu, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Natomiast w tym, że nie jestem szczęśliwy, że studiuję farmację, jest trochę prawdy, ale nie do końca. Studia te dały mi w kość bardzo mocno na trzecim roku, który dopiero co jest za mną, ale jednak z nich nie rezygnuję - dla osób, z którymi studiuję. To jest najważniejszy powód, dla którego wstaję od poniedziałku do piątku o szóstej rano i zasuwam na uczelnię, żeby się z nimi spotkać. Nawet wydaje mi się, że doskonale o tym wiedzą. Gdybym chciał nagle zakończyć ten rozdział i zacząć nowy, dostałbym najgorszej depresji w życiu.

Osobiście uważam, że na wszystko w życiu przychodzi czas. Ja w tym momencie skupiam całą swoją uwagę na studiach, a kiedy je skończę, skupię uwagę na nowych rzeczach. Takie jest moje podejście i raczej mnie nie obchodzi, jeśli według innych jest ono niepoprawne. Dla mnie jest jedynym podejściem, na jakie mogę sobie pozwolić.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI ✔ sem. VII ✔ sem. VIII

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 00:44

Poprostu mi chodzi o to , ze ci wykladowcy sa bardzo nie w porzadku I Ty wtedy jak cos zawalisz masz niskie poczucie wartosci. To nie jest szkola ze beda Ci pomagac. Ja wiem , ze oni tlamsza ludzi I Ty podporzadkowujac sie do tego systemu I sie czujesz gorszy ze sie nie nauczyles. I to jest blad. Tez tak na poczatku studiow myslalam I to jest puapka. W zyciu najpiekniejsza wartoscia jest rodzina. Zycie to nie jest tylko praca.ja wiem , ze nie ma na to czasu na studiach. Ale studia to nie wyscigi.

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 00:55

Chodzi mi o to , ze nie mozna swojej wartosci uzalezniac od studiow. Im wszystkim odbilo w tym srodowisku tym asystentom , co z tego zycia maja ? Ze pracuja I gnebia studentow ? Oto mi chodzi , ze zle traktuja a Ty potem czujesz sie jakbys normalnie robil cos zlego ze sie nie uczysz .

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1809
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 » 30 wrz 2018, o 01:15

hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:44
To nie jest szkola ze beda Ci pomagac.
Studiuję już trzy lata, więc doskonale wiem, jak to wygląda. Nie musisz mi o tym mówić.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:44
Poprostu mi chodzi o to , ze ci wykladowcy sa bardzo nie w porzadku I Ty wtedy jak cos zawalisz masz niskie poczucie wartosci. [.] Ja wiem , ze oni tlamsza ludzi I Ty podporzadkowujac sie do tego systemu I sie czujesz gorszy ze sie nie nauczyles. I to jest blad. Tez tak na poczatku studiow myslalam I to jest puapka.
Jeśli chodzi o trzeci rok, to chyba tylko w stosunku do jednej prowadzącej miałem zastrzeżenia, poza tym nie jest źle, więc nie mogę się zgodzić ze stiwerdzeniem, że wykładowcy nie są w porządku. Jeśli się nie nauczę, to nie chodzi o to, że czuję się gorszy, po prostu czuję się z tym źle, bo skoro studiuję, to jednak chyba zobowiązuję się do tego, że będę przygotowywał się do różnych zaliczeń. Studiuje się po to, żeby zdobywać wiedzę, a wszelkie zaliczenia powinny w teorii sprawdzać, czy się tę wiedzę zdobywa i rozumie.

Nie studiuje się po to, żeby studiować. Znamy na roku jedną taką osobę, ale nie idzie z nami na IV rok, bo ma na wszystko wywalone - jest od większości z nas starszy o 5 lat, a będzie trzeci raz na trzecim roku farmacji. Jego wybór, ale dla mnie to jest kompletna strata czasu.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:44
W zyciu najpiekniejsza wartoscia jest rodzina. Zycie to nie jest tylko praca.
Nie uważam bynajmniej, że rodzina nie jest ważną wartością w życiu, ale według mnie w życiu trzeba stawiać sobie jakieś cele do zrealizowania. Ktoś, kto się nie rozwija, stoi w miejscu, a kto stoi w miejscu, ten się cofa w stosunku do innych.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:44
Ale studia to nie wyscigi.
Dlatego od pewnego czasu przestałem się przejmować ocenami i skupiam się na tym, żeby spokojnie wszystko zaliczyć. Liczą się tylko wiedza i umiejętności, które zdobędę na studiach.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 00:55
Im wszystkim odbilo w tym srodowisku tym asystentom , co z tego zycia maja ? Ze pracuja I gnebia studentow ?
Nie bronię asystentów-gnębicieli. Natomiast muszę obronić tych, którzy prowadzą badania naukowe. Jeśli ich to kręci, to niech się tym zajmują. Poza tym prawie wszyscy mają swoje rodziny, więc to nie wygląda tak, że żyją samą pracą. Wystarczy poznać kogoś z nich trochę bliżej i poznać ich punkt widzenia. Jeśli ktoś pracuje w kole naukowym pod czyjąś opieką, to na pewno rozumie, o co mi chodzi. Natomiast ktoś, kto zna asystentów i wykładowców tylko z ćwiczeń i wykładów, nadal będzie miał w głowie obraz osoby żyjącej samą pracą. Nie można patrzeć na wszystkich z tylko jednej, osobistej perspektywy.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI ✔ sem. VII ✔ sem. VIII

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 01:31

Dobra ide spac powodzenia . najwazniejsze zeby byc szczesliwym , jak skonczysz studia to to zapewne minie ten zal I gniew . Ja wiem ze to sie nadaje zeby reportaz o tym nakrecic. Ludzie na prawde przez nich choruja . Ale potem na prawde mozna dobrze zarobic I koszystac z zycia . Powodzenia

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1809
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 » 30 wrz 2018, o 13:46

A ja dalej uważam, że życie to nie bajka. Nie ma równości, nie ma sprawiedliwości, a żeby przeżyć, trzeba się starać. Witamy w prawdziwym świecie.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI ✔ sem. VII ✔ sem. VIII

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 18:57

Tak,ale nie za wszelka cene I kosztem rodziny ! Jezeli bd np ojcem Twoje dziecko bd oczekiwalo zebys z nim byl , nie bd mu zalezalo na tym czy Ty zarobisz 30 000 miesiecznie I Cie w ogole nie bedzie w domu , nie bedziesz z nim spedzal czasu . Dziecko potrzebuje ojca , a jak mu go zabraknie moze byc bardzo nieszczesliwe . Dziecko bedzie wolalo nawet nie miec takiego dostatku finansowego , jak ojca nie bd caly czas w domu. Bedzie wolalo zrezygnowac z markowych ciuchow ubran , samochodow , domu. Nie mozna czuc sie nikim jak sie nie skonczy farmacji czy lekarskiego. To jest wszystko marnosc. I tak to sie skonczy. Wartosc ma kazdy czlowiek , nawet zebrak.

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 19:11

-MatMati- pisze:
29 wrz 2018, o 23:48
Nie rozumiem czemu tak piszesz.
Tak jest pomocny , ale pycha jest wlasnie wtedy jak zle traktuje sie innych, tzn ja go zle ocenilam I od razu zostalam zbluzgana, ze mi da w twarz. Nie ma w nim pokory.

hmmm
Posty: 25
Rejestracja: 13 lut 2018, o 22:53

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: hmmm » 30 wrz 2018, o 19:22

Ja mam poprosty inny kregoslup wartosci, staram sie zyc jak uczy Ewangelia . I nie rozumiem ludzi sukcesu . Potem sie obudza z reka w nocniku ze tak na prawde nie maja nic , a najpiekniejsza rzecza jaka zrobily w zyciu to bezinteresowna pomoc drugiemu czlowiekowi.

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1809
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 » 30 wrz 2018, o 20:19

Wydawało mi się, że skończyliśmy dyskusję prowadzącą donikąd i odbiegającą od tematu wątku, ale jeśli tak bardzo chcesz się kłócić, niech będze.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 18:57
Tak,ale nie za wszelka cene I kosztem rodziny !
Punkt widzenia człowieka zmienia się w ciągu życia, więc to, że jestem w tym momencie zapatrzony tylko i wyłącznie w to, żeby skończyć te studia, nie musi znaczyć, że będę po ich ukończeniu zapatrzony tylko i wyłącznie w pracę. Tak trudno to zrozumieć? Nie oceniaj ludzi przez pryzmat kilku wypowiedzi, bo w ten sposób tylko kreujesz nieprawdziwy obraz rzeczywistości, zgodny z Twoimi przypuszczeniami i przekonaniami.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 19:11
Tak jest pomocny , ale pycha jest wlasnie wtedy jak zle traktuje sie innych, tzn ja go zle ocenilam I od razu zostalam zbluzgana, ze mi da w twarz. Nie ma w nim pokory.
Wyobraź sobie skromną osobę, która porusza się między uczelnią i mieszkaniem i na odwrót (to znaczy z nikim się nie spotyka poza zajęciami), wypruwa sobie flaki, żeby ludziom na roku było lżej, i zawsze odpowiada każdemu na pytanie, nawet jeśli jest bardzo zajęta - to ja. Dodatkowo w zeszłym semestrze wszedłem nie z własnej winy w taki stan emocjonalny, w którym chciałem sobie zrobić coś złego. A Ty o mnie w tamtej chwili napisałaś, że jest we mnie pełno pychy". Nic dziwnego, że krew mnie zalała, bo nikt nigdy mnie tak nie obraził w ciągu całego mojego życia. Osobą, która powinna spokornieć, jesteś TY, bo oceniasz ludzi, których wcale nie znasz. Nigdy nie wiesz, z kim masz do czynienia w Internecie. Twoja wypowiedź niezmiernie mnie wtedy zabolała.
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 19:22
Ja mam poprosty inny kregoslup wartosci, staram sie zyc jak uczy Ewangelia . I nie rozumiem ludzi sukcesu . Potem sie obudza z reka w nocniku ze tak na prawde nie maja nic , a najpiekniejsza rzecza jaka zrobily w zyciu to bezinteresowna pomoc drugiemu czlowiekowi.
W tym momencie strzeliłaś sobie w piętę i to niesamowicie mocno - niby starasz się żyć tak, jak uczy Ewangelia, ale doprowadziłaś mnie wczoraj do takiego piekielnego gniewu, że nie da się tego skomentować, a przez to cały dzisiejszy dzień byłem nabuzowany. Możliwe, że Ewangelia tak Ci uderzyła do głowy, że w każdym, kto nie popiera Twojego zdania, widzisz osobę pełną grzechu, bardzo, ale to bardzo złą. No i najlepsze:
hmmm pisze:
30 wrz 2018, o 19:22
[.] bezinteresowna pomoc drugiemu czlowiekowi.
Według Ciebie to piękne, prawda? Ja właśnie tak robię na roku - wypruwam sobie flaki codziennie i od nikogo niczego nie chcę w zamian. A Ty nazwałaś mnie osobą pełną pychy. Przemyśl swoje słowa. Na nic Twoje życie według Ewangelii, skoro swoimi słowami ranisz ludzi i doprowadzasz ich do szału. No i zakończmy wreszcie tę debatę moralną, bo zrobił się z tego straszny offtop.
Farmacja WUM: sem. I ✔ sem. II ✔ sem. III ✔ sem. IV ✔ sem. V ✔ sem. VI ✔ sem. VII ✔ sem. VIII

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post