Fretka Pierwszy dzien w domu

Informacje o naszych tchórzofretkach. Żywienie i rozmnażanie, problemy w hodowli.
livin
Posty: 12
Rejestracja: 7 gru 2009, o 09:14

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: livin » 17 gru 2009, o 09:33

Jeju, jeju.a miałaś poczytać,mówiłam nie będzie kolorowa. Jasne, że jej mini tyle, że trzeba włożyć w to dużo czasu. Mała jest przestraszona, nie rozumie nowej sytuacji. Dziewucha pewnie jest z fermy albo zoologa? Kup malt pate podawaj jej (co drugi dzień po 0,5 cm) niech kojarzy Cię z czymś miłym. Bierz na ręcę, łapka z rękawiczką niech trzyma stwora, gołą ręką głaszcz, musi poznać twój zapach. Nie wykonuj przy niej gwałtownych ruchów,bo może się przestraszyć. Jak śpi to ją miziaj, baw się z nią. Możesz wypróbować sposób, który ja stosowałam (tez mi się trafił taki gryzak, teraz to przytulak) czyli karm ją z ręki, niektórzy są temu przeciwni,bo mała może pomylic Twoją ręke z jedzeniem i wiadomo co, ale myślę, że warto spróbować. Niestety tak to już jest z fretkami, możesz kupić milusińską albo małego szatanka. MOja Lusia nigdy mnie nie udziabała, mam ją odkąd skończyła 8 tyg, zawsze była delikatna. Jak kobietka podrosła to zrobiła się niezależna, niestety ale przytlać się nie luci (chyba że do snu to wtedy trzeba ją podrapać po brzusiu żeby się lepiej spało ), Kozia natomiast jest freciem z adpocji. Wiek w jakim pojwił się u mnie oscyluje gdzieś koło 1-1,5 roku. I uwierz mi z nim na początku było traicznie. Mały był bardzo agresywny, wbijał zebicha i szarpał, przez pierwsze 3 dni zwyczajnie się go bałam, tym bardziej, że nie był już szczeniakiem. Rozpoczoł się między nami proces dogadywania się. I uwierz mi naprawdę warto, bo Kozia jest teraz frecim przytulasem i serwuje najsłodsze buziaczki pod słońcem. Zawsze jak wracam do domu i wypuszczam maluchy to pierwszą rzeczą którą zrobie musi być całus w główke wtedy mogę zabrać się za cokolwiek innego. Pamiętaj też o tym, że w naturze fretek leży podgryznie w zabawie.

Smash_Lady
Posty: 15
Rejestracja: 6 gru 2009, o 11:21

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: Smash_Lady » 17 gru 2009, o 12:52

Bestia jest z domowej hodowli. Gdy w rekawiczkach biore ja na rece to cala sie trzesie. Troszku siem jej boje. Heh czytanie czytaniem a jak zwierzak przylazi do domu tyo wiesz ze bywa roznie. Gdy ja staram sie poglaskac odrazu atakuje. Nie jest zainteresowana zadnymi dzwoniacymi pileczkami, skupia sie tylko na ataku. Gdy daje jej reke do powachania stara sie ja ugrysc. Gdy daje jej z reki jedzenie woli zjesc mojego palca. Pracuje z nia, z lekkim strachem. Nie sadzilam ze tyaki maly zwierzak ma az tyle sily. Ale i tyak nie zamierzam siem poddac. Ogolnie jest troszku lepiej niz wczoraj chociazby.

Smash_Lady
Posty: 15
Rejestracja: 6 gru 2009, o 11:21

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: Smash_Lady » 17 gru 2009, o 14:07

Dobra powiedz mi czy fretka gdy chce sie bawic garbi sie i skacze

livin
Posty: 12
Rejestracja: 7 gru 2009, o 09:14

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: livin » 17 gru 2009, o 18:55

Dokładnie nazywa się to tańcem sw. witam, malutka pewnie wywija na wszystkie strony do tego? a oznacza to, że gówniarzynka jest szczęśliwa i ma ochote na wariacje

Smash_Lady
Posty: 15
Rejestracja: 6 gru 2009, o 11:21

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: Smash_Lady » 17 gru 2009, o 20:56

Uff juz siem balam ze cosik z nia nie tyak albo ze chce atakowac Dokladnie rzuca nia przy tym na wszystkie storny otwiera gebusie i zabki pokazuje. Chowa sie za lozko, potem ja wolam ona wybiega i znow tyak smiesznie skacze z gryziem przy tym bywa roznie. Narazie bawie sie z nia w rekawiczkach bo zdarza sie jej ugrysc za mocno. Nie wymagam od niej zbyt wiele po 3 dniach pobytu ale rozumiem ze jestem na dobrej drodze do oswojenia jej w nowym domu

livin
Posty: 12
Rejestracja: 7 gru 2009, o 09:14

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: livin » 17 gru 2009, o 22:04

Gratulacje, oby mała się zdrowo chowała

kruszek
Posty: 8
Rejestracja: 28 kwie 2010, o 10:14

Re: Fretka Pierwszy dzien w domu

Post autor: kruszek » 28 kwie 2010, o 10:49

Ty się jej nie bój bo skubańce zawsze to wyczuwają.
Moja jak wie, że ktoś się jej boi to zawsze ugryzie:)

Spróbuj jej dawać pastę odkłaczającą na palcuTaką wiesz dla kotów firmy Beaphar albo Gimpeta. One to uwielbiają. Skojarzy sobie Twój palec ze smakołykiem

Trafiłaś albo na dominującego osobnika albo się malec boi jeszcze bardzo. Dużo cierpliwości, miłości i powinno być ok.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post