Konkretny sposób nauki?

Materiały, notatki, ściągi podane przez użytkowników forum. Metody i sposoby nauki do matury z biologii. Wspólna nauka do matury na forum. Rozwiązania zadań, klucze, odpowiedzi.
Medyk 300

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Medyk 300 » 5 mar 2016, o 13:46

Studiujesz - Pracujesz?


Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1811
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Nitrogenium32 » 5 mar 2016, o 14:18

Dr Mateusz pisze:Nie wydaje mi się aby ci ludzie siedzieli i pierdzieli w stołek tylko spędzali po 16-18h dziennie czasami przy eksperymentach, albo książkach.
Ale ty jesteś tylko maturzystą. Jeśli ktoś robi badania, zajmuje się czymś bardzo ważnym itp. - musi na to poświęcić jak najwięcej czasu i sił. Ale, do cholery, nie porównuj się do wybitnych umysłów, skoro nawet podstaw nie znasz. Opanuj podstawy, poszerz je, zdobywaj coraz więcej doświadczenia i dopiero potem pomyśl o jakichś wielkich rzeczach. Na razie jesteś na samym początku, nie wybiegaj aż tak daleko w przyszłość.

Na samym początku nauki trudno stwierdzić osobiście, co się przyda, a co nie. Do pierwszego sprawdzianu z biologii rozszerzonej w II klasie też podchodziłem na zasadzie wykuć wszystko". Ale matura skonstruowana jest tak, że trzeba przede wszystkim zrozumieć ten materiał. Jeśli się zrozumie materiał, trzeba przystąpić do ćwiczenia wykorzystania go w praktyce - zadania ze zbiorów.
Jeśli czegoś nie rozumiesz - staraj się rozwiązać problem samodzielnie, a jeżeli Ci się nie uda - pytaj na forum, na pewno ktoś odpowie, bo po to jest to forum.

(Jeszcze taka rada ode mnie - pierwszy dział z biologii trudno zrozumieć, jeśli nie ma się wiedzy z chemii. O tych wszystkich wiązaniach trzeba uczyć się z książek do chemii, a nie do biologii).

Dalsze samokształcenie, obojętnie w jakiej dziedzinie, wymaga poświęceń. Ale warunkiem koniecznym jest znakomita znajomość podstaw. Obrazowo: nie zrobisz jajecznicy bez jajek. I tyle.
Farmacja WUM: I rok ✔ II rok ✔ III rok ✔ IV rok ✔ V rok ✔

Sokol
Posty: 124
Rejestracja: 16 paź 2015, o 19:19

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Sokol » 5 mar 2016, o 16:26

Dr Mateusz! Fajnie było przeczytać Twoje posty, już dawno nikt tak bardzo nie poprawił humoru mnie i mojej dziewczynie. Pewnie byś odpisał, ale domyślam się, że nie masz czasu. 10h nauki no i jeszcze treningi


Dr Mateusz
Posty: 11
Rejestracja: 4 mar 2016, o 14:28

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Dr Mateusz » 5 mar 2016, o 21:45

Miałem na myśli tutaj rozwój umysłu do takiego stanu. Nie chodziło mi o porównywanie się do nich tylko o rozwinięcie umysłu, aby mógł pracować na takich obrotach. Nigdy nie spędzałem dużo czasu przy książkach ( oprócz czytania książek, ale to były głównie kryminały, książki o treningach, metodach treningowych, dietetyce, lektury szkolne, mimo nie chodzenia do szkoły znałem wszystkie lektury) ale to tylko dlatego, że lubiłem czytać, ale to nie jest to samo co nauka biologii czy chemii. W pewnym sensie, gdy zobaczyłem rozdział sacharadyów i ich rodzajów z początku mnie to przeraziło, ale po chwili zdałem sobie sprawę, że one się potem łączą ze sobą (Oligosacharydy, które powstają z połączenia cząsteczek monosacharydów wiązaniem O-glikozydowym, albo disacharydy, które składają się z 2 cukrów prostych). W pewnym sensie mam to wymagane (ich wzory strukturalne, funkcje) według spisu wymaganych rzeczy na egzamin maturalny, więc warto byłoby je znać.

Aktualnie nauka idzie znacznie lepiej niż 4dni temu. Powoli zaczynam łapać rytm pojmowania takich ilości wiedzy w formie takiej jaką ona jest.


Poprawiłem humor tobie i twojej dziewczynie? Czym? Sądzisz, że siedzę przy komputerze 24/24h? Spędzam czas przy komputerze jedynie podczas wtedy gdy jem posiłki, albo potrzebuje poszukać informacji. Nie rozumiem o ci chodzi? Odpisałem ci już, więc najwyraźniej nie czytasz uważnie postów. Aktualnie żyje sobie z pieniędzy, które zarobiłem. Może nie pozwala mi to kupić samochodu za kilkaset tysięcy, ale mogę sobie spokojnie żyć. Oczywiście mógłbym sobie podnieść standard życia idąc do pracy, ale jeśli mogę to poświęcić na naukę, wolę jednak wybrać naukę niż klepanie pieniędzy na nic". Jeśli nie kupię sobie fajnego samochodu, a za to się nauczę wielu rzeczy to nie wiem co jest lepszym wyjściem.
Poza tym ten temat to nie jest dyskusja na ten temat. Zadałem konkretne pytanie i takich odpowiedzi czytałem. Gdybym chciał poczytać pierdy poczytałbym inne tematy, gdy ludzie trzepią wodę o tym że być może im się zachce coś robić w życiu".

W sumie sam nie wiem czemu o to zapytałem. Internet ma to do siebie, że pełno osób po prostu pieprzy bzdury, a 3/4 osób wszystko obraża. No nic. Czas pokaże czy będzie z tego jajecznica Aktualnie jestem na 5 dniu, więc nie ma co oczekiwać cudów. Być może z czasem mój mózg wskoczy na wyższe obroty i będą mógł pojmować coraz więcej materiału w coraz mniejszym czasie. Na pewno będzie szło łatwiej jak poznam podstawy, bo póki co samych podstaw muszę się uczyć

Argentum
Posty: 313
Rejestracja: 12 kwie 2013, o 18:25

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Argentum » 6 mar 2016, o 00:09

Ja się raczej nie znam. ale Twoje posty pachną mi jakąś chorobą psychiczną. Wiem, że internet to siedlisko wszelkich raków, ale Ty wyznaczasz nowe standardy i stajesz się czerniakiem.

Internet ma to do siebie, że pełno osób po prostu pieprzy bzdury
huehuehuehuehue Nie wiem, czy wiesz, ale ostatnimi czasy, Twoje tasiemce są chyba w rankingu top głupota biologa. Niewiele się tu dzieje, ale jak widać, czasem warto zajrzeć, by odebrać swoją porcję zażenowania.

Pogadamy po maturze. tymczasem, idę się uczyć. Jeszcze wcześnie, jeszcze tyle można zrobić!

Dr Mateusz
Posty: 11
Rejestracja: 4 mar 2016, o 14:28

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Dr Mateusz » 6 mar 2016, o 09:16

Argentum pisze:Ja się raczej nie znam. ale Twoje posty pachną mi jakąś chorobą psychiczną. Wiem, że internet to siedlisko wszelkich raków, ale Ty wyznaczasz nowe standardy i stajesz się czerniakiem.

Internet ma to do siebie, że pełno osób po prostu pieprzy bzdury
huehuehuehuehue Nie wiem, czy wiesz, ale ostatnimi czasy, Twoje tasiemce są chyba w rankingu top głupota biologa. Niewiele się tu dzieje, ale jak widać, czasem warto zajrzeć, by odebrać swoją porcję zażenowania.

Pogadamy po maturze. tymczasem, idę się uczyć. Jeszcze wcześnie, jeszcze tyle można zrobić!
Dodatkowo każdy napisał tutaj o zakresie programowym na CKE/OKE, ale jakoś ciężko go znaleźć na stronie OKE/CKE. Mógłby ktoś podać mi konkretny link? Znalazłem zakres programowy na innej stronie, ale na OKE/CKE nie mogę go znaleźć. Czy to nie jest może tak, że ktoś coś usłyszał i potem każdemu mówi, że można znaleźć, a sam nawet nie wie gdzie szukać?

Cóż pozostaje mi tylko powiedzieć po twoich wypowiedziach, że jest w tobie dużo zawiści. Nie wiem czy to przez co, że może w życiu niezbyt ci się powodzi, czy to przez coś innego. Uważasz się za jakiegoś Bożka FORUM będąc jednocześnie anonimowym. Całkiem zabawne. Jeśli masz kiedykolwiek zamiar kogoś krytykować/obrażać to po pierwsze uzupełnij swój profil tak aby nie był anonimowy. Wstaw swoje zdjęcie, dane osobowe, wtedy może twoje wiadomości będą miały jakikolwiek wydźwięk. Tak aktualnie wyglądasz na jakiegoś sfrustrowanego grubasa czy tam grubaskę, niezbyt mnie to interesuje. Być może dla Ciebie stanie w aptece po farmacji to szczyt marzeń, ale cóż. Lepiej stukać w klawiaturę na forum biologa swoimi dennymi postami

Dr Mateusz
Posty: 11
Rejestracja: 4 mar 2016, o 14:28

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Dr Mateusz » 6 mar 2016, o 09:17

Dodatkowo każdy napisał tutaj o zakresie programowym na CKE/OKE, ale jakoś ciężko go znaleźć na stronie OKE/CKE. Mógłby ktoś podać mi konkretny link? Znalazłem zakres programowy na innej stronie, ale na OKE/CKE nie mogę go znaleźć. Czy to nie jest może tak, że ktoś coś usłyszał i potem każdemu mówi, że można znaleźć, a sam nawet nie wie gdzie szukać?

Tak aby moje pytanie nigdzie nie uciekło.

Anka.pl
Posty: 7
Rejestracja: 28 gru 2008, o 14:38

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Anka.pl » 6 mar 2016, o 21:11

W linku poniżej podstawa programowa, patrz etap IV
podstawa-programowa.pdf
(930.17 KiB) Pobrany 22 razy
Egzamin maturalny z biologii sprawdza, w jakim stopniu absolwent spełnia wymagania
z zakresu biologii określone w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla IV etapu
edukacyjnego
w zakresie rozszerzonym i podstawowym. Zadania w arkuszu egzaminacyjnym
mogą również odnosić się do wymagań przypisanych do etapu III (gimnazjum).
Podstawa programowa dzieli wymagania na ogólne i szczegółowe. Wymagania ogólne – jako
syntetyczne ujęcie nadrzędnych celów kształcenia – informują, jak rozumieć
podporządkowane im wymagania szczegółowe, które odwołują się do ściśle określonych
wiadomości i umiejętności.
Biologia.pdf
(1.49 MiB) Pobrany 21 razy
Mam nadzieję, że oto chodzi Sama szukałam tych rozpisek w necie, i to jedyne, co mam

Dr Mateusz
Posty: 11
Rejestracja: 4 mar 2016, o 14:28

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Dr Mateusz » 7 mar 2016, o 10:37

Bardzo dziękuje za odnośniki do linków. Też to znalazłem, ale to wydaje się takie trochę hmm. Obecnie korzystam z wykazu zagadnień z innej strony. Wszystko tam jest wyszczególnione, więc jakby to powiedzieć. Nie trzeba czytać aż tyle co w tych linkach w których podesłałaś, z kolei to z czego ja korzystam wydaje się być po raz kolejny przebudowane wiedzą". Przykładowo tutaj mamy:
Związki chemiczne budujące organizmy oraz pozyskiwanie i wykorzystanie
energii. Uczeń:
1) wymienia najważniejsze pierwiastki budujące ciała organizmów i wykazuje
klu czo wą rolę węgla dla istnienia życia

Z kolei zaraz na byle jakim teście mamy pytania odnośnie niedoborów pierwiastków itp. Być może jest to zawarte w dziale metabolizm", ale z kolei w moich książkach jest to już na początku i jeszcze bardziej rozłożone na czynniki w dziale metabolizm", ale znów wydaje mi się, że moja rozpiska jest ponad program. Z kolei tak samo u siebie mam wszystkie wzory strukturalne i niektóre pierścieniowe, a tutaj znów brak. tylko takie coś:
wyróżnia podstawowe grupy związków chemicznych występujących
w żywych or ga nizmach (węglowodany, białka, tłuszcze, kwasy nukleinowe,
witaminy, sole mi ne ralne) oraz przedstawia ich funkcje
Aktualnie rozwiązałem parę zadań według jakiegoś egzaminu przykładowego według CKE czy OKE. Uzyskałem nawet 11/14 punktów. Nie jest źle, jak kilka dni nauki (chociaż mam już pogląd jak wyglądają takie zadania). Straciłem 2 pkt chociażby na tym, że zaznaczyłem iż glukoza stanowi związek wyjściowy do tworzenia cukrów bardziej złożonych ( w końcu tworzy się z niej potem maltozę,laktozę, sacharozę, glikogen itd.) a z kolei aldehyd glicerolowy jako podstawowe źródło energii w organizmie, bo z kolei ten jest produktem pośrednim oddychania tlenowego, albo fotosyntezy. W moim vademecum nic nie ma o glukozie jako podstawowym źródle energii w organizmie. Cóż wynika, że muszę korzystać z więcej niż jednego źródła informacji( albo znajdzie się to w kolejnych działach).

Swoją drogą, jeśli np:. Czy wymagane jest znanie wzór strukturalnych i pierścieniowych na pamięć (z mojego wykazu- znalezionego w internecie wychodzi, że trzeba je znać, z kolei na przykładowym egzaminie nie spotkałem czegoś takiego). Dodatkowo jeśli mam wzór strukturalny a pierścieniowy np. glukozy.

Czyli glukoza ma mniej więcej coś takiego. po prawej stronie OH-H ( na strukturze pierścieniowej) to z kolei zaraz poniżej ma H-OH, a z kolei na wzorze strukturalnym jest cały czas H-C-OH, H-C-OH i nie ma tu znaczenie kolejność, ale z kolei w wzorach pierścieniowych te cząsteczki są rozłożone inaczej czyli raz jest OH na górze, a raz na dole, ale z kolei jeśli na wzorze strukturalnym nie ma to znaczenia, to czy będzie to miało znaczenie na strukturze pierścieniowej?

Medyk 300

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Medyk 300 » 7 mar 2016, o 12:19

Nie pisz takich eseji, bo nikomu nie chce się tego czytać np. mnie


Argentum
Posty: 313
Rejestracja: 12 kwie 2013, o 18:25

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Argentum » 7 mar 2016, o 13:21

Argentum pisze:Ja się raczej nie znam. ale Twoje posty pachną mi jakąś chorobą psychiczną. Wiem, że internet to siedlisko wszelkich raków, ale Ty wyznaczasz nowe standardy i stajesz się czerniakiem.

Internet ma to do siebie, że pełno osób po prostu pieprzy bzdury
huehuehuehuehue Nie wiem, czy wiesz, ale ostatnimi czasy, Twoje tasiemce są chyba w rankingu top głupota biologa. Niewiele się tu dzieje, ale jak widać, czasem warto zajrzeć, by odebrać swoją porcję zażenowania.

Pogadamy po maturze. tymczasem, idę się uczyć. Jeszcze wcześnie, jeszcze tyle można zrobić!
DD

Polecam Ci farmację, jeśli wytrzymasz tam rok, to pobiegnę, by Ci pogratulować. Nie rozumiem uszczypliwych komentarzy wobec farmaceutów/studentów farmacji. Minimalnie rozumiem te lekarskie". Ale nigdy nie zrozumiem osoby, która nawet nie ma matury z chemii/biologii, a już wsiada na farmację. Tak! Dla niektórych, to jest szczyt marzeń. Zdobyć solidne wykształcenie i mieć niesamowitą wiedzę. To dużo. A to, że farmaceuta ma w Polsce takie, a nie inne prawa. to przykre. Na zachodzie jest inaczej.

Serio, nie chce mi się ani Ciebie czytać, ani z Tobą dyskutować. Jak zawalisz maturę, to wtedy co najwyżej będę mógł pocisnąć z Ciebie bekę. Na dzień dzisiejszy, jesteś okresowym pasożytem biologa, pojawiającym się w okresie ziomowo-wiosennym.

Medyk 300

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Medyk 300 » 7 mar 2016, o 14:03

Dr. Mateusz

Zejdź Snickersa


Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1811
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Konkretny sposób nauki?

Post autor: Nitrogenium32 » 7 mar 2016, o 15:40

Argentum pisze:Nie rozumiem uszczypliwych komentarzy wobec farmaceutów/studentów farmacji. Minimalnie rozumiem te lekarskie". Ale nigdy nie zrozumiem osoby, która nawet nie ma matury z chemii/biologii, a już wsiada na farmację. Tak! Dla niektórych, to jest szczyt marzeń. Zdobyć solidne wykształcenie i mieć niesamowitą wiedzę. To dużo. A to, że farmaceuta ma w Polsce takie, a nie inne prawa. to przykre. Na zachodzie jest inaczej.
Tu się z kolegą zgodzę. Są ludzie, których nie kręcą ludzkie wnętrzności i grzebanie w nich, ale za to pasjonuje ich chemia, leki, rośliny itp. Perspektywy po farmacji są bardzo szerokie i wkurwia mnie trochę, jeśli ktoś uparcie twierdzi, że farmaceuta to sprzedawca w aptece, który na studiach poznaje tylko obsługę kasy fiskalnej.

Bardzo mnie też wkurwia to, że wiele lekarzy uważa się za Bogów, za ludzi wszechmogących, i przez to stawiają farmaceutów na samym dole. Jeśli ktoś dąży do czegoś właśnie takiego - niech mocno spokornieje.
Farmacja WUM: I rok ✔ II rok ✔ III rok ✔ IV rok ✔ V rok ✔

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post