Miliony małych kupek...

¯abka

Miliony maŁych kupek...

Post autor: ¯abka » 11 lip 2007, o 18:44

Miałam Totiego juŻ 7-11 razy na rękach i ciagle robi kupki nie wiem czy to normalne idzie gdzieś znowu to samo ! Chyba stres. ja juŻ nie wiem proszę o poradę

Kiara
Posty: 733
Rejestracja: 7 gru 2006, o 09:09

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: Kiara » 11 lip 2007, o 19:33

Szynszyl gdy się stresuje lub boi to robi nachalnie kupki.W wielu przypadkach możesz to dojrzeć np.gdy chcesz go złapać to na jego miejscu pozostaje kupka odchodów.nie bój się,jesli kupki są twarde to wszystko oki.

muppet
Posty: 413
Rejestracja: 17 lip 2006, o 23:15

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: muppet » 11 lip 2007, o 20:05

Żabko, a czy ty wiesz że szynszyle nie robią jednej duzej kupy raz dziennie tylko wiele małych i to wszędzie? I że wystarczy je pozamiatać albo odkurzyć? I że nie śmierdzą?

nakrecona_malpa
Posty: 159
Rejestracja: 11 kwie 2007, o 16:30

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: nakrecona_malpa » 11 lip 2007, o 20:06

temat kupy byłjuz na tym forum poruszany,

Szynszyle prodykują kupki na okrągło (gdzieś nawet wyczytałam że nawet przez sen) one tego nie kontrolują ( tak samo króliki) dawki kupek sie zwiększają gdy szynszyl się poruszą lub denerwuje wtedy zwiększa się przemiana materi i tym samym ilośćmin na rękach

dream
Posty: 266
Rejestracja: 13 cze 2007, o 09:59

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: dream » 11 lip 2007, o 21:50

a moj Filip nie robi kup tylko na moich rękach, wszędzie indziej strzela jak z armaty

nakrecona_malpa
Posty: 159
Rejestracja: 11 kwie 2007, o 16:30

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: nakrecona_malpa » 12 lip 2007, o 08:50

widocznie go krótko na rękach trzymasz (z reszta tak jak ja) i ci niezdąża nasrać. Powyżej kilku minut (ok3-5) nie ma takiej siły żeby bobek nie wylazł (no chyba że szynszyl nic nie jadł) Tak już mają te zwierzaczki a jak sie denerwują to juz wogle garść jak nic sie uzbiera

¯abka

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: ¯abka » 12 lip 2007, o 10:09

Dzięki juz nie robi ich aŻ tylu. Dzisiaj prawie wcale

dream
Posty: 266
Rejestracja: 13 cze 2007, o 09:59

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: dream » 12 lip 2007, o 23:14

nakrecona_malpa pisze:widocznie go krótko na rękach trzymasz (z reszta tak jak ja) i ci niezdąża nasrać. Powyżej kilku minut (ok3-5) nie ma takiej siły żeby bobek nie wylazł (no chyba że szynszyl nic nie jadł) Tak już mają te zwierzaczki a jak sie denerwują to juz wogle garść jak nic sie uzbiera

wcale nie moj czasami jak ma ochotę to siedzi i z 10-20 min i bobków nie robi.
ale za to nadrabia jak tylko pojdzie pobiegać.

nakrecona_malpa
Posty: 159
Rejestracja: 11 kwie 2007, o 16:30

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: nakrecona_malpa » 13 lip 2007, o 06:50

to bardzo dziwne. musisz mieć jakiegoś wyjątkowego szynszyla

dream
Posty: 266
Rejestracja: 13 cze 2007, o 09:59

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: dream » 13 lip 2007, o 10:32

nakrecona_malpa pisze:to bardzo dziwne. musisz mieć jakiegoś wyjątkowego szynszyla
nie wyjątkowego, poprostu, jak śpi to tez rzadko robi kupy, a na rękach jest w takiej fazie hmm. otumanienia

Kiara
Posty: 733
Rejestracja: 7 gru 2006, o 09:09

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: Kiara » 13 lip 2007, o 10:51

Mój kupki robi nawet na rekach i nie jest to wcale dziwne zjawisko
Jedynie samica robi je więcej niz norma przewiduje,bo jeszcze sie do nas nie przyzwyczaiła a poza tym jest strasznym singlem

Szyszek1993
Moderator
Posty: 808
Rejestracja: 25 sty 2007, o 13:18

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: Szyszek1993 » 13 lip 2007, o 10:52

nakrecona_malpa pisze:to bardzo dziwne. musisz mieć jakiegoś wyjątkowego szynszyla
Mój równiez nie raz wali bobkami an potęgę, znów innym razem siedzi mi na rękach przez dłuższya czas i nic nie zrobi. Dobrze jedank że te kupki sa twarde a nie takie mieciutkie, rozmazujące sie na podłodze!

nakrecona_malpa
Posty: 159
Rejestracja: 11 kwie 2007, o 16:30

Re: Miliony maŁych kupek...

Post autor: nakrecona_malpa » 16 lip 2007, o 07:14

ja nie zauważyłam jakiejś szczególnej różnicy miedzy ilością bobków jak jest na rękach czy na wybiegu. Z mojego to sie taka bestia upierdliwa sie zrobiła.nic go kompletnie nie stresuje i pewnie dlateg nie ma różnicy w ilości kupek.wolałam jak na początku wystarczyło spojrzenie i uciekał.a teraz to poprostu utrapienie, po tych kilku miesiącach to nie ma dla niego miejsc niedostępnych, tak że jeśli chodzi o sprzątanie tych kup to mam WIELKI KŁOPOT bo po 1 przebieżce są wszędzie
Ostatnio zmieniony 16 lip 2007, o 08:28 przez nakrecona_malpa, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post