oswajanie szynszyla

muppet
Posty: 413
Rejestracja: 17 lip 2006, o 23:15

oswajanie szynszyla

Post autor: muppet » 8 kwie 2007, o 19:38

Gdy się już zdecydujemy wybrać szynszyla, który nie miał kontaktu z człowiekiem możemy się spodziewać, że oswojenie go sprawi nam troszkę kłopotów. Będzie to ogromny stres zarówno dla właściciela jak i dla zwierzęcia. Nie należy się jednak poddawać i rezygnować po pierwszych porażkach.

Na początku szynszyla będzie się bała i chowała przed ręką. Jeżeli w klatce umieścimy schron, szynszyla schowa się tam jak tylko włożymy rękę do klatki i nie będzie chciała wyjść. Jak będziemy chcieli ją stamtąd wyciągnąć zacznie prychać i może nas ugryźć. Jeżeli nie dacie jej schronu należy pamiętać, aby klatka stała w miejscu gdzie w dzień nikt nie będzie zwierzęciu przeszkadzał, a w klatce musi mieć zaciszne miejsce np. pod półeczką gdzie może się schować.

Zwierzęcia nie należy chwytać na siłę całą ręką na początku oswajania. Najpierw można je troszeczkę pogłaskać po łapce lub pod bródką. Przy pierwszych kontaktach trzeba zawsze mieć w ręce orzeszka Fistaszka najlepiej w łupinie, rodzynka, kawałek figi, suszone jabłuszko lub suszonego banana (tzw. chipsy bananowe), ziarenko słonecznika lub pestkę z dyni. Gdy szynszyla zwęszy smakołyk po jakimś czasie strach jej minie i weźmie go. Podczas gdy łakomczuch będzie się chrupaniem orzeszka można próbować pogłaskać ją za uszkiem i po łapkach. Nie wolno wykonywać gwałtownych ruchów, bo może ją to wystraszyć.

Szynszyle nie znoszą dotykania wąsów.

Nie wolno się bać zwierzęcia i nawet jak prycha, czy ugryzie nie należy się tym przejmować. Trzeba się na to przygotować, aby nie przestraszyć się i nie zabrać gwałtownie ręki. Szynszyla po pewnym czasie stwierdzi, że nie pokona przeciwnika, a próby odstraszenia go nie przynoszą efektów i nikt nie robi jej krzywdy. Nauczy się także, że ręka w klatce oznacza coś pysznego i gdy ją włożymy do klatki będzie sprawdzać, co w niej jest. Każde zwierze da się przekupić z tym, że jedne szybciej, a drugie wolniej.

Po jakimś czasie, gdy szynszyla przekona się, że nie grozi jej nic złego można ją capnąć i troszkę powyciskać. Ten czas zależy od opiekuna i pupila, ale nie należy zwlekać zbyt długo z braniem szynszyla na ręce. Szynszyla będzie się sprzeciwiać, ale po pewnym czasie się uspokoi. Jeśli nie będzie się konsekwentnym i zaniecha się częstego brania na ręce na początku to potem może być kłopot z wyciągnięciem zwierzęcia z klatki, gdy zajdzie taka potrzeba, będzie się bronić wszystkimi sposobami.

Gdy mamy już złapane zwierzę możemy dać mu coś dobrego. Branie na ręce będzie się wówczas przyjemnie kojarzyło. Z początku szynszyla może nie brać nic do jedzenia, gdy jest na rękach, ponieważ jest zdenerwowana.

Przy każdym kontakcie z szynszylą należy wymawiać jej imię (wielokrotnie), a gdy podajemy smakołyk z ręki lub gdy zwierzę je coś można wymawiać hasło (np. pyszne, pyszne,) które ma oznaczać coś dobrego. Nauczy się wówczas kojarzyć dany dźwięk ze smakołykiem. Każdy zwierz to łakomczuch i będzie do nas przychodzić z najdalszych kątów, gdy usłyszy dźwięk oznaczający smakołyk.

Nie wolno oszukiwać szynszyla i łapać go po czy zamykać w klatce, gdy przyjdzie zawołany na coś dobrego, gdyż zacznie mu się ten dźwięk przykro kojarzyć. Nie wolno wołać go napyszne", a potem nic nie dać, zawsze trzeba mieć coś w ręce, co zwierze lubi, nawet gdyby miało tego nie wziąć.

(info pochodzi z jednej ze stronek o szynszylach)

Kiara
Posty: 733
Rejestracja: 7 gru 2006, o 09:09

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Kiara » 9 kwie 2007, o 10:43

Większość z tych porad się sprawdza (potwierdzono nie klinicznie lecz w domu).Dobrze je stosować,co bardzo ułatwia stosowanie.Dobrze muppet, że o tym pomyślałaś.Brawo.

[ Dodano: Pon Kwi 09, 2007 11:44 ]
Mały błąd.

Dobrze je stosować,co bardzo ułatwia oswajanie.

Chyba mam jakiś wirus klawiaturowy.

Szyszek1993
Moderator
Posty: 808
Rejestracja: 25 sty 2007, o 13:18

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Szyszek1993 » 11 kwie 2007, o 09:12

Tak bardzo przydatne porady które naprawdę dają fekty w dość szybkim czasie! To prwda że szynszyl dla smakołyka zrobi praktycznie wszystko!Muppet dobry i przydatny pomysł na temat!

Awatar użytkownika
Agusia
Posty: 195
Rejestracja: 22 paź 2004, o 01:00

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Agusia » 13 kwie 2007, o 01:57

Muppet, super, że pomyślałaś o założeniu takiego tematu. Szynszyle ostatnio stały się bardzo popularnymi zwierzątkami hodowanymi w dom, a - niestety - nie wszyscy wiedzą jak się z nimi obchodzić. Bardzo przyda się taki poradnik .

Szyszek1993
Moderator
Posty: 808
Rejestracja: 25 sty 2007, o 13:18

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Szyszek1993 » 13 kwie 2007, o 07:45

Oj tak. Dużo osób kupuje je nie mając o nich zielonego pojęcia! Widać to po zadawanych pytankach i opowiatkach. Nie zapomne tego jak ktoś opisał na forum że chciał wykąpac szynszyla w misce z wodą ipłynem zamiast w pyle!

Młody Almighty
Posty: 2
Rejestracja: 17 kwie 2007, o 21:53

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Młody Almighty » 17 kwie 2007, o 22:31

Ja akurat miałem fart bo dostałem szylki, to znaczy mój tato dostał od właściciełki schroniska (podobno dostała kiedyś szynszyle i jej się rozmnożyły i nie miała co z nimi zrobić ) i dała mojemu tacie ,chyba wcale sie nie bały, narazie gryzą gdy się je wkurzy ale tak to dają się brać na ręce to chyba dobrze

Szyszek1993
Moderator
Posty: 808
Rejestracja: 25 sty 2007, o 13:18

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Szyszek1993 » 18 kwie 2007, o 16:43

To się ciesz że sa takie milutkie i nie wystraszone bo większośc z szynszyli jest dośćdzika z początku!

Kiara
Posty: 733
Rejestracja: 7 gru 2006, o 09:09

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Kiara » 18 kwie 2007, o 18:14

Narazie to normalne zachowanie ale staraj się ich nie denerwować.Będą potem ciebie źle kojarzyć.

Effcia

Problem z szynszylem

Post autor: Effcia » 6 maja 2007, o 21:11

teraz odejde od tematu. mialam juz ok 8 szynszyli i wsyztskie po krutkim czasie mi zdychalyz jakis dziwnych okolicznosciach np. utopila sie w wannie , zostala przygniciona przez tapczan itp ale bardzo kochalam te szynszyle i niewiem jak to sie stalo bardzo po tym wsyztskim rozpaczalam ale one zdychaly po krutkim czasie pobytu. powiem ze wsyztskie 7 szynszyli bylo ze sklepu zoologicznego i wsyztskie jakos krutko zyly . teraz mam szynszyla ktory jest juz u mnie ok 3 lat a nie kupilam go w zoologicZnym sklepie tylko dostalam od kolezanki ktrora miala zynszyle i urodzila. teraz wsyztsko jest swietnie kochm mojego pupilka ponad zycie jest jakby moim przyjaciellem . muj pupilek - wezyrek bardzo lubi cieplo spi mi w nogach pod koldra nie wiem dlaczego czy one lubia cieplo wezyrek nie jest za bardzo towarzyski ma mała klatke naprawde mala i ma duzy sloik w ktorym spi. jest bardzo kochany i jest ulubiencem mojej mamy taty cioci i przyjaciolki. lubi labiryny i cisze w dzien bo w koncu musi sie wyspac by w nocy uzadzic zabawe np skacze po klatce popiskuje jakby mnie wola do zabawy . niestety nie jest on czesto puszczczany z powodu mojego braku czasu i braku zainteresowania zajmuje sie nim jak tylko czesto moge bardzo go kocham i chcialabym jakos zmienic jego zycie tylkonie wiem jak zeby byl bardziej towarzyski zywy i zeby sie bardziej oswoił 8) czekam na odpowiedzi


Moderator:Polecam wejść na tematOswajanie szynszyla".
Ostatnio zmieniony 7 maja 2007, o 14:22 przez Effcia, łącznie zmieniany 2 razy.

arasari:)
Posty: 37
Rejestracja: 7 maja 2007, o 10:20

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: arasari:) » 7 maja 2007, o 15:00

hmm. nie jestem pewna bo ja swojego szynszulka mam dopiero 3 dzien. ale jak ktos do mnie przyjdzie kolega lub kolezanka probuje go do nich oswoic wypuszczajac z kaltki na wyznaczony teren. robimy mu jakies przeszkody z naszych now lub rak zeby po nich biegala. po pewnym czasie coraz czesciej do nas przychodzi wskakuje na nogi wogole troche chodzi po nas pozniej sie bardziej oswaja i prawie bez obaw podchodzi i sobie chodzi po nas:) ty tez tak mozesz sprobowac (jesli o takie cos ci chodzilo).

Awatar użytkownika
Agusia
Posty: 195
Rejestracja: 22 paź 2004, o 01:00

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Agusia » 9 maja 2007, o 00:06

Effcia, napisałaś, że masz małą klatkę. MUSISZ wypuszczać obowiązkowo szynszylka na bieganie! Znajdź na to czas - przynajmniej godzinę dziennie! Może nie wiesz, ale problemy zdrowotne szynszyli biorą się po części przez to, że szynszyl miał za mało ruchu! Więc jeśli - jak mówisz - kochasz swojego szynszylka, to zadbaj o jego zdrowie pozwalając mu pobiegać.

Szyszek1993
Moderator
Posty: 808
Rejestracja: 25 sty 2007, o 13:18

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Szyszek1993 » 10 maja 2007, o 11:42

Effcia pisze:wezyrek nie jest za bardzo towarzyski ma mała klatke naprawde mala i ma duzy sloik w ktorym spi.
Jeśli rzadko go puszczasz to muisz sprawić sobie większą klatkę albo wypuszczać go na bieganie!
Effcia pisze:niestety nie jest on czesto puszczczany z powodu mojego braku czasu i braku zainteresowania zajmuje sie nim jak tylko czesto moge bardzo go kocham i chcialabym jakos zmienic jego zycie tylkonie wiem jak zeby byl bardziej towarzyski zywy i zeby sie bardziej oswoił
Skoro nie interesuje cię to zwierzatko to po co po śmierci 7szyszorków wzięłaś do siebie jeszcze jednego. Musisz się nim zacząć interesować i znajdż koniecznie dla niego więcej wolnego czasu. Nic dziwnego że jest osowiały i nie ejst do ciebie przywiązany!

Miracle

Re: oswajanie szynszyla

Post autor: Miracle » 11 maja 2007, o 00:34

Hej!
Mam szynszyle od kilku dni.W sklepie powiedzieli mi z jest jeszcze mloda i przez najblizsze kilka tygodni mam podawac jej tylko suchy pokarm, zadnychsmakolykow". Jak mam w takim razie ja oswajac i przyzwyczajac do siebie?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post