Do studentów!

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
searafina
Posty: 117
Rejestracja: 2 maja 2006, o 08:10

Do studentów!

Post autor: searafina » 19 cze 2006, o 17:14

Kochani studenci medycyny chciałabym uzyskac od was szczere odpowiedzi dotyczące tego jak naprawde jest na tych studiach.Czy rzeczywiście ,jak wszyscy strasza ,jest mnóstwo nauki i na nic nie ma sie czasu(nawet na sen)?Czy trzeba czytac naprawde bardzo trudne i grube książki?Jacy są wykładowcy?Czy zwykły przecietny człowiek może poradzic sobie na tych studiach?No i czy naprawdę anmatomia jest najgorszym przedmiotem? Bede wdzieczna za szczere odpowiedzi.Bardzo chciałabym isc na lekarski, ale boje sie ze sobie nie poradzę, ze ta nauka mnie przytłoczy itd.

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 19 cze 2006, o 19:08

searafina pisze:Kochani studenci medycyny chciałabym uzyskac od was szczere odpowiedzi dotyczące tego jak naprawde jest na tych studiach.Czy rzeczywiście ,jak wszyscy strasza ,jest mnóstwo nauki i na nic nie ma sie czasu(nawet na sen)?Czy trzeba czytac naprawde bardzo trudne i grube książki?Jacy są wykładowcy?Czy zwykły przecietny człowiek może poradzic sobie na tych studiach?No i czy naprawdę anmatomia jest najgorszym przedmiotem? Bede wdzieczna za szczere odpowiedzi.Bardzo chciałabym isc na lekarski, ale boje sie ze sobie nie poradzę, ze ta nauka mnie przytłoczy itd.
Wszystko zalezy od uczelni.
Czytac trzeba i grube ksiazki. Uczyc sie tez trzeba bardzo duzo. W koncu bedac lekarzem nie zawsze ma sie czas na sprawdzenie tego czy owego.trzeba czasem podejmowac bardzo szybkie decyzje a to wymaga wiedzy i pewnosci ze sie ja ma.
Medycyna nie jest dla zwyklych, przecietnych ludzi. Gdyby tak bylo nie mielibysmy tak wielkiego procentu ludzi niedostajacych sie badz odpadajacych na tym kierunku. Medycyna to przedewszystkim wielka wiedza i umiejetnosc logicznego myslenia. Lekarz jest w pewnym sensie dedektywem. Z kilku informacji musi postawic diagnoze wyciagnac jakis wniosek. Choc jest tu duzo pamieciowki jednak medycyna nie jest nauka dla kujonow. Samo zapamietanie nawalu materialu nie wystarczy. Trzeba miec analityczny umysl. Co do anatomii to zalezy od wykladowcy, grupy, cwiczen i osobistych preferencji. Niektorzy ludzie maja np. bardzo wizualna i przestrzenna wyobraznie i dla nich nauka anatomii jest przyjemnoscia. Zajecia tez sa bardzo ciekawe, czesto czlowiek czuje sie jak jakis odkrywca.i wiadomo ze jak cos cie interesuje to staje sie to duzo latwiejsze. Niemniej nie jest to latwy kierunek i czasami faktycznie brak jest czasu na zwykle czynnosci fizjologiczne. Ale da sie przezyc. Za to specjalizacja .to jest oboz przetrwania.ale to juz inna bajka.

Awatar użytkownika
Vinci
Posty: 991
Rejestracja: 20 sty 2006, o 21:54

Re: Do studentów!

Post autor: Vinci » 19 cze 2006, o 19:35

Za to specjalizacja .to jest oboz przetrwania.ale to juz inna bajka.
mozesz cos wiecej o tym napisac?

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 19 cze 2006, o 19:53

Vinci pisze:
Za to specjalizacja .to jest oboz przetrwania.ale to juz inna bajka.
mozesz cos wiecej o tym napisac?
O tym jak ciezko jest zrobic specjalizacje w naszym kraju pisalam juz na forum.na szczescie mnie to nie dotyczy.ale ogolnie specjalizacja to wyzwanie. Najpierw, bez wzgledu na to czy chcesz byc lekarzm w Polsce czy za granica musisz bardzo dobrze zdac egzamin na licencje. Wynik tego egzaminu decyduje o tym na jak dobra specjalizacje bedziesz mogl sie udac. Czesto czujesz sie tak jakbys od nowa zdawal egzaminy wstepne. Malo tego w wiekszosci wypadkow jest jeszcze rozmowa kwalifikacyjna. W Polsce jest troche do bani z tym ze specjalizacje trwaja tak strasznie dlugo. Ze np. zeby zostac kardiochirurgiem trzeba najpierw zrobic interne, nie ma tak jak na zachodzie bezposredniej specjalizacji. Druga rzecz to to ze bedac rezydentem(czyli w trakcie specjalizacji) jestes traktowany jak maszyna. Nie musisz spac, jesc, nie dotyczy ciebie fizjologia i jestes stale pod telefonem.Zdazaja sie dni kiedy jestes na nogach po 16 godzin. Najgorsze jest to ze mimo zmeczenia musisz sie trzymac i dawac z siebie wszystko, i za zadne skarby swiata pomylki nie wchodza w gre. To jest na prawde oboz przetrwania. Chloniesz informacje w zastraszajacym tepie, jestes stale zmeczony i marzysz o wakacjach. Do tego robisz za jeszce bardziej g++++ne pieniadze i trwa to minimum 4 lata. Jesli planujesz zalozyc rodzine, to prosciej to zrobic na 5-6 roku studiow niz podczas specjalizacji, bo po prostu nie masz na nic czasu.

Seul
Posty: 84
Rejestracja: 21 mar 2006, o 17:05

Re: Do studentów!

Post autor: Seul » 19 cze 2006, o 21:21

dr kicia rozumiem, że jesteś medstudentką, bądź już nie.
jaką masz/masz zamiar mieć specjalizacje?

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 19 cze 2006, o 21:52

Seul pisze:dr kicia rozumiem, że jesteś medstudentką, bądź już nie.
jaką masz/masz zamiar mieć specjalizacje?
marzę o chirurgii rekonstrukcyjnej ale zobaczymy co z tego wyjdzie

Seul
Posty: 84
Rejestracja: 21 mar 2006, o 17:05

Re: Do studentów!

Post autor: Seul » 19 cze 2006, o 21:58

chodzi Ci o gałąź (gałęź?) chirurgii plastycznej?
brak ucha, nosa etc. i Ty rekonstruujesz?

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 19 cze 2006, o 22:12

Seul pisze:chodzi Ci o gałąź (gałęź?) chirurgii plastycznej?
brak ucha, nosa etc. i Ty rekonstruujesz?
no cos w tym stylu.
tak na prawde to mozna zrobic specjalizacje plastic and reconstructive surgery tylko ze ja az tak bardzo nie palam checia poprawiania bogatym i rozpieszczonym paniom biustu. Wolalabym np. naprawic wyglad twarzy dziecka po wypadku.i w tym wlasnie chce sie wyspecjalizowac. Zreszta wiekszosc lekarzy tutaj specjalizuje sie w jednej bardzo waskiej dziedzinie. Nawet plastycy zazwyczaj robia tylko jeden rodzaj operacji np. rhinoplasty dlatego jest tak wielu wspanialych specjalistow.wiadomo im bardziej sie jest uniwersalnym tym gorzej sie robi pewne rzeczy bo w sumie robi sie wszystko w miare przyzwoicie ale nic najlepiej. Ja chce wybrac cos i robic to najlepiej.nie wiem jednak co wybiore bo mam jeszce na to duzo czasu. W koncu wie sie dopiero jak sie czegos sprubuje. Na dwoch ostatnich latach jak sie robi rotacje zaczyna czlowiekowi switac co mu sie tak najbardziej podoba.
Mi sie spodobala chirurgia bo jestem w pewnym sensie manualnie uzdolniona.a ze chcialam jakos polaczyc moje wszystkie pasje (sztuke, medycyne, psychologie) to wyszlo na rekonstrukcyjna.mam nadziej ze mi sie uda. Jest tam bardzo duza konkurencja ale i tak ciesze sie ze nie robie tego w Polsce bo chyba bym studiowala do 40-tki.

fornix

Re: Do studentów!

Post autor: fornix » 20 cze 2006, o 11:35

Gdzie robisz tą specjalizację? Studiowałaś wcześniej w Polsce?

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 20 cze 2006, o 12:03

ciekawski pisze:Gdzie robisz tą specjalizację? Studiowałaś wcześniej w Polsce?
jeszcze nie robie, ale juz niedlugo

ziomalka
Posty: 155
Rejestracja: 10 mar 2006, o 17:18

Re: Do studentów!

Post autor: ziomalka » 20 cze 2006, o 14:15

dr.kicia pisze:jeszcze nie robie, ale juz niedlugo
a można wiedzieć, ja której AM studiujesz?

dr.kicia
Posty: 43
Rejestracja: 8 maja 2006, o 14:24

Re: Do studentów!

Post autor: dr.kicia » 20 cze 2006, o 14:54

studiowalam na AM wawa ale obecnie robie rotacje w USA i tutaj bede robic specjalizacje.

ziomalka
Posty: 155
Rejestracja: 10 mar 2006, o 17:18

Re: Do studentów!

Post autor: ziomalka » 20 cze 2006, o 22:30

dr.kicia pisze:studiowalam na AM wawa ale obecnie robie rotacje w USA i tutaj bede robic specjalizacje.
i jak zadowolona jestes z tej uczelni ?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post