Tak strasznie w Katowicach?....

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
Lady-Freakish
Posty: 145
Rejestracja: 31 maja 2010, o 15:55

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: Lady-Freakish »

na innych uczelniach też jest nielepiej, w UWM mają Gieleckiego od anatomii, w Łodzi narzekają na biologię na jednego z asystentów, którzy każe im uczyć się z czasopism itd
legolas55
Posty: 105
Rejestracja: 5 lip 2011, o 21:04

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: legolas55 »

no wlasnie. jak to jest z tymi przenosiami? tez myslalem, ze trzeba jakis istotny powod miec, a nie tylko moje widzimisie
Arnold
Posty: 1093
Rejestracja: 5 lut 2009, o 19:44

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: Arnold »

Kiedyś Gielecki był szefem anatomii w Mordorze, więc to musiało jeszcze bardziej boleć
york
Posty: 1902
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: york »

jak po 3 roku się przenosili to już chyba biologii nie mieli na każdej uczelni będzie jakiś typ, który utrudnia życie, tylko problem w tym, że ponoc na mordorze jest ich więcej

a powody, mogą być rózne np mieszkanie, ślub jak dobrze sie uargumentuje to nie ma problemu, w łodzi są przychylnie nastawieni do przenosin
pavlo
Posty: 1
Rejestracja: 23 sie 2011, o 16:50

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: pavlo »

a jak wygląda 3 rok i dalsze tak samo ciężko jak na pierwszych dwóch
Fasberg
Posty: 815
Rejestracja: 22 mar 2007, o 17:23

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: Fasberg »

Pierwsze trzeba przejść pierwsze dwa -.- A to już jest wyczyn, skoro się słyszało, ze nawet z łaciny uwalali tam:P
york
Posty: 1902
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: york »

o łacinie w katowicach to nawet opowiadała moja nauczycielka łaciny w liceum
Awatar użytkownika
karolyfer
Posty: 130
Rejestracja: 3 cze 2010, o 11:54

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: karolyfer »

A to już jest wyczyn, skoro się słyszało, ze nawet z łaciny uwalali tam:P
Akurat łacina ma bardzo przejrzyste wymagania i sprawiedliwie traktuje studentów. Chciałbym, żeby w taki sposób jak na łacinie uczono mnie wcześniej niemieckiego/angielskiego w liceum, przynajmniej znałbym te języki porządnie. Wymagania nie są niskie, ale mnie wystarczyła regularna nauka na każde zajęcia, żeby wszystko pozdawać bezboleśnie i zwieńczyć to egzaminem na 5.0. W mojej grupie też wszyscy pozdawali I termin egzaminu. Większość poprawkowiczów zwyczajnie się opierdalała z łaciną w ciągu roku. Jest nas dużo, łatwiej się dostać, to są skutki
Awatar użytkownika
AnelinSackville
Posty: 13
Rejestracja: 23 paź 2010, o 10:48

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: AnelinSackville »

O jak ja kocham opinie o SUm typu słyszałem, że.Moja koleżanka mówiała, że.Moi znajomi opowiadali mi.
Ludzie przestańcie zastraszać pierwszoroczniaków! Ja byłam przerażona I października, mówiono mi, że jestem masochistką wybirając Kato a nie Zabrze. Jestem po I roku i co? Przeżyłam. Co więcej nie chciałabym być ani w Krakowie, ani w Zabrzu czy innej uczelni. Uwielbiam moją grupę i każdego z asystentów będę miło wspominać.
T pamiętam jak przerażała mnie wizja anatomii z dr Syc. Słyszałam takie opinie, że włosy dęba stawały. A prawda jest taka, że to jedyny asystent który potrafi tak dobrze nauczyć. Owszem wymaga bo wymaga, ale to tylko wychodzi na dobre. Miałam z nią OUN, według wielu to samobójstwo.A według mnie to było błogosławieństwo. Tylko grupy z dr Syc rozumiały drogi, odruchy i cały ten masakryczny dział. Z ręką na sercu, jak usłyszycie, że macie z dr Syc skaczcie z radości A nie bójcie się, złota kobieta
Jak ktoś będzie znał swojego asystenta a miałby pytania, jaki jest i różne takie przydatne info to piszcie, co będę wiedzieć podzielę się D
Co by tu jeszcze.Widzę, że poruszony był temat łaciny. Owszem nie jest to łatwy język. U nas trzeba przyznać, że katedra trzyma wysoki poziom, ale i dobrze. Terminów kolosow nikt nie liczy, zdajesz aż zdasz A co do egzaminu.Hmmm trzeba sie postarać, żeby nie zdać. Ci co nie zaliczali łacinę serio olewali. Nie przejmujcie się na zapas! To trzeba przezyć I jak koleżanka miałam III terminy z anatomii to wcale nie znaczy, że wy będziecie mieć. Takie opinie jak II terminy z biologii medycznej są nie do zdania, to też bajka. Mówię nie to co mi koleżnka czy kolega powiedział, tylko co sama przezyłam
A biofizyka to u nas formalność

Pierwszoroczniaki zapraszamy i nie bójcie się niczego, nie róbcie sobie tyłów to najważniejsze I przede wszystkim głowa do gory. Tutaj pozytywne nastawienie to podstawa Nawet jak złapiecie dwójkę, jedną czy dwie, macie się nie załamywać. Nie jesteśmy już w liceum gdzie 4 i 5 to była norma

The Mordor Kocham to określenie XD
kambell14
Posty: 12
Rejestracja: 16 sie 2011, o 18:03

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: kambell14 »

Bardzo ciesze się ze napisałaś tą wiadomość.
Myślę że masz w 100% racje aby samemu to przeżyć
A ludzi którzy mówią ze jest tak strasznie to chcą prawdopodobnie nastraszyć pierwszaków.(albo nie wiem co maja na celu)
Wiadome że to nie będzie już LO i nikt Cie raczej nie zmusi do nauki.trzeba zmienić swoje nawyki licealne ale to jest kwestia nastawienia.
dominika55
Posty: 90
Rejestracja: 27 lip 2011, o 20:46

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: dominika55 »

Jak dobrze przeczytać taki post:)
lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: lith »

Dobrze przeczytać, że uwalają z jakiejś śmiesznej łacy, ale i tak jest zajebiście? Ja jednak wolę wolny sierpień
dominika55
Posty: 90
Rejestracja: 27 lip 2011, o 20:46

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: dominika55 »

Jak widać uwalają tych, którzy zapracowali na uwalenie", jak dla mnie to nie jest straszne tylko sprawiedliwe:)
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post