Jeśli ktoś miał kiedyś do czynienia z auksynami...

Forum botaniczne poruszające problemy ze świata roślin i związanych z nimi zjawiskami, jednym słowem botanika
canette
Posty: 38
Rejestracja: 2 paź 2010, o 11:31

Jeśli ktoś miał kiedyś do czynienia z auksynami...

Post autor: canette » 2 lip 2011, o 05:41

Jeśli ktoś miał kiedyś do czynienia z auksynami - pomocy!
I oczywiście jeśli zechce pomóc.

Szukam informacji o stężeniach IAA, IBA, 2,4-D jakie można aplikować roślinie (dolistnie i doglebowo), a konkretnie fasoli zw., a także informacji o częstości aplikacji. Chodzi więc o aplikację doglebową poprzez roztwór wodny auksyn (tu totalny brak informacji!) i o aplikację dolistną (opryskiwanie).

Chętnie skorzystam z jakichkolwiek rad - od tych bezpośrednich po odnośniki do literatury.

Quercus
Posty: 44
Rejestracja: 20 wrz 2009, o 16:58

Re: Jeśli ktoś miał kiedyś do czynienia z auksynami...

Post autor: Quercus » 17 wrz 2011, o 23:16

Trzeba by poszukać w źródłlach oryginalnych odnośnie zależności działania auksyn od stężenia, jak wiadomo taka zależność istnieje w przeciwieństwie do innych hormonów (np giberelin) komórki reagują skrajnie różnie na różne stężenia auksyny.
Pewne jest to, że korzeń potrzebuje wielokrotnie mniejszych stężeń auksyny do wzrostu, zwykle auksyna hamuje jego wzrost.
Zastanawiając się więc nad samym sensem takiego traktowania rośliny hormonami, myślę, że można się ograniczyć do indukowania pędu, który posiadając więcej pączków sam zaindukuje wzrost korzenia.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post