Łacina na medycynie 1 rok

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
myniula
Posty: 502
Rejestracja: 8 lip 2010, o 20:28

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: myniula » 13 lip 2012, o 23:32

też nie słyszałam, można być jedynie zwolnionym z egz ze średnią 4,5 w Zabrzu.

Awatar użytkownika
terrible_justyna
Posty: 630
Rejestracja: 13 lip 2012, o 18:41

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: terrible_justyna » 14 lip 2012, o 09:21

kurde, a łacina była jednym moich z kryteriów wyboru szkoły średniej

no nic, dzięki za odpowiedź.

Canis92
Posty: 130
Rejestracja: 31 maja 2012, o 10:18

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: Canis92 » 14 lip 2012, o 12:20

myniula pisze:też nie słyszałam, można być jedynie zwolnionym z egz ze średnią 4,5 w Zabrzu.
A jak ktoś jest finalistą z paru lat wstecz, to da się zwolnić? Chodzi mi o Olimpiadę Języka Łacińskiego ofc.

myniula
Posty: 502
Rejestracja: 8 lip 2010, o 20:28

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: myniula » 14 lip 2012, o 12:26

Też mi nic o tym nie wiadomo, ale wątpię.

caramel
Posty: 36
Rejestracja: 27 lis 2010, o 12:24

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: caramel » 17 lip 2012, o 21:37

A słyszał ktoś o zmianach ministerstwa, bo obiło mi się o uszy, że niby mają łacinę wyprowadzać ze szkół medycznych, bo nazw łacińskich i tak uczy się na anatomii, a na zajęciach z łaciny uczy się budowy zdań, która jest teraz niepotrzebna?

Awatar użytkownika
Refi
Posty: 139
Rejestracja: 13 lip 2012, o 10:41

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: Refi » 17 lip 2012, o 22:52

caramel pisze:A słyszał ktoś o zmianach ministerstwa, bo obiło mi się o uszy, że niby mają łacinę wyprowadzać ze szkół medycznych, bo nazw łacińskich i tak uczy się na anatomii, a na zajęciach z łaciny uczy się budowy zdań, która jest teraz niepotrzebna?

tak, napisałam w tej sprawie maila do dziekanatu, dam znać jak odpiszą.

Marie_Isabelle
Posty: 19
Rejestracja: 1 lip 2012, o 18:33

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: Marie_Isabelle » 21 lip 2012, o 10:47

Byłam w czwartek złożyć dokumenty, student z SU powiedział, że wyrzucili nam łacinę z programu . Naprawdę aż tyle osób odpada po pierwszym roku, czy tylko tak straszą?

moki
Posty: 121
Rejestracja: 21 mar 2012, o 09:33

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: moki » 21 lip 2012, o 13:52

odpada, bo same rezygnują P

caramel
Posty: 36
Rejestracja: 27 lis 2010, o 12:24

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: caramel » 21 lip 2012, o 15:35

Dobrze, że nie będzie łaciny.

Awatar użytkownika
Refi
Posty: 139
Rejestracja: 13 lip 2012, o 10:41

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: Refi » 21 lip 2012, o 20:07

moki pisze:odpada, bo same rezygnują P


moki nie dość, że reklamuje naszą grupę, to jeszcze dobrze gada.

xjc
Posty: 102
Rejestracja: 30 maja 2011, o 12:58

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: xjc » 28 lip 2012, o 22:44

Nieeee, nie będziecie mieć łaciny? Toż to cały urok ligocki był na pierwszym roku. ach, te 7. terminy!

webern
Posty: 8
Rejestracja: 8 maja 2012, o 20:52

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: webern » 15 sie 2012, o 08:16

moki pisze:odpada, bo same rezygnują P
Odkopuję, bo ciekawi mnie dlaczego rezygnująNa pewno tyle powodów ile ludzi, jednak czy dlatego, że nie spodziewały się takiego natężenia nauki, czy może nie wytrzymują psychicznie? Ile i jakich egzaminów trzeba nie zdać, aby wyrzucili z uczelni?

Awatar użytkownika
henryka
Posty: 177
Rejestracja: 30 kwie 2010, o 22:18

Re: Łacina na medycynie 1 rok

Post autor: henryka » 15 sie 2012, o 19:42

Czemu rezygnują? Bo są osoby, które stwierdzają, że jednak wolą inne studia, jako że nauka biologii w liceum a nauka biologii na studiach lekko się różni to po prostu stwierdzają, że to nie to. Inni po prostu nie wyrabiają się z nauką, kolejne zaliczenia im się nawarstwiają, łapią doła, stwierdzają, że już się nie da nic zrobić i sami rezygnują, najczęściej zaczynając za rok od początku. Co jest największą głupotą, masa osób pod koniec pierwszego roku jest w bardzo nieciekawej sytuacji i później z tego jakoś wychodzi. Czego i ja jestem przykładem, wydawało się dość nieciekawie, a jakoś na ten drugi rok się dostałam (mam nadzieję, że już wkrótce także na trzeci:P) Są i tacy, co nie zdają kolokwium (któregoś tam terminu już z kolei, zazwyczaj czwarty jest tym ostatnim), następnego terminu już nie ma i tyle się ich widziało na uczelni. Teoretycznie jak się nie zda choć jednego egzaminu to koniec, trzeba powtarzać rok, w praktyce wygląda to tak, że naprawdę maltko osób znam, które będąc już dopuszczone do jakiegoś, nie zdają go. Grunt to dostać dopuszczenie do pisania egzaminu, to już połowa sukcesu.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post