Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Matura 2019 - Forum maturzystów i kandydatów na studia. Nie wiesz jaki wybrać kierunek? Nie wiesz jak wygląda rekrutacja? Masz pytanie dotyczące toku studiów?
Awatar użytkownika
NYR
Posty: 336
Rejestracja: 15 maja 2011, o 13:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: NYR » 20 sie 2012, o 08:45

firefly7 pisze:Nie, to nie jest problem. Ale musisz brać pod uwagę taką sytuację, że cudownie będą Ci znajdować pracę i jak Ci już ją znajdą to za każdym razem będą Cie wzywać do tego UP, że mają dla Ciebie tą pracę. A wtedy za każdym razem będziesz musiał odmawiać. Nie wiem czy da się tak w kółko odmawiać. W tym się nie orientuje. Ja nie miałem takiej sytuacji, ja zaryzykowałem, nie rejestrowałem się tam. Odpukać nie musiałem się leczyć w ciągu tego roku w szpitalu.

Ale kolega tak miał, zarejestrował się w UP i akurat dla niego znajdowali pracę, on oczywiście odmawiał i tak w kółko. Oni go wzywali że mają pracę, on odmawiał. Akurat w tamtym urzędzie to nie był problem, ale dokładnie nie wiem czy w każdym tak to jest, że jak Ci znajdą pracę to nie musisz jej brać. Ale chyba nie musisz, w końcu to wolny kraj

Podsumowując, jak się zarejestrujesz w tym urzędzie = masz ubezpieczenie i ewentualne leczenie szpitalne nawet jeśli będzie koniecznie to będzie normalnie bezpłatne.
A, no to źle jeszcze nie jest. W ogóle zainteresowałeś mnie wczoraj tym tematem, poszperałem trochę na forum i przeczytałem, że jakiś użytkownik też siedział sobie w domciu, zarejestrował sie, tylko że w jego przypadku oni wiedzieli że ma on zamiar iść na studia za rok, więc wiedzieli że jakieś szkolenia czy prace po prostu nie miały sensu więc go nawet nie wzywali
RAINB0W pisze: Masakra, rodzice się pieklą, kolejny rok w domu, jakbyś się dostała w 2013 r. to inni już będą robić licencjat. Masakra.
Łoj, też Ci współczuje. Gdyby moi rodzice sie dowiedzieli, że zostaje kolejny rok w domu to chyba by mnie podstępem wysłali do sklepu na zakupy a podczas mojej nieobecności by wymienili wszystkie zamki w drzwiach, z furtką i bramą włącznie
Już tego mojego pierwszego roku nie mogli przeżyć: Jak to, masz iść na jakieś studia, na lekarski jest sie bardzo ciężko dostać, a jak sie nie dostaniesz to będziesz miał rok w plecy, Ty chyba sobie w ogóle nie zdajesz sprawy ile to jest czasu! i od paru miesięcy tego samego słucham, tylko że co jakiś czas zmieniają forme tego zdania, żebym nie mówił że sie cały czas powtarzają.

Amani
Posty: 485
Rejestracja: 3 lis 2011, o 19:11

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: Amani » 20 sie 2012, o 09:16

a co wy boicie się, że będzie dla was praca w UP i dorobicie sobie trochę grosza, nie bedąc pasożytem? Czyli pojscie do pracy dorywczej oznaczaloby już nie wyrobienie się z materiałem do matury? Powodzenia na medycynie w takim razie
Lekarsko-dentystyczny Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

plecha
Posty: 103
Rejestracja: 27 lip 2010, o 22:05

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: plecha » 20 sie 2012, o 09:32

Nie do końca rozumiem, jak można siedzieć w domu (jeśli dłużej niż rok, to już całkiem nie pojmuje) i nie iść do pracy. Nauka nauką, ale jakaś odskocznia się przyda. Akurat ja trafiłem na pracę trzy razy w tygodniu od 19 30 do 00 30, za przyzwiote pieniądze, także powiedzmy że dość komfortowo. Cieszę się niezmiernie, bo nie wyobrażam sobie siedzieć od rana do wieczora w domu i się ciągle uczyć.

Awatar użytkownika
NYR
Posty: 336
Rejestracja: 15 maja 2011, o 13:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: NYR » 20 sie 2012, o 09:45

Mieszkam w mieście gdzie wskaźnik bezrobocia jest jednym z najwyższych w Polsce, nawet prac sezonowych nie ma. Teraz jeżdżę po 150 km dziennie w obydwie strony do pracy żeby zarobić sobie troszeczkę na korki i odciążyć rodziców. Uwierz mi, jeżeli miałbym tak pracować jak teraz i jeszcze sie uczyć do matury to lepiej od razu olać tą poprawkę i iść na jakiś lipny kierunek. Gdybym mieszkał w innym mieście oraz pieniądze byłyby mi potrzebne chętnie bym sie chwycił jakiejś pracy w restauracji na weekendy czy czegoś podobnego, ale w mojej sytuacji nie ma takiej możliwości. Zresztą, przez wakacje zarobiłem sobie na korki i jeszcze mi zostanie na drobne wydatki, więc nawet nie widzę sensu żeby pracować jeszcze przez ten rok

_włóczykij
Posty: 1577
Rejestracja: 8 kwie 2011, o 21:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: _włóczykij » 20 sie 2012, o 11:26

Amani, też tego nie rozumiem. Zostanie rok w domu, to ok mogę zrozumieć-w końcu sama to zrobiłam. ale kolejny rok? Ej sory, ale jeżeli ktoś się nie nauczył przez rok na tyle by się dostać, to faktycznie lepiej iść na inne studia i na nich próbować poprawić maturę, bo przecież ileż można.?

przecież każdy wie, że dostać się na te studia to pikuś w porównaniu z utrzymaniem się

No powinno się iść do tego UP, jak jest się w wielkim mieście, to mogą Ci coś załatwić, albo staż. Moja koleżanka była w małej mieścinie a właśnie miała staż i to w marcu.

Awatar użytkownika
NYR
Posty: 336
Rejestracja: 15 maja 2011, o 13:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: NYR » 20 sie 2012, o 11:44

Tzn. wiesz, ja też sobie nie wyobrażam, że zostanę kolejny rok w domu, ten będzie pierwszy i ostatni, jak sie nie uda to pójdę już gdzieś indziej. Ale nie można też mówić, że jak za 1-2 razem sie ktoś nie dostał, to dalsza walka nie ma sensu. Znam paru lekarzy i paru studentów medycyny którzy sie podostawali właśnie za 3-4 razem i teraz pracują sobie w szpitalach/ kończą studia. A najgorzej jest jak ktoś próbuje 3-4 raz i za każdym razem mu brakuje 1-2 punkty do przyjęcia, wtedy musi być dopiero dołujące jak ktoś im jeszcze mówi, żeby przestali walczyć bo są zbyt głupi żeby sie dostać. Także Ci co walczą dalej - śmiało, nie poddawajcie sie

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: firefly7 » 20 sie 2012, o 12:31

Adele pisze:Amani, też tego nie rozumiem. Zostanie rok w domu, to ok mogę zrozumieć-w końcu sama to zrobiłam. ale kolejny rok? Ej sory, ale jeżeli ktoś się nie nauczył przez rok na tyle by się dostać, to faktycznie lepiej iść na inne studia i na nich próbować poprawić maturę, bo przecież ileż można.?
Haha. można chyba 5 razy bodajże. A znam dziewczynę co 3 razy poprawiała, 3 razy miała wysokie wyniki ale nie na tyle by się załapać, zawsze brakło jej tych paru punktów, dosłownie paru. W końcu rodzice zmiękli i zapłacili jej niestacjonarne. Uważam, że najlepsze co mogła zrobić to siedzieć w domu i brać korepetycje. A przy okazji rodzice (ktorzy często są niezorientowani jak wygląda matura) zmiękli i dziewczynie problem się samoistnie rozwiązał.

Adele pisze:przecież każdy wie, że dostać się na te studia to pikuś w porównaniu z utrzymaniem się
Nieprawda. Bywa tak, że student niestacjonarny jest lepszym od studenta stacjonarnego. Bywa, że ktoś pisał maturę na 90% z każdego przedmiotu, a potem ma problem, a bywa że ktoś pisał na te 78% i jest na niestacjo i przechodzi rewelacyjnie przez te studia.
Utrzymanie się tam wcale nie jest takie trudne, ale wszyscy tak piszą. Chyba po to żeby innych straszyć, żeby sobie odpuścili a tym samym żeby była mniejsza konkurencja i mniej osób na jedno miejsce.

A poza tym nie negujcie tak tych co siedzą w domu, bo jeśli ich rodzice mają możliwości na utrzymywanie ich to czemu nie? I jeszcze powiem, że niektórym rodzicom nawet taka pomoc w postaci odciążenia ich finansowego się po prostu nie należy. Zależy jakich się ma rodziców, są różni. Nie dopasowujcie swoich do czyiś, to że kogoś rodzice są kochani, nie znaczy że ktoś nie ma rodziców którzy go olewali całe życie, a mają pieniądze i mogą go utrzymywać.

I jeszcze w kwestii pracy to nie każdemu tak może się trafić by 3 razy w tygodniu od 19 do północy sobie popracowac. Gdyby mi się trafiła taka praca pewnie też bym ją podjął, ale gdy rozglądałem się za pracą mało absorbującą (żebym mógł się uczyć i chodzić na korki), to nic takiego nie było poza ulotkami, co jest dobre jak jest ciepło, ale w zimie nie polecam.

Awatar użytkownika
balneum
Posty: 246
Rejestracja: 16 kwie 2011, o 12:24

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: balneum » 20 sie 2012, o 12:45

korzystać z pogody

Na nauke bedzie czas długimi zimowymi wieczorami!

emi88
Posty: 12
Rejestracja: 21 kwie 2012, o 09:19

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: emi88 » 20 sie 2012, o 16:35

hejka)

bede stara jak swiat jak bede startowac na medycyne 25 lat ! ćwierćwiecze już

jesli ktos moze prosze mi odpowiedziec.

chce poprawic mature po 6 latach (zdawałam w 2007r.), matura ma byc z biologii i chemii rozszerzonej.lt pierwsza matura zostala zdana z innych przedmiotow

czy to prawda ze bede musiala poprawic CAŁĄ mature od poczatku
Łącznie z j.obcym, j. polskim, matematyka

czy ma ktos dane na ten temat

bede wdzieczna

jarauto
Posty: 525
Rejestracja: 29 paź 2010, o 19:13

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: jarauto » 20 sie 2012, o 16:50

nieprawda

avis
Posty: 182
Rejestracja: 10 lip 2012, o 22:51

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: avis » 20 sie 2012, o 17:52

emi88 jeśli nie zdasz matury to masz 5 lat na jej poprawę ( przez 5 lat obowiązują Cię zasady z 2007 roku) po tym okresie piszesz maturę na nowych zasadach panujących w danym roku,
Jeżeli masz zdaną maturę a chcesz podwyższyć wynik albo pisać nowe przedmioty to możesz pisać kiedy chcesz

emi88
Posty: 12
Rejestracja: 21 kwie 2012, o 09:19

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: emi88 » 20 sie 2012, o 18:57

tak, mature mialam zdaną. skońćzyłam jeden kierunek, teraz kończę mgr i zastanawiam się nad kierunkiem lekarskim, choć nie wiem czy Bozia da mi tyle cierpliwosci i wytrwałosci do tego wszystkiego jeszcze w tym wieku, kończąc (o ile) będę staruszką

czy jest tu ktos taki stary jak ja

Rozumiem, ze nie bede musiala pisac matematyki i calej reszty według aktualnie obowiazujacych zasad. to bardzo mnie pociesza po prostu chce napisac biologie i chemie rozszerzona, choc nie zdawalam tych przedmiotow na maturze w 2007 roku.

Toa5
Posty: 13
Rejestracja: 20 sie 2012, o 15:54

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: Toa5 » 20 sie 2012, o 19:16

Emi, starsi od ciebie na pewno sa (wlaczajac w to mnie). Wiec sie nie przejmuj tylko zabieraj sie za ksiazki. Nie ma co sie zastanawiac bo czas tylko do przodu leci

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post