Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Matura 2019 - Forum maturzystów i kandydatów na studia. Nie wiesz jaki wybrać kierunek? Nie wiesz jak wygląda rekrutacja? Masz pytanie dotyczące toku studiów?
_włóczykij
Posty: 1577
Rejestracja: 8 kwie 2011, o 21:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: _włóczykij » 21 sie 2012, o 13:52

No właśnie. A za którym razem firefly7, dostałeś się na medycynę? bo ja właśnie siedziałam rok w domu, teraz idę na pielęgniarsto i nie wiem czy dalej próbować. jak się nie mogę dostać, to jak się nawet na tych studiach utrzymać

Awatar użytkownika
NYR
Posty: 336
Rejestracja: 15 maja 2011, o 13:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: NYR » 21 sie 2012, o 14:35

Adele pisze:niestety kolego, ale nie każdy ma tak fajnie, że może zostać w domu i tylko się uczyć. nie kazdy ma bogatych rodziców, którzy mogą pozwolić swojemu dziecku na beztroskie siedzenie i tylko uczenie się w ciepłym domciu to są smutne realia. I nie każdy z rodziców toleruje, aby jego dziecko mogło zostać w domu. Są rodzice, którzy nie wierzą, albo nie są już pierwszej młodości. Po prostu chodzi mi o to, że nie wszyscy mają tak kolorowo.
Zawsze można iść przed tym siedzeniem w domu do pracy, tak jak ja zrobiłem i sobie zarobić na korki. W końcu od maja/czerwca do września/ października jest sporo czasu, więc można sobie spokojnie na korepetycje zarobić

Awatar użytkownika
dzikatruskawka
Posty: 115
Rejestracja: 5 lip 2012, o 10:10

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: dzikatruskawka » 21 sie 2012, o 15:55

firefly7, nie zgadzam się. Uważam ,że siedzenie rok w domu przy książkach to strata czasu.No i ja nie wyobrażam sobie ciągłego siedzenia w czterech ścianach - jestem na to zbyt towarzyska
Jak ktoś umie się zorganizować to i na wypady ze znajomymi i na pracę i na naukę znajdzie czas. Przecież jakby tak dzień po dniu jechać z materiałem po 7, 8 h to w 3/4 miesiące wszystko można by przerobić, tej nauki nie ma aż tak dużo żeby na to rok poświęcać

_włóczykij
Posty: 1577
Rejestracja: 8 kwie 2011, o 21:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: _włóczykij » 21 sie 2012, o 17:56

A najlepiej to przez LO mocno pracować na swój sukces - byłam totalną, bezmózgową żyjącą marzeniami idiotką!

Awatar użytkownika
NYR
Posty: 336
Rejestracja: 15 maja 2011, o 13:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: NYR » 21 sie 2012, o 18:42

Adele pisze:A najlepiej to przez LO mocno pracować na swój sukces - byłam totalną, bezmózgową żyjącą marzeniami idiotką!
Otóż to, pięknie ujęte, miałem dokładnie to samo
Ci co zdają teraz mature pierwszy raz - nie uczcie sie na swoich błędach, uczcie sie na cudzych, mniej czasu stracicie na naprawianie ich. Ja tak mega żałuję, że nie ruszyłem dupska chociaż w 3 klasie. Co prawda nikt sie ode mnie na lekarski nie dostał, ale i tak teraz patrze jak ludziska z którymi spędziłem 3 lata lecą gdzieś na studia a ja będę siedział w domu i poprawiał mature, trochę lipa, uwierzcie

Adele pięknie to ujęła, niestety ale żyło sie tylko marzeniami. Myślałem caly czas o lekarskim, jak to będzie fajnie tam studiować, mało co zaglądając w książki, w lutym już sobie nawet ogłoszenia z mieszkaniami w Gdańsku oglądałem ,a tu po maturach takie przykre spotkanie z rzeczywistością.

Pavko
Posty: 3
Rejestracja: 15 sie 2012, o 23:18

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: Pavko » 21 sie 2012, o 18:55

dzikatruskawka pisze:Mam nadzieję, że znajdzie się choć kilka takich osób, bo zawsze miło komuś się wygadać a wiadomo, że najlepiej zrozumie nas osoba, która jest w podobnej sytuacji.

Witam jestem z Gdyni i również chcę podejść do matury w 2013 roku, miałem w tym ale jakoś nie było mobilizacji - jednak w końcu trzeba ją zdać
Postanowiłem od lipca ostro brać się za naukę. Liceum kończyłem kilka lat temu także do powtórki wszystko MA Sakra! ale dam radę !

Każdego dnia na naukę poświęcam ok 2-3h a od października zapisuję się na kurs przygotowawczy w Indeksie, słyszałem dużo pozytywnych opinii o nim a zawsze przyda się dodatkowa powtórka i co najważniejsze stały kontakt z nauczycielami bo zawsze są jakieś pytania i wątpliwości.

Piszcie jak Wy się zabieracie do tego wszystkiego? Jak radzicie sobie z nauką, jaki macie plan?
Fajnie, ze założyliście taki temat, zawsze jak znajdziemy coś do ułatwienia nauki będziemy mogli sie podzielić.
A gdzie będziecie pisać maturkę i z czego ?
Pozdrawiam

lou
Posty: 79
Rejestracja: 29 cze 2012, o 17:32

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: lou » 21 sie 2012, o 19:19

Adele pisze:niestety kolego, ale nie każdy ma tak fajnie, że może zostać w domu i tylko się uczyć. nie kazdy ma bogatych rodziców, którzy mogą pozwolić swojemu dziecku na beztroskie siedzenie i tylko uczenie się w ciepłym domciu to są smutne realia. I nie każdy z rodziców toleruje, aby jego dziecko mogło zostać w domu. Są rodzice, którzy nie wierzą, albo nie są już pierwszej młodości. Po prostu chodzi mi o to, że nie wszyscy mają tak kolorowo.
A to Twoim zdaniem pojscie na studia na przezimowanie to tansza opcja? Wez pod uwage, ze jak idziesz na studia do obcego miasta to rodzice placa za: mieszkanie, rachunki, jedzenie, ksiazki, kserowki i rozne tego typu wydatki zwiazane z mieszkaniem poza domem. Jak zostajesz w domu to z tych rzeczy zostaja tylko jedzenie, ewentualnie jak ktos nie skompletowal przez liceum to ksiazek pare. Oprocz pieniedzy na utrzymanie tracisz wiele czasu, ktory mozna poswiecic na zarobienie pieniedzy i znow wychodzi ze jest taniej. Na rok moim zdaniem czy nawet 2 w domu to lepsza opcja, no chyba ze ktos chce do 25 roku zycia siedziec na utrzymaniu mamy i taty to troche faktycznie inna sytuacja.
Zostancie w domu. Mowie wam to ja. Zaoszczedzicie czas. Zaoszczedzicie nerwy, ktore byscie zjedli uczac sie rownoczesnie do sesji i do matury. Zaoszczedzicie czas zmarnowany na studia, ktore was nie interesuja i ktore i tak rzucicie. Zwiekszycie swoje szanse, bo nie ukrywajmy ze WIEKSZOSC z osob, ktore pojda na przezimowanie porzuca mysli o poprawie badz zwyczajnie nie znajda czasu na nauke znowu do matury i jej nie poprawia. Bedziecie miec czas wkoncu na rzeczy, ktore zawsze chcieliscie zrobic a nigdy nie bylo wystarczajaco czasu. Na nauke czasu bedzie az za nadto (ja na powaznie sie wzielam dopiero w marcu).Tez plakalam ze musze zostac w domu, a teraz wiecie jak bede za tym tesknic? Tyle zrobilam dla siebie dobrego w ciagu tego roku.
Minusy? Denerwujace pytania, choc z czasem jak sie zdystansujecie troche to przestana was irytowac. Troche tez zal ze wszyscy ida na studia, a wy zostajecie w domu. Samotnosc az tak strasznie nie doskwiera, na weekend zawsze ktos zajezdza, a w tygodniu dni leca bardzo szybko.
A i nie sluchajcie ludzi ktorzy piep*za ze nie warto. Naprawde spora czesc tych ludzi to nie biedni pechowcy, ktorym okrutny egzaminator niesprawiedliwie obcial punkt, bo zle napisali pol slowa, a stres zjadl ich tak ze napisali o 50 % gorzej niz probne. Sledze to forum od dawna i oni sie uzalali sie nad soba juz w styczniu, ze nie dadza rady i ze NA PEWNO sie nie wbija w klucz. Zobaczcie ze juz sa na forum tacy ludzie, a do matury prawie rok! Chciec byc doktorem a robic cos w tym kierunku nie zawsze ida w parze. Jak wiecie ze was na to stac to zostawac w domu

promyczek14175
Posty: 1524
Rejestracja: 5 cze 2012, o 10:47

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: promyczek14175 » 21 sie 2012, o 19:50

Ja dlatego, swiadoma, że ciężko sie dostać na lek, zaczynam inny kierunek, że jakby co, nie ma roku w plecy-zresztą ja sama ze soba rok w domu bym nie wyrobiła

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: firefly7 » 21 sie 2012, o 20:00

Adele - zgadzam się z Tobą, że lepiej pracować od początku liceum. Ale ja podobnie jak Ty, tak nie pracowałem. Mimo, że poszedłem do jednego z lepszych liceow w moim mieście pod względem profilu biol-chem. Potem za swoje błędy zapłaciłem tym właśnie że od razu się nie dostawałem na studia. No ale byłem młodszy i głupszy

Co do moich rodziców to aż takich kokosów nie mają (tzn ojciec ma sporo kasy, ale czytaj dalej) i właśnie się rozwodzą. Wygląda to tak, że utrzymywała mnie mama, a stary od dawien dawna ma mnie gdzieś (nawet jak jeszcze chodziłem do LO), ale mniejsza o nich, bo to musiałbym całą historię pisać a to nei ma sensu. W każdym razie starego teraz będę o alimenty pozywał, bo z racji podjęcia studiów po prostu mi się należą a jemu rozprawa w sądzie też i to tyle w kwestii rodziców, tak różowo też nie mam.

W kwestii studiów to było tak - jak zdałem pierwszy raz maturę, to w ogóle nie zdawałem chemii więc nie próbowałem na medycynę się dostawać, w ciągu pierwszego roku po maturze miałem 2 poważne operacje i poprawiałem raz maturę, oczywiście wyniki miałem za słabe, więc poprawiałem drugi raz i dostałem się na medycynę.

promyczek14175
Posty: 1524
Rejestracja: 5 cze 2012, o 10:47

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: promyczek14175 » 21 sie 2012, o 20:15

firefly7, chorowity jesteś

Awatar użytkownika
ancur93
Posty: 45
Rejestracja: 5 mar 2012, o 17:23

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: ancur93 » 21 sie 2012, o 20:33

Nie wszyscy mają równe szanse. już sam fakt, że niektóre osoby muszą pracować więcej jest niesprawiedliwy bo życie ogólnie jest niesprawiedliwe. Niektórzy po prostu nie mogą zostać w domu ponieważ rodzicom się to w głowach nie mieści. Niektóre osoby muszą pracować inne nie. Są też rzeczy, których za chiny ludowe nie przeliczysz na pieniądze, jak np spokój do nauki. A co do opłacalności to, niektórzy mieszkają na takich pipidówach, że dojazd do większego miasta zajmuje im około 2h i płacić za bilet tam i z powrotem, też trochę wychodzi. Wiem bo tak dojeżdżałam na korki i szła na nie za miesiąc, cała wypłata mojej mamy. A nie czarujmy się, nie są to najtańsze rzeczy.

Pozdr

________

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: ________ » 21 sie 2012, o 21:33

lou - podpisuje sie pod tym co napisalas


Awatar użytkownika
zoo_
Posty: 2101
Rejestracja: 13 maja 2011, o 15:25

Re: Matura 2013 - ktoś ze starszaków?

Post autor: zoo_ » 21 sie 2012, o 21:39

ancur93 pisze:(.) płacić za bilet tam i z powrotem, też trochę wychodzi. Wiem bo tak dojeżdżałam na korki i szła na nie za miesiąc, cała wypłata mojej mamy.
Może powinnam siedzieć cicho i nie zaczynać kolejnej kłótni ale nie wyobrażam sobie pójścia na korepetycje i płacenia za to całej wypłaty rodzica. Mnie by było głupio.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post