Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
plankk
Posty: 90
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 08:25

Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: plankk » 8 sie 2012, o 06:58

Zastanawiam się nad kupnem atlasu fotograficznego. W sklepie sobie oglądałam McMinn i Yokochiego. Zdecydowanie bardziej podobał mi się ten pierwszy. Słyszałam także dobre opinię o atlasie Vajdy. W tym przypadku nie udało mi się go obejrzeć, jedynie kilka zdjęć z aukcji na allegro. Zauważyłam, że obok każdego zdjęcia zamieszczone są ryciny, co wydaje się być przydatnym. Cenowo (w przypadku używanych) wychodzi porównywalnie i teraz się waham. Na pewno wielu z Was miało do czynienia z jednym bądź drugim atlasem, tak więc prosiłabym o Wasze opinie na ten temat. Który Waszym zdaniem byłby lepszym wydatkiem.

Kociooka
Posty: 42
Rejestracja: 17 cze 2011, o 10:03

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: Kociooka » 8 sie 2012, o 18:06

Ja mam fotograficznego McMinna i bardzo mi się przydał, osobiście korzystałam z niego częściej niż z Sobotty, zwłaszcza na osteologii i czaszce, ale także wszystkie preparaty mokre itp., mieliśmy praktyczny na zwłokach i tam często można było coś sprawdzić, bo zdj w McMinnie są wierne i nie tak kolorowe Mój kolega miał Yokochiego i w nim nie mogłam się zupełnie połapać, ale dużo ludzi chwali sobie

plankk
Posty: 90
Rejestracja: 25 wrz 2010, o 08:25

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: plankk » 8 sie 2012, o 20:05

To może ktoś się wypowie o Vajdzie?

Michch
Posty: 283
Rejestracja: 14 lip 2011, o 19:24

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: Michch » 9 sie 2012, o 07:06

No ok
Miałem z tym atlasem do czynienia tylko przez chwilę, bo kompletnie nie przypadł mi do gustu. Ryciny obok zdjęć wcale nie pomagały, raczej wkurzało mnie to, że ciągle muszę przerzucać wzrok z kartki na kartkę. Zdjęcia preparatów jak dla mnie słabe-za mało wykontrastowane, wszystko jest tam bardzo jasne, przez co czasami na pierwszy rzut oka nie widać niektórych rzeczy (szczególnie nerwów). Opisy struktur wybrakowane, zaznaczone są podstawowe rzeczy, te bardziej szczegółowe są pomijane. Także ja odradzam.

Polecam Yokochiego wydanie:
1.jpg
1.jpg (5.42 KiB) Przejrzano 461 razy

pm67
Posty: 37
Rejestracja: 30 lip 2012, o 14:05

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: pm67 » 25 wrz 2012, o 01:32

No właśnie. Czym różnią się oba między sobą :
prd,atlas-anatomii-czlowieka-komplet-atlas-i-tablice
i
anatomia/prd,fotograficzny-atlas-anatomii-czlowieka

poza ceną i ilością stron?w sensie więcej zdjęć preparatow? wiecej szczegółów? o co w tym chodzi? przepraszam jezeli to glupie pytanie

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: randomlogin » 25 wrz 2012, o 06:54

Jeden to tzw. maly Yokochi, jedyne co do niedawna bylo do dostania na polskim rynku pierwotnym. Drugi to duzy Yokochi, wydany w Polsce raz dawno temu i potem niewznawiany - jak widze, do tego roku. Ja sprowadzalem wersje angielska duzego i tak:
Jest duzo obszerniejszy niz maly, to oczywiste. Wszystko pokazane z kilku ujec albo w roznych stadiach preparowania. Wydawal mi sie tez obszerniejszy niz pozostale atlasy fotograficze - zdjec nie liczylem, ale jak szukalem paru przykladowych przekrojow, to w innych potrafilo tego brakowac.
Z wad - jest za ladny. Duzo osob to powtarza jako zaslyszane, ale naprawde jest za ladny. Wyglada troche jak robiony z plastynatow, a nie z preparatow w formalinie - nie wiem ile czasu oni to przygotowywali. Na poczatku wydawalo mi sie to dodatkowa zaleta, ale potem masz przed soba zwloki zmaltretowane przez piedziesiata grupe studentow, z co trudniejszymi nerwami i naczyniami pourywanymi coby sie na szpilkach nie pojawily, i glupiejesz. On jest troche. hmm. Troche jak atlas rysunkowy, tylko w formie zdjec - wyidealizowany, co odbiera mu najwieksza zalete atlasow fotograficznych. Wiec gdybym mial sie decydowac jeszcze raz wzialbym inny. Albo zaden. Dobry rysunkowy (Sinelnikov/Prometeus) totalnie wystarcza, a jak chce sie to bardziej poczuc to sa swietne filmiki z sekcji uniwersytetiw w Wisconsin. i jeszcze jednego, do znalezienia w internecie. Za darmo.

pm67
Posty: 37
Rejestracja: 30 lip 2012, o 14:05

Re: Atlas fotograficzny - Vajda vs. McMinn

Post autor: pm67 » 26 wrz 2012, o 20:09

Wielkie dzięki. Wzięłam go w końcu mimo wszystko, ze względu na te przekroje - mam słabą wyobraźnię przestrzenną, więc coś takiego dla mnie jak znalazł, Mcminna mam na komputerze w razie czego. Być może przyda mi się bardziej ten drugi, ale to nie szkodzi - w razie czego zawsze mogę sprzedać

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post