Gdzie warto studiować?

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
wsedek
Posty: 490
Rejestracja: 22 lis 2013, o 15:48

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: wsedek » 28 cze 2014, o 19:47

M&#xE5rran pisze:Nawet gotować sobie nie trzeba, jak się ma kasę na gotowce ze sklepu

noooo będąc na łasce starych przez 6 lat = samodzielność pierwsza klasa


Awatar użytkownika
Puszysława
Posty: 275
Rejestracja: 26 maja 2013, o 17:11

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: Puszysława » 28 cze 2014, o 19:51

Odległość ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Dlatego też wybieram uczelnie oddalone o 600km i nieco obawiam się autostrady, ale przecież zamknęli ją jeszcze na rok czy dwa.

A czy samodzielne utrzymanie się, studiując na leku, jest możliwe? Ja sobie teraz dorabiam, mam trochę kasy odłożonej i i tak będę się musiała tym ratować, więc może będę chociaż pół-samodzielna?

czytowazne
Posty: 266
Rejestracja: 10 lip 2012, o 20:20

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: czytowazne » 28 cze 2014, o 19:58

Oj tam, na wumie nie jest źle, głupie gadki o wyścigu szczurów już mnie zaczynają irytować. Wiadomo, masa ambitnych ludzi, którzy będą jęczeć, że nie zdali a potem dostaną 4,5 ale nie spotkałam się z jakimś wrogim nastawieniem czy zaciętą rywalizacją. Na każdej uczelni znajdą się wredne jednostki.
Osobiście polecam Białystok, prawie całe wakacje przesiedziałam z przekonaniem, że tam idę, a potem wyszedł jednak wum i czasami żałuję, w białym byłoby lżej np. pod tym względem, że drugi termin z anatomii jest od razu w czerwcu i jest identyczny jak pierwszy (info od znajomych z pierwszego roku), a jak wam brakuje na kole czy egzaminie 1-2 pkt to większość naciąga. Natomiast na wumie nie ma zmiłuj, jeden termin, żadnych poprawek wcześniej jak we wrześniu. Dyplom ten sam.
choć w zasadzie nie chcę nikogo zrażać bo źle na wumie tak bardzo nie jest, poza tym lubię warszawę

Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 5874
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: Medycyna Lwów » 28 cze 2014, o 20:19

Wyścig szczurów zaczyna sie ok 3roku i bywa niemilosierny -sa osoby co nie dają niestety rady .


Awatar użytkownika
wsedek
Posty: 490
Rejestracja: 22 lis 2013, o 15:48

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: wsedek » 28 cze 2014, o 20:20

Puszys&#x142awa pisze:Odległość ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Dlatego też wybieram uczelnie oddalone o 600km i nieco obawiam się autostrady, ale przecież zamknęli ją jeszcze na rok czy dwa.

A czy samodzielne utrzymanie się, studiując na leku, jest możliwe? Ja sobie teraz dorabiam, mam trochę kasy odłożonej i i tak będę się musiała tym ratować, więc może będę chociaż pół-samodzielna?

Przecież masz blogasia, zamontuj tam parę reklam, popisz jak zajebiście jest być studentką medycyny - zyskasz sławę, respekt, dobre imię, pozycjonowanie strony, a najważniejsze dobrą klikalność reklam. A przy tym jaka satysfakcja.


raveno
Posty: 12
Rejestracja: 28 cze 2014, o 20:22

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: raveno » 28 cze 2014, o 20:33

Kaamil pisze:Wyścig szczurów zaczyna sie ok 3roku i bywa niemilosierny -sa osoby co nie dają niestety rady .

Kończę właśnie 2. rok lek na WUM. Co jest ograniczonym dobrem o które toczony jest ten wyścig szczurów? Czym się przejawia? Pytam serio, bo niby staram się mieć dobre oceny, ale robię to bardziej dla siebie/z poczucia obowiązku niż z tego powodu, że miałoby mi to dać jakieś wymierne korzyści. Może oprócz stypendium, które w sumie otrzymuję ale nie są to pieniądze, które wiele w obrachunkach zmieniają- za mało, żeby się z tego utrzymać.

Awatar użytkownika
Puszysława
Posty: 275
Rejestracja: 26 maja 2013, o 17:11

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: Puszysława » 28 cze 2014, o 21:42

wsedek, Montowanie reklam jest. nieprofesjonalne. A rozmawianie o ich klikalności i pisanie dla niej - upokarzające. Nie na tym się zarabia. I nie o tym jest ten wątek )

rozekkwidzyn
Posty: 143
Rejestracja: 12 maja 2010, o 06:07

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: rozekkwidzyn » 28 cze 2014, o 23:29

Ja słyszałem o Warszawce że niektórzy piszą żółtym długopisem, żeby przypadkiem nikt nie odkserował, ale to pewnie nie jest prawda, tylko takie głupie gadanie
U mnie wyścigu szczurów nie ma- przynajmniej u mnie na 2 roku który mam przyjemność kończyć- ale także do 5 roku, tak wynika z relacji znajomych z tych roczników. Oczywiście że zdarzają się jednostki o przestrzelonej opinii o sobie i podejrzewam że na WUMie czy UJ ten odstek jest pewnie nieco wyższy, niemniej jednak w pracy też z różnymi osobami się spotkamy.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: Mårran » 29 cze 2014, o 03:39

Ja o żółtym długopisie słyszałam za to u nas. Ale nic takiego miejsca nie miało. Do samego końca ludzie dzielili się wszystkim, wrzucali rozwiązania giełd na facebooka i materiały na dysk. Także legendy krążą
Pani Buka

Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 5874
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: Medycyna Lwów » 29 cze 2014, o 07:20

raveno pisze:
Kaamil pisze:Wyścig szczurów zaczyna sie ok 3roku i bywa niemilosierny -sa osoby co nie dają niestety rady .

Kończę właśnie 2. rok lek na WUM. Co jest ograniczonym dobrem o które toczony jest ten wyścig szczurów? Czym się przejawia? Pytam serio, bo niby staram się mieć dobre oceny, ale robię to bardziej dla siebie/z poczucia obowiązku niż z tego powodu, że miałoby mi to dać jakieś wymierne korzyści. Może oprócz stypendium, które w sumie otrzymuję ale nie są to pieniądze, które wiele w obrachunkach zmieniają- za mało, żeby się z tego utrzymać.
sam się przekonasz, oceny to nie wszystko.
Ps. nikt nie pisze na żółto.

matino3
Posty: 230
Rejestracja: 6 lut 2012, o 16:19

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: matino3 » 29 cze 2014, o 08:33

wsedek pisze:
M&#xE5rran pisze:Nawet gotować sobie nie trzeba, jak się ma kasę na gotowce ze sklepu

noooo będąc na łasce starych przez 6 lat = samodzielność pierwsza klasa

Ale ja nie pisałem o niezależności (chociażby finansowej), bo to jest nierealne, a o samodzielności w pewnym stopniu, odpowiedzialności za siebie Nie wiem czego tu nie rozumiecie.

Awatar użytkownika
emmylou
Posty: 55
Rejestracja: 31 sty 2012, o 07:36

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: emmylou » 29 cze 2014, o 13:35

raveno pisze:
Kaamil pisze:Wyścig szczurów zaczyna sie ok 3roku i bywa niemilosierny -sa osoby co nie dają niestety rady .

Kończę właśnie 2. rok lek na WUM. Co jest ograniczonym dobrem o które toczony jest ten wyścig szczurów? Czym się przejawia? Pytam serio, bo niby staram się mieć dobre oceny, ale robię to bardziej dla siebie/z poczucia obowiązku niż z tego powodu, że miałoby mi to dać jakieś wymierne korzyści. Może oprócz stypendium, które w sumie otrzymuję ale nie są to pieniądze, które wiele w obrachunkach zmieniają- za mało, żeby się z tego utrzymać.
Poczekaj na sytuacje, kiedy grupa kretynów (3-4 anonimowe osoby w imieniu całego wydziału) zacznie wnosić skargi do Prodziekana/Dziekana/Kierownika Zakładu o to jak to niesprawiedliwie został ułożony egzamin, o to jak jedne grupy mają łatwo, a inne trudno. Poza tym takie trollowanie dotyczy także starszych roczników, bo nie zapominajcie, że oni właśnie oceniają w ankiecie studenckiej przedmioty z którymi za moment się zmierzycie i zakłady zmieniają w kolejnych latach to, co się tak strasznie nie podobało - likwidują zerówki, skracają czas pisania egzaminu itp itd. Pomijam, że rzadko wdrażają jakies pozytywne zmiany, chyba tylko Zakład Fizjologii był takim miłym zaskoczeniem.

Awatar użytkownika
moorisett
Posty: 571
Rejestracja: 26 lip 2012, o 09:56

Re: Gdzie warto studiować?

Post autor: moorisett » 29 cze 2014, o 15:00

emmylou pisze:
raveno pisze:
Kaamil pisze:Wyścig szczurów zaczyna sie ok 3roku i bywa niemilosierny -sa osoby co nie dają niestety rady .

Kończę właśnie 2. rok lek na WUM. Co jest ograniczonym dobrem o które toczony jest ten wyścig szczurów? Czym się przejawia? Pytam serio, bo niby staram się mieć dobre oceny, ale robię to bardziej dla siebie/z poczucia obowiązku niż z tego powodu, że miałoby mi to dać jakieś wymierne korzyści. Może oprócz stypendium, które w sumie otrzymuję ale nie są to pieniądze, które wiele w obrachunkach zmieniają- za mało, żeby się z tego utrzymać.
Poczekaj na sytuacje, kiedy grupa kretynów (3-4 anonimowe osoby w imieniu całego wydziału) zacznie wnosić skargi do Prodziekana/Dziekana/Kierownika Zakładu o to jak to niesprawiedliwie został ułożony egzamin, o to jak jedne grupy mają łatwo, a inne trudno. Poza tym takie trollowanie dotyczy także starszych roczników, bo nie zapominajcie, że oni właśnie oceniają w ankiecie studenckiej przedmioty z którymi za moment się zmierzycie i zakłady zmieniają w kolejnych latach to, co się tak strasznie nie podobało - likwidują zerówki, skracają czas pisania egzaminu itp itd. Pomijam, że rzadko wdrażają jakies pozytywne zmiany, chyba tylko Zakład Fizjologii był takim miłym zaskoczeniem.
Termin zerowy jako taki w regulaminie WUMu chyba nigdy nie istniał (ew. przed 2007), więc zwalanie tego na starsze roczniki jest trochę nie halo. A procent kretynów taki sam jak w pozostałych grupach społecznych,od tego się nie ucieknie.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post