Niestacjonarna - wstyd?

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
nowyanty
Posty: 16
Rejestracja: 6 lip 2013, o 19:53

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: nowyanty » 13 lip 2014, o 09:32

Widzę, że moja wcześniejsza wypowiedź wywołała pare nieprzyjemnych komentarzy. Spieszę z wyjaśnieniami, że nigdzie nie napisałem, że ktoś kto płaci za studia będzie gorszym, czy lepszym lekarzem, stomatologiem etc. Uważam po prostu i wynika to nie tylko z moich obserwacji, że osoby, których starzy łożą dość ciężki hajs, żyją na studiach z tym poczuciem, że mogą studiować, tylko dzięki kasie rodziców. To naprawdę robi różnicę. Już nie chodzi tu o kwestie finansowe, tylko o jakiś honor i własną ambicję. Większość osób płacących za studia chce później poprawiać maturę. Owszem, żałują na pewno pieniędzy, ale obserwując większość to nie jest ich główna motywacja. Chcą po prostu być na stacjo, aby poczuć się lepiej, pewniej i aby nikt im tego później nie wygarnął, że dostali się tylko dzięki pieniądzom.
Osoby zarzucające mi zaścianek i cebulactwo pozdrawiam i proszę, aby swoich śmiesznych wyroków nie ferowały tak szybko.
Mam swoje obserwacje, wy macie swoje. To wcale nie jest tak, że setki postów wypluwanych na tym forum dają wam prawo do wycieczek personalnych. Jeżeli uważacie, że na świecie każdy każdego kocha, jest równość, wszyscy będą zajebistymi lekarzami (najlepiej kardiochirurgami, ew. chirurgami szczękowo-twarzowymi) i nikt nikomu nie wypomni tego, że studiował tylko dzięki zamożnym rodzicom to jesteście po prostu w błędzie. Zejdźcie na ziemię.

Awatar użytkownika
mrsdavis
Posty: 1443
Rejestracja: 27 sie 2012, o 20:12

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: mrsdavis » 13 lip 2014, o 09:54

nowyanty pisze:nigdzie nie napisałem, że ktoś kto płaci za studia będzie gorszym, czy lepszym lekarzem, stomatologiem etc.
Pisząc, że jeden student nie jest równy drugiemu, właśnie to sugerujesz.
nowyanty pisze:Jeżeli uważacie, że na świecie każdy każdego kocha, jest równość, wszyscy będą zajebistymi lekarzami (najlepiej kardiochirurgami, ew. chirurgami szczękowo-twarzowymi) i nikt nikomu nie wypomni tego, że studiował tylko dzięki zamożnym rodzicom to jesteście po prostu w błędzie.
Z takiego założenia chyba nikt nie wychodził. I oczywiście, pewnie zdarzy się, że ktoś komuś w jakiejś sytuacji taką rzecz wypomni. Jednak błędnym jest zakładać, że podział na lekarzy złych/ dobrych wiąże się z tym, czy ktoś za studia płacił, czy też nie. Dlatego w takiej sytuacji każdy niestacjonarny lekarz będzie miał szansę wybronić się swoim fachem tudzież nie.

Niemniej chyba każdy się ze mną zgodzi, że bardzo Ci dziękujemy za przypomnienie nam o mechanizmach rządzących światem, o niesprawiedliwości i niegodziwości.

Awatar użytkownika
iSzymur
Posty: 464
Rejestracja: 15 lip 2012, o 20:28

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: iSzymur » 13 lip 2014, o 10:39

a jak się kończy studia płatne to jest to gdzieś zaznaczone w papierach? kogokolwiek to obchodzi?

oprócz cebuli co ich dupa boli bo mają mniej

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: randomlogin » 13 lip 2014, o 10:49

iSzymur pisze:a jak się kończy studia płatne to jest to gdzieś zaznaczone w papierach? kogokolwiek to obchodzi?
Tak. I tak.

kardiogirl
Posty: 188
Rejestracja: 8 lip 2012, o 05:17

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: kardiogirl » 13 lip 2014, o 11:18

nowyanty

tsss. wyczuwam ból odbytnicy

tak-jakos
Posty: 117
Rejestracja: 30 cze 2013, o 16:39

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: tak-jakos » 13 lip 2014, o 11:32

randomlogin pisze:
iSzymur pisze:a jak się kończy studia płatne to jest to gdzieś zaznaczone w papierach? kogokolwiek to obchodzi?
Tak. I tak.
A w jaki sposób kogokolwiek to obchodzi? Trudniej jest później dostać się na specjalizację?

Awatar użytkownika
mrsdavis
Posty: 1443
Rejestracja: 27 sie 2012, o 20:12

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: mrsdavis » 13 lip 2014, o 11:37

O dostawaniu się na specjalizację decyduje wynik LEK-u/ LDEK-u.

Awatar użytkownika
Jivan
Posty: 971
Rejestracja: 16 gru 2012, o 10:48

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: Jivan » 13 lip 2014, o 12:56

randomlogin pisze:
iSzymur pisze:a jak się kończy studia płatne to jest to gdzieś zaznaczone w papierach? kogokolwiek to obchodzi?
Tak. I tak.
Srak i srak, może dawniej tak było, 100% nie dam bo nie jestem w trybie neistacjonarnym, ale z tego co wiem to w PL nie da się skończyć medycyny w tym trybie, i dlatego ostatni rok, co najwyżej semestr jest od uczelni za darmo i przenoszą ich na stacjonarne, kończą z tymi samymi papierami co wszyscy

Awatar użytkownika
Giardia Lamblia
Moderator w spoczynku
Posty: 3156
Rejestracja: 26 cze 2012, o 20:19

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: Giardia Lamblia » 13 lip 2014, o 13:09

Jivan pisze:dlatego ostatni rok, co najwyżej semestr jest od uczelni za darmo
Obawiam się, że autor tych słów lubił tworzyć bajki - więc powinieneś Jivan włożyć to do kategorii śmiesznych opowiastek. Zakładam, że sam tego nie wymyśliłeś

Nie ma nic za darmo, a już na pewno nie rok kosztujący kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Awatar użytkownika
Jivan
Posty: 971
Rejestracja: 16 gru 2012, o 10:48

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: Jivan » 13 lip 2014, o 13:20

Giardia Lamblia, Bajki sobie opowiadaj ludziom co nie mają styczności z jakąkolwiek uczelnia, niekoniecznie medyczną, oni nie płacą za ostatni semestr

tchorz
Posty: 1120
Rejestracja: 12 paź 2009, o 17:53

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: tchorz » 13 lip 2014, o 13:28

Tochę siedzę na tym forum i takie informacje kiedyć pojawiały się często.

tak-jakos
Posty: 117
Rejestracja: 30 cze 2013, o 16:39

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: tak-jakos » 13 lip 2014, o 13:31

O ile mi wiadomo kiedyś faktycznie było tak, że niestacjonarni nie płacili za ostatni rok, ale teraz płaci się za całe 6 lat studiów. Nie jestem jednak zbyt zorientowana w tym temacie, a moja wiedza opiera się raczej na tym co przeczytałam i zasłyszałam, więc nie twierdzę, że tak jest na 100%. Mnie bardziej ciekawi jakie znaczenie dla absolwenta medycyny może mieć w przyszłej pracy, czy jak kto woli - karierze zawodowej fakt, że ukończył on studia niestacjonarne?

pistolet007
Posty: 159
Rejestracja: 27 cze 2014, o 08:06

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: pistolet007 » 13 lip 2014, o 14:13

w Amehyce z tego co wiem, za medycynę płaci się DUŻY hajs, nie wspominając o tym, że aby studiować to najpierw trzeba jeszcze przejść kilkuletnie kursy, a nie płacą jednostki dostające stypendia. Tam ludzie zbierają od samego początku na studia swoich dzieci, ew. dzieciaki się zadłużają na studia. Cóż, tam każdy myśli przyszłościowo (że za lat 20 będzie zarabiał tyle, że ta sumka na studia (o wiele wyższa niż w PL) zwróci się z nawiązką).

Tylko w Polsce każdy te 150-200tys. porównuje do tego, że MÓGŁ SE ZA TO PRZECIE KUPIĆ NOWEGO OPLA, ALBO BY MIAŁ CODZIENNIE SCHABOWEGO DO KOŃCA ŻYCIA XDD

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post