Doświadczenia na zwierzętach

Porady studentów, dzielimy się informacjami ze studiów przyrodniczych, w szczególności medycznych i pozostałych. Pomoc w wyborze kierunku studiów.
Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3871
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: Mårran » 29 paź 2014, o 15:00

My mieliśmy wejściówki

Ja sporo pamiętam z żab, doświaadczenia nam nawet wychodziły, chociaż po którejś z kolei reanimacji serce żaby w końcu się poddało
Pani Buka

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: randomlogin » 29 paź 2014, o 15:47

Za slabo probowaliscie, a nie sie poddalo.


Sofia
Posty: 585
Rejestracja: 3 sty 2012, o 15:11

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: Sofia » 29 paź 2014, o 16:03

Zabrakło wam powołania do tego, aby jak prawdziwy lekarz w serialu nie poddać się i reanimować je dłużej niż jest podane w standardach. A może ta minuta dłużej naprawdę coś da? Może faktycznie to serce było do odratowania? Poddajecie się przy żabie, a do ludzi chcecie iść.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3871
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: Mårran » 29 paź 2014, o 20:48

Długo walczyliśmy o to życie Nawet u człowieka kiedyś trzeba powiedzieć stop.
Pani Buka

AnnaWP
Posty: 3453
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: AnnaWP » 29 paź 2014, o 21:02

Buu. nie miałam reanimacji.

Tylko obserwacja skurczu po wyjęciu serca.
Ale żaba się nie marnowała, były jeszcze skurcze mięśni, reakcje odruchowe i pewnie coś jeszcze.

Najbardziej pamiętam, że udko wyglądało apetycznie, a druga rzecz - po odcięciu głowy żaba z rdzeniem skacze i siada.

Awatar użytkownika
zoo_
Posty: 2101
Rejestracja: 13 maja 2011, o 15:25

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: zoo_ » 30 paź 2014, o 14:46

AnnaW_UO pisze:Ja przepraszam, studiowałam w czasach regularnych wejściówek, nie było wyjścia, trzeba było być przygotowanym chociaż z grubsza".

Takie mecyje, ale w sytuacji nadmiaru studentów i odsiewu nawet 50% nie było to tamto.
Dużo się nie zmieniło, też mamy na każdych zajęciach wejściówki i trzeba byc przygotowanym z teorii, żeby potem zobaczyć odzwierciedlenie w praktyce. I o tym właśnie pisałam, ze nie zawsze to odzwierciedlenie da sie zobaczyć, bo żaba nie reaguje prawidłowo albo wcale. I wtedy sie przyjmuje za słuszne to, co przeczytane. Mam nadzieje, ze chociaż z kolejnych ćwiczeń cos będę wynosić )


AnnaWP
Posty: 3453
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: AnnaWP » 30 paź 2014, o 16:15

Takie, w których nie wyszło, pamiętam nawet lepiej. Zawszeć to atrakcja, jak coś pójdzie nie tak.

Albo takie, na których jakiś przypał był - jak tego karaczana, którego kolega Artur z anielską cierpliwością roztarł w moździerzu (karaczan śmierdział, więc wywaliłyśmy go na korytarz), a kiedy już roztarł i wrócił do klasy, to poinformowałyśmy go, że w sumie to wiemy co miało wyjść, a te enzymy to w ogóle nudne, więc mamy już wyniki wpisane.
Nie był szczęśliwy.

Ogólnie taka jest prawda - co się samemu dotknie, powącha, wykona, to zapamiętuje się lepiej niż najlepsze filmy. Dlatego, nawet jak coś nie wyjdzie, to i tak warto.

Awatar użytkownika
_Samira_
Posty: 385
Rejestracja: 22 wrz 2012, o 17:21

Re: Doświadczenia na zwierzętach

Post autor: _Samira_ » 30 paź 2014, o 16:50

AnnaW_UO pisze: Ogólnie taka jest prawda - co się samemu dotknie, powącha, wykona, to zapamiętuje się lepiej niż najlepsze filmy. Dlatego, nawet jak coś nie wyjdzie, to i tak warto.
Ja się cieszę, że nie każą nam na zajęciach podawać żabie strychniny, tylko pokazują film (zrobiony z resztą na katedrze). Wystarcza do zapamiętania.

edit: a jednak podajemy. zależy od grupy

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post