Praktyki wakacyjne

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
asia_asia
Posty: 201
Rejestracja: 29 cze 2013, o 13:01

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: asia_asia »

Makebelieve, kto jak chce )
Awatar użytkownika
attyde
Posty: 764
Rejestracja: 28 mar 2010, o 18:37

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: attyde »

Albo z góry przydzielony, zależy w jakim szpitalu.
Awatar użytkownika
KatarzynaZSDM
Posty: 644
Rejestracja: 11 kwie 2013, o 12:52

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: KatarzynaZSDM »

Pozwolę sobie trochę odświeżyć
Co myślicie o praktykach na SORze po pierwszym roku? Warto?

Awatar użytkownika
MrBrightside
Posty: 266
Rejestracja: 23 lip 2013, o 18:52

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: MrBrightside »

Przecież na SORze są po 2 roku ._.

Na SORze się zwykle bardzo dużo dzieje, więc co kto lubi. Ja tam miałem na internie i było bardzo przyjemnie.
randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: randomlogin »

Na SORze moze byc bardzo ok, a moze byc tak jak ja widzialem bedac na praktukach po 4 roku - 3 osoby po 4 i jeden chlopak po 1. No i nie ogar ial i bylo widac ze zle mu z tym.

Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 5874
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: Medycyna Lwów »

nie musi nic ogarniać - ważne by się nauczył robić rzeczy pielęgniarskie - wkłucia, cewniki, sondy, ekg, prozaiczne sporządzanie kroplówek, leków, PRAWIDŁOWE mierzenie ciśnienia, glikemii z palca itd. - czynności prozaiczne, a mnóstwo osób ich nie potrafi wykonać nawet po stażu. Ważniejsze to niż usiłowanie uczyć się medycyny gapiąc się bez sensu na badania obrazowe, przyjmowanie pacjentów itd - na to będzie czas później.
Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: Mårran »

Jak się ktoś na sorze ogarnie i trafi na przyjazny personel, to naprawdę da się sporo nauczyć. Na sorze akurat pobierania krwi czy mierzenia ciśnień i takich tam jest dużo. No i można podpatrzeć, jak się gada z pacjentami
Pani Buka
lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: lith »

Dużo bardziej polecam karetkę niż sor, chociaż tam też było fajnie
Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 5874
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: Medycyna Lwów »

zupełnie się nie zgodzę - karetka jest nudna, mało miejsca, liczba wyjazdów losowa i można siedzieć pół dnia i nigdzie nie wyjechać - poza tym nie ma czasu by uczyć się i ćwiczyć n-ty raz wklucie iv, gdy musi to być zrobione szybko i sprawne. Zupełnie inaczej na SOR, gdzie ciągle są pacjenci, można uczyć się we względnym spokoju itd. itd.
Awatar użytkownika
KatarzynaZSDM
Posty: 644
Rejestracja: 11 kwie 2013, o 12:52

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: KatarzynaZSDM »

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, pomogliście mi w dokonaniu wyboru

lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: lith »

[at]
Ja mam zupełnie odwrotne doświadczenia. Na SORze potrafiłem pół dnia siedzieć, nic nie robić, a jak już przywieźli kogoś to zazwyczaj miał dojścia pozakładane, albo się w karetce nie udało, sprawa była pilna, robiono przy pacjencie kilka rzeczy jednocześnie i nie było miejsca na pałętających się przy łóżku studentów.Do tego było nas jednocześnie po 3-4 osoby - więc szybko się dogadaliśmy, ze będziemy na zmianę chodzić na blok co drugi dzień. Jak się dla jednego studenta 1-2 osoby na dzień znalazły, żeby podźgać igłą to max. Jak po 1 roku ktoś mi próbował tłumaczyć EKG to też wielkiego pożytku z tego nie było. Jakoś tak był u nas zorganizowany SOR, ze w ciągu dnia ludzi przychodzących samemu było bardzo mało, jak karetki nic nie przywoziły to na korytarzach raczej pustki. W karetce pozwalano mi robić dużo więcej. Poszedłem do P, które u mnie jeździły praktycznie non-stop. Ska rzeczywiście większość czasu stała, a druga bywała w ogóle nieobsadzona więc sprowadzało się to do tego, że przez większość dnia 2 karetki P miały do obskoczenia ponad 100 tys. miasto i okoliczne wiochy (chociaż podobno miało sie to w perspektywie kilku tygodni zmienić i Ski miały zacząć wyjeżdżać częściej). W każdym razie łapałem się na kilkanaście, czy w zależności od dnia ponad 20 wyjazdów dziennie (jeździłem po 12h). Zdecydowanie się nie nudziłem, wręcz przeciwnie często problemem było znalezienie czasu żeby wysikać (przez większość dnia się do stacji pogotowia nie wracało, więc właśnie zaczynałem równo ze wszystkimi, bo jakby pojechali beze mnie to bym pół dnia koczował zanim by mnie gdzieś zgarnęli po drodze ) Do tego momentami adrenalina, możliwość przejechania się na gwizdkach 140 przez środek miasta, potem wypad ze sprzętem w jakiejś menelskiej dzielnicy i bieg z respiratorem na plecach na 5 piętro, ja się tam jarałem takimi rzeczami Przez tydzień w karetce trochę tych igieł w ludzi wbiłem. Nie mówiąc już o pierdołach jak mierzenie ciśnienia (gdzie na SORze większość podpięta pod monitor i się samo się), czy pomiar glukozy, liczenie tętna, oddechów i takie tam które robiło się praktycznie u każdego.
Adasko1
Posty: 233
Rejestracja: 28 maja 2014, o 13:55

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: Adasko1 »

I pozwolili Ci jeździć w karecie po 1 roku?

lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Praktyki wakacyjne

Post autor: lith »

po 2
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post