Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Rozpoznawanie pajęczaków na podstawie zdjęć i opisów. Przypomina pająka ale chcesz znać szczegóły. Pamiętaj dodać zdjęcia w dużym przybliżeniu!
Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 29 lip 2017, o 07:40

Witam
W latach 1998-2000 bywałam czasem w Nowogrodzie pod Łomżą. Domek drewniany, z zimną piwniczną, na starych fundamentach, blisko Narwi, na skraju wsi i blisko z jednej strony pola, z drugiej lasu. Dom cały rok stal opuszczony. Tylko latem odwiedzany przez ludzi. Wieczorami żył własnym życiem pajęczym Koszmar! Jeden gatunek pająka występujący w ilościach hurtowych i we wszystkich rozmiarach. Od niewielkich po takie, które z trudem mieściły się pod kapciem (mała kobieca dłoń). Niewielki korpus, długie owłosione nogi. POLUJĄCE AKTYWNIE, w domu ani jednej pajęczyny, BARDZO SKOCZNE i SZYBKIE (większe okazy polując potrafiły z odległości około metra skoczyć człowiekowi ze stołu na głowę aa!), KANIBALE (polowały głównie na siebie nawzajem - większe zjadały mniejsze, nigdy nie widziałam, by któryś upolował przedstawiciela innego gatunku, ale też w tym domu nigdy nawet muchy nie widziałam, jedynie małe czarne mrówki pojawiały się znikąd jak się zostawiło talerz na stole). Miejscowi mówili, że to pająki leśne". Po nocach mi się śniły latami! Nabawiłam się tam arachnofobii, która na szczęście ustępuje z upływem czasu Nigdzie poza tamtym miejscem nie spotkałam takiego pająka. Nie odnalazłam też na necie tego gatunku, a gnębi mnie do dziś CO TO K BYŁO!?
Pomoże ktoś rozwikłać zagadkę?

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 4 sie 2017, o 16:10

Nikt? Nic?

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 4 sie 2017, o 16:15

Próbowałam edytować, bo mi poprawiło piwniczką na piwniczną", ale zamiast edycji zdublowalam post. Przepraszam

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 30 sie 2017, o 11:59

Naprawdę nikt nie ma żadnego pomysłu, jaki to pająk mógł być? Albo jak szukać tego gatunku na necie?

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 13 wrz 2017, o 22:27

Jeszcze jedna chyba dość istotna rzecz, o której zapomniałam wspomnieć. Pająki, których szukam były AKTYWNE tylko WIECZORAMI i NOCĄ. W dzień kompletnie nie było ich widać. Całe to skacząco - pościgowe szaleństwo zaczynało się wieczorami. Domownicy twierdzili, że rozmnażają się i mieszkają w piwniczce (małe, chłodne i dość wilgotne pomieszczenie w starym kamiennym fundamencie, na którym posadowiony został później nowy drewniany dom). Przechowywano tam głównie słoiki z przetworami. Niewiele jednak piwniczkę pamiętam, bo zeszłam tam tylko raz.

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 13 wrz 2017, o 23:17

Jeżeli chodzi o wygląd to kątnik wygląda podobnie, ale przepatrzylam filmiki i nie widziałam by kątniki skakały, a tamte pająki biegały szybko i skakały daleko. Całe wieczory większe okazy polowały na mniejsze. Można było zwariować, bo zdarzało się, że przy tej oszalałej galopadzie wpadały na ludzi. Wykonywały dalekie skoki i bywało, że tor ruchu człowieka przeciął się z torem ruchu pająka w czasie skoku brrr. Naprawdę te momenty śniły mi się latami. Te największe okazy były naprawdę duże (choć było ich niewiele). Pamiętam jak mój ówczesny partner uparł się jednego z największych dopaść. Zużył cały lakier do włosów, by go spowolnić, bo inaczej nie był w stanie go trafić, a i samo ubijanie wymagało wielokrotnego dobijania (wiem, że mordowanie pająków nie jest chwalebne, ale tamten człowiek polował też na ryby i jadał mięso jak większość ludzi niestety niezależnie od tego czy ubijają zwierzęta sami czy kupują już zamordowane i poćwiartowane w sklepie). Większość jednak była mniejszych rozmiarów. Gdzieś tak w granicach 4 czasem 6 cm średnicy wraz z odnóżami. Te największe to tak z 10cm na oko.

Kociabanda
Posty: 12
Rejestracja: 29 lip 2017, o 06:17

Re: Pajęcza zagadka, która gnębi mnie od lat...

Post autor: Kociabanda » 13 wrz 2017, o 23:30

Każda podpowiedź, każdy trop będzie dla mnie cenny Gubię się w tych wszystkich rodzinach i rodzajach Może ktoś podpowie, która to rodzina mogła być?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post