Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Wybór uczelni medycznej o kierunku weterynarii. Pomoc i opinie przy punktacji i rekrutacji na studia weterynaryjne. Leczyć zwierzęta duże czy małe.
Awatar użytkownika
zoo_
Posty: 2101
Rejestracja: 13 maja 2011, o 15:25

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: zoo_ » 8 wrz 2018, o 18:45

Spoko, przeważnie jak się nie prosisz o wyrzutkę, to nie dostaniesz. Przeważnie.
Pierwsze 3 lata są wg mnie najfajniejsze. Chociaż oczywiście pod względem nauki jest ciężej o tyle, że człowiek poznaje dopiero co to tryb student i przedmioty są praktycznie do wykucia. A tego kucia jest od cholery. Druga połowa studiów to już chociaż 20% logiki

Awatar użytkownika
hemolimfa
Posty: 27
Rejestracja: 28 cze 2013, o 13:58
Lokalizacja: Okolice Trójmiasta

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: hemolimfa » 8 wrz 2018, o 22:21

Pira wszystko da się zdać, choćby nie wiem jak to było głupie to się da oj tak 3 pierwsze najfajniejsze. Cały czwarty marudziłam, na bezsens nauki czegoś czego nie chce robić w przyszłości. No i Raś i jego mądrości życiowe haha Każdy prowadzący myśli, że jego przedmiot jest najważniejszy i nie mamy nic do roboty tylko się uczyć weterynarii. Czasami nie wiadomo czy śmiać się czy płakać

Awatar użytkownika
Pira
Posty: 8
Rejestracja: 6 wrz 2018, o 14:57

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: Pira » 9 wrz 2018, o 19:27

To trochę pocieszające, dzięki XD. Ale i tak się martwię. To wszystko takie nowe, dziwne, inne . Będę się starać i może da radę. Mam nadzieję tylko, że zdam test na wytrzymałość psychiczną. Chociaż z drugiej strony. Jak pomyślę o mojej chemii w liceum. To dużo gorzej już raczej nie będzie , a z chemią przecież jakoś sobie poradziłam. Zdałam, pani mnie nie zabiła, uparcie z tego przedmiotu nie rezygnowałam, no i proszę. Na weterynarię się dostałam . I dlatego też nie chcę zmarnować szansy. Jej. To już tak niedługo do tego 1 października

Awatar użytkownika
hemolimfa
Posty: 27
Rejestracja: 28 cze 2013, o 13:58
Lokalizacja: Okolice Trójmiasta

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: hemolimfa » 9 wrz 2018, o 20:22

Ciesz się tą resztką wakacji, bo potem będzie niestety dużo nauki. Te studia bardo sprawdzają wytrzymałość psychiczną. Ja na piątym byłam bliska rzucenia tego wszystkiego, ale miałam wsparcie i jakoś przeżyłam. Najgorzej jest przeżyć ten bezsens, którego tutaj pełno np. szukanie prowadzącego aby zdobyć podpis do książeczki stażowej, masakra. Nawet teraz mnie to wkurza a niedługo powtórka z rozrywki
Powiem coś co mi powiedział kolega jak zaczynałam Jak zdasz biochemię to zdasz wszystko. O Kordanem też można poopowiadać sporo ale to bardziej na 2 rok się przyda.
Generalnie na każdy roku jest jakieś gunwo, które jest głupi albo trudne albo jest zapychaczem czasu.
Życzę powodzenia i duużo wytrwałości. Ja kończę ten etap za niedługo (jak zdam poprawki oczywiście) i żegnam się z tą jakże zaje****ą uczelnią

Awatar użytkownika
Pira
Posty: 8
Rejestracja: 6 wrz 2018, o 14:57

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: Pira » 9 wrz 2018, o 20:41

Nie-dziękuję, to może się sprawdzi . Tobie także wytrwałości . A takie mi do głowy jeszcze wpadło pytanie: jak to jest z tym ostatnim pół roku (bo weterynaria trwa 5,5 roku nie mylę się?) ? Idzie się jak normalnie, od 1 października, i jest tylko połowa roku? Czy jakoś inaczej to wygląda?

Awatar użytkownika
hemolimfa
Posty: 27
Rejestracja: 28 cze 2013, o 13:58
Lokalizacja: Okolice Trójmiasta

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: hemolimfa » 10 wrz 2018, o 11:50

Tak, jest normalnie od 1.10 do zdania ostatniego egzaminu, zwykle okolice lutego/marca.
Na tym semestrze są tylko staże (na których nie nauczysz się dużo) i fakultety (tu już jest lepiej). Ostatnio ocena pozytywna w USOSIE = lek. wet

Awatar użytkownika
Pira
Posty: 8
Rejestracja: 6 wrz 2018, o 14:57

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: Pira » 10 wrz 2018, o 18:31

Huhu. To życzę Ci tej oceny . Oby jak najwiecej dobrych weterynarzy! (Ci najlepsi i w jakiś węższych dziedzinach to niestety nigdy za bardzo terminów nie mają i często-gęsto jest problem, kiedy nie ma nagłego wypadku, ale też nie powinno się z czymś zwlekać. . No ale nic. Po to właśnie się rusza na weterynarię .) Niestety przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie XD. Ale może komuś potem też się przyda. Czytam tutaj w tym temacie o kołach, egzaminach, szpilach. I nie za bardzo wiem, o co chodzi. Może byłby ktoś tak miły i wyjaśnił mi system zdawania na studiach? Czym się różni zaliczenie od egzaminu? Co to jest szpila (coś przy zdawaniu anatomii mi się wydaje ?)? I czy dobrze myślę, że koło to kolokwium? Kolokwium to jest takie zaliczenie semestru, czy tak? Sprawdzian z materiału, którego się uczymy przez cały semestr? Sorry, że tak strzelam tymi pytaniami jak z karabinu, ale nie widziałam tu jeszcze takich pytań, no i usprawiedliwiam się tym, że to się może przydać innym pokoleniom

Awatar użytkownika
hemolimfa
Posty: 27
Rejestracja: 28 cze 2013, o 13:58
Lokalizacja: Okolice Trójmiasta

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: hemolimfa » 10 wrz 2018, o 20:42

To więcej niż jedno pytanie
Zaliczenie jest zwykle na podstawie ocen z przedmiotu. Koło to kolokwium, zwykle obejmuje kilka tematów z ćwiczeń i z tych ocen masz potem zaliczenie przedmiotu. Na zapychaczach czasem jest zaliczenie przypominające egzamin, ale rzadko są problemy z zaliczeniem.
Egzamin to już wyższy level, to ostateczne zaliczenie przedmiotu, ale nie ma go na wszystkich przedmiotach. Na pierwszym roku w zimowej jest biofizyka, chemia i coś jeszcze chyba z czego masz egzamin. Na letniej sesji to jest anatomia i histologia (oba mają teoretyczny i praktyczny) i też jest coś czego nie pamiętam.
Szpilki są na anatomii na kołach z mięśni i potem na egzaminie. Generalnie chodzi o to, że taka szpilka jest wbita w mięsień albo nerw i masz powiedzieć co to jest, nie jest takie straszne jak się wydaje.
Kto pyta nie błądzi Najlepiej to dorwać kogoś z roku wyżej kto podpowie i poradzi co i jak. Polecam akademik pod tym względem (bardzo miło wspominam te 3 lata).
Podkreślę raz jeszcze,ciesz się wakacjami póki je masz ja wracam do mleczka co by panią profesor jutro zadowolić znajomością ustawy i metod badań

Awatar użytkownika
Pira
Posty: 8
Rejestracja: 6 wrz 2018, o 14:57

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: Pira » 10 wrz 2018, o 21:04

Ok, dziękuję. Rzeczywiście wiecej niż jedno pytanie, ale w jednym temacie . I powodzenia z tym mleczkiem, cokolwiek to jest

Awatar użytkownika
zoo_
Posty: 2101
Rejestracja: 13 maja 2011, o 15:25

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: zoo_ » 10 wrz 2018, o 21:39

hemolimfa pisze:
10 wrz 2018, o 20:42
Na pierwszym roku w zimowej jest biofizyka, chemia i coś jeszcze chyba z czego masz egzamin. Na letniej sesji to jest anatomia i histologia (oba mają teoretyczny i praktyczny) i też jest coś czego nie pamiętam.
W zimowej jest biofizyka, chemia i biologia. A w letniej anatomia i histologia x2 i genetyka.

Pira, egzaminy zdajesz w sesji, która jest na końcu semestru. I są z całego przedmiotu (jeśli przedmiot był przez semestr to z wiedzy semestralnej, jak był przez 2 semestry to z wiedzy całorocznej).

iLeokadia
Posty: 22
Rejestracja: 3 mar 2017, o 21:54
Lokalizacja: Piekło

Re: Weterynaria na UWMie w Olsztynie

Post autor: iLeokadia » 19 kwie 2019, o 20:42

Hejka, przychodzę znowu i mam dużo pytań... :oops:

1. Czy trzeci rok jest faktycznie taki ciężki? Tak subiektywnie wasze odczucia. Bo pamiętam też, jak mnie ludzie straszyli przed pierwszym, a przeszłam go w sumie bezproblemowo i bezstresowo (jakieś przygody z biofizyką się zdarzały, ale skończyło się wesoło). Fajnie też, jakby ktoś potrafił dać jakieś porównanie, wszystko będzie pomocne. I apropo trzeciego roku...

2. Znacie kogoś, kto łączył ze sobą studia i pracę? Generalnie chodzi o to, czy da się te dwie rzeczy pogodzić. Nie chodzi mi tu o jakąś hardkorową pracę na pełen etat czy pół etapu, ale takie 10-20 h tygodniowo. Wiem, że to niby kwestia dobrej organizacji czasu, ale myślę, że nawet umiejętności organizacji najbardziej ogarniętej osoby na świecie mają swoje limity i jednak są rzeczy niemożliwe.

3. Czy polecacie zaczepienie się na jakiś wolontariat w klinice (niezwiązane z drugim pytaniem, nie jestem człowiekiem-maszyną)? Bo słyszałam podzielone opinie - jedni mówią, że najlepiej jak najwcześniej zacząć, inni że to bez sensu, bo i tak się nie rozumie polowy rzeczy i tylko wyciera się stół.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość