Przygotowanie do Olimpiady

Wzajemna pomoc osób przygotowujących się do olimpiady chemicznej. Wykaz niezbędnych materiałów. Opis atmosfery panującej na egzaminach.

Clayden vs McMurry vs Morrison

Czas głosowania minął 10 maja 2018, o 15:19

Clayden
0
Brak głosów
McMurry
2
100%
Morrison
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 2

oxygenium123
Posty: 7
Rejestracja: 7 maja 2018, o 14:50

Przygotowanie do Olimpiady

Post autor: oxygenium123 » 7 maja 2018, o 15:19

Witam. Zacznę od tego że jestem w 3 klasie gimnazjum i miałem taki plan żeby wystartować w Olchemie.
W tym roku udało mi się zostać finalistą z konkursu kuratoryjnego, do laureata zabrakło mi trochę, głównie przez głupie błędy. Mam kilka pytań do osób, które znają już olchem i uczestniczyli w nim, a najlepiej jakby w nim jeszcze coś osiągneli.
1) Mam zamiar zacząć się do niego uczyć od teraz tzn od maja. Czy uda mi się przerobić materiał do października do pytań wstępnych?
2) Będę zamawiał za niedługo książki mam problem z zdecydowaniem głównie z chemią organiczną bo jest kilka interesujących podręczników. Chodzi mi o podręczniki od McMurry, Morrison/Boyd, Clayden.
3) Czy przed książkami akademickimi wystarczy wiedza z chemii rozszerzonej z liceum, bo musiałem już przyswoić przed konkursem w gimnazjum czy potrzebne będzie coś pomiędzy
Bardzo bym prosił o szybką odpowiedź

plew99
Posty: 16
Rejestracja: 5 lis 2017, o 00:48

Re: Przygotowanie do Olimpiady

Post autor: plew99 » 8 maja 2018, o 16:28

1) zależy z jakiego poziomu startujesz, jeżeli gimnazjum masz opanowane perfekcyjnie to jeżeli dużo popracujesz to wg mnie jest szansa (zobaczymy też co będzie we wstępnym)
2) jeżeli jesteś gimnazjalista to wg mnie McMurry będzie dla Ciebie najlepszy, pewnie zaraz się tu odezwa zwolennicy Claydena czy Morisona, ale już mówię dlaczego wg mnie McMurry jest dla ciebie: po pierwsze zaczyna on od totalnych podstaw, ale dokładnie wyjaśnionych, ma dużo kolorowych ilustracji, ma fajne zadania, plusem Claydena jest to, ze ma mechanizmy i więcej reakcji, wydaje mi się, ze jest mimo wszystko trudniejszy na początek, o morrisonie za dużo nie powiem, w zasadzie nie znam osób które z niego korzystały, na pewno jego minusem jest brak obrazków, jednakże słyszałem ze niektóre rzeczy ma lepiej wyjaśnione od Mcmurrego.
3) Może zacznę od tego, ze jeżeli mi mówisz ze w 3 gim masz wiedzę z rozszerzenia to raczej się mylisz. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, z obliczeń analitycznych raczej trzeba coś ponad, ale na 1 etap nie dużo. Z nieorganiki to trochę loteria. Z fizycznej zwykle trzeba przygotować się z jakieś konkretnej rzeczy - patrz etap wstępny. Organika to raczej ponad liceum.

Ale to w zasadzie Ci powiem, ze nie ma co jakoś bardzo wnikać w podręczniki akademickie, raczej skup się na ćwiczeniu zadań z olimpiady.

oxygenium123
Posty: 7
Rejestracja: 7 maja 2018, o 14:50

Re: Przygotowanie do Olimpiady

Post autor: oxygenium123 » 8 maja 2018, o 18:50

Jeśli chodzi o to rozszerzenie to chodziło mi bardziej (chociaż wiem, że źle to ująłem), że pracowałem na książkach z chemii rozszerzonej z lieceum i pazdro. Bardzo dziękuje za odpowiedź!

Manganian
Posty: 24
Rejestracja: 2 maja 2016, o 19:03

Re: Przygotowanie do Olimpiady

Post autor: Manganian » 20 wrz 2018, o 14:16

Odkopuję temat i dodam parę rzeczy od siebie.

Zgodzę się z przedmówcą, że dla rozpoczynających przygodę z chemią organiczną najlepszy będzie McMurry. Jest w nim wszystko co jest potrzebne do zrozumienia podstaw tej dziedziny chemii i pozwala na rozwiązywanie zadań, rozumiejąc mniej więcej o co w nich chodzi. W miarę przystępny sposób opisuje istotę rekacji ukazanych w tej książce. Ta pozycja jest zrozumiała dla każdego choć trochę obeznanego w chemii, czyli na przykład dla osób dobrze ogarniających ten przedmiot w gimnazjum.

Uważam jednak, że przy bardziej zaawansowanych przygotowaniach (chociażby do finału) warto uzupełnić sobie wiedzę o rzeczy zawarte w Claydenie. Pewnych rzeczy po prostu nie ma opisanych w zadowalający sposób w McMurrym (np. karbeny, heterocykle). Z kolei niektóre działy w Claydenie są opisane wręcz w fantastyczny sposób jak chociażby spektroskopia w pierwszej części. Twierdzę jednak, że nie warto czytać tej książki w całości, wiele rzeczy można (a nawet trzeba ) pominąć.
Podsumowując, McMurry to must have, a Clayden to bardzo wartościowe uzupełnienie do dziwnych reakcji z folderu+ spektroskopia IR, NMR oraz masówka.

P.S.: Pamiętajcie, że w zadaniach z organy trzeba mieć otwarty umysł". Nieraz i na wcześniejszych etapach pojawiają się nieznane reakcje (zadanie 5, etap drugi 64 olchem), ważne jest byście korzystali ze wskazówek podanych w zadaniu. Czasami pewnych rzeczy nie ma nawet w Claydenie, ważna jest umiejętność sprytnego kombinowania ( np. zadanie 64.III.5)

Pozdrawiam ☺

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post