Chemia czy fizyka?

Informacje, porady, pomoc od osób przygotowujących się oraz poprawiających maturę. Pomoc w wyborze kierunków studiów.
Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Nitrogenium32 » 14 sie 2016, o 20:24

Fizyka rozszerzona to mało teorii i bardzo dużo zadań, na które trzeba umieć znaleźć sposób. Przez dwa lata fizyki na wpół rozszerzonej (biol-chem-fiz bez rozszerzonej matematyki nie może w pełni rozszerzyć fizyki, więc była tego tylko połowa) rozwiązywaliśmy na lekcjach zadania i bez takiej smykałki ciężko było niektóre problemy rozwiązać (np. z mechaniki, OMG).

Ciężko mi stwierdzić, czy chemia jest gorsza od fizyki lub vice versa. Chemia to dużo nauki pamięciowej i proste zadania rachunkowe, fizyka zaś to - jak już wspomniałem - mniej teorii, ale dużo więcej zadań. Do rozszerzonej fizyki niezbędna jest rozszerzona matematyka, ale jeśli nie lubisz matematyki, ponieważ jest nudna i męcząca - tym bardziej nie polubisz fizyki, która - w porównaniu do matematyki - idzie wolniej i trzeba więcej pogłówkować. Z kolei chemia nie wymaga większego matematycznego kombinowania.
Penny+Lane pisze:Dodam, że matmy nie lubię dlatego, że mnie nudzi i męczy. Dużo rzeczy jest na pamięć i ciągłe uczenie się na zadaniach. Lubię uczyć się o rzeczach bardziej przyziemnych i otaczających nas, tak żeby móc sobie to wyobrazić i z czymś połączyć.
Teoria z matematyki ćwiczona jest w zadaniach, prędzej czy później zostanie w głowie, absolutnie nie wolno niczego kuć z matematyki. Matematyka to rozwiązywanie zadań i nie ma jakiegokolwiek innego sposobu, żeby się jej nauczyć. Na nic doskonale wykuta teoria z matematyki, jeśli nie potrafi się jej wykorzystać w praktyce.
Penny+Lane pisze:Na początku chciałam nauczyć się całej, szczegółowej teorii na pamięć. Kiedy zobaczyłam, że to niemożliwe, bo jest tego za dużo poszłam za radą innych - zaczęłam rozwiązywać testy i zadania. Czy to dobry sposób?
Uczenie się całej szczegółowej teorii na pamięć prowadzi wyłącznie do prędszego lub późniejszego wypalenia, aż się tego wszystkiego zupełnie odechce. Trzeba uczyć się wykorzystywać wiedzę w praktyce - właśnie poprzez rozwiązywanie różnych testów i zadań.
Penny+Lane pisze:Teraz przerabiałam systematykę związków nieorganicznych i totalnie mi nie idzie. Martwi mnie to, bo to w końcu chyba podstawowe tematy. A co będzie jak dojdę do moli i redoksów, o których inni mówią, że są straszne".
Mole i redoksy na poziomie liceum są bardzo proste, nie ma się czym przejmować, wystarczy przećwiczyć. Wszystko, czego się jeszcze nie zna, wydaje się zawsze straszne".
Penny+Lane pisze:Jak na razie wydaje się to być bardzo zagmatwane - z jednej strony ściśle określone reguły, a z drugiej strony wyjątki, niedopowiedzenia i zadania na łączenie wszystkiego by coś wywnioskować samemu. Jak to wygląda na fizyce?
W fizyce jest pełno wzorów i praw, wyjątków nie ma (no ciężko żeby były) i jest mnóstwo zadań na łączenie wszystkiego. Klasyczny przykład: ciało stacza się z równi pochyłej (jakieś tam dane), gdzie stanie (jak się stoczy to jeszcze kawałek idzie dalej). Teoria jest na literach, zadania są na literach. Okazyjnie w jakichś wzorach pojawiają się liczby. Zadania rozwiązuje się do uzyskania odpowiedzi w literach, dopiero potem się podstawia wszystkie dane.
Penny+Lane pisze:Myślicie, że po jakim czasie będę mogła powiedzieć co wolę? Po miesiącu, dwóch? [.] Czy chemii rzeczywiście można się wyuczyć, nie trzeba jej czuć i mieć tej smykałki?
Ciężko powiedzieć - każdy lubi inny dział. Ja z chemii lubiłem bardzo chemię organiczną, bo jest schematyczna, wszystko jest ze sobą powiązane, dużo jest mechanizmów etc. Z kolei nienawidziłem i nadal nienawidzę tych pierdół, które są na samym początku. Można więc powiedzieć, że na początku było najgorzej, a na końcu najlepiej. Z kolei z fizyki bardzo lubiłem termodynamikę (jeden z najprostszych działów), ale ciężko było mi przetrawić mechanikę (bardzo duży dział na samym początku).

Wyuczyć się można wszystkiego. Smykałkę do wszystkiego trzeba mieć, ale ta przychodzi z czasem. Jeśli się czegoś nie czuje, a powinno się czuć, lepiej się zabrać do pracy i dużo, dużo ćwiczyć. -)
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Awatar użytkownika
Penny+Lane
Posty: 44
Rejestracja: 9 sie 2016, o 07:35

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Penny+Lane » 14 sie 2016, o 22:34

Nitrogenium32, W gimnazjum matematyka była moim ulubionym przedmiotem. Teraz, od liceum przestałam ją lubić, bo lekcje są strasznie prowadzone. Przez to po prostu poświęcam jej mniej czasu. Wiem, że to złe ale dla mnie nie ma gorszego demotywatora niż taki nauczyciel (nie będę pisać co dokładnie robi). Dodatkowo zaczęła mnie nudzić, bo jest dość oderwana od rzeczywistości - ciężko sobie coś wyobrazić na życiowych przykładach. Za to na lekcjach fizyki na poziomie podstawowym (wiem, że podstawa a rozszerzenie to ogooomna przepaść ale jednak przedmiot jest ten sam) było to mogłam już to zrobić.
Mówiąc o matematycznym kombinowaniu chodziło mi o myślenie jak przy jakichś łamigłówkach np. sudoku - nie potrzeba super wiedzy teoretycznej żeby sobie poradzić. Widzę, że sporo zadań maturalnych z chemii tak teraz wygląda.
Jeśli jest tak jak mówisz, czyli mało teorii i dużo zadań to by mi się nawet podobało o ile nie będzie tak, że czegoś trzeba się domyślić. Teraz muszę wyjaśnić o co mi dokładnie chodzi, bo to nie takie proste
Mam 2 typy domyślania:
-"Uczyłam się teorii z podręcznika. Idę robić zadania. Po chwili: O co oni pytają? Przecież nie miałam takiego podziału. Nie było nigdzie nawet takiej nazwy. Co to za przykłady? Było tam tylko kilka podstawowych. To tak może się dziać? Co to za proces? Pierwsze słyszę A potem okazuje się, że to nie jest istotne, bo wystarczyło się czegoś domyślić, coś pokombinować metodą prób i błędów, eliminacji lub intuicji albo skojarzyć z innymi przykładami
-"Uczyłam się teorii z podręcznika. Idę robić zadania. Po chwili: O jeny - ale to trudne i podchwytliwe. Nie wiem czy spróbować zrobić to tym sposobem, czy tym drugim a może muszę je połączyć, albo wymyślić coś jeszcze innego?"
Na fizyce jest tak jak w pierwszym przypadku czy w drugim? Czy jeszcze inaczej?


Jak jest bardzo źle i totalnie się mylę to nie ukrywam, że trochę się załamię ale do odważnych świat należy. Bądź szczera.

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Nitrogenium32 » 15 sie 2016, o 12:22

Penny+Lane, niestety właśnie nauczyciel jest najgorszym demotywatorem, współczuję.
Penny+Lane pisze:Mam 2 typy domyślania:
-"Uczyłam się teorii z podręcznika. Idę robić zadania. Po chwili: O co oni pytają? Przecież nie miałam takiego podziału. Nie było nigdzie nawet takiej nazwy. Co to za przykłady? Było tam tylko kilka podstawowych. To tak może się dziać? Co to za proces? Pierwsze słyszę A potem okazuje się, że to nie jest istotne, bo wystarczyło się czegoś domyślić, coś pokombinować metodą prób i błędów, eliminacji lub intuicji albo skojarzyć z innymi przykładami
-"Uczyłam się teorii z podręcznika. Idę robić zadania. Po chwili: O jeny - ale to trudne i podchwytliwe. Nie wiem czy spróbować zrobić to tym sposobem, czy tym drugim a może muszę je połączyć, albo wymyślić coś jeszcze innego?"
Na fizyce jest tak jak w pierwszym przypadku czy w drugim? Czy jeszcze inaczej?
W przypadku fizyki raczej mamy do czynienia z pierwszym typem, czyli patrzysz na zadanie i nagle takie WTF, jak mam to zrobić?". Niektóre zadania są takie, że nie wiadomo, z której strony się za nie zabrać. Mimo to z czasem nabierze się smykałki do tego i wiele rzeczy stanie się łatwiejszych.
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Awatar użytkownika
Penny+Lane
Posty: 44
Rejestracja: 9 sie 2016, o 07:35

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Penny+Lane » 15 sie 2016, o 15:31

Nitrogenium32, Wiszę, że po prostu muszę być bardziej cierpliwa. Dzięki za szczerość

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Nitrogenium32 » 15 sie 2016, o 17:07

Penny+Lane, niestety, ale trzeba być cierpliwym, a to jest czasami najgorsze, wiem po sobie, że jeśli się jest niecierpliwym, ciężko cokolwiek zrobić.
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Awatar użytkownika
Penny+Lane
Posty: 44
Rejestracja: 9 sie 2016, o 07:35

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Penny+Lane » 10 lis 2016, o 16:21

Niestety z chemią jest coraz gorzej

Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Nitrogenium32 » 10 lis 2016, o 17:28

Penny+Lane, dlaczego?
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Awatar użytkownika
Penny+Lane
Posty: 44
Rejestracja: 9 sie 2016, o 07:35

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Penny+Lane » 11 lis 2016, o 11:23

Mam nowego nauczyciela, który tak samo jak poprzedni nie robi za wiele na lekcjach za to w przeciwieństwie do tamtego wymaga bardzo dużo. Jedną korepetytorkę straciłam a teraz mam z inną w grupach i chyba mało z tego wyniosę. Wyprówam sobię żyły żeby mieć 2 ze sprawdzianów.

Awatar użytkownika
Penny+Lane
Posty: 44
Rejestracja: 9 sie 2016, o 07:35

Re: Chemia czy fizyka?

Post autor: Penny+Lane » 5 wrz 2019, o 11:14

Zrezygnowałam z chemii i pisałam maturę z fizyki. Uważam to za bardzo dobra decyzję. Matematyka rozszerzona w ogóle nie była mi potrzebna do tego żeby napisać maturę z fizyki rozszerzonej na 90%. Chemia to kompletnie nie moja bajka i szkoda, że tak późno sobie to uświadomiłam. Niech ten wpis bedzie ostrzeżeniem dla innych - nie róbcie tego co większość gdy czujecie, że to nie jest droga dla Was.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post