Farmacja-czy warto?

Wykaz uczelni medycznych o kierunku farmaceutycznym. Opinie i porady dotyczące punktacji i rekrutacji na farmację w poszczególnych uczelniach.
mgr_farm
Posty: 57
Rejestracja: 24 kwie 2018, o 19:24

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: mgr_farm »

Progi punktowe z 2019 roku mówią same za siebie. Po raz pierwszy w historii są na takim żenującym poziomie, a cześć osób ucieknie i tak. Nie uruchomili nawet niestacjonarnych w Lublinie i Białymstoku :) no żeby płacić jeszcze za to, to tak jakby zapłacić żeby się dać zamknąć.. za to ciekawa sytuacja w Opolu i Szczecinie - wydziały utworzone tylko po to żeby obniżyć wynagrodzenia wysypem taniej siły roboczej, która przyjmie warunki bez kręcenia nosem, bo nie zna innego życia. Cwane prawda? Nie wierzcie w to co mówią kolejni przedstawiciele izb apt., młoda farmacja itd itp. Tzn. że wejdzie opieka farmaceutyczna i chgw co jeszcze. Nic nie wejdzie, a jeśli nawet to waszym kosztem i nie zarobicie na tym nic. Ludzie średnio 3 lata pracują w tym zawodzie i potem uciekają. Szkoda zmarnowanych lat na ciężkie studia, bo często niewyżyci prowadzący wam nie odpuszczą najdrobniejszego błędu.
alex123123
Posty: 101
Rejestracja: 23 lut 2013, o 23:47

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: alex123123 »

W Białymstoku juz jest próg 92. Ja myslę, że rok, dwa i zobaczymy na własne oczy progi 70-60. Bo te studia to przepustka zeby mnóstwo sie uczyc na studiach, skończyc i stwierdzić że nic nie umiem i żaden normalny pracodawca mnie nie chce , poza apteką, gdzie warunki pracy są gorsze niz w markecie ( apteka = stojaca praca, zmiany 12h, tajemniczy klient, targety sprzedazowe, skomplikowane prawo, grzywny, rotacja personelu czyli częste zwolnienia, ustawiczne szukanie przez sieci tańszego pracownika, czyli zmarnowane zycie)
mgr_farm
Posty: 57
Rejestracja: 24 kwie 2018, o 19:24

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: mgr_farm »

To jest już niestety autentyczna tragedia..
mgr_farm
Posty: 57
Rejestracja: 24 kwie 2018, o 19:24

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: mgr_farm »

Na niektórych wydziałach w Polsce nawet nie uzbierali kompletu na stacjonarne podobno. Zobaczcie sobie ile ludzi sprzedaje apteki - widać to wyraźnie na stronach izb aptekarskich, nie pamietam żeby tak kiedykolwiek było..
alex123123
Posty: 101
Rejestracja: 23 lut 2013, o 23:47

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: alex123123 »

Apteke juz można kupić za 30 tysięcy. Oczywiście w wynajmowanym lokalu. Duzo ludzi sprzedaje. Bo to się po prostu nie kalkuluje prowadzić. Można sobie kupic takiego wrzoda na tyłek albo byc do emerytury sprzedawca na cudzym. Takie marne perspektywy po trudnym kierunku. Wielu farmaceutów, szczególnie młodych zmienia zawód.
mgr_farm
Posty: 57
Rejestracja: 24 kwie 2018, o 19:24

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: mgr_farm »

Farmaceuta w dobie epidemii:
1. Testy dostępne dla lekarzy, innego personelu szpitalnego. Farmaceuci? NIE
2. Władze powiatu oczekują od farmaceutów dyżurowania ponad siły w aptekach w warunkach epidemicznych. Oczywiście za darmo i pod przymusem. Straszenie prokuraturą.
3. Darmowe "uprawnienie". W środku epidemii dziwnym trafem wprowadzają możliwość wystawiania recepty przez farmaceutę, ale UWAGA: tylko takiego który pracuje w aptece otwartej. Mgr farm. pracujący w szpitalu, na uczelni, robiący cokolwiek innego nie będzie mógł z tego skorzystać. Dziwne prawda? To przecież dowód na dzielenie ludzi na lepszych i gorszych. Poza tym nabiera to wymownego znaczenia w kontekście zamknięcia POZ i udzielania przez nich jedynie "teleporad".
4. Hotele dla lekarzy: w dobie epidemii lekarze mogą nie wracać do domu żeby nie zakażać rodziny, w tym pewnie ci którzy udzielają teleporad i ew. kilka razy na dzień przyjmą uznanego za bezpiecznego w wywiadzie telefonicznym pacjenta. Hotel w Warszawie? Mariott. Dla farmaceuty: oczywiście nic.
5. Środki odkażające dumnie anonsowane w mediach: zamknięte POZ-y dostają pierwsze. Apteki? Radźcie sobie.
6. Rekomendacje typu: "prowadź sprzedaż przez okienko podawcze, tzw. nocne". W praktyce jak to wygląda? Różnica ciśnienia sprawia, że pęd powietrza zanosi wszystko do środka, apteki obligatoryjnie wyposażone są w system umożliwiający dwukrotną wymianę powietrza w ciągu 1h (czyli ciąg). Chory kicha, wszystko wpada do apteki/na magistra. Chory musi się schylić, bo wieje na zewnątrz/choroba zatkała mu ucho/coś jeszcze, czyli istnieje ryzyko że ci kichnie prosto w twarz. Różnica temparatur: apteka np. +22, na zewnątrz np. -10. Odpowiedzcie sobie, czy wszyscy macie taką odporność cudowną?
7. Zapraszam na tweetera, warto popatrzeć na język przedstawicieli samorządu i to jak reagują na oczywistą krytykę. Oni będą was w przyszłości reprezentować i to na nich będziecie płacić składki. Czy dowiecie się później czegokolwiek na temat rocznego rozliczenia finansów? Dziwnym trafem te strony są usunięte z biuletynu informacyjnego na krajowym zjeździe wybierającym prezesa w 2020 roku. Dane nie są powszechnie dostępne w ramach dostępu do informacji publicznej. Jak nie chcecie żeby wasi znajomi coś o was wiedzieli, to pomijacie jakiś fakt, prawda? A tymczasem oni powiedzą wam, że pracują pro publico bono. Uwierzycie? No jasne, przecież większość wierzy. Tylko, że zdanie większości jest nic nie warte i bywa błędne z psychologicznego punktu widzenia. Barany też w stadzie latają i też nie myślą.
8. Ustawa o zawodzie farmaceuty - wisi w parlamencie od kilku lat i nie procedują. Ciekawe co ją blokuje, prawda?
9. Ściemniam/wymyślam/nudzi mi się/jestem sfrustrowany? Hehe, no właśnie nie.. chciałbym żeby tak było, ale wszystko jest w internecie. Wystarczy poszukać i wyciągnąć wnioski.
10. Co będzie jak farmaceutów zabraknie? Otworzą wszędzie nowe wydziały farmaceutyczne? Nie. Technikom dadzą uprawnienia mgr, kryzys jest doskonałym powodem. Społeczeństwu jest wszystko jedno, bo chce tylko tanich leków, a technik już dziś de facto robi dokładnie to samo co magister.
Studiowanie farmacji to tak jakbyście na 1 roku zaczęli zakładać sobie łańcuch, który przez kolejne lata się zaciska. Ciężko jest go później poluzować i zdjąć (czyt. robić coś innego w życiu), bo tak naprawdę to masz wykształcenie wyższe, a nie umiesz nic.
Udostępniajcie, wysyłajcie znajomym, itd. To nie blamaż zmienić studia nawet po 3 czy 4 roku albo nawet zacząć po farmacji:( od razu coś innego.
alex123123
Posty: 101
Rejestracja: 23 lut 2013, o 23:47

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: alex123123 »

Stracicie 5 lat aby uzyskać uprawnienia do pracy, którą może wykonywać technik. To jest zawód niszowy, mozliwosci przekwalifikowania się znikome. Te studia to mój wielki błąd.
Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1823
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 »

Niestety mnie to też dotyczy. Jeszcze tylko obronić pracę magisterską, przejść przez staż i dostać dyplom, który może się przyda tylko wtedy, gdybym chciał pracować jako farmaceuta poza granicami tego kraju. W Polsce farmacja już gorzej niż obecnie upaść chyba nie może.

No ale lepiej późno niż wcale. Niektóre rzeczy mnie zainteresowały na studiach, inne kompletnie nudziły i do niczego mi się nie przydały i raczej nie przydadzą. Wyniosłem jednak z tych studiów przede wszystkim dużo negatywnych emocji, blizn na psychice i bardzo złych relacji z toksycznymi studentami. Dopiero kiedy zaczęła się pandemia i zamknięto uczelnię, miałem okazję wrócić do tego, czym się interesowałem przed studiami i dosłownie odżyłem.

Farmacja - czy warto? Zdecydowanie nie. Tego zdania już nie zmienię.
Farmacja WUM: I rok ✔ II rok ✔ III rok ✔ IV rok ✔ V rok ✔ VI rok
alex123123
Posty: 101
Rejestracja: 23 lut 2013, o 23:47

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: alex123123 »

Prawdopodobnie zostanie zniesiona nostryfikacja dyplomów farmaceutów spoza ue. Maja wprowadzic Farmaceutyczny Egzamin Weryfikacyjny zamiast niej w celu ułatwienia napływu obcych farmaceutów. Studiowanie tego w obecnej chwili nie ma żadnego sensu.
medita
Posty: 6
Rejestracja: 10 gru 2019, o 10:21

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: medita »

Farmacja zostala zniszczona przez komercjalizacje aptek (kiedys apteka to byla apteka a nie sklep z kosmetykami i suplementami) i przez wprowadzenie bardzo nieuczciwego systemu edukacji i uprawnien w zawodzie.

Dla porownania, dokladnie taka sama sytuacja ma miejsce u mnie we Wloszech. Kiedys na uniwersytetach istnial tylko kierunek farmacja, na ktory obowiazywal egzamin wstepny, z ktorego z czasem zrezygnowano. Gwozdziem do trumny bylo wprowadzenie studiow licencjackich o nazwie CTF (technologia chemiczno-farmaceutyczna). Otwarta rekrutacja, 3-letnie a daja absolwentom dokladnie takie same uprawnienia jak po farmacji. Porownalabym go do tzw. technika farmacji w Polsce.

Pracy po farmacji nie ma, chyba ze ktos ma rodzinna apteke (we Wloszech duze apteki w duzych miastach maja miliony euro obrotu rocznie) albo znajomosci. Nowych aptek juz sie nie otwiera, rynek jest zbyt nasycony. W firmach farmaceutycznych (gdzie chcialby pracowac kazdy student farmacji...) trzeba miec znajomosci. Zreszta np. we Wloszech na dobre posady wybiera sie zawsze absolwentow medycyny a nie farmacji - lekarz ze specjalizacja z farmakologii klinicznej to marzenie kazdej firmy, a jesli ma do tego wyksztalcenie z Public relations albo MBA to juz w ogole moze dyktowac warunki. Farmacja kliniczna, bardzo powszechna np. w USA, w Polsce lezy i kwiczy.

Obecnie nie prowadzi sie tez juz wielkich badan nad nowymi lekami, bo to zbyt kosztowne i czasochlonne. Firmy stawiaja na suplementy, terapie geniczne, szczepionki itp. - wiecej w tym pracy dla biotechnologow i inzynierow genetycznych niz farmaceutow. Wielkie koncerny zamykaja coraz wiecej laboratoriow i skupiaja sie na inwestycjach w innych sektorach.

Mysle, ze studiowanie farmacji bez "zaplecza" w postaci apteki lub znajomosci nie ma obecnie sensu. We Wloszech razem z biologia i biotechnologia stala sie tylko przechowalnia dla tych, ktorzy nie dostali sie na medycyne i stomatologie.
musculus cremaster
Posty: 1
Rejestracja: 12 cze 2020, o 14:57

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: musculus cremaster »

Przekopiuję tylko mój własny post z innego forum poświęconego farmacji, który popełniłem kilka miesięcy temu. Oczywiście nadal aktualny.
Spędziłem w aptecznym grajdole 2 lata łącznie ze stażem. Tyle wystarczyło żeby mieć tego pseudozawodu, zwanego aptekarstwem, serdecznie dosyć. Na dzień dzisiejszy wstyd się przyznać do posiadania dyplomu, który stał się synonimem obciachu. Szczęśliwie miałem mozliwość rozpocząć kolejne studia - lekarsko - dentystyczny. Aktualnie jestem na 2 roku i napiszę szczerze - te wszystkie opowieści, że na farmacji jest trudniej niż na innych kierunkach medycznych można włożyć między bajki. Na stomie czy leku jest w moim odczuciu zdecydowanie ciężej. Myślę, że po prostu absolwenci tych kierunków nie mają takiej potrzeby, żeby na lewo i prawo trąbic jakie to studia trudne w przeciwieństwie do niedowartościowanych studentów farmacji. Wracając do stomy to juz na 1 roku jest nauka pracy ergonomicznej przy pacjencie, prawidłowe podawanie narzedzi, zaglądanie do jamy ustnej i oznaczanie współczynników higieny. Pomijam morderczą anatomię i histologię przy których chemia leków wydaje się żartem. Na drugim roku materiałoznawstwo, czyli wszelkie materiały do wypełnień, całe instrumentarium a na stomatologii zachowawczej zakładanie prostych wypełnień na fantomach. A co na farmagównie ciekawego? 1 rok zbieranie liści, kationy, gry i zabawy. Na 2 roku wyznaczanie temperatury krytycznej mieszalności dla układu fenol – woda na fizycznej, związki azowe i diazowe na organie, roztwory mianowane, prażenie tygla i pomiary na poradzieckim spekolu z epoki słusznie zapomnianej. I to wszystko pięknie zawoalowane przez pseudokadre uczelnianą tak, żeby student się nie zorientował w co wdepnął. Pojedyncze sensowne zajęcia na 4 - 5 roku. Przedmioty istotne na kierunkach medycznych z prawdziwego zdarzenia takie jak anatomia, fizjologia, patofizjologia, patomorfologia itp, są na farmacji zwykłymi zapychadłami lub nie ma ich wcale. Biochemia na leku, stomie to też lvl wyżej. Napiszę szczerze, że nic mnie tak nie motywuje do nauki jak widmo powrotu do budy z lekami, a lekko naprawdę nie jest. Apel do młodzieży - omijajcie farmasyf szerokim łukiem. Uczelnie przyjmują zdrowych, młodych ludzi i przerabiają ich na zwichrowane psychicznie życiowe ofermy, które przepraszają że żyją i boją się własnego cienia. Nie dajcie się omamić kadrze uczelnianej, szkoleniowcom, izbowcom, blogerom, influencerom i innym tego typu szkodnikom. Farmacja to aktualnie 5,5 roku wyjęte z życiorysu, po których czeka Was tylko rozczarowanie, gniew, poczucie zmarnowanego potencjału i starość pariasa. Zmian na lepsze nie widać, wręcz przeciwnie. Nie życzę studiowania tego kierunku najgorszemu wrogowi.
PM_YOUR_PLANT_PHOTO
Posty: 102
Rejestracja: 17 wrz 2018, o 20:04

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: PM_YOUR_PLANT_PHOTO »

Nitrogenium32 pisze:
21 maja 2020, o 14:06
Wyniosłem jednak z tych studiów przede wszystkim dużo negatywnych emocji, blizn na psychice i bardzo złych relacji z toksycznymi studentami. Dopiero kiedy zaczęła się pandemia i zamknięto uczelnię, miałem okazję wrócić do tego, czym się interesowałem przed studiami i dosłownie odżyłem.
Zaplacil ci ktos, zebys studiowal? Serio, nie rozumiem, po co bylo sie meczyc tyle lat.
Farmacja: 45.00%

Don't try to have the last word -- you might get it.
-- Lazarus Long
Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1823
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja-czy warto?

Post autor: Nitrogenium32 »

PM_YOUR_PLANT_PHOTO pisze:
19 sie 2020, o 14:29
Zaplacil ci ktos, zebys studiowal? Serio, nie rozumiem, po co bylo sie meczyc tyle lat.
Człowiek za młodu jest głupi, a Polak mądry po szkodzie.
Farmacja WUM: I rok ✔ II rok ✔ III rok ✔ IV rok ✔ V rok ✔ VI rok
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post