Czy warto gonić za medycyną w patowej sytuacji?

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Yatsek
Posty: 1
Rejestracja: 27 sie 2022, o 17:14

Czy warto gonić za medycyną w patowej sytuacji?

Post autor: Yatsek »

Cześć wam, chciałbym przedstawić wam moją sytuację. Otóż w 2020 skończyłem liceum na biol-chemie, całe liceum nie zdawałem sobie zbytnio sprawy z tego co chciałbym studiować i tego czego miałbym się uczyć aby się na dane studia dostać. Obudzony z ręką w nocniku z niezbyt dobrymi wynikami z matury (46 mat pod, 58bio, chemii nie pisałem bo nawet 10% by nie zrobił) nie poszedłem na żadne studia i od września postanowiłem pójść na gap year żeby popracować i poprawić maturę oraz zastanowić się co dalej ze sobą zrobić. Na pierwszą poprawkę wziąłem matematykę by mieć stosunkowo najprościej z racji że nie miałem wiele czasu z 4,5msc jeśli odjąć dni pracujące no i poprawiłem na 91. Potem po maturze z matematyki zacząłem przygotowania do chemii, bez dni pracujących miałem co najmniej 7msc. no i poprawiłem na 60%. Uważam że przez te dwa lata uzyskałem średnie rezultaty, choć nie wziąłem żadnych korepetycji bo było mi szkoda płacić za 1h korków taką stawkę jaką bym dostał po 3h w pracy więc uczyłem się z kursów, arkuszy i repetytoriów. Przez ten cały czas zrobiłem research w kierunkach medycznych i doszedłem do wniosku że raczej tylko lekarski mógłby sprostać moim zainteresowaniom bo tęsknię za biologią i tematami o człowieku, zarazkach, pasożytach i chorobach. Przez te lata nadal matmy nienawidzę a chemię trochę polubiłem ale nie jakoś bardzo. Także ciężko mi było się zdecydować na który z medycznych iść bo dla lekarskiego nie ma żadnych alternatyw. Dostałem się na pielęgniarstwo, biotech i farme no i wybrałem farmę bo choć to głównie chemiczne studia to chociaż można trochę pouczyć się o chorobach i człowieku. Za miesiąc zaczynam rok akademicki i czuje się załamany bo każdy na internecie odradza ten kierunek i ciężko się z tym nie zgodzić żeby po ciężkich 5 latach nie mieć praktycznie żadnych innych możliwości do pracy poza apteką, która dupy nie urywa. Szczerze mam na tyle wywalone w zdanie innych że jestem 2 lata do tyłu iż jestem gotowy walczyć ten 3 rok bo nie chce żałować tego za parę lat. Tylko że teraz muszę na ponad 81 napisać bio i chemię razem aby mieć szansę dostać się na WUM bo niestety mieszkam w Wwa a u Wyszyńskiego jeszcze gorszy próg. Rodzice skoro nie studiowałem kazali mi pracować, jak im mówiłem o studiach w innym mieście abym miał próg niższy to nie chcą i w sumie niezbyt mogą sobie wyciągnąć o 1000zł lub więcej abym miał na akademik i jedzenie. Zastawiam się czy są pożyczki studenckie na to aby się utrzymać w innym mieście bo mniej bym się zadłużył niż ponad 150 baniek za niestacjonarne.
Sam nie wiem czy jestem za dużym tumanem na te studia bo co mi z tego że kiedyś się dostane jak możliwe że nie nadążę za ilościom nauki jaka tam jest ale i tak przez 2 lata znalazłem sporo błędów w sposobie mojej nauki z liceum. Nie mam też dobrych pomysłów na jakich innych studiach bym się odnalazł więc myślę że doradca zawodowy to dobry pomysł. Może macie jakieś sugestie jak mogę sobie pomóc bo teraz już nie wiem co zrobić?
TanksAreAwesome
Posty: 37
Rejestracja: 4 wrz 2017, o 09:49

Re: Czy warto gonić za medycyną w patowej sytuacji?

Post autor: TanksAreAwesome »

Myślę, że warto spróbować. Skoro aktualnie dostałeś się na farmację to oznacza, że masz wyniki z matur, które wystarczą Ci na każdy kierunek oprócz lekarskiego. Warto teraz spróbować i pomęczyć się rok/2lata/3, niż obudzić się po 40 z płaczem, że zmarnowało się całe życie na zawód, którego nie chce się wykonywać.
nie mieć praktycznie żadnych innych możliwości do pracy poza apteką, która dupy nie urywa

Tutaj akurat się nie zgodzę, jest wiele ścieżek kariery np. przedstawiciel handlowy, badania kliniczne, a za granicą to ogólnie przyjmują z pocałowaniem ręki.
Zastawiam się czy są pożyczki studenckie na to aby się utrzymać w innym mieście
Są takie standardowe kredyty studenckie (koleżanka aktualnie ma jakoś 600zł (?) miesięcznie. Nie są to jakieś duże pieniądze, ale jak pójdziesz do pracy w wakacje albo ogarniesz sobie jakieś gastro na weekendy wszystko jest do zrobienia. Sama pracuje na lekarskim na ponad pół etatu i da się wszystko pogodzić (chociaż przyznam, że nie mam samych 5, ale w sumie po co to komu).
Sam nie wiem czy jestem za dużym tumanem na te studia bo co mi z tego że kiedyś się dostane jak możliwe że nie nadążę za ilościom nauki jaka tam jest
Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz. Skoro zamierzasz teraz studiować farmację to sam sprawdzisz, czy jesteś w stanie przyswoić takie ilości materiału. A jak się dostaniesz na lek to zawsze możesz wziąć dziekankę i jak okaże się, że nie wyrabiasz to wrócisz na farmę po roku.

Warto teraz zawalczyć o marzenia, bo kiedy niby to zrobisz? Mając 30lat i 2 dzieci na karku? Wszystko jest do zrobienia, ale teraz będzie Ci łatwiej :)
Bighorn
Posty: 38
Rejestracja: 10 lut 2015, o 22:34

Re: Czy warto gonić za medycyną w patowej sytuacji?

Post autor: Bighorn »

Farmacja to nie jest substytut medycyny w żadnym wypadku, będziesz się uczył chemii, trochę o lekach i trochę o roślinkach. Chcesz iść na lekarski to zrób wszystko żeby pójść na lekarski. Spróbowałeś dostać się sam - nie udało Ci się. Nie odwalaj januszery tylko idź na korepetycje do kogoś kompetentnego kto Cie poprowadzi. Teraz zaoszczędziłeś na korkach ale zapłacisz za to życiem - przynajmniej kolejnym rokiem opóźnienia. Kredyt studencki to dobre rozwiązanie, lepiej być lekarzem z kredytem na 150 tysiecy niż nielekarzem bez kredytu. Tym bardziej, że jako specjalista możesz liczyć luzem na zarobki rzędu 15 tysięcy złotych miesięcznie, jesteś w stanie zarobić podobne pieniądze już jako rezydent.
Jeżeli chcesz się przygotować sam, to pobierasz z neta wymagania egzaminacyjne do matury z chemii (pamiętaj że ty masz inne, starsze niż obecni maturzyści po 4 letnim LO), jak nie wiesz które to zadzwoń do OKE i wypytaj. Punkt po punkcie przerabiasz dany dział robiąc notatki z odpowiednich książek (do chemii polecam Chemię ogólną atkinsa, ale nie od deski do deski bo niektóre rozdziały się omija - to jest podręcznik bardziej na studia). Podecznikow szkolnych czy repetytoriów nie ma co przerabiać bo tam jest nasrane zbędnych informacji. Jak przerobisz dany dział, wchodzisz na biologhelp, zaznaczasz swoją podstawe programową, rozszerzenie, dział który przerobiłeś i pykasz zadanka. Skończysz to robisz to wszystko do kolejnego działu. Jak zrobisz wszystko to robisz matury. Co jakiś czas wracasz do już przerobionych działów żeby nie zapomnieć. Poza tym rób zadania ze zbioru zadań Pazdro, taka niebieska książka, ale też pod Twoją podstawę programową, bo jest już nowa dla 4 letniego LO. Na olx za 15 zł jest. Najważniejsze żebyś dobrze przyswoił teorię a potem trzaskał zadania ile wlezie, biegłość to podstawa sukcesu. No i już na etapie zadan w domu pisz jednostki itp żeby wyrobić nawyk.
Najlepiej też nie oszczędzaj na korepetytorze i weź jakiegoś doświadczonego, teraz wiele osób udziela korków online, nawet nie będziesz musiał z domu wychodzić. Szukaj jakichś pasjonatów którzy mają doświadczenie w przygotowywaniu do matury, wszelakich studenciaków pierwszych lat medycyny, chemii itd sobie odpuść, bo wywalisz kasę w błoto. Najlepiej studenci kierunków medycznych, lekarski/farmacja ale ostatnich lat, którzy udzielają korków już kilka lat. Masz pewność że mieli wysoki wynik skoro są na tych studiach, więc wiedzą jak rozpykać ten egzamin a dwa - przygotowali już sporo ludzi.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości