praca: weterynarz

Problemy zoologii w tym anatomii, fizjologii, morfologii, embriologii, cytologii, również zwierząt domowych
paczek
Posty: 23
Rejestracja: 2 sie 2009, o 22:54

Re: praca: weterynarz

Post autor: paczek » 3 sie 2009, o 08:59

Witam. Myślę, że pytanie Ufci było na miejscu, dlatego że niestety nie samą satysfakcją żyje człowiek i warto byłoby dowiedzieć się od ludzi ze środowiska jak to jest z przyszłą pracą i jak kształtują się mniej więcej zarobki, żeby po prostu nie wybierać zawodu bez przyszłości. Ale też po to żeby może później nie dać się wykiwać przyszłemu potencjalnemu pracodawcy:P. Co do wysokości tych zarobków to niewiele mogę powiedzieć, bo od niedawna wziąłem weterynarię pod uwagę. To wszystko zależy od miejscowości, renomy. Wiadomo nie każdy od razu będzie prowadził swój gabinet bo tak nie da rady, ale może z czasem. Nie wiem czy w tym poście czy poprzednim, który czytałem była mowa o tym że weterynarze mają pozaciągane kredyty i teraz je spłacają, a wyglądają na super bogatych gości. Powiedzmy sobie szczerze kto w dzisiejszych czasach nie zaciąga kredytu? Tak już niestety jest, że żeby coś mieć czyt. mieszkanie czy lepiej dom mając w perspektywie przyszłe założenie swojego gabinetu, samochód musisz wziąć kredyt, no chyba że już startujesz z dobrego pułapu ale to trzeba mieć też szczęście i łeb do interesów żeby tego wszystkiego nie rozwalić . Jeśli chodzi o porównanie medycyny ludzkiej i weterynaryjnej, to myślę, że poziom trudności będzie podobny. Ja zawsze chciałem iść na medycynę, teraz skończyłem ratownictwo medyczne i jednak zastanawiam się nad wetą, jeśli ktoś jest ciekawy dlaczego niech czyta dalej :p. Otóż, podstawową dla mnie zaletą weterynarii jest czas trwania studiów- 5,5 roku plus staż- 6 lat niby to sporo, bo (na moim przykładzie) kończę studia w wieku 28 lat i idę zarabiać jakieś tam już pieniądze. Natomiast jesli zobaczyć lekarza to jest tak: 6 lat studiów +rok stażu + specjalizacja 6 czy 7 lat (niestety bez specjalizacji jesteś nikim i zarabiasz około 1200 zł) czyli zaczynałbym zarabiać w wieku 35- 36 lat:P no ale to tylko moja wina, że się nie uczyłem do matury . Kolejną bardzo ważną sprawą, jest odpowiedzialność za czyny. Porównując weterynarię i lekarski weta ma praktycznie zerową odpowiedzialność, powiedzmy sobie szczerze zwierzęta się usypia, a jeśli człowiek umrze, chociażby w nie wiadomo jakim ciężkim był stanie, od razu dochodzenie, prokurator, kupa nerwów i łażenie po sądach, nic przyjemnego. No to narazie tyle, jak mi się coś jeszcze przypomni i ktoś będzie chciał to czytać to napiszę jeszcze. Zapraszam do dyskusji.

Awatar użytkownika
Tahtimittari
Posty: 1061
Rejestracja: 8 paź 2008, o 13:57

Re: praca: weterynarz

Post autor: Tahtimittari » 3 sie 2009, o 09:13

paczek, witam Cię
paczek pisze:Myślę, że pytanie Ufci było na miejscu, dlatego że niestety nie samą satysfakcją żyje człowiek i warto byłoby dowiedzieć się od ludzi ze środowiska jak to jest z przyszłą pracą i jak kształtują się mniej więcej zarobki, żeby po prostu nie wybierać zawodu bez przyszłośc
jasne, że na miejscu było. zawsze to lepiej być zorientowanym. rozwinęła się śmiesznie, gł. przez posty osób z gimnazjum/ podstawówki
paczek pisze:Kolejną bardzo ważną sprawą, jest odpowiedzialność za czyny. Porównując weterynarię i lekarski weta ma praktycznie zerową odpowiedzialność, powiedzmy sobie szczerze zwierzęta się usypia, a jeśli człowiek umrze, chociażby w nie wiadomo jakim ciężkim był stanie, od razu dochodzenie, prokurator, kupa nerwów i łażenie po sądach, nic przyjemnego
tutaj masz po części rację, problemów prawnych z tytułu śmierci zwierzęcia jakichś większych nie będzie. Ale z drugiej strony niezmiernie mnie irytuje jak coniektórzy mi mówią ty to sobie super zawód wybrałaś, bo jak ci pacjent zdechnie,to nikogo to obchodzić nie będzie, nie będziesz wiedzieć co zrobić to uśpisz eh. to nie do końca tak, właściciele tych zwierząt którzy je przynoszą do leczenia nie są obojętni w stosunku do tego co się z nimi stanie. z resztą - jako lekarz będę się starać pomagać, a nie robić wszystko byle jak, w każdym przypadku tak samo. Niestety ludzie maja takie dziwne mniemanie o tym zawodzie, i co mnie przeraża - niekoniecznie tyczy się to tylko pokolenia starego.
paczek pisze:Ja zawsze chciałem iść na medycynę, teraz skończyłem ratownictwo medyczne i jednak zastanawiam się nad wetą
poprawiałeś maturę? czy zamierzasz może poprawić?
jeśli zastanawiasz się,to warto spróbować, tak myślę.

paczek
Posty: 23
Rejestracja: 2 sie 2009, o 22:54

Re: praca: weterynarz

Post autor: paczek » 3 sie 2009, o 09:24

No właśnie widziałem, że niektóre osoby to albo są, albo mają mentalność z podstawówki.



Tahtimittari pisze:ernie mnie irytuje jak coniektórzy mi mówią ty to sobie super zawód wybrałaś, bo jak ci pacjent zdechnie,to nikogo to obchodzić nie będzie, nie będziesz wiedzieć co zrobić to uśpisz eh. to nie do końca tak, właściciele tych zwierząt którzy je przynoszą do leczenia nie są obojętni w stosunku do tego co się z nimi stanie. z resztą - jako lekarz będę się starać pomagać, a nie robić wszystko byle jak, w każdym przypadku tak samo. Niestety ludzie maja takie dziwne mniemanie o tym zawodzie, i co mnie przeraża - niekoniecznie tyczy się to tylko pokolenia starego.

Nie no ja się w pełni z Tobą zgadzam, jeśli chcemy już być lekarzami to po to aby pomagać, czy to człowiek, czy to zwierzę. Nie chodziło mi broń Boże o to, żeby każdego zwierzaka, którego nie chce mi się ratować, bo mam zły dzień, usypiać. Chodzi tylko o to, że wybierając wetę zapewniasz sobie, przynajmniej pod tym względem pewien spokój. Co nie znaczy, że w pełni unikniesz odpowiedzialności, przecież jest też sumienie a samemu się wie, czy zrobiło się wszystko co można było.




Jeszce nie poprawiałem, bo kończyłem ratownictwo. Będę pisał w przyszłym roku. Myślę że spróbuje, ale złoże papiery i na lekarski i na wetę, okaże się gdzie się dostane i czy w ogóle gdzieś . Na lekarskim najbardziej zniechęca mnie ten czas, bo chciałbym jednak od rodziców się wyprowadzić szybciej niż w wieku 40 lat . A weterynaria to też min. leczenie i ratowanie życia. Poza tym z moich doświadczeń, to czasem naprawdę lepiej jest pracować ze zwierzętami niż ludźmi .

Awatar użytkownika
Tahtimittari
Posty: 1061
Rejestracja: 8 paź 2008, o 13:57

Re: praca: weterynarz

Post autor: Tahtimittari » 3 sie 2009, o 09:29

paczek pisze:Chodzi tylko o to, że wybierając wetę zapewniasz sobie, przynajmniej pod tym względem pewien spokój. Co nie znaczy, że w pełni unikniesz odpowiedzialności, przecież jest też sumienie a samemu się wie, czy zrobiło się wszystko co można było.
no ja wiem, zorientowałam się i przyznałam rację. tylko tak poruszyłam ta kwestię, jak już byliśmy przy tym temacie. bo to dla mnie przykra sprawa jest i chciałam się dowiedzieć, czy inni też z czymś podobnym mają styczność.
ja nawet raz usłyszałam coś w stylu po każdych 100 pacjentach co ci zdechną to imprezę będziesz robić ehh. brak słów.
ale wiadomo że sens tej, jak i każdej innej pracy nie wszyscy są w stanie pojąć. na szczęście dla mnie, jako przyszłego weterynarza (i dla zwierząt oczywiście) coraz więcej jest ludzi, którzy się o nie troszczą i chcą leczyć.
paczek pisze:Jeszce nie poprawiałem, bo kończyłem ratownictwo. Będę pisał w przyszłym roku.
powodzenia : ] może się jeszcze na jednej uczelni spotkamy

paczek
Posty: 23
Rejestracja: 2 sie 2009, o 22:54

Re: praca: weterynarz

Post autor: paczek » 3 sie 2009, o 09:33

Dzięki i wzajemnie

Awatar użytkownika
Nimfa194
Posty: 120
Rejestracja: 24 lip 2009, o 13:15

Re: praca: weterynarz

Post autor: Nimfa194 » 4 sie 2009, o 20:54

Ja też dopiero w gimnazjumd I się zastanawiam czy lekarz czy wet(tylko mnie nie skrytykujcie że nie napisałam PEŁNEJ NAZWY. komu się tak chce?P). Ogólnie mówiąc w lekarzu tym od ludzi przeraża mnie to, że jak skończe to mogę wylądować w jakimś małym miasteczku i słyszeć codziennie od tłustych starych bab jak to im strzela w krzyżu". A i u weta może się tak trafić że przyjdzie facet i się zapyta czy to pies czy suka . No cóż.]

Awatar użytkownika
Tahtimittari
Posty: 1061
Rejestracja: 8 paź 2008, o 13:57

Re: praca: weterynarz

Post autor: Tahtimittari » 4 sie 2009, o 22:04

Nimfa194 pisze:A i u weta może się tak trafić że przyjdzie facet i się zapyta czy to pies czy suka .
no i co w tym złego?:P

Tajfunet
Posty: 22
Rejestracja: 10 sie 2009, o 18:42

Re: praca: weterynarz

Post autor: Tajfunet » 10 sie 2009, o 19:09

powiem tak. weterynaria trochę mi pediatrię przypomina. niby wiesz że coś się dzieje, są objawy ale często jest to szukanie po omacku. Mówienie że zwierze może zawsze zdechnąć a lekarz weterynarii nie ponosi za to odpowiedzialności - w pewnym sensie tak, ale jak widzisz że na uratowanie pieska, kotka czy jakiegokolwiek innego zwierzaka czeka cała rodzina bardzo ze zwierzęciem zżyta, jak dzieci zaczynają płakać żeby pani doktor coś zrobiła żeby zwierzątko żyło to jak się nie udaje to jednak jakiś psychologiczny wyrzut sumienia miewa się długo. moja mama pracuje w tym zawodzie już 20 lat, zarobki- nie będę narzekać że jest nam źle, ale wiem że to nie jest za darmo. Właściwie jest na każde zawołanie bo dla niej weterynaria to prawdziwe powołanie. Stale się dokształca, czyta fachową literaturę - w domu już nie ma gdzie tego wszystkiego trzymać a i gabinet zawalony, a i tak szuka nowości bo jednak tak jak w medycynie tak i weterynarii wiele się zmienia. Także przynajmniej u nas spora część zarobków inwestowana jest w pogłębianie wiedzy, a że najbardziej aktualne treści są w publikacjach zagranicznych to i zaraz koszty wyższe. Wiele książek jest dla niej specjalnie sprowadzanych przez medibooks.pl. Podziwiam ją za to zaangażowanie. Widać że to jej pasja. Mam nadzieję że ja po skończeniu weterynarii też będę tak podchodzić do zawodu jak Ona Została jeszcze połowa.

Justynavet
Posty: 1
Rejestracja: 20 sie 2009, o 18:59

Re: praca: weterynarz

Post autor: Justynavet » 20 sie 2009, o 19:37

ZGADZAM SIE Z EDYŚKA:) NIEWYSTARCZY LUBIC ZWIERZAKI:) JAK TAK MIELIBYSMY MYŚLEĆ TO CO 3 POLAK POSZEDŁ BY ZA WETERYNARZA, NIE PORADZIŁ BY JUZ SOBIE NA STUDIACH DOSTAŁBY OBRZYDZENIA NA ZAJECIACH NP Z ANATOMI:)

[ Dodano: |20 Sie 2009|, o 21:16 ]
pytanie dla Student- z tego co wywnioskowałam to studjujesz:) czy ty juz masz dosyc byc weterynarzem? tak wywnioskowałąm po twojej wypowiedziale tego nie jestem pewna.
a co do siły w tej pracy jednak jest nieraz potrzebna:)pozdrawiam

paczek
Posty: 23
Rejestracja: 2 sie 2009, o 22:54

Re: praca: weterynarz

Post autor: paczek » 25 sie 2009, o 20:50

Tak sobie myślałem, czy to dobre miejsce żeby zadać to pytanie, mam nadzieję, że tak. Otóż, zwracam się tutaj do studentów weterynarii, czytałem wiele postów o tym jak to jest z waszym czasem wolnym itp. pytania typu czy macie czas na imprezy, spotkania itd.", a mnie interesuje to, czy pracujecie na stałe albo dorywczo- obojetne. Da sie pogodzic prace i studia na weterynarii?

searafina
Posty: 117
Rejestracja: 2 maja 2006, o 08:10

Re: praca: weterynarz

Post autor: searafina » 20 wrz 2009, o 17:35

Osobiście w moim przypadku nie wybrażam sobie, że mogłabym jeszcze po powrocie z uczelni zasuwać do pracy. jednak w weekendy udzielam korepetycji. Natomiast znam osoby, które dorabiają jako kelnerzy ale zazwyczaj też tylko w weekend i też raczej gdy mają na to czas, czyli nie na stałe w każdy weekend.

Korczaszko
Posty: 4371
Rejestracja: 9 paź 2007, o 19:58

Re: praca: weterynarz

Post autor: Korczaszko » 31 paź 2009, o 15:21

Koleżanka pracuje jako kelnerka - 2 komisy, jeden zdany fuksem ogólnie coraz mniej chce jej się uczyć, woli pracować
Wydaje mi się, że można znaleźć czas na pracę, ale raczej w weekendy . Na drugim roku (3 semestr, nie wiem jak na 4), jest sporo wolnego czasu. Można go wykorzystać np. na pracę, lub na naukę (może za rok - 3 już jest ciężki i zapchany - będzie naukowe?), ja tam rozkoszuję się leniuchowaniem i zaczynam robić coś poza studiami. Za tydzień zaczynam wolontariat w schronisku, również w tym tygodniu planuję zacząć doszkalać się z angielskiego, jeszcze w tym miesiącu zacząć chodzić na kliniki i popatrzeć na weterynarię w praktyce, do tego parę osób chodzi na coś ala koło mikrobiologiczne, uczą się robić posiewy antybiogramy ogólnie przyglądają robocie w laboratorium i sami coś zaczynają robić. Może też dołączę?
Uważam, że jeśli rodzice są wstanie utrzymać nas na studiach - lepiej się uczyć zawodu, by wyjść ze studiów nie tylko z teorią ale też jakąś praktyką ) no i wspomnieniami studenckiego życia

meqan-wet
Posty: 26
Rejestracja: 2 lis 2009, o 10:59

Re: praca: weterynarz

Post autor: meqan-wet » 13 gru 2009, o 09:05

A jak myslicie jest sens iśc na wet jeśli w miasteczku do 50tys ludzi jest już kilku weterynarzy
OD dziecka marza sie mi sie te studia ,ale trzeba patrzyc co po takich studiach bede miala , skoro jest jest sporo wetów w takim małym kraśniku to czy jest sens ? i z tego co mi wiadomo to kilku znajomych tez sir wybiera na te studia co byście zrobili na moim miejscu ?
zastanawiam sie nad kierunkiem nauczyciela biol (do tego nieźle płatne korki) i powiedzmy zrobie jakiś kurs na szkoleniowca psów )
co o takim czymś myślicie ?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post