Przebranżowienie z weterynarii

Forum studenckie dla przyszłych, obecnych i byłych studentów kierunków przyrodniczych i pozostałych. Podziel się swoimi doświadczeniami, radościami i smutkami
alataspat
Posty: 2
Rejestracja: 28 maja 2020, o 20:13

Przebranżowienie z weterynarii

Post autor: alataspat » 28 maja 2020, o 20:31

Hejka,
skończyłam weterynarię i pracuję już w zawodzie ale nie pasuje mi to.
Praca jest strasznie ciężka, niewdzięczna, siedzę w niej praktycznie całymi dniami, nie mam czasu dla siebie i na życie, klienci są roszczeniowi i wiecznie "jest za drogo"", a lecznice płacą baaardzo mało.
No i pytanie, jak się z tego wymiksować?
Chciałabym na medycynę, wiecznie próbuję ale ciągle się nie mogę dostać :-/
Na co się przebranżowić? Może jakaś firma farmaceutyczna?
A może ktoś się przebranżowił po wecie i pracował jednocześnie w lecznicy i studiował?
Chciałabym pójść na studia lekarskie ale nie wiem jak się samej utrzymać na studiach dziennych i czy dałabym radę :-/
Ktoś miał taki problem? Macie jakieś pomysły?

lorafen
Posty: 19
Rejestracja: 19 wrz 2019, o 17:22

Re: Przebranżowienie

Post autor: lorafen » 28 maja 2020, o 22:08

po co na medycyne? Medycyna to tez jest syf. Tez wszystko sie nalezy za darmo.

Weterynaria to usluga i klient placi. W medycynie wymaga a nie placi. To samo, tylko inaczej.

Zapomnij ze bez plecow masz szanse robic cos co jest w miare sensownego, to robi moze 2% mdycznej populacji.

alataspat
Posty: 2
Rejestracja: 28 maja 2020, o 20:13

Re: Przebranżowienie

Post autor: alataspat » 28 maja 2020, o 22:16

Lorafen, coś mi się nie chce wierzyć.. ;)

lorafen
Posty: 19
Rejestracja: 19 wrz 2019, o 17:22

Re: Przebranżowienie

Post autor: lorafen » 28 maja 2020, o 23:19

no i dlatego tak lekarzy dymają.

wierzysz i widzisz w to co chcesz wierzyć. Jak płaci za usługę powiedzmy 450PLN za kastracje psa to co sobie wyobraża klient? A ile masz z tego w lecznicy?

To Twoje zycie i sobie zrobisz co chcesz, ale tyle lat idiotycznych studiow, by potem stawac w szranki z protegowanymi i kolejne 5 czy iles lat sie specjalizowac, na chugona to komu? Zwlaszcza ze jako lekarz rezydent jestes zerem. Kazdy robi co uwaza. Ja dzis skonczylbym uczelnie techniczna i to nie w PL.

medgirl
Posty: 7
Rejestracja: 16 maja 2020, o 09:23

Re: Przebranżowienie z weterynarii

Post autor: medgirl » 30 maja 2020, o 19:29

alataspat pisze:
28 maja 2020, o 20:31
Praca jest strasznie ciężka, niewdzięczna, siedzę w niej praktycznie całymi dniami, nie mam czasu dla siebie i na życie, klienci są roszczeniowi i wiecznie "jest za drogo"", a lecznice płacą baaardzo mało.
Ale po medycynie jest tak samo... najpierw 6 lat czesto nudnych studiow (zwlaszcza 1 i 2 rok), potem jesli uda ci sie dostac na specjalizacje to kolejnych kilka lat bycia nikim. Masz szanse lepiej sie zakrecic tylko jesli pochodzisz z klanu lekarskiego albo masz duzo znajomosci.
Jesli jest to czyims niespelnionym marzeniem albo jesli dotychczasowa praca jest naprawde totalnie dolujaca to mozna sprobowac, czemu nie...ja tez poszlam na medycyne bedac juz magistrem w innej dziedzinie ;-) Mysle jednak, na podstawie tego co piszesz, ze medycyna nie bylaby dla ciebie zadna istotna zmiana.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post