Gender czy genderyzm...

Zagadnienia etyczne w biologii i medycynie: antykoncepcja, aborcja, klonowanie, inżynieria genetyczna, kriogenika, biopiractwo, eutanazja, wiwisekcja, etyka ekologiczna, sztuczna inteligencja...
AnnaWP
Posty: 3453
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: AnnaWP » 27 paź 2014, o 12:26

Mało widziałaś.
Ja widziałam osoby, które w obawie przed prześladowaniem pozostawały samotne, ponieważ małżeństwo nie było dla nich dobrym modelem. Samotność wymuszona nietolerancją nie jest chyba fajnym zjawiskiem.

Za to jeszcze niedawno Tobie i mnie również nie przyznano by praw, tłumacząc, że jeszcze parę dekad temu żadna baba nie domagała się swoich praw, grzecznie siedziała w kuchni i nie psioczyła o studiach albo prawach wyborczych.
A gdyby jeszcze mieć czarną skórę, to. kilka pokoleń do tyłu i byłybyśmy niewolnicami w pobożnym społeczeństwie, żyjącym jak wypadałoby. I głosy domagające się tej wolności również przez wielu były niezrozumiałe, karane nawet głową wołającego.

Fajnie gderać z pozycji wygodnej większości. Trochę mniej fajnie być mniejszością, której nikt o zdanie nie pyta.

Jeszcze kilka dekad temu dzieci nosiły kiecuszki - niezależnie od płci. Chłopcy na zdjęciach pradziadków mają kiecki do ok. 2-3 lat, więc nie było to takie oczywiste.

pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 2 lis 2014, o 10:46

Willson pisze:

p.s Jeżeli ktoś popiera ideologię gender, to równocześnie możecie mu przypiąć kartkę na czole, ze słowem idiota". Gender to ideologia, nie nauka. Nie ma żadnych podstaw aby to nazywać nauką a tym samym dowodów. Mówienie rzeczy typu, że płeć jest uwarunkowana społeczenie a nie genetycznie jest bez sensu i zakrawa o debilizm. [/i] Pozdrawiam

Gender takich rzeczy nie mówi. Doinformuj się, zanim zaczniesz wypisywać bzdury. Gender to nauka (w dodatku istniejąca od 40 lat), zajmująca się stereotypami przypisywanymi do danej płci w określonej kulturze, przypisywanie tych stereotypów danej płci nie jest bezpośrednim wynikiem różnic biologicznych. Do takich stereotypów należało np. przekonanie, że kobiety nie powinny się kształcić (czy ma to jakieś podłoże biologiczne? nie).
Dla mnie kartkę na czole ze słowem idiota może sobie przypiąć osoba, która dała się nabrać na gierki kościoła, bo to jest zwykły temat zastępczy. Cóż, swoje księża osiągnęli, nikt już nie pamięta tego, jak ksiądz x powiedział, że pedofilii w Kościele winne są dzieci szukające ciepła. Od kilku miesięcy gender jest tematem nr 1

Awatar użytkownika
Aksolotl
Posty: 1212
Rejestracja: 1 mar 2014, o 21:13

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: Aksolotl » 2 lis 2014, o 15:55

Nie widze powodu, zeby nauka bylo bardziej odpowiednim okresleniem dla gender niz ideologia". W najlepszym razie obydwa sa adekwatne (pomijajac juz kwestie kryteriow naukowosci", bo trudno je jednak stosowac dla dziedzin mniej lub bardziej humanistycznych).

Za to zdecydowanie nie nazwalabym gender czolowym tematem ostatnich miesiecy, zwlaszcza niedawno jakby przycichlo a juz tym bardziej trudno mi sie zgodzic, ze w mediach o gender wiecej slyszy sie od osob zwiazanych z Kosciolem, niz z samym gender (w tym po prostu popierajacych) - moze to wynika z wiekszej, hm, pojawialnosci drugiej grupy w popularniejszych mediach. Oczywiscie na moim i niczyim innym przykladzie, a nie wiem, czy stanowie jakas reprezentatywna probe


pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 2 lis 2014, o 17:08

Osób popierających co? Istnienie nauki o tym, że społeczeństwo przypisuje płciom cechy niezwiązane z biologią? Że istnieją stereotypy dotyczące płci? Czego tu nie popierać?
Przypomnijmy sobie zatem, jak pojawił się temat gender w polskich mediach i kto za to odpowiada? Pewnej niedzieli we wszystkich kościołach w Polsce odczytano list napisany chyba na kolanie i w ogromnym pośpiechu, bo kościół potem musiał go przeredagować- był pełen błędów. No, ale śpieszno im było w obliczu skandalu medialnego, kościół sobie ewidentnie z tym nie radził, jacyś kapłani próbowali tłumaczyć księży, ale spotkali się z krytyką nawet ze strony ludzi wierzących (czemu nie ma się co dziwić, skoro próbowali usprawiedliwiać księży pedofilów- to było co najmniej niesmaczne). Potem odezwali się ludzie, którzy gender studies zajmują się od wielu, wielu lat i wyjaśnili społeczeństwu, o co chodzi (chociażby prof. Monika Płatek)- i co w tym dziwnego, że ktoś, kto się daną nauką zajmuje w obliczu wszystkich bzdur, które wyszły ze strony kościoła ( w dodatku prawdopodobnie nie z troski o społeczeństwo, tylko o własne tyłki), a potem zostały pochwycone przez środowiska konserwatywne, zareagował? Odezwało się parę kompetentnych osób, jednak do dziś słyszę głównie głosy z frondy albo jak jakaś Pawłowicz organizuje konkurs na polską nazwę gender i jeszcze wykłady na ten temat prowadzi (sic!), nie wiedząc w ogóle, czym jest gender. a szkoda, bo wolałabym posłuchać kogoś mądrego, kogoś, kto ma jakieś pojęcie w temacie (a na pewno nie jest to poseł Pawłowicz), bo same gender studies są dość ciekawe.
Jasne, że dziś gender nie pojawia się w mediach tak często jak np. Rosja vs. Ukraina, ale początkowo była to burza, która przyćmiła temat pedofilii w kościele, no i do dziś częściej lub rzadziej słychać głosy kompetentnych prawicowych autorytetów pokroju księdza Oko.

Awatar użytkownika
Aksolotl
Posty: 1212
Rejestracja: 1 mar 2014, o 21:13

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: Aksolotl » 2 lis 2014, o 18:37

Nie istnienie nauki oczywiście, tego nie można popierać, można tylko uznawać lub nie. Popierających ideologię gender oraz jej implikacje: projekt równościowe przedszkole", całą koncepcję genderowo-równościowego wychowania, również te idące dalej - np. adopcja dzieci przez pary homoseksualne, co dla mnie jest jasno widoczną implikacją ideologii powiązanej z gender: skoro płeć społeczna nie jest istotna, nie jest też ważne, czy dziecko ma dwie matki czy dwóch ojców (vide wprowadzenie ogólnej nazwy rodzic w dokumentach we Francji).
Zaznaczę, że nie sama nie mówię w tej chwili, czy to dobrze, czy źle - wskazuję implikacje.
Przyznam szczerze, że nie znam początków mówienia o gender w Polsce - ale to przecież nie w Polsce się zaczęło, prawda? I nie od listu odczytanego pewnej niedzieli we wszystkich polskich kościołach (nawiasem mówiąc, jak wysłuchałam paru takich listów to mnie zastanowiło, czy przynajmniej parę osób je czyta przed posłaniem w kraj i cokolwiek weryfikuje. Ale to taka dygresja).
Jak sama zauważyłaś, po obu stronach barykady są i osoby bardziej kompetentne i racjonalne, i te mniej Po prawej stronie nie tylko, jak mówisz, autorytety pokroju księdza Oko.

pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 2 lis 2014, o 19:22

Zawsze myślałam, że ideologiem to może być konkretna osoba zajmująca się genderem, ale nauka sama w sobie jest bezideowa. Nie słyszałam o nikim, kto mówiłby, że płeć społeczna jest nieistotna, co najwyżej podważa się część stereotypów (słusznie zresztą, przypominam, że kiedyś ktoś podważył stereotyp, że kobiety są zbyt głupie na naukę).
A jakie mają być przedszkola jeśli nie równościowe? Co to jest przedszkole równościowe? Takie w którym uczy się, że nikt nie jest gorszy ze względu na płeć? To jest złe? Mam siostrzeńców w przedszkolu (w różnym wieku) i żaden z nich nie musiał się przebierać w sukienki, a wiem, że niektórzy wierzą w te brednie.
I o co chodzi z tą adopcją? Dziecko nie może być adoptowane przez parę homoseksualną, bo musi być mamusia od głaskania po głowie i gotowania obiadków, i tatuś od trzymania dyscypliny?
Po stronie antygenderowej są w ogóle jakiekolwiek kompetentne osoby? Profesorki Fuszara i Płatek zajmują się tym od lat.

Awatar użytkownika
Aksolotl
Posty: 1212
Rejestracja: 1 mar 2014, o 21:13

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: Aksolotl » 2 lis 2014, o 19:52

Ideologią gender nazywam ideologię przedstawianą przez większość osób zajmujących się genderem - to tak gwoli ścisłości. Napisałam przecież: projekt równościowe przedszkole to jest konkretna inicjatywa, więc dyskusję o tym jakie mają być przedszkola jeśli nie równościowe uważam za co najmniej nie na temat. Zwłaszcza że, jak pisałam, nie argumentuję za lub przeciw czemuś, więc czy to jest złe i nad adopcją również nie będę dyskutować - chciałabym, ale zanosi się na dłuższą debatę, a niestety nie mam jak jej prowadzić anatomia. A nagłe stwierdzenie w środku takiej dyskusji więcej nie rozmawiam, idę się uczyć zostałoby na pewno uznane za ucieczkę z braku argumentów.

Paweł Jędrzejewski wydaje mi się pisać mądrze, Katarzyna Kawlewska zwykle również - ale dokładnie w temacie nie siedzę i nie twierdzę, że to odnosi się do wszystkiego, co napisali, bo po prostu nie czytałam.

pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 2 lis 2014, o 22:34

Kawlewska albo nie czytała scenariuszów zajęć, albo czytała bez zrozumienia, albo bezczelnie kłamie. W scenariuszach nie ma opisanych przez nią rzeczy, np. namawiania chłopców do zabawy lalkami. Jest po prostu wskazówka, by pedagog powiedział, że każdy może wybrać zabawkę, jaką chce, i by nie piętnować dziecka z uwagi na to, że wybrało zabawkę niestereotypową (to jest celem zajęć). Nie wiem, jak ograniczonym intelektualnie człowiekiem trzeba być, by nazywać to wychowywaniem dzieci na bezpłciowych dewiantów (to jest język księdza Oko i Pawłowicz). Mam kuzynkę, która zdecydowanie preferowała w dzieciństwie samochodziki, jej rodzicom to nie przeszkadzało- idąc tokiem rozumowania prawicowej intelektualistki starali się zrobić z niej dewiantkę

AnnaWP
Posty: 3453
Rejestracja: 24 wrz 2010, o 12:58

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: AnnaWP » 3 lis 2014, o 08:26

I jeżeli ja widzę gdzieś ideologię gender, to właśnie po stronie konserwatywnej.
Przeinaczanie faktów, tworzenie mitu o demonicznych dewiantach, chcących zdemoralizować niewinne dzieci, to wszystko pachnie na odległość ideologią.

W praktyce niewiele słychać samego gender. Chociaż nurt naukowy istnieje od dekad, znam osoby, których rodzice byli oswojeni z terminologią i stosowali pewne metody wychowawcze, a osoby wychowywane w ten sposób mają czasem po więcej niż 30 lat.
Nie są dewiantami

Rzeczywiste gender polega na tym, żeby na siłę nie wpychać dzieci w ich role społeczne, bo nie każdy musi być stereotypową dziewczynką lub chłopczykiem. A wpychanie jest intensywne, począwszy od zabraniania bawienia określonymi zabawkami (bo lalka zrobi geja z chłopca), przez ubrania w określonych kolorach, aż po zalecane modele zachowań (chłopak musi się wyszumieć, a dziewczynka musi być skromna i grzeczna). Tak to wyglądało przez wiele pokoleń, natomiast NIE MUSI tak wyglądać. Dla dzieci swoboda wyboru jest cenna. I NIE POWINIEN to być nakaz ani jednego, ani drugiego modelu, a właśnie swoboda wyboru. I tego właśnie domaga się gender. Czy to takie złe?

pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 4 lis 2014, o 00:07

Lepiej bym tego nie ujęła. To antygenderyzm jest ideologią.

Adax82
Moderator
Posty: 1519
Rejestracja: 2 lis 2013, o 19:42

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: Adax82 » 11 lis 2014, o 21:34

Chyba nie wszyscy rozumieją znaczenie określonego pojęcia - dlatego budzi to tak żywiołowe dyskusje.
Mam wspaniałą sąsiadkę, z którą rozmawiam na różne delikatne tematy.
1. W kwestii eutanazja zapytałem: a co to oznacza? Odpowiedziała: zabijanie ludzi. Przypomniałem, że eutanazja to zabicie kogoś na własne życzenie. Odpowiedziała: dlatego można zabić każdego prokurując własne życzenie. I chyba zgadzam się z tym prokurowaniem". Ale co do doktryny - to nie zgadzam się biorąc pod uwagę, że jej brat przez 10 lat był warzywem podłączonym do różnych urządzeń i błagał, żeby skrócić jego cierpienie.
2. W kwestii genderyzmu: czy można chłopaka skierować na tory homo jeśli jest w istocie hetero"?. Ano proponuję takie ćwiczenie/doświadczenie: niechaj konkretny hetero podda się np. 1000 sytuacji seksualnych z homo i stwierdzi, że ostatecznie zmienił swoją orientację ( na skutek takich czy innych zjawisk zewnętrznych ). Myślę, że wynik testu będzie zero - jako zero osobników zmieniających swoją inklinację seksualną pod wpływem takiej czy innej teorii.
Genderyzm nie namawia nikogo do zmiany swojej orientacji seksualnej. Genderyzm namawia do respektowania oczywistej odmienności, pojawiającej się już w dzieciństwie.
Ale czy quasi-debile mogą to zrozumieć? Szacun dla debili.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3855
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: Mårran » 11 lis 2014, o 21:43

Nie no, myślę, że jeśli chodzi o zwykły szacunek, o to, żeby ludzie, którzy czują się źle w swojej płci mieli szansę na zmianę itp., to większość tutaj powie, że tak, w porządku. Problem rodzi się, gdy niektóre środowiska wciskają to na siłę ogółowi, gdy przebiera się chłopców w przedszkolu za dziewczynki wbrew ich woli, gdy atakuje się (!) ludzi, którzy tego nie popierają.

Ja osobiście do homo nic nie mam ani do Conchity czy jej podobnych. Ale nie lubię, gdy pod nosem przechodzi mi parada półnagich obleśnych typów, afiszujących się ze swoją innością. I gdy nie wolno mi wręcz powiedzieć, że lubię być hetero, bo zaraz obraża się grupa odmieńców.

Szanujmy się nawzajem niezależnie od płci społecznej czy innej, nie wchodźmy sobie na głowę.

Myślę, że tu wielu ludzi boli. Nie sama obecność ludzi o odmiennych poglądach, ale ta nachalność.

Niektóre gender-poglądy pewnie mają podłoże naukowe. Nie widziałam, nie wiem, ale są ludzie, którzy zmieniają płeć, bo źle czują się w swojej wrodzonej i to udowodnione. Ale czy całe gender to nauka, to nie wiem. Trochę z ideologii tam na pewno jest.
Mrs Buka

pollyanna
Posty: 71
Rejestracja: 10 kwie 2014, o 12:23

Re: Rozszerzający się genderyzm...

Post autor: pollyanna » 11 lis 2014, o 22:25

M&#xE5rran pisze:Nie no, myślę, że jeśli chodzi o zwykły szacunek, o to, żeby ludzie, którzy czują się źle w swojej płci mieli szansę na zmianę itp., to większość tutaj powie, że tak, w porządku. Problem rodzi się, gdy niektóre środowiska wciskają to na siłę ogółowi, gdy przebiera się chłopców w przedszkolu za dziewczynki wbrew ich woli, gdy atakuje się (!) ludzi, którzy tego nie popierają.
fajnie, tylko że nikt nikogo na siłę nie przebierał w tym przedszkolu, ani nie wciskał chłopcom lalek, a dziewczętom samochodzików.
gdyby tak było, to pierwsza stanęłabym w szeregu przeciwników ideologii gender".

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post