Drzewa przydrożne

Jak chronimy środowisko w Polsce i na świecie. Co możemy zmienić na płaszczyźnie ekologii? Pomysły, projekty, pytania dotyczące ochrony środowiska.
edward

Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: edward » 8 lip 2005, o 18:59

STOP ¦MIERCI NA PRZYDRO¯NYCH DRZEWACH !
APEL O WYCINKÊ DRZEW PRZYDRO¯NYCH.
Apelujemy do wszystkich urzędów państwowych i władz samorządowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach publicznych w Polsce o pilne podjęcie działań zmierzających do całkowitej wycinki drzew rosnących na poboczach. Drzewa te zagraŻają bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego i przyczyniają się do około 20% śmiertelnych wypadków na polskich drogach.
Zwyczaj sadzenia przydroŻnych drzew wywodzi się z dawnych czasów, kiedy to podróŻowano konno, a drogi były nieutwardzone. Wtedy to drzewa wyznaczały linię drogi – miało to niemałe znaczenie w nocy czy po obfitych opadach śniegu. W czasie wojen drzewa osłaniały ruchy wojsk. Latem cień drzew dawał ulgę w czasie upałów. W tamtych czasach przydroŻne drzewa spełniały bardzo poŻyteczną rolę. W miarę rozwoju motoryzacji, poprawy jakości dróg i wzrostu prędkości podróŻowania, przydroŻne drzewa stawały się coraz większym zagroŻeniem w ruchu drogowym, gdyŻ kaŻde wypadnięcie pojazdu z drogi i zderzenie z pniem drzewa przewaŻnie kończy się tragicznie.
Wypadnięcie z drogi moŻe się przydarzyć kaŻdemu kierowcy, szczególnie młodemu, początkującemu, ale ci najbardziej doświadczeni teŻ popełniają błędy. Wystarczy chwila dekoncentracji, odwrócenie uwagi, zła ocena stanu nawierzchni, zbyt szybkie wejście w zakręt, nagłe hamowanie, przemęczenie, zasłabnięcie, czy nawet zaśnięcie za kierownicą. Do wypadnięcia z drogi nie zawsze dochodzi z winy kierującego. Często następuje to z winy innych uŻytkowników dróg, np.: pojazd jadący z przeciwka wpada w poślizg, lub gdy ma nagłą awarię i kierowca traci panowanie nad pojazdem, gdy kierowca pojazdu jadącego z przeciwka jest pijany, lub zasłabnie za kierownicą, gdy niedoświadczony kierowca niebezpiecznie prowadzi pojazd, czy zajeŻdŻa drogę. Do tego samego doprowadzić moŻe próba ominięcia pieszego, zwierzęcia lub rowerzysty, gdy nagle wtargną na jezdnię. JeŻeli przy drodze nie ma drzew, takie sytuacje nie oznaczają zazwyczaj nic groźnego. Pojazd ląduje na poboczu, w krzakach lub w polu, a w najgorszym przypadku - w rowie. Nawet gdy dojdzie do przewrócenia się pojazdu lub do tzw. „dachowania”, podróŻni mają ogromne szanse wyjść z takiej przygody bez szwanku. Niestety, zarządcy dróg publicznych w Polsce sadzą na poboczach, blisko krawędzi jezdni miliony drzew, czego efektem jest śmierć lub kalectwo tysięcy podróŻnych, których pojazd wypadł z drogi.

Często wypadnięcie z niej spowodowane jest fatalnym stanem nawierzchni. Do utraty panowania nad pojazdem i wypadnięcia z drogi moŻe przyczynić się nieoznakowana dziura w jezdni, koleina, garb lub wybój, śliska nawierzchnia (nawet gdy jest sucho), kałuŻa, rozlany olej, rozsypany Żwir, błoto lub glina naniesione na jezdnię przez maszyny rolnicze, czy zła geometria drogi. Dla motocyklistów niebezpieczne są nawet poziome znaki na jezdni malowane zbyt śliską farbą, czy okruchy hartowanego szkła leŻące na jezdni po kolizji. Wypaść z drogi moŻemy równieŻ wskutek niemoŻliwej do przewidzenia nagłej awarii technicznej pojazdu, np. nagłe pęknięcie opony podczas jazdy, pęknięcie drąŻka układu kierowniczego, pęknięcie półosi koła, wyciek podczas jazdy płynu hamulcowego. JeŻeli przydarzy się to na drodze, gdzie rosną przydroŻne drzewa, wówczas te poŻyteczne rośliny mimowolnie wykonają makabryczną egzekucję na niewinnych uŻytkownikach dróg. Największa katastrofa z udziałem autobusu i drzewa wydarzyła się 2 maja 1994 pod Gdańskiem. Wskutek pęknięcia opony podczas jazdy, autobus wypadł z drogi i uderzył w przydroŻne drzewo. Siła bezwładności w zetknięciu z pniem drzewa spowodowała krwawą masakrę, w której zginęło ponad 30 osób.

Drzewo, rosnące blisko krawędzi jezdni, jest tak samo niebezpieczne, jak wojskowa mina przeciwpancerna i podobnie jak mina nie uczyni nikomu krzywdy, dopóki ktoś na nią nie najedzie.

Czy urzędnikom odpowiedzialnym za nasze drogi, tak trudno porównać skutki wypadnięcia pojazdu z drogi na odcinku porośniętym drzewami, do skutków identycznego zdarzenia na odcinku wolnym od przydroŻnych drzew a następnie wyciągnąć z tego porównania właściwe wnioski?

PrzydroŻne drzewa powodują wiele zagroŻeń w ruchu drogowym. Utrudniają kierowcom obserwację pobocza, zasłaniają widoczność na zakrętach i łukach jezdni, przed skrzyŻowaniami, przejazdami kolejowymi czy przejściami dla pieszych.

Utrudniają swobodny zjazd na pobocze w celu ominięcia niebezpiecznej sytuacji na drodze lub nagle zauwaŻonej przeszkody. Utrudniają poruszanie się pieszych, rowerzystów i zwierząt poboczem drogi. Utrudniają obsychanie jezdni, a system korzeniowy powoduje rozsadzanie nawierzchni. Odrastające konary i gałęzie utrudniają przejazd wysokim pojazdom i zwykle zasłaniają waŻne znaki drogowe. Migotanie światła słonecznego podczas jazdy aleją drzew, moŻe wywołać u kierowcy zaburzenia widzenia i opóźnienie czasu reakcji. Do poślizgu i wypadnięcia z drogi moŻe doprowadzić warstwa leŻących na jezdni liści, pod którą nieraz znajduje się szron. Taki sam efekt moŻe spowodować warstwa rozgniecionych owoców dębu lub kasztanowca, zwłaszcza po opadach deszczu. Zimą cień rzucany przez gęste konary na jezdnię utrudnia stapianie powłoki lodu lub osuszanie nawierzchni, co przy zmianach temperatury powoduje, Że sucha jezdnia na odcinku wolnym od przydroŻnych drzew niespodziewanie zamienia się w ślizgawicę na porośniętym drzewami odcinku drogi.

DuŻym zagroŻeniem dla podróŻnych są gałęzie leŻące na jezdni po burzy lub opadach mokrego, lepkiego śniegu. Zmuszają one kierujących do gwałtownego hamowania, co grozi poślizgiem i wypadnięciem z drogi wprost na drzewo lub do bardzo niebezpiecznego manewru ich omijania, co z kolei grozi czołowym zderzeniem z pojazdem jadącym z przeciwnego kierunku. W podobnych okolicznościach doszło do tragicznego wypadku w dniu 17 października 2004 pod Lublinem, w którym zginęło kilku sportowców ze ¦widnika. Gdyby nie gałąź leŻąca na jezdni, tej tragedii by w ogóle nie było.
Bardzo niebezpieczne są drzewa rosnące przy drogach wiodących przez obszary leśne. W naturalny sposób przechylaja się one w stronę jezdni, gdyŻ jest tam więcej światła słonecznego. DuŻy przechył coraz bardziej nadwyręŻa system korzeniowy, aŻ w końcu wystarczy podmuch wiatru, rozmiękczenie gleby, przyrost masy drewna lub lekka wibracja terenu, by takie drzewo przewróciło się na jezdnię.

PrzydroŻne drzewa przyczyniają się do tysięcy tragicznych wypadków na polskich drogach. Ale to nie drzewa są winne, gdyŻ o tym, gdzie one rosną, decydują ludzie mający zdolność logicznego myślenia i przewidywania skutków i następstw swoich decyzji. Drzewa mogą rosnąć w lesie, w parku, na skwerze czy w ogrodzie i cieszyć człowieka swym pięknem, pełniąc jednocześnie wiele poŻytecznych funkcji. Niestety, mogą teŻ rosnąć na poboczach dróg, siejąc niepotrzebnie zniszczenia i kalectwo, cierpienia i śmierć.
Drzewa rosnące blisko jezdni stwarzają szczególne zagroŻenie w czasie silnych wiatrów, a zagroŻenie to dotyczy nie tylko uŻytkowników dróg. Gdy prędkość wiatru przekroczy 100km/h na jezdnię spadają duŻe ułamane konary, które mogą przygnieść pojazd i ranić lub zabić podróŻnych. Gdy prędkość wiatru wzrośnie, przewracają się na jezdnię powyrywane z korzeniami drzewa, całkowicie tarasując drogi. Tylko w jednym dniu 18 listopada 2004 miało miejsce kilka tego typu wypadków: w Starogardzie Gdańskim na jadący w kierunku Chojnic samochód upadło przydroŻne drzewo, zabijając dwie osoby, w Pruszczu Gdańskim drzewo runęło na samochód raniąc dwie osoby, w GiŻycku drzewo przewróciło się na samochód, zabijając osobę, która kierowała pojazdem itd.
Odblokowywanie zatarasowanych przez powalone drzewa dróg trwa nieraz bardzo długo i w tym czasie podróŻni zmuszeni są do długich postojów lub objazdów, przez co ponoszą straty materialne. Natomiast mieszkańcy miejscowości, do których prowadzą zatarasowane drogi, pozbawieni są moŻliwości korzystania z pomocy Pogotowia Ratunkowego, StraŻy PoŻarnej, Policji i innych słuŻb ratowniczych. Przykładem moŻe tu być huragan, jaki miał miejsce w rejonie Pisza 4 lipca 2002. Silny wiatr powyrywał z korzeniami około tysiąca przydroŻnych drzew, całkowicie tarasując ponad 250 kilometrów dróg publicznych. Podobne huragany wydarzają się w róŻnych rejonach kraju i w naszym klimacie są zjawiskiem całkowicie normalnym.

Jak to moŻliwe, Że w III RP, będącej demokratycznym państwem prawnym, w latach 1990-2004 przydroŻne drzewa przyczyniły się do śmierci około 20 tysięcy i okaleczenia ponad 100 tysięcy uŻytkowników dróg publicznych. PrzecieŻ Konstytucja RP zapewnia kaŻdemu prawną ochronę Życia, prawo do bezpiecznych warunków pracy, ochronę przed działaniami zagraŻającymi zdrowiu i bezpieczeństwu, itp. Dlaczego urzędy odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach dopuściły do tak ogromnej liczby ofiar? Dlaczego nadal ignoruje się zagroŻenia powodowane przez drzewa rosnące przy drogach? Dalsze tolerowanie tego stanu jest niedopuszczalne i świadczy wyłącznie o braku elementarnego szacunku dla Życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. Usprawiedliwianie obecnej sytuacji ochroną przyrody i ekologią jest wielkim naduŻyciem. Te piękne idee powinny słuŻyć wartości nadrzędnej, jaką jest dobro człowieka. Ich realizacja nie moŻe odbywać się kosztem Życia i zdrowia tysięcy obywateli.

Działania urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach publicznych muszą polegać na eliminowaniu wszystkich moŻliwych do usunięcia zagroŻeń, a nie na ich namnaŻaniu. Drzewa rosnące na poboczach nie są niezbędnym elementem infrastruktury drogowej i naleŻy je moŻliwie niezwłocznie wyciąć. Pobocza naleŻy obsadzać innymi, bezpiecznymi dla uŻytkowników dróg roślinami krzewiastymi, które nie tworzą grubego pnia np. krzewami bzu, głogu, tarniny, leszczyny, tui, jaśminowca, czeremchy, śnieguliczki, forsycji, kaliny, kruszyny, wierzby energetycznej.

NajwyŻszy czas przerwać to niekończące się pasmo niepotrzebnej, bezsensownej śmierci i cierpienia rannych. NajwyŻszy czas połoŻyć kres gigantycznym stratom moralnym i materialnym NajwyŻszy czas zrozumieć, Że na obecnym etapie rozwoju motoryzacji, pobocza dróg nie są właściwym miejscem do sadzenia drzew. NajwyŻszy czas powiedzieć stanowczo:
S T O P ¦MIERCI NA PRZYDRO¯NYCH DRZEWACH !
Sulęcin 12.04.2005.

Ostatnio zmieniony 8 kwie 2009, o 08:41 przez edward, łącznie zmieniany 1 raz.

Misiek

wycinka drzew

Post autor: Misiek » 4 paź 2005, o 23:56

ze strony Pracownii na Rzecz Wszystkich Istot:

Na Mazurach znowu tną
Wycięto drzewa przy drodze krajowej nr 16. Jacek Ciechanowicz, dyrektor Rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Giżycku, tłumaczy, że wycięcie przydrożnych drzew jest niezbędne. Podkreśla też, że prace są prowadzone zgodnie z prawem. Mamy zgodę władz gminy Mikołajki na wycięcie tych drzew - tłumaczy.

Niestety, powtarza się scenariusz znany już sprzed kilkunastu miesięcy, gdy na terenie Warmii i Mazur wycinano tysiące drzew, niszcząc piękne przydrożne aleje.

Pomimo protestów ekologów ze Związku Ochrony Przyrody Warmii i Mazur, którzy wystąpili z protestem do marszałka województwa, drzewa przy krajowej 16 wycięto. Zdaniem członków ZOPWiM, tego typu działania wprowadzają nieodwracalne zmiany w krajobrazie regionu, który powinien być chroniony. - To dobro, dzięki któremu tak dynamicznie rozwija się u nas turystyka dająca miejsca pracy - mówi Beata Bulkowska. - Zniszczenie krajobrazu będzie miało negatywne skutki nie tylko dla tej branży.
Żądamy zaprzestania tak masowej wycinki drzew. Protest wysłano także do Biura Regionalnego Unii Europejskiej w Brukseli.

Awatar użytkownika
przyrodnik
Moderator w spoczynku
Posty: 551
Rejestracja: 14 lip 1997, o 01:00

[Link] wycinka drzew

Post autor: przyrodnik » 10 paź 2005, o 16:09

jedni wycinają, inni sadzą, 10 października święto drzewa, zapraszam, szczegóły tutaj: https://www.biolog.pl/article1323.html

Jarek

wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Jarek » 13 paź 2005, o 12:13

MoŻe da się pogodzić i racje drogowców i racje ekologów.

Za kaŻde wycięte drzewo przy drodze drogowcy musieliby posadzić ileś nowych sadzonek drzew w danej gminie (ale w postaci szkółki leśnej).

Gość

Re: wycinka drzew

Post autor: Gość » 14 paź 2005, o 17:50

Misiek pisze:ze strony Pracownii na Rzecz Wszystkich Istot:

Na Mazurach znowu tną
Wycięto drzewa przy drodze krajowej nr 16. Jacek Ciechanowicz, dyrektor Rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w GiŻycku, tłumaczy, Że wycięcie przydroŻnych drzew jest niezbędne. Podkreśla teŻ, Że prace są prowadzone zgodnie z prawem. Mamy zgodę władz gminy Mikołajki na wycięcie tych drzew - tłumaczy.

Niestety, powtarza się scenariusz znany juŻ sprzed kilkunastu miesięcy, gdy na terenie Warmii i Mazur wycinano tysiące drzew, niszcząc piękne przydroŻne aleje.

Pomimo protestów ekologów ze Związku Ochrony Przyrody Warmii i Mazur, którzy wystąpili z protestem do marszałka województwa, drzewa przy krajowej 16 wycięto. Zdaniem członków ZOPWiM, tego typu działania wprowadzają nieodwracalne zmiany w krajobrazie regionu, który powinien być chroniony. - To dobro, dzięki któremu tak dynamicznie rozwija się u nas turystyka dająca miejsca pracy - mówi Beata Bulkowska. - Zniszczenie krajobrazu będzie miało negatywne skutki nie tylko dla tej branŻy.
¯ądamy zaprzestania tak masowej wycinki drzew. Protest wysłano takŻe do Biura Regionalnego Unii Europejskiej w Brukseli.

Teba
Posty: 218
Rejestracja: 20 paź 2005, o 01:00

Re: Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Teba » 23 paź 2005, o 22:30

Wszystkie drzewa rosnące przy drogach powinny zostać ścięte! Mimo, że kocham przyrodę, myślę, że przydrożne drzewa to szaleństwo. Kilka lat temu moi rodzice mieli wypadek samochodowy. Prowadził mój tata - zawodowy kierowca z wieloletnim doświadczeniem. Na zakręcie wyprzedzał jakiś debil, wyjechał prosto na nich, po czołowym zderzeniu samochód moich rodziców dachując wypadł z drogi. Rodzice długo leżeli w szpitalu, skutki wypadku odczuwają do dzisiaj lecz wielokrotnie wspominali, że żyją tylko dzięki temu, że na krótkim odcinku drogi nie było drzew, gdyby coś rosło w miejscu, w którym samochód wypadł z drogi, teraz byłbym sierotą.

drogowiec

wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: drogowiec » 24 paź 2005, o 18:12

Wycinki przeprowadzane przez moją firmę ograniczają się w tej chwili do drzew bardzo chorych (suchych). W latach poprzednich do wycinki podchodziliśmy powiedzmy bardziej swobodnie (proszę nie interpretować tego jako dewastację). Po prostu tak nas nauczono, choć w zasadzie nigdy nie było szkoleń czy teŻ kursów, które poprawiłyby stan naszej wiedzy na ten temat. Sytuacja w której się teraz znaleŻliśmy (drogowcy) jest bardzo niewdzięczna gdyŻ racja jest po obu stronach. Według przepisów powinniśmy wyciąć wszystkie drzewa, które znajdują się bliŻej niŻ 0,5 m od krawędzi jezdni, czyli kaŻdy remont drogi (połoŻenie dywanika z ewntualnym poszerzeniem np. z 5 na 5,5 m) wiąŻe się z likwidacją całego szpaleru drzew po stronie prawej lub lewej. Wszystkie drzewa rosnące w odległości około 2 m od krawędzi jezdni zwiększają niebezpieczeństwo wypadku x 2. Tak mówią badania przeprowadzone w latach 80-tych. W tej chwili mamy duŻo próśb, petycji mieszkańców o wycinkę drzew rosnących w bezpośredniej bliskości budynków lub ogródków (cień, wilgotne ściany budynków, słabe zbiory warzyw, obawa o bezpieczeństwo swoje lub mienia). Najciekawszy był przypadek gdy pewien Pan skarŻył się na cień z około 100-letniego dębu szypułkowego gdyŻ jabłonka, którą posadził na swojej posesji (10 m od dębu) nie owocuje. Organizacje ekologiczne powinny moim zdaniem bardziej zmaterializować swoje poczynania. Wyjściem z sytuacji byłoby profesjonalne przeszkolenie, nas drogowców, w zakresie klasyfikacji wycinki drzew. Nauki nigdy dość. Z powaŻaniemdrogowiec"

k-a

oj co to się porobiŁo

Post autor: k-a » 25 paź 2005, o 20:02

Pragnę zauwaŻyć teŻ drugą stronę medalu.W Niemczech w Marchii Brandenburskiej, Meklemburgii i Pomorza Przedniego nie popełniono tego samego błędu który dzieje się u nas - drzew nie wycięto, a wręcz przeciwnie - nasadzono ich jeszcze więcej (700km). I co się okazało? Ilość wypadków spadła o 30 %! Poza tym, najwięcej wypadków w Polsce jest na E7 - tam, gdzie drzew nie ma prawie wcale, tylko pola i pola. Ile razy trzeba powtarzać Że las przydroŻny zmniejsza monotonię jazdy i daje cień w słoneczne, upalne dni? Nikt nie powstrzyma wariatów jadących po śmierć z nadmierną prędkością,a argument - wycinać wszystko jak leci w celu zwiększania bezpieczeństwa jest jałowym pretekstem! Rozumiem - wyciąć drzewo z zachwianym systemem korzeniowym. Ale trasę Mikołajki - GiŻycko pozbawić alei, do której od lat przyjeŻdŻali zagraniczni turyści,bo moderniozwali jezdnię"? Jezdni nie poszerzono o centymetr, ale drzewa wycięto! Ludzie opamietajcie się! Mazury Żyją z tusrystyki, wycinając drzewa pozbawiamy się nie tylko wraŻeń estetycznych ale teŻ korzyści ekonomicznym z nich płynących. Nie trzeba być ekspertem by to zrozumieć! A w celu zwiększenia bezpieczeństwa połóŻcie nową nawierzchnię i egzekwujcie przepisy prawa drogowego!

Teba
Posty: 218
Rejestracja: 20 paź 2005, o 01:00

Re: Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Teba » 25 paź 2005, o 21:12

Gdy ktoś ginie na drzewie bo wypadł z trasy to nie znaczy, że to jego wina! Gdyby te drzewa rosły chociaż z 10 metrów od drogi to nie byłoby problemu. A to, że dają cień. marne pocieszenie. One są naprawdę niebezpieczne! Aha co do tego, że zmniejszają monotonię jazdy hm drzewo, drzewo, drzewo, drzewo no tak rzeczywiście ciekawe. Pewnie, że szpalery drzew wzdłuż jezdni są piękne, ale czy ważniejsze jest piękno czy bezpieczeństwo?

Awatar użytkownika
Guru
Moderator w spoczynku
Posty: 1025
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Guru » 2 lis 2005, o 12:17

apel piękny, tylko ciekawe kto sfinansuje taka masowa wycinke drzew. Juz widze jak pierwszy kaczor RP, robi wycinke pierwszego drzewa, i daje miliony zlotych na wycięcie nastepnych:p
A po za tym na pewno znalzloby sie duzo ekologicznych odchyłów którzy przywiązywali by się do drzew przy drogach krajowych, mówiąc że to niezwykły okaz, albo że wycinamy niezmiernie ważny element naszej przyrody.
Apel piekny, realizacja nie realna. takie zycie. chociaz kto wie, moze kaczka nas zaskoczy.

Gooro

wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Gooro » 2 lis 2005, o 12:21

Guru pisze:Apel piekny, realizacja nie realna. takie zycie. chociaz kto wie, moze kaczka nas zaskoczy.
Kaczka cały czas zaskakuje :556:

Ale wycinka nic nie kosztuje, nawet się zwraca, przecieŻ to piękny biznes sprzedać takie drzewa

Awatar użytkownika
Guru
Moderator w spoczynku
Posty: 1025
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Guru » 2 lis 2005, o 12:24

no niestety kaczka zaskauje, ale nie w ta strone:/

moze i biznes piekny ale trzeba najpierw w niego zainwestowac:p a w polsce sie tego nie robi:]

Gość

Re: Wycinka przydroŻnych drzew

Post autor: Gość » 5 lis 2005, o 00:12

Bzdurny ten apel panie Woźniak bzdurny i niedorzeczny.
Bazuje bowiem na niesłusznym stwierdzeniu, Że drzewa są odpowiedzialne za liczbę ofiar wypadków. Proszę mi wskazać drzewo które pana zaatakowało.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post