KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Specjalistyczne forum biotechnologiczne. Metody biotechnologiczne: real-time PCR, western-blot, dot-blot, barwienie, chromatografia, dializa. Zakup, stosowanie odczynników: enzymy restrykcyjne, polimerazy DNA, drabinki i markery białkowe, kwasy nukleinowe, primery do sekwencjonowania, pożywki bakteryjne... Aparatura laboratoryjna, badawcza.
biotechnolog
Posty: 154
Rejestracja: 12 kwie 2006, o 13:05

KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: biotechnolog » 12 kwie 2006, o 13:29

Witam! Jak wszyscy dobrze wiemy żywność modyfikowana genetycznie ma dzisiaj wielu zwolenników i wrogów. Jakie jest wasze zdanie na temat GMO? Czy myślicie, że hodowanie roślin transgenicznych w Polsce jest możliwe na skale masową? Czy powinno być pozostawiane prawo wyboru dla kosumenta co do kupna warzyw czy owoców modyfikowanych genetycznie? Będę bardzo wdzięczny za wasze opinie. Pozdrawiam.

bagatha

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: bagatha » 12 kwie 2006, o 21:56

Troche na ten temat juz rozmawialismy na forum.
moim zdaniem konsument jak najbardziej powinien miec wybor, ale przede wszystkim ludzie powinni zostac uswiadomieni, zanim zupelnie przekresla zywnosc genetycznie modyfikowana, najczesciej stanawiana na rowni zpomidorami po pestycydach.
Czy w Polsce jest mozliwe hodowanie na duzo skale, nie mam pojecia, ale napewno znajdzie sie ktos na stronie, kto bedzie mial na ten temat zdanie poparte wiedza
pozdrowienia

Kuba
Posty: 117
Rejestracja: 20 mar 2006, o 15:51

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: Kuba » 18 kwie 2006, o 10:20

Wg mnie jeżeli żywność ta nie szkodzi organizmowi to chętnie mogę ją jeść. Napewno powinno być na opakowaniu napisane:Żywność modyfikowana genetycznie / Żywność nie modyfikowana genetycznie".

A teraz wypowiedź:

"Żywność GMO nie jest niezdrowa, ale konsument musi mieć prawo wyboru


Żywność genetycznie modyfikowana (GMO) nie jest niebezpieczna dla zdrowia ludzi, ale konsument ma prawo decydować czy chce takie produkty jeść, czy nie – uważa główny inspektor sanitarny Andrzej Trybusz. „Według dzisiejszej wiedzy, żywność zawierająca organizmy genetycznie zmodyfikowane nie jest dla zdrowia szkodliwa, ale oczywiście wybór należy do konsumenta” – powiedział dziennikarzom w środę 5 kwietnia w Białymstoku."

Awatar użytkownika
Aniaww
Posty: 1241
Rejestracja: 24 mar 2006, o 13:47

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: Aniaww » 19 kwie 2006, o 12:32

Niestety - o wpływie GMO na ludzkie zdrowie możemy mówić dopiero po kilkudziesięciu a może nawet kilkuset latach. Poza prostą biegunką po spożyciu są skutki bardziej trudne do zauważenia, na nie musimy poczekać.

Aha - nie wiem czy będą negatywne, nikt tak naprawdę nie wie na pewno czego się spodziewać, ale jest cała lista możliwych komplikacji.

Sancty
Posty: 11
Rejestracja: 29 kwie 2006, o 18:39

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: Sancty » 29 kwie 2006, o 18:44

Moim skropnym zdaniem GMO jeszcze nikomu nie zaszkodziło i prawdopodobnie nie zaszkodzi. Jeżeli zaszkodzi to można się będzie zastanawiać co z tym zrobić. Byłem w Krakowie na wydziale Biotechnologii na wykładzie dotyczącym GMO, wykładowca starał się wręcz przekonać, że GMO to nic złego. Wszyscy nabrali złego stosunku do żywności modyfikowanej genetycznie i słysząc lub widząc napis o GMO na produkcie zaraz myślą sobieczy to mi nie zaszkodziaa może lepiej nie będę brał

Ja osobiście widzę wiele pozytywów, np. nie modyfikowana genetycznie kolba kukurydzy wygląda ładnie powiedziawszy - śmiesznie. Ma wielkość ok. 5 cm i średnice szerokości palca wskazującego. Może gdy więcej zacznie się mówić o GMO i namawiać ludzi, żeby sami sprawdzili, że to nie jest złe - to może coś ruszy do przodu.

Awatar użytkownika
przyrodnik
Moderator w spoczynku
Posty: 551
Rejestracja: 14 lip 1997, o 01:00

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: przyrodnik » 29 kwie 2006, o 21:16

Dlaczego Polacy boją się GMO? Moim zdaniem przez organizacje ekologiczne, głównie Greenpeace. Winą obarczam też media, głównie telewizję. Bardziej medialne jestzawisanie kilku niepoważnych ludzi na statku z modyfikowaną soją niż widok starszego pana w okularach, któremu udało się wszczepić jakiś tam gen np świnie, co może być pomocne w transplantologii za lat kilka (Kraków).

Denerwują mnie też serwisy ekologiczne, które zamieszczają tylko wybrane informacje prasowe, potwierdzające tylko szkodliwość GMO (przykładem jest studencka koniczynka.org, którasympatyzuje z magazynemObywatel", np artykułPolska zagłębiem zdrowej żywności w koniczynce zmienia nazwę naZwolennicy GMO to kłamczuszki",a magazyn Obywatel nie wspomina o wypowiedzi prof. Tomasza Twardowskiego). Oliwy do ognia dolewa też prasa zamieszczająca co jakiś czas wywiady z jakimiś pseudonaukowcami (na poziomie gazety F***).

Tak na marginesie: słyszałem, że przed pierwszym uruchomieniem silnika parowego też protestowano obawiając się zniszczenia świata.

Pomysły Greenpeace i innych organizacji ekologicznych by np zamieszczać na czekoladzie informacje typuczekolada zawiera mleko pochodzące od krowy, którą karmiono modyfikowaną genetycznie paszą - IDIOTYZM DO POTĘGI N-TEJ! W ten sposób można by tez napisaćczekolada zawiera mleko pochodzące od krowy ze strefy wolnej od GMO, karmionej tylko naturalna trawą rosnącą koło drogi szybkiego ruchu A2 alboten produkt zawiera komplet pierwiastków z tablicy Mendelejewa"

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej, dr Zbigniew Hałat, lekarz epidemiolog, prezes Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Konsumentów pisze: "Czy GMO są groźne? Tak, stwierdziło to między innymi brytyjskie Towarzystwo Królewskie. Osoby zamieszkujące nieopodal upraw roślin modyfikowanych narażone są na ich pyłki, co uruchamia reakcje alergiczne."

- Naszczęście w Polsce nie uprawia się roślin modyfikowanych genetycznie, dlatego Polska jest wolna od alergii na pyłki!? Żeby było śmiesznie (tego już nie było w wywiadzie): „Królewskie Towarzystwo Naukowe podziela opinię Komisji Europejskiej dotyczącą oceny bezpieczeństwa żywności modyfikowanej genetycznie. Bazując na fakcie wykorzystywania DNA w celu polepszenia żywności, od długiego już czasu, Królewskie Towarzystwo Naukowe wyjaśnia, że GMO nie jest ryzykowne dla zdrowia, a wykorzystywanie DNA GMO nie stanowi żadnego zagrożenia.”
The Royal Society of London, ”Genetically Modified Plants for Ford Use and Human Health – An Update”, 2002


Hałat: "Ale GMO stanowią jeszcze inne niebezpieczeństwo, ponieważ w wyniku obróbki technologicznej zawierają geny odporne na antybiotyki." Tu należy wyjaśnić o co chodzi. W laboratorium trudno rozróżnić komórki z modyfikowanym kodem genetycznym od tych oryginalnych, dlatego wprowadza się specjalny gen markerowy, dający odporność na antybiotykkanamycyne". Po wprowadzeniu tego antybiotyku do pożywki, giną komórki bez modyfikacji. Dorosłe rośliny modyfikowane genetycznie też są odporne na kanamycynę. Gdzie problem? Ekolodzy twierdzą, że w procesie horyzontalnego transferu genów, odporność na ten antybiotyk mogą uzyskać np bakterie glebowe, bakterie chorobotwórcze bakterie jelitowe. Tylko nie wspomina się, że na naszym świecie żyją setki organizmów, które mają już wrodzoną odporność na kanamycynę w stopniu znacząco przewyższającym wszelki możliwy transfer horyzontalny. W przewodzie pokarmowym człowieka też nie ma szans, by gen odporności na kanamycynę połączył się z jakimś chromosem, nie pozwalają na to warunki panujące w żołądku i jelitach.


Hałat: "Istnieje wreszcie hipoteza, że to właśnie liczne uprawy GMO w Stanach Zjednoczonych przyczyniają się do szerzenia się w tym państwie na masową skalę otyłości, cukrzycy i innych chorób metabolicznych." He he :P Byłem w USA 2 razy. Z moich obserwacji, które potwierdzają naukowcy na całym świecie, wynika że to szybki styl życia, tłuste i słodkie jedzenie powodują otyłość, cukrzycę itd Gdybyście widzieli sklepy spożywcze i kupujących.


W magazynieOzon pan Hałat straszy np rakiem. Tyko czy roślinyekologiczne nie mogą być szkodliwe? Mogą! Metale ciężkie wzwykłych warzywach też mogą być szkodliwe i powodować raka! Próbowano udowodniono naukowo, żemodyfikowane genetycznie ziemniaki mogą osłabiać układ odpornościowy karmionych nimi zwierząt, wywoływać u nich nowotwory oraz uszkadzać nerki, jelita, a nawet mózg". Tylko ŻE! myszy karmiono przez 110 dni, co odpowiada 10 latom podobnej diety u ludzi (wyobraźcie sobie, że przez 10 lat jecie tylko ziemniaki, obojętne czy zwykłe czy gmo). Przy okazji okazało się że naukowiec wprowadził do ziemniaków geny produkujące lektynę - substancję antyżywieniową (aglutynacja powodowana przez lektyny w dłuższym odcinku czasu może mieć złe następstwa dla zdrowia). Naukowiec stracił pracę, ale media o tym już nie wspominały. Podobne badania przeprowadzono na myszach z użyciem soi modyfikowanej genetycznie. Oczywiście myszy rozchorowały się (wszystkie polskie serwisy ekologiczne zamieściły o tym informacje). W doniesieniu pominięto okres karmienia, podobnie jak w przypadku opisanym wyżej, odpowiadało to około 10 lat diety składającej się tylko z soi (tez spróbujcie to sobie wyobrazić, soja rano, soja popołudniu, soja na kolację i tak przez 10 lat).


"Żaden rodzaj żywności nie jest poddawany tak szczegółowej kontroli i badaniom, jak GMO. Wynika z nich, że żywność ta nie szkodzi bardziej niż produkty wytwarzane z zastosowaniem innych technologii. - prof. Tomasz Twardowski - przewodniczący Polskiej Federacji Biotechnologii

<Kilka faktów/p
<ul
<lina 5 ton kukurydzy i soi na rynku europejskim 4 tony są zmodyfikowane</li
<li60% produktów spożywczych w krajach Unii Europejskiej może zawierać
elementy zmodyfikowane genetycznie</li
<lidomieszki transgenicznych składników może zawierać nawet 70 procent
kupowanych przez nas w Polsce towarów.</li
<listatystycznie każdy mieszkaniec naszego globu spożył już produkty
zmodyfikowane genetycznie (dotyczy to też Polaków)</li
<liw Polsce używa się komponentów transgenicznych m.in. do produkcji
wędlin, konserw, słodyczy, warzenia piwa, pieczenia chleba</li
<lido tej pory nigdzie na świecie nie zarejestrowano żadnych negatywnych
skutków spożywania żywności zmodyfikowanej genetycznie. Jest ona najlepiej
przebadaną żywnością na świecie.lt/li
<li60 proc. rolników w Polsce chciałoby uprawiać rośliny modyfikowane
genetycznie</li
<liareał upraw roślin GMO przekracza obecnie na świecie 300 mln hektarów</li
</ul
<<bZadaj sobie pytanie:ltfont color="#FF0000"Czy jadłeś już żywność z
modyfikowanych genetycznie organizmów? TAKlt/font</bPrawie na pewno jadłeś
kiedyś kiełbasę ze sklepu spożywczego. Zgodnie z obowiązującym prawem, kiełbasa
może zawierać dodatki w postaci białek. Jakich białek? Oczywiście sojowych. Soje
do Polski sprowadza się z USA. W USA większość (prawie całość upraw) soi to GMO.
<font color="#FF0000"<bA może jadłeś czekoladę?</b</font Tak? A widziałeś na
niej napismoże zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych, laskowych i
glutenu pszennego ? I co, jest? Jest! Smacznego!</p

„W 50 lat po odkryciu DNA i znaczących postępach inżynierii bioprocesowej, biotechnologia jest jedną z trzech najważniejszych technologii XXI wieku. To właśnie w biotechnologii widzi się nowe możliwości rozwoju w ochronie zdrowia, środowiska, w rolnictwie i w produkcji żywności.”
Prof. dr hab. Stanisław Bielecki, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego II Krajowego Kongresu Biotechnologii, czerwiec 2003

"Nie ma żadnej różnicy, jeśli chodzi o potencjalne ryzyko dla zdrowia czy środowiska, spowodowane uprawą roślin, które dzięki najnowszym technikom molekularnym są modyfikowane genetycznie i uprawą tych roślin, które modyfikowane są w sposób konwencjonalny.”
The US National Research Council Press Release, „Genetically Modified Pest-Protected Plants: Science and Regulation”, maj 2000

„W celu uzyskania 100% gwarancji nieszkodliwości GMO dla zdrowia, od wielu już lat przeprowadzane są testy na toksyczność i skłonność do alergii. Do tej pory wyniki żadnego z nich nie są niepokojące. Również w prasie specjalistycznej nie pojawił się ani jeden artykuł, oparty na przypadkach klinicznych czy danych epidemiologicznych, na temat skutków ubocznych stosowania GMO. Jeśli byłyby jakiekolwiek przesłanki, aby niepokoić się negatywnym wpływem efektów ubocznych, z pewnością zostałyby podjęte wszelkie kroki, aby uniemożliwić wejście takich produktów na rynek.”
Konferencja OECD w Edynburgu na temat naukowych i zdrowotnych aspektów GMO, 2000

„Dostępne dowody naukowe wyraźnie stwierdzają, że potencjalne efekty uboczne powstałe w wyniku stosowania GMO nie różnią się niczym od tych, powstałych na skutek stosowania konwencjonalnej uprawy roślin, chowu zwierząt czy też wzmacniania mikroorganizmów. Dodatkowo są one doskonale znane toksykologom, tak że ewentualna interwencja byłaby błyskawiczna.”
The Society of Toxicology Position Statement, wrzesień 2002

„Królewskie Towarzystwo Naukowe podziela opinię Komisji Europejskiej dotyczącą oceny bezpieczeństwa żywności modyfikowanej genetycznie. Bazując na fakcie wykorzystywania DNA w celu polepszenia żywności, od długiego już czasu, Królewskie Towarzystwo Naukowe wyjaśnia, że GMO nie jest ryzykowne dla zdrowia, a wykorzystywanie DNA GMO nie stanowi żadnego zagrożenia.”
The Royal Society of London, ”Genetically Modified Plants for Ford Use and Human Health – An Update”, 2002

Kiedy doczekamy się świadomego społeczeństwa, które nie ucieka przed nauką? Nie wiem! Może za kilka lat. Jak ma być dobrze, gdy u władzy jest lider antyliberalnych populistów, jak piszeLiberation"Były właściciel hodowli świń".

<<font size="1"cytaty pochodzą z wielu różnych stron internetowych (w tym Polska Federacja Biotechnologii) i prasy (Ozon, Rzeczpospolita, GW, Newsweek)</font</p

donia
Posty: 4
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 10:44

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: donia » 30 kwie 2006, o 22:07

Według mnie w przyszłosci (mam nadzieje niedalekiej) zmieni sie podejście polskiego społeczeństwa do GMO. Daje to bardzo duże możliwości jednalk aby mogło sie to upowszechnić w Polsce trezba niestety czasu. Konsumenci zawsze powinni mieć wybór jednak nie aby móc podjać świadomy wybór miedzy GMO i nieGMO przydało by się jednak troche bardziej uświadomić ludzi, bo jak narazie jest to raczej mit. Szczeglnie że teoretycznie zdrowe roślinki są już i tak zatrute przez nasze wspaniałe zanieczyszczone środowisko.

Biogen
Posty: 44
Rejestracja: 16 kwie 2006, o 19:49

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: Biogen » 5 maja 2006, o 16:48

Wiecie co ja na ten temat myślę? Na temat GMO w Polsce. Jeśli chodzi o obecne realia to nie jest dobry pomysł. Oczywiście, nie można podważać niezwykłych zalet tych roslin, ale czy ktoś z was pomyślał o konsekwencjach społecznych hodowli i imoprtu GMO?

Przeprowadźmy symulacje:
Wbrew sprzeciwu różnych ruchów zaczynamy hodować GMO. Są to rośliny lepiej przystosowane do warunków środowiska - temperatura, gleba, pasożyty, opady itp. Nie ma żadnych nieurodzajów. Wszystkie plony przynoszą maksymalnie przewidywany zbiór.

Zalety tych roślin sprawiają, że jeden człowiek wyprodukuje wiecej żywności niż kilku, nawet w chwili obecnej. Właściwie same by się mogły hodować. W Polsce 1 rolnik uprawia 4,4 ha ziemi. W porównaniu w USA na rolnika przypada 135 ha. Tam od dawna hodują GMO. Ponad to rolnictwo amerykańskei i zachodnioeuropejskie charakteryzuje się dużym postępem technicznym i stosowaniem nawozów sztucznych. Mała liczba ludzi pracuje w zawodzie rolnika. Jeśli tak bedzie wyglądać przyszłość Polski, i podkreślam w odniesieniu do teraźniejszej sytuacji, to rzecz jasna, nastąpi wzrost bezrobocia oraz idące za tym zubożenie społeczeństwa, i dalej, więcej patologii. Po prostu mniej ludzi będzie potrzebnych w rolnictwie. Trzeba także pamiętać, że już obecnie jest duży wskaźnik tzw. ukrytego bezrobocia, związanego bezpośrednio ze zbyt dużą liczbą ludzi zatrudnionych głównie w rolnictwie.

Powiecie: przekwalifikować. A dlaczego teraz jest tak duże bezrobocie? Zresztą, jaki inny zawód znajdziecie dla tych ludzi? Poza tym w rolnikach zakorzeniona jest tradycja rolnicza. Są oni przywiązani do ziemi, którą uprawiali ich przodkowie. Czy mamy jakiekolwiek prawo odbierać im, w pośredni czy bezpośredni sposób to, do czego są przywiązani, ziemię, na której ciężko pracowali przez tyle lat? Poza tym niszczymy naszą własną tradycję, która jest związana bezpośrednio z uprawą ziemi. W końcu byliśmyspichleżem Europy".

Mówię już o odbieraniu ziemi. Dlaczego? Jeżeli wprowadzi się GMO, to konkurencja wewnętrzna bedzie tak wysoka, że wielu gospodarzy zrezygnuje z uprawy i sprzeda ziemię. Naprawdę dużo jest takich rolników, ponieważ w Polsce jest zła stuktóra agralna - jest mnustwo gospodarstw o małej powierzchni (1 882 000).

Z dużą liczbą gospodarstw wiąże się z dużą liczbą maszyn rolniczych. Hmmm. zagadnienie troche marginalne. Nie mniej jednak w Polsce 1 ciągnik przypada na 10,5 ha (szacunkowo 700 000 - chyba najwięcej na świecie). Jeśli większość z nich nie będzie używana to zmniejszy się zużycie paliw. Ponieważ cała ropa docierająca do nas musi być sprzedana i zmniejszy się ilość odbiorców, zwiększy się cena za benzynę. Daleko, prawda?

Wróćmy do konkretów. Mamy to GMO. Ale Ci na Zachodzie też mają. Nadwyżki żywności będą musieli gdzieś sprzedać. Poza tym ich rolnictwo jest tak zaawansowanwe, że mogą produkować mnustwo dobrej żywności. Będą, rzecz jasna, chcieli zarobić. A na kim innym niż na krajch, które się rozwijają? Zewnętrzna konkurencja nie będzie pozwalała na czerpanie kożyci z rodzimego, GMOwego rolnictwa, które się już nie będzie opłacać. A więc, znowu mamy bezrobocie. Podobna sytuacja wydażyła się w Łodzi. Zaczęliśmy sprowadzać tanie oraz dobrej jakości ubrania i tkaniny z Chin. Prawie wszystkie przedsiębiorstwa tkackie w Łodzi upadły. Jest tam gigantyczne bezrobocie.

Zajmujemy 10 miejsce na świecie pod względem ilości produkcji płodów rolnych. Wysokiej klasy ziemia, odpowiednie nizinne ukształtowanie terenu, umiarkowany klimat i małe zużycie nawozów sztucznych (85 kg/ha w porównaniu niektóre kraje zużywają 256 kg/ha) sprawiają, że nasza żywność jest najzdrowsza na świecie i przedewszystkim naturalna. Bardzo wielu ludzi to docenia i kupuje nasze produkty spożywcze, które robią furrorę na rynkach Uni Europejskiej. Jeżeli GMO miało by to zepsuć i spowodować wzrost bezrobocia, to jestem przeciwnikiem wprowadzania go w Polsce.

farba
Posty: 22
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 16:11

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: farba » 5 maja 2006, o 19:05

ja jestem przciwko GMO.jakbyscie pomieszkali w USA i pojedli tej ich zywnosci to byscie wiedzieli ze to jest bledne kolo
Teraz wiekszosc ludzi odrzuca zywnosc GMO. Powstaja sklepy z tzw"organic food i na wszystkich opakowaniach producenci jak byk piszano GMO. Chyba cos w tym jest ze GMO nie jest uznawane za cos zdrowego. A teraz ci rolnicy co mieli male poletka w Wisconsin i produkowali nieulepszone roslinki to sie smieja bo moga dwa razy tyle zarobic. Teraz kazdy patrzy na etykietki i ma fiola na punkcie tzworganic food"wiec po jaki ciul Polska ma sie teraz cofac?
Nie wiem czy wiecie ale 70% zywnosci produkowanej w USA nie spelnia wymogow jakie obowiazuja w UE. Pakuja w zywnosci jakies cuda a potem takich ludzi produkuja.

sorry ale nikt mi nie powie ze z normalnego obzarstwa takie cos sie bierze.
Te wszystkie konserwanty, sztuczne barwniki, hormony i inne dodatki zeby mleczko bylo leprze, a kurka wiecej jajek znosila a robaczki nie atakowaly jabluszek.wlasnie takie skutki maja. To ze chelus jest swierzy przez 3 tygodnie tez na pewno nie czyni go zdrowym.
Tutaj teraz jest szal na zdrowa zywnosc. Jogury z Polski kosztuja wiecej niz amerykanski danon.dlaczego? Wlasnie dlatego ze ludzie tego syfu juz nie chca jesc.
Nie mowie juz o tym ze naturalny pomidor moze nie jest kolosem ale pachnie jak pomidor i smakuje takowoco do tych amerykanskich to wszystkie warzywa jak papier bez smakuale wygladaja okazale.tylko po co to komu?
moje 5 groszy
Ostatnio zmieniony 7 maja 2006, o 12:38 przez farba, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
przyrodnik
Moderator w spoczynku
Posty: 551
Rejestracja: 14 lip 1997, o 01:00

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: przyrodnik » 5 maja 2006, o 20:09

farba pisze:Te wszystkie konserwanty, sztuczne barwniki, hormony i inne dodatki zeby mleczko bylo leprze, a kurka wiecej jajek znosila a robaczki nie atakowaly jabluszek.wlasnie takie skutki maja.
Nie rozumiesz ideii GMO, GMO to roslina lub zwierze ktora wykształcanaturalnie dane cechy, a nie przez dodawanie sztucznych środków chemicznych do już przetworzonych produktów. Zamiast pakować tablice mendelejewa do warzywa, można wykorzystać geny innych organizmów, ktore maja juz pozadane cechy (np odpornosc na dluzsze składowanie, inny smak, kolor, dodatkowe witaminy). Geny innych organizmow sa chyba bardziej ekologiczne niz lista skladnikow typu E 104,E 123, E 160b, E 172E, 212, E 237.

Druga sprawa jak sie odzywiacie w USA. Otylosc w USA nie bierze sie z konserwantow, czy GMo, tylko z tluszczu i weglowodanow. Pewnie nikt nie uwierzy, ale najmniejsza paczka chipsow w USA wyglada tak jak nasza polska największa. Koszt takich chipsow okolo 99 centów, za najmniejsza paczke, biorac pod uwage zarobki w USA, to tak jakby kosztowaly okolo 99 groszy (nie oszukujmy sie ze 1 dolar to bardzo malo dla amerykanina). Jak wygladaja napoje? Woda mineralna (nie mowie tu o czyms prownywalnym do mineralnej z Biedronki) jest drozsza niz CocaCola. Dyskontach spozywczych99 cents (czyli: kazdy produkt za 99 centów) można było kupić okolo 3 litrową cole innej firmy.

Mozna zapytac naszego moderatora GURU, tez podobno byl w USA, to moze podzieli sie uwagami na temat odzywiania amerykanow.

Co do sklepów zorganic food to widzialem ich tylko kilka na manhattanie (w okolicy w ktorej mieszkalem, kolo Madison Square Garden). I w tych sklepach nie było zbyt wielu klientów. Wiekszosc tloczyla sie w dyskontach. Dlaczego? Bo tak jak w Polsce, w dyskontach jest taniej. Jak cos jest tanie, to raczej nie jest najzdrowsze, tam nie sprzedawali swiezych warzyw z ekologicznych pol, tylko bardzo przetworzone produkty spozywcze.
Jogury z Polski kosztuja wiecej niz amerykanski danon.dlaczego?
bo mieszkacie na drugim koncu świata i sprowadzacie tego male ilosci (transport, cla, oplaty, produkt szybko sie psuje, itd).


-
Ehhh, chyba nie doczekam czasow kiedy wszyscy zrozumieja ze produkty GMO nie mają nic wspólnego z produktami w składzie których sa konserwanty, barwniki, substancje identyczne z naturalnymi, antyutleniacze, stabilizatory, zagęszczacze.

przyklad:
POMIDOR moze byc:

1 naturalny, ekologiczny: dziki pomidor, który wyrósł sam z nasiona, bez pomocy rolnika, gdzieś w jakiejś dziczy. Owoc bardzo mały. Dojrzal na sloncu, nie byl zrywany zielony.
2 nazywanyekologicznym" pomidor, wysiany przez rolnika, uprawiany bez nawozów, bez środków ochrony roślin (takie produkty sa modne i w Poslce i w USA, ale sa brdzo drogie, przecietnego Kowalskeigo z Polski nie stac na takie warzywa, a z tego co widzialem w USA to przecietnego latynosa tez na to nie stać!) Takie warzywa sa nieosiagalne w zwyczajnym sklepie spozywczym.
3 typowy pomidor ze sklepu pomidor wysiany przez rolnika, uprawiany z uzyciem srodkow ochrony roslin, nawozony
4 pomidor GMO pomidor wysiany przez rolnika, uprawiany bez uzycia srodkow ochrony roslin i nawozow lub z uzyciem mniejszych ilosci (mniejszych niz w przypadkuzwyklych pomidorow",bo np pomidor ma juz odpornosc na jakies tam choroby, jest odporny na jakieś tam herbicydy). Oczywiscie ekolodzy maja jakies inne dane, wskauzjace ze te rosliny potrzebuja wiecej nawozow i wiecej srodkow ochrony roslin.

Wydaje mi się że w Polsce, a po ostatnim poście że też w USA myli się pojecia nr 1 z 2 oraz ze pakuje sie do jednego wora pojecia nr 3 i 4

Jak wyglada ekologiczny ziemniak? Nie wyglada, bo zzarly go stonki
Wiec zostaje do wyboru ziemniak zlany jakas chemia (dostepny w kazdym sklepie) albo ziemniak GMO odporny na stonke (trujacy dla stonki, niedostepny w Polsce). Ja wybralbym GMO (gdybym mial wybor, ale nasz rzad nam nie da wyboru), wiekszosc Polakow wybralaby tego zlanego chemia.

farba
Posty: 22
Rejestracja: 25 kwie 2006, o 16:11

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: farba » 5 maja 2006, o 23:42

kochany ja bardzo dobrze rozumiem co to jest GMO pisalam o tym research paper.
I chodzilo mi tak w ogole o to ulepszenie czegos sztucznie. Dolly tez umarla bardzo wszesnie i chyba nikt nie zaprzeczy ze klonowanie jej wyszlo na zdrowie(postepowala u niej bardzo ostra infekcja polc, miala 6 lat a normalnie powinna zyc co najmniej 12 i taka infekcja nie powinna dotyczyc jej w tym wieku).Fakt teraz zaczniesz pewnie mowic ze ja nie wiem co to klonowanie i ze to nie jest GMO. A ja ci powiem ze to jeden ciul. Wszystko to to manipulacja, interwencja w nature i to sie do nas wroci. Tak samo bylo z nawozami sztucznymi. Potem sie okazalo ze mamy dodatkowy od nich problem przez erozje gleby i ze nasza woda jest tym zanieczyszczona.
Ja rozumiem rolnikow ktorzy sie zmagaja z klimatem, stonka i innymi problemami. Ze fajnie jest miec takiego pomidorka co jest odporny. Ale powiedz mi jedno w jaki sposob to ma byc tansze?
Chyba ze na ochotnika sie zdeklarujesz jako biotechnolog i bedziesz takie nasionka ulepszal genetycznie za darmo. Przeciez to sa duze pieniadze.napewno duzo wieksze niz stosowanie kompostuchyba temu nikt nie zaprzeczy ze odchody ludzkie i zwierzece sa tanie

Fakt przez pierwsze lata mozemy nawet nie zauwazyc zadnych ubocznych skutkow takiej zywnosci z GMO ale nie wiadomo co sie okaze za pare lat. Jest to zbyt swieży temat. Badania naukowe sa jak takowe. Moga tylko sie zgadzac badz zaprzeczyc hipotezie ale jej nie potwierdzaja z prawda. Bo ktos robil kiedys badania z jajkami i wszyscy trabili ze nie zdrowe a teraz w kaliforni wymislili ze zdrowe. To musi jeszce zaczekac zeby ludzie sie przekonali o dlugotrwalych skutkach takiej zywnosci.

Co do amerykanskiej otylosci to sie nie bierze z tluszczu i weglowodanow. Pracowalam z otylymi ludzmi i oni wcale tak duzo nie jedza. To wszystko jest hormonalne. Niektorym nawet nie pomaga dieta i operacja. Babom rosnie broda na twarzy. To nie jest zwykle obzarstwo czipsamisorry ale w to nie uwierze bo sa na to dowody naukowe. To mleko czy jajka czy nawet mieso jest szpikowane hormonami i bog sam jeden wie czym jeszcze.
A i tez nie wiadomo czy GMO sie do tego nie przyczynilo. Tutaj sie tego uzywa duzo dluzej niz w Europie wiec skutki powinny sie pojawiac wlasnie tutaj najwczesniej.

Co doorganic food to musial bys sie udac na upper west side, na 24and 7th do Whole Foods, albo do chicago.
W takich sklepach sa duze kolejki.
I nie porownuj NY do Chicago bo tutaj np. polskie jogurty sa w amerykanskich sklepach w bardzo duzym nakladzie. Ja wiem jak jest w NY bo tam tez przebywalam i porownywac nie ma co. Na Madison Sq to ja zadnych sklepow ze zdrowa zywnoscia nie widzialam bylam w okolicach codziennie. A jakbys ktorys ranek sobotni poswiecil na spacerek po Union Sqare to bys zobaczyl rolnikow sprzedajacych tysiacom osob naturalne non-GMO jabluszka.
Co do jogortow. to nie jest wcale taka wielka cena z powodu sprowadzania z zagranicy a wiem dokladnie bo znam kogos kto sie tym zajmuje.

[ Dodano: Pią Maj 05, 2006 17:58 ]
a co do askutkow GMO to nawet naukowcy sa podzieleni czego dowodem jest oto ten artykol

Kod: Zaznacz cały

online.sfsu.edu/~rone/GEessays/FDAdocuments.html
zakladam ze wszyscy czytaja po angielsku
Ostatnio zmieniony 7 maja 2006, o 12:48 przez farba, łącznie zmieniany 1 raz.

biotechnolog
Posty: 154
Rejestracja: 12 kwie 2006, o 13:05

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: biotechnolog » 6 maja 2006, o 08:47

Farbo Nie porównuj żywności modyfikowanej do hormonów czy barwników bo są to dwie różne rzeczy. I tekstem cytChyba cos w tym jest ze GMO nie jest uznawane za cos zdrowego. dowiodłaś, że nie wiesz wogóle DOKLADNIE co to jest, jak większość społeczeństwa. I nie wmowisz mi, że studjujesz biologię na University of Illinois at Chicago chyba, że tam przyjmują każdego. Tobie proponuję stronkę i wtedy możemy rozmawiać.Zgadzam się z przyrodnikiem. Poprostu farba musisz sie douczyć, albo jeszcze wiele nauczyć.Pozdrawiam.

Biogen
Posty: 44
Rejestracja: 16 kwie 2006, o 19:49

Re: KONTROWERSJE WOKÓŁ GMO.

Post autor: Biogen » 6 maja 2006, o 10:19

(W poście całkowicie tutaj pomijam kwestie inne niż GMO np: hodowlę świń, które mają ludzkie organy gotowe do trasplantacji.)

Wy chyba czegoś nie kapujecie.
farba pisze:To musi jeszce zaczekac zeby ludzie sie przekonali o dlugotrwalych skutkach takiej zywnosci.
Jesteście zachwyceni korzyściami jakie niesie za sobą produkcja takich organizmów. Będąc na stanowczym stanowisku, że jesteście za GMO, sugerujecie, że żywność modyfikowaną genetycznie można od razu produkować i spożywać. A tak nie jest! Czy wy widzicie tylko pozytywne skutki? Nie potraficie podejść krytycznie i bezstronie do tej sprawy? Zachowujecie się tak jak Ci naukowcy co mówią:po co czekać?",przyszłość to dziś!".

Z GMO jest tak jak z klimatem: trzeba 30-35 lat (w przypadku GMO na pewno dłużej) obserwacji pogodowych, żeby stwierdzić jaki on jest. Chcecie od razu wporowadzać taką żywność na rynki. A skąd wiecie, że długofalowe jej stosowanie nie jest szkodliwa? Czy watro ryzykować życie milionów ludzi dla jakiejś tam zdrowej żywności?
przyrodnik pisze:Zamiast pakować tablice mendelejewa do warzywa, można wykorzystać geny innych organizmów, ktore maja juz pozadane cechy (np odpornosc na dluzsze składowanie, inny smak, kolor, dodatkowe witaminy). Geny innych organizmow sa chyba bardziej ekologiczne niz lista skladnikow typu E 104,E 123, E 160b, E 172E, 212, E 237.
Można podejść ironicznie: A czy modyfikowanie ogranizmów genetycznie, też nie jest takim pakowaniem genów?

Przecież te geny zostały wykształcone w procesie ewolucji ale tylko w organizmach tzw. dawców, a nie w biorcach. Nie mamy żadnej pewności jak nowe białka reagują z innymi. Czy tak? Mówicie: przecież modyfikujemy żywność od tysięcy lat! No właśnie, od tysięcy lat, a nie od 5 czy 15. Wiąże się to z tym jak to robimy teraz, a jak robiono kiedyś, a jedno z drugim nie ma nic ze sobą wspólnego. Teraz wiemy znacznie więcej, i co za tym idzie, okazuje się, że wiemy jeszce mniej. Dlatego skutki ingerencji w kod gentyczny w dalekiej perspektywie jest. nieprzewidywalna.

Chcecie chronić środowisko naturalne. bo zanieczyszczone. Ludzie zanieczyścili środowisko bo potrzebowali spalania różnych rzeczy, żeby żyło się lepiej, wyrzucali jakeś substacje żeby żyło się wygodniej itd. A teraz nie jesteście lepsi od nich wszystkich. Modyfikujecie rośliny żeby były zdrowsze, łatwiej się je uprawiało, łatwiej transportowano - po prostu żeby się nie męczyć. Ingerujcie w środowisko przyrodnicze w sakli mikro (poziom komórkowy i organizmalny) oraz makro (bo wprowadzacie jakieś nienaturalne organizmy w środowisko). Nie patrząc na GMO bezstroninie zaprzeczacie samym sobą chroniąc środowisko przyrodnicze i nie chcąc widzieć negatywnych skutków swojej pracy. Mówicie: A domy? Domy też są wytworem człowieka, służą jemu i jakoś niczemu nie szkodzą. Ale domy w przciwieństwie do GMO nigdy nie należały do części przyrody ożywionej (nie oddziaływują na nią), nigdy same się nie rozmnożą i same też nie ewoluują. Hmmm. domów też nie jemy.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post