okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Problemy medyczne, obejmujące wiedzę o zdrowiu i chorobach człowieka, o sposobach zapobiegania chorobom oraz ich leczeniu
ann00
Posty: 5
Rejestracja: 7 cze 2010, o 14:20

okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: ann00 » 7 cze 2010, o 14:30

Mam takie pytanie ,poniewwaz noszę okulary korekcyjne już od małego ,obecnie mam wadę +5 okulary nosiłam zawsze, prawei wcale nie zdejmowałam (chyba że na wf w szkole,do spania kąpieli itd) .
Byłam przekonana ,że nosząc bez przerwy okulary wzork mi się polepszy ,bo inaczej bęzie się jeszcze bardziej psuł.
Niedawno natknęłam się na książkę zainspirowaną cwiczeniami dr. Batesa ,w której było napisane że okulary są tylko pewnego rodzaju protezą ,która umozliwia nam dobre idzenia,ale nie nalezy rezygnowac z funkcjonowania bez nich i cwiczyc zycie bez okularo cyz cos w tym stylu .
Ostatnio wyszłam ze znajomymi ,pol dnia byłam bez okularów . Owszem słabiej idziałam ,ale nie czułam zeby bolała nie glowa czy oczy . Nic z tych rzeczy . Czułam się dobrze i to mnie bardzo zdziwiło .
Teraz moje pytanie jest takie ,czy faktycznie trzeba ciagle nosic te okulary ,czy takze cwiczyc wzrok bez nich Czy to zaszkodzi ,czy nie?
Bo slyszalam juz wiele opinii i sama nie wiem.
Bardzo proszę o odpowiedzi

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Stalowy » 7 cze 2010, o 14:38

Spotkałem już w życiu paru okulistów - jednemu z nich bardzo ufam i cenię sobie Jego zdanie. Z wiekiem wada mi się pogłębiała - zaczynałem od -0,5 D, teraz mam -2 D (+astygmatyzm cylindry 0,5)

Z ciekawości dopytałem się Go jak to z tym w końcu jest - 3 lata temu okulistka twierdziła, że okulary powinny być ciut słabsze niż wada - by oko pracowało". On stwierdził, że to się niesamowicie zmieniało, teraz panuje ogólne zdanie, że okulary muszą być perfekcyjnie dopasowane - aby zapobiec pogłębianiu wady.

Zaufałem Mu i od prawie roku moja wada nie poszła ani kroczek do przodu - co jest miłym zaskoczeniem, bo pamiętam, że wzrok zaczynał mi się pogarszać już 2-3 miesiące po nowych okularach.

Jestem jednak laikiem i możliwe, że to o czym mówię dotyczy tylko krótkowzroczności nabytej? W sumie po to ludzie kończą studia, by to wiedzieć W każdym razie: tak to wyglądało u mnie. Póki co taka taktyka działa i jestem z niej bardzo zadowolony

Dodam jeszcze, że byłem zaskoczony jak zwiększyła się długość mojego badania na przestrzeni 3 lat - kiedyś trwała góra 10 minut. Tym razem było to dobre pół godziny - nowy sprzęt, nowa technika, wykluczanie większej ilości wad (też tych utajonych). Świetna sprawa

Awatar użytkownika
Tomq
Posty: 738
Rejestracja: 11 maja 2010, o 17:50

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Tomq » 7 cze 2010, o 16:41

Ja mam aktualnie -3, bez astygmatyzmu, w tymi ćwiczeniami to indywidualna sprawa każdego człowieka, powiem Ci, że osobiście kiedyś się w to trochę bawiłem i co mi to dało to wyeliminowanie zmęczenia wzroku - nie licz na cuda, ale 10-20 minut warto na to poświecić czasem, tylko po to by się odprężyć. Ostatnio czasu nie miałem na jakiekolwiek ćwiczenia, wzrok mi się pogorszył, na ile to zasługa zabawy z luźnymi przemyśleniami dr. Batesa, a ile to zasługa nauki do matury, tego się pewnie nie dowiem

No i skłaniam się ku zdaniu okulisty Stalowego, to tak jak z ćwiczeniami na siłowni, zdrowe i daje efekty, ale dobrze rozplanowane i wykonywane wg prawideł. A będąc krótkowidzem okularów używam praktycznie non stop, więc to raczej podchodzi pod zamęczanie oczu. :]

Moja siostra nosi idealnie dopasowane i jej się nie pogarsza, ja noszę słabsze i się pogarsza. Wynik jest prosty.

ann00
Posty: 5
Rejestracja: 7 cze 2010, o 14:20

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: ann00 » 7 cze 2010, o 17:43

W moim przypadku jest to wada dziedziczna (cała moja rodzina ma dużą wadę wzorku) mam nadzwroczność przez kilka lat wada mi się powiększała (nosiłam najwięcej +6,5) i okulisci mowili mi że na pewno w czasie dojrzewania wada mi się zmniejszy ,ale tak się niestety nie stało / W czasie dojrzewania wada przez 4 lata zmniejszyła się o zaledwie 0,5 i już się nie cofa.
Teraz mam 19lat i nie wiem czy już tak zostanie ,czy w wypadku wady dziedzicznej jest to juz uwarunkowane genetycznie?
Słyszałam tez opinie ,że niektorym ludziom wada się zmniejszyła gdy zaczęli nosic soczewki ,nie wiem czy to prawda ale od niedawna takze noszę i zobaczymy co z tego będzie.

Awatar użytkownika
Tomq
Posty: 738
Rejestracja: 11 maja 2010, o 17:50

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Tomq » 7 cze 2010, o 18:06

Jak się nosi soczewki to jest raczej tymczasowe i dotyczy czysto krótkowzroczności - rogówka nosząc soczewki spłaszcza się przez co ma mniejszą zdolność skupiającą, do krótkowzroczności stosuje się szkła rozpraszające, zatem potrzeba mniej mocy do takiego samego rozproszenia promieni świetlnych. Tak przynajmniej uważam ja, zatem miarodajne to nie jest, ale zawsze coś

No i na pewno innymi prawami rządzą się wady nabyte, taka jak moja chociażby, a innymi wrodzone. Już dawno obalony został mit o dziedziczności wad wzroku jako takich pojawiających się w okresie szkolnym i dalej, no ale są przypadki, że ludzie rodzą się z jakimiś wadami które potem nie znikają. Noworodki przecież mają nadwzroczność, ale potem to zanika tak samo jak widzenie do góry nogami, bo organizm się rozwija czy przystosowuje. Zawsze pozostają zabiegi korekcji laserowej, jeśli bardzo Ci przeszkadza ta wada.

Awatar użytkownika
godziasia
Posty: 1058
Rejestracja: 3 cze 2009, o 16:50

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: godziasia » 7 cze 2010, o 21:07

są soczewki korekcyjne, ale działają tak długo, jak je nosisz. Interesowałam się tym, to wiem.
Ja mam obecnie szkła -4,5 i -5,25 i jedno co mnie cieszy to fakt, że się nie pogarsza (chciałabym, żeby się polepszyło, wiadomo, ale sam fakt, że nie jest gorzej jest ok ), przynajmniej od jakichś 2,5roku. Zawsze nosiłam słabsze niż wada, i czasem leciało 0,5D w pół roku, co był trochę załamujące teraz zresztą też mam słabsze, więc to pewnie zależy też indywidualnie od organizmu

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Stalowy » 7 cze 2010, o 21:15

Wydaje mi się, że zdanie okulistów miało podłoże w tym, że wada dalekowzroczności wcześnie korygowana - lubi zanikać. Tamten doktur o którym już wspominałem mówił, że chociaż tak wiele o wadach już ludzie wiedzą - to dopiero raczkują, teraz następuje jako takie usystematycznienie wiedzy.

Do niedawna dobranie odpowiednich okularów to była loteria, a szanse na to dobranie zwiększało doświadczenie i umiejętności okulisty. Teraz razem z rozwojem techniki zmniejsza się margines błędu takiego majstra

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Padre Morf » 12 cze 2010, o 20:09

On stwierdził, że to się niesamowicie zmieniało, teraz panuje ogólne zdanie, że okulary muszą być perfekcyjnie dopasowane - aby zapobiec pogłębianiu wady.

To nie zawsze jest możliwe, niemniej należy do tego dążyć.
szałam tez opinie ,że niektorym ludziom wada się zmniejszyła gdy zaczęli nosic soczewki ,nie wiem czy to prawda ale od niedawna takze noszę i zobaczymy co z tego będzie.

kwestia przeliczenia mocy
Teraz razem z rozwojem techniki zmniejsza się margines błędu takiego majstra

z tym to jest różnie - często wypuszcza się pacjenta z wydrukiem badania komputerowego i tyle.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Stalowy » 12 cze 2010, o 21:59

Morfeusz pisze:
Teraz razem z rozwojem techniki zmniejsza się margines błędu takiego majstra

z tym to jest różnie - często wypuszcza się pacjenta z wydrukiem badania komputerowego i tyle.
Mam ogromne szczęście, że trafiłem tam gdzie trafiłem - po raz pierwszy w życiu poczułem się tak doskonale i fachowo obsłużony. Badanie + rozmowa trwały dobre 40 minut, okulista razem ze mną analizował całą sprawę, na bieżąco ustalaliśmy co i jak będzie najlepiej. Fakt faktem, 40 złotych za badanie - nie żałuję jednak, raz na 2-3 lata to pikuś. Pan pikuś

Cierpliwe też odpowiadał na moje dociekliwe, z Jego punktu widzenia - retoryczne, pytania. Dowiedziałem się co poprawić, co zmienić, czego zaniechać. Bajka

Jak najwięcej takich miejsc, takich specjalistów

Awatar użytkownika
doktorka
Posty: 1679
Rejestracja: 15 lip 2008, o 18:19

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: doktorka » 20 cze 2010, o 23:23

40zł? To rzeczywiście fajny okulista, za grosze i jeszcze dobry.

ann00, oczywiście, że po pół dnia nie odczujesz zmęczenia, po pół miesiąca już owszem, a po pół roku bonusowe +0,5 + światłowstręt]

Co do wad minusowych"- nie ma bata, aby taka wada się nie pogłębiała do czasu zakończenia wzrostu. Podczas wzrastania wada powiększa się systematycznie co jakieś parę miesięcy-pół roku. Nie bardzo wiem też w jaki sposób miałaby się cofnąć hyh, nie wiem, gałka oczna ma się skrócić? ] Stalowy, zatrzymanie się w miejscu Twojej wady nie jest 8 cudem świata bajkowego okulisty i jego poglądów nt wartości korekcyjnych okularów, po prostu przestałeś rosnąć, a razem z Tobą Twoja gałka oczna. A co to ma do wady? A no, egzamin z biofizyki już był? To przeanalizuje optykę i się zastanowi:)

"
z tym to jest różnie - często wypuszcza się pacjenta z wydrukiem badania komputerowego i tyle."

chyba w wiżyn ekspres.

Tomq, bardzo mądry wywód na temat soczewek i rodzajów wad odpowiednich do ich noszenia, rzeczywiście jest tak, jak mówisz, osoby w plusach widzą w soczewkach gorzej, niż w okularach najczęśćiej, o ile w ogóle widzą ostro.

Stalowy-nie ma takiej techniki, która zastąpi doświadczonego okulistę, wszystkie badania komputerowe służą lekarzowi tylko do tego, aby wiedzieć czy otworzyć skrzyneczkę z testowymi szkłami z zakresu -10 do -5 czy może -5 do 0. Jeśli ktoś używa badania komputerowego jako miarodajnego, to jest po prostu niepoważne. Albo pracuje w wiżyn ekspres o_O D

Generalnie rzeczywiście w przypadku minusów panuje opinia, że powinny być nieco słabszej mocy, niż rzeczywista wada.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Stalowy » 20 cze 2010, o 23:32

Być może nie jest 8 cudem świata - cieszy mnie, że póki co mam spokój. Zobaczymy co będzie po jakimś czasie, będę raportował ^^

Zeza utajonego jednak bez odpowiedniego sprzętu się nie wykryje, a to tylko jedna z tych wad, o których wspominałgt

Tak czy siak, całe badanie opierało się na ciągłym wywiadzie - teraz lepiej? gorzej? Wszystko obwarowane jeszcze wiedzą okulisty, Jego doświadczeniem i. voila

Awatar użytkownika
Anezka
Posty: 1022
Rejestracja: 27 gru 2009, o 23:17

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Anezka » 23 cze 2010, o 17:10

Z okulistami bywa różnie. Znam przypadek w którym lekarz dobrał pacjentowi tzw. minusy i konsekwentnie prowadził go jako krótkowidza a później się okazało, że to jednak astygmatyzm.

Awatar użytkownika
Collo
Posty: 1761
Rejestracja: 26 gru 2009, o 08:33

Re: okulary korekcyjne-'proteza na zawsze'

Post autor: Collo » 14 lip 2010, o 15:01

Hej, od niedawna mam krótkowzroczność i noszę okulary (-1,0 D w obu oczach), okulistka powiedziała, że wada z czasem może zaniknąć, jednak zastanawiam się czy ta wada zanika w wielu przypadkach, czy tylko w niektórych?

I mam jeszcze jedno pytanie, macie jakieś sprawdzone ćwiczenia, które choć w niewielkim stopniu poprawiają wzrok?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post