Tak strasznie w Katowicach?....

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
euglena89
Posty: 1
Rejestracja: 21 paź 2010, o 14:22

Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: euglena89 »

Czy naprawdę na ŚUM - ie(katowice) jest tak beznadziejnie jak piszą na tym forum ? Bardzo chciałam się tam dostać, ale patrząc na tamte wpisy to chyba w piekle jest przyjemniej, więc serio jest aż tak masakrycznie
Awatar użytkownika
Mihhu
Posty: 1876
Rejestracja: 29 cze 2010, o 20:05

Re: czy to prawda?

Post autor: Mihhu »

Nigdy nie studiowałem na ŚUMie, ale slyszalem od znajomego, że faktycznie jest maskara.

Czemu akurat Katowice? W PL jest naprawdę dużo uczelni. Jeżeli masz sporo pkt to naprawdę jest w czym wybierać
Awatar użytkownika
Gehenna
Posty: 204
Rejestracja: 2 lut 2009, o 17:59

Re: czy to prawda?

Post autor: Gehenna »

Osobiście w Katowicach nie byłam, ale w Zabrzu jest sporo osób, które wyleciały z Katowic. To co się wypisuje wydaje się aż nieprawdopodobne, ale informacje z pierwszej ręki (a nawet kilku) to potwierdzają. I nie są to olewusy czy coś, tylko naprawdę nauczeni, mili ludzie, więc nie gadają tak tylko żeby się usprawiedliwić.
omykowa
Posty: 398
Rejestracja: 15 maja 2009, o 21:03

Re: czy to prawda?

Post autor: omykowa »

Dokładnie. To co słyszę o Katowicach z pierwszej ręki, to jedna wielka masakra. W życiu bym tam nie poszła po tym, co usłyszałam.
Awatar użytkownika
Mihhu
Posty: 1876
Rejestracja: 29 cze 2010, o 20:05

Re: czy to prawda?

Post autor: Mihhu »

Wydział w Katowicach naprawdę musiał spodobać się studentom, skoro otrzymał ksywę MORDOR
bez-cukru
Posty: 80
Rejestracja: 12 lip 2009, o 16:52

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: bez-cukru »

no to przykre troche jak w weekend jedziesz na impreze, a jak wracasz i mowisz to znajomym to patrza na Ciebie jakbys oszalał, bo zmarnowales ponad 24h nauki.d
medykzab
Posty: 63
Rejestracja: 21 wrz 2009, o 19:26

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: medykzab »

Jeżeli koniecznie chcesz iść na ŚUM, to polecam Zabrze. Jeżeli chodzi o Katowice to mam 2 kolegów, którzy się stamtąd do nas przenieśli i niestety, ale potwierdzają te negatywne opinie Nie wiem czym to jest spowodowane, ale podobno chodzi o to, że mają ograniczoną liczbę miejsc na klinikach od 3ego roku i po prostu muszą zrobić odsiew. A przyjmują ponad limit żeby mieć kasę za studentów. Czy taki jest faktyczny powód to nie wiem, ale nie chce mi się też wierzyć, że robią tak bez żadnego powodu. W każdym razie uważam, że jeśli jest to prawda, to są nie fair i nie potrzebnie niektórym rujnują życie.
Awatar użytkownika
AnelinSackville
Posty: 13
Rejestracja: 23 paź 2010, o 10:48

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: AnelinSackville »

A ja studiuje w Katowicach, mam dopiero pierwszy miesiąc za sobą i ani razu nie żałowałam że tu się dostałam. Jest ciężko ale to normalne na studiach medycznych. Mam świetnych asystentów, śmiali się że jesteśmy nie na Ligocie a na Golgocie, więc do wszystkiego można podejść z humorem A ludzi w grupie mam najlepszych! Najlepiej porozmawiaj z osobami które tam studiują bo słuchanie plotek i opowiadań to najgorsze co może być.
omykowa
Posty: 398
Rejestracja: 15 maja 2009, o 21:03

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: omykowa »

Co to znaczy, że jest ciężko w granicach normy?
Awatar użytkownika
Pakolla Malajestra
Posty: 138
Rejestracja: 28 lip 2010, o 17:22

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: Pakolla Malajestra »

Jest ciężko ale to normalne na studiach medycznych
Co to znaczy, że jest ciężko w granicach normy?

studia medyczne po prostu należą do najcięższych. Norma dla leku czy stomy jest inna niż norma dla np. pedagogiki czy socjologii
Przed podjęciem takich studiów należy zdać sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko.
Wydział w Katowicach naprawdę musiał spodobać się studentom, skoro otrzymał ksywę MORDOR"
nie wszyscy się nadają do tego, by studiować na ŚUM. Część osób, którzy przychodzą, i wylatują często w pierwszym semestrze to jeszcze są gimnazjaliści". Żeby wyłapać dobrych kandydatów na lekarzy trzeba zrobić jakiś przesiew.
Awatar użytkownika
justaaa
Posty: 245
Rejestracja: 13 sty 2008, o 14:54

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: justaaa »

AnelinSackville, dla mnie słuchanie opowieści od kogoś kto studiuje tam od miesiąca to prawie jak słuchanie plotek. Mi też mówili, że mój wydział jest tragiczny itd. po pierwszym roku stwierdziłam, że to widocznie mówili Ci którzy się nie uczyli, bo wcale nie było tak strasznie. Dopiero na drugim roku i dalej wyszło, że jest w tym sporo racji. no, ale już za późno żeby się wycofać, zresztą jak się lubi to co się robi to się to jakoś przejdzie.
Fasberg
Posty: 815
Rejestracja: 22 mar 2007, o 17:23

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: Fasberg »

Poczekajmy do pierwszej sesji:P Koleżanka zaczęła studia też teraz i nie powiem, żeby była zachwycona:P Nie bez powodu na katowice wołają niektórzy Mordor":P pewnie Golgota to też nie przypadek:P I wątpię czy akurat chodzi ogólnie o kierunek lekarski. Bo nauki rzeczywiście mało nie ma, ale liczy się też coś więcej do w miarę przyjemnego studiowaniaP
Ps. Ja tam nie studiuję od razu mówię:P Ale jednak relacje z pierwszej ręki są, a jak sporo osób zeznaje tak samo to coś znaczy:P
bez-cukru
Posty: 80
Rejestracja: 12 lip 2009, o 16:52

Re: Tak strasznie w Katowicach?....

Post autor: bez-cukru »

no prawda jest taka: jesli od początku nie narobisz sobie zaległości to można przejsć przez kato calkiem bezbolesnie. ale jak (jaD) zrobisz sobie tyły to mozna sie nabawic nerwicy no i pozegnac sie z wakacjami)
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post