Pomaturalne rozterki

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
margharetka
Posty: 79
Rejestracja: 29 sty 2011, o 17:59

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: margharetka » 29 maja 2011, o 13:44

Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie siebie teraz na chirurgii , a czy to jest prawda, że jakakolwiek wada postawy dyskwalifikuje do zostania stomatologiem? Mam niewielką skoliozęale myślałam,żeby złożyć też na stomatologię.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Stalowy » 29 maja 2011, o 14:02

Z tego co wiem, to nie. Na pewno w przyszłości może to być sporym dyskomfortem i trzeba będzie o siebie bardzo dbać, to jednak nie powinno to dyskwalifikować

york
Posty: 1902
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: york » 30 maja 2011, o 08:39

nie skolioza napewno nie dyskwalifikuje

Awatar użytkownika
margharetka
Posty: 79
Rejestracja: 29 sty 2011, o 17:59

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: margharetka » 17 cze 2011, o 13:12

Dzisiaj z nudów ściągnęłam sobie Bochenka- osteologia itppo zobaczeniu tych wszystkich przyczepów, ścięgien, kosteczek zaczęłam się zastanawiać czy dobrze robię w ogóle składając na med , powiedzcie mi jak uczycie się tej plątaniny sznureczków? Czy patrząc na to przed rozpoczęciem studiów też nic z tego nie rozumieliście?

Awatar użytkownika
zielona_karotka
Posty: 61
Rejestracja: 15 wrz 2010, o 12:21

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: zielona_karotka » 17 cze 2011, o 22:09

po pierwsze - w Bochenku jest dużo za dużo, zwykle wystarczały streszczenia
po drugie - osteologia to najprostszy dział w anatomii, słowo
po trzecie - to tylko na początku jest kosmos, potem jak się złapie trochę łaciny i rozpędu jest łatwiej
dla porównania: na pierwsze ćwiczenia z osteologii uczyłam się dwa dni, a podczas nauki do egzaminu cała osteologia zajęła mi dwa dni, bo się obijałam

Awatar użytkownika
margharetka
Posty: 79
Rejestracja: 29 sty 2011, o 17:59

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: margharetka » 17 cze 2011, o 22:51

zielona_karotka pisze: po drugie - osteologia to najprostszy dział w anatomii, słowo
nie wiem czy to powinno mnie pocieszyć czy przygnębić .jak na razie to dla mnie interesujący bo interesujący ale kosmos.nigdy też nie spodziewałam się, że nasza czaszka zawiera tyle szczególików

michaldance
Posty: 150
Rejestracja: 18 maja 2010, o 12:37

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: michaldance » 18 cze 2011, o 08:25

margharetka pisze:
zielona_karotka pisze: po drugie - osteologia to najprostszy dział w anatomii, słowo
nie wiem czy to powinno mnie pocieszyć czy przygnębić .jak na razie to dla mnie interesujący bo interesujący ale kosmos.nigdy też nie spodziewałam się, że nasza czaszka zawiera tyle szczególików

też mnie to przeraziło we wrześniu jak dorwałem skrypty/bochenka, ale wszystkiego da się nauczyć i wszystko da się ogarnąć

Awatar użytkownika
attyde
Posty: 764
Rejestracja: 28 mar 2010, o 18:37

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: attyde » 18 cze 2011, o 09:11

Ja nie spodziewałam się, że nauczę się np. wszystkich zakrętów mózgu, gdzie jest jaki ośrodek (typu odpowiedzialny za wzrok, słuch) a jednak jak człowiek musi to się uczy. W sumie całkiem przyjemnie było u nas dało radę polecieć ze Skawiny, a niektóre pytania takie, że albo w Bochenku drobnym druczkiem albo wcale także Bochenek niewiele dawał

Awatar użytkownika
Aszyn
Posty: 317
Rejestracja: 20 lis 2009, o 18:30

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Aszyn » 18 cze 2011, o 09:12

zielona_karotka pisze:po pierwsze - w Bochenku jest dużo za dużo, zwykle wystarczały streszczenia
po drugie - osteologia to najprostszy dział w anatomii, słowo
po trzecie - to tylko na początku jest kosmos, potem jak się złapie trochę łaciny i rozpędu jest łatwiej
dla porównania: na pierwsze ćwiczenia z osteologii uczyłam się dwa dni, a podczas nauki do egzaminu cała osteologia zajęła mi dwa dni, bo się obijałam
po pierwsze - na niektórych uczelniach bez Bochenka ciężkie życie - testy pod Bochna. Inaczej lipa
po drugie - ostologia wcale najprostsza nie jest. Jest działem, który chyba jest największą pamięciówą w całej anatomii. Nie lubiłem. O wiele lepiej jest z głową, klatką, czy miednicą - choć są i tacy którzy tych działów nienawidzą - ja lubię
Anatomia jest spoko jak nie uczy się jej ze Skawin, tylko właśnie z Bochenka. Jak się nauczymy odruchowo przeskakiwać działy o smoczkoustych, pominiemy akapity o wiewiórkach ze zrośnietym n. phrenicus z n. vagus oraz te o szympansach i gorylach co mają ventriculus laryngis o pojemnosci 6l dochodzący do pach, to cała anatomia zacznie układać w całość i wystarczy jedno czytanie Bochna

Awatar użytkownika
zielona_karotka
Posty: 61
Rejestracja: 15 wrz 2010, o 12:21

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: zielona_karotka » 18 cze 2011, o 10:12

po pierwsze - na niektórych uczelniach bez Bochenka ciężkie życie - testy pod Bochna. Inaczej lipa

ja na szczęście nie miałam takich doświadczeń pisząc, że w Bochenku jest dużo za dużo miałam właśnie na myśli te omijane ciekawostki oraz dodatki z histologii, których od nas nie wymagano, przynajmniej na anatomii
według mnie osteologia jest najprostszym działem właśnie dlatego, że to pamięciówka, a również zdecydowanie bardziej wolałam głowę i szyję, klatkę i brzuch

Awatar użytkownika
Anielka
Posty: 841
Rejestracja: 22 lip 2009, o 16:05

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Anielka » 18 cze 2011, o 10:27

dla mnie najgorsze były kończyny, pełno mięśni,przyczepów, nudne i typowa pamięciówka. chyba specjalnie w łodzi omawiane są jako pierwsze żeby zniechęcić
ale reszta jest już fajna (straszyli starszacy że głowa,szyja i mózgowie jest ciężkie a nie było wcale tak źle
kwestia wprawy i można zapamiętać wiele, a raczej zrozumieć bo jednak nasz organizm to jakaś spójna całość

a Bochen dla mnie był spoko do czytania jak już miałam jakieś pojęcie na dany temat po przerobieniu skryptu.

ech, z takiego histo i embrio cienki skrypt już niestety nie wystarczy.(nadciąga egzam )

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Stalowy » 18 cze 2011, o 12:08

Jeżeli ktoś chce sobie poczytać tak dla sportu, to zdecydowanie odradzam Bochenka, bo potrafi zabić na miejscu ^^

Ściągnijcie sobie Pituchową albo Krechowieckiego. Można się w nich poruszać bez wcześniejszego przygotowania anatomicznego, są cieńsze i mają mniej pierdół-z-dupy

Mnie najbardziej urzekała szyja oczywiście i układ naczyniowy (maj low ) Tom 3 bochenka rządzi

Za to najgorszym zagadnieniem to był OUN. Przez 5 godzin próbowałem sobie wyobrazić z 4 atlasami komory mózgowie. Tak skrajnie abstrakcyjne, że to się w pale nie mieści ^^

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Mårran » 18 cze 2011, o 12:31

Pituch bleeh, dla mnie osteo była beznadziejna, najgorszy dział do uczenia, nie wiem, dlaczego. Nawet brzuch mi lepiej wchodził Oo

Jeśli ktoś chce sobie poczytać anatę koniecznie, to właśnie najlepiej Bochna i to te ciekawostki właśnie. Takie pierdoły są najfajniejsze, a w ciągu roku nie ma się czasu na to, bo trzeba kuć resztę.
Pani Buka

ODPOWIEDZ