Pomaturalne rozterki

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
Aszyn
Posty: 317
Rejestracja: 20 lis 2009, o 18:30

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Aszyn » 18 cze 2011, o 23:58

Stabilo pisze:Aszyn, na 80 osób, do egzaminu zostało dopuszczonych tylko 19
ogólnie to nie ma nas 80, tlyko ok. 60, i tak 19 osób, ale po szpilkach na test idzie tylko 9. Mam głęboką nadzieję, że się uda weekend jeszcze sie nie skończył

Stabilo
Posty: 328
Rejestracja: 22 kwie 2011, o 22:05

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Stabilo » 19 cze 2011, o 00:02

Aszyn, o.O, czyli ponad 50 osób na wrzesień
Trzymam kciuki:)ltbez ironii. A ogólnie fajnie się w Olsztynie studiuje

anecia87
Posty: 79
Rejestracja: 10 cze 2011, o 15:04

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: anecia87 » 19 cze 2011, o 00:18

Gitarowa, jak ja zdawalam mature po raz pierwszy to bylo w prawie ze masz tylko 5 lat i to prawo mnie chyba obowiazuje /

lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: lith » 19 cze 2011, o 00:31

U mnie tez poniedziałek ważna data. ale to dopiero praktyk, czyli pierwsze starcie. Póki co niedopuszczonych mamy 20 osób z prawie 300. tyle, że u nas te osoby już nie maja września. Zobaczymy czy się uda przebrnąć przez anatę bez otwierania Bochna

Póki co jestem na etapie łoooo matko, ile tego, jak się tego nauczyć? recurrens.

Osteo 2 dni? Ja tam rozpaczliwie się próbuję wyrobić z wszystkim w tydzień (oczywiście z pełna mobilizacją na 3 dni przed). zobaczymy. jak coś to całe wakacje, masa czasu

Gitarowa
Posty: 592
Rejestracja: 18 lut 2011, o 20:39

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Gitarowa » 19 cze 2011, o 00:32

Masz 5 lat jeśli nie zdałas. jeśli zdałaś to możesz poprawiać i po 10 latach
Jeśli nie wierzysz, to zadzwon do CKE i się upewnij.

york
Posty: 1902
Rejestracja: 27 gru 2007, o 22:05

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: york » 19 cze 2011, o 08:36

anecia87 pisze:hej temat rozterki pomaturalne wiec ja mam taka jedna! mam z matury 142 p. chce na płatne myślicie ze sie gdzies dostane? poprawialam w tym roku ale nie wiem czy poprawie a niestety juz nie moge poprawiac matury bo zdawalam pierwszy raz w 2006 roku i jestem juz po studiach po fizjoterapii? myślicie ze obniża sie progi?
składaj na slum rok temu było 140

Awatar użytkownika
Anielka
Posty: 841
Rejestracja: 22 lip 2009, o 16:05

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Anielka » 19 cze 2011, o 10:59

natomiast przyczepów nie umiałam na koło, nie umiałam na egzamin, na drugi termin egzaminu też nie, i teraz też nie umiem:D
no ze mną podobnie na praktycznym na pytanko o przyczep jakiegoś musculusa na ramieniu odp moja brzmiała Może przejdźmy do kolejnego pytania

z tego wynika że każdy ma inny sposób na anato, najważniejsze żeby był skuteczny

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Mårran » 19 cze 2011, o 11:04

Przyczepy Ja ogarniałam tylko, do jakiej kości się przyczepia, w szczegóły się nie wdawałam i liczyłam na cud

anecia87, składaj, na płatne to będzie na styk, ale zawsze może się udać. A jeśli jeszcze byś poprawiła, to w ogóle ] Po co potem żałować.
Pani Buka

Awatar użytkownika
Aszyn
Posty: 317
Rejestracja: 20 lis 2009, o 18:30

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Aszyn » 19 cze 2011, o 11:12

Anielka pisze: no ze mną podobnie na praktycznym na pytanko o przyczep jakiegoś musculusa na ramieniu
Za tego musculusa już byś u nas poleciała

Olsztyn, jak Olsztyn. Mały, trochę nudny, ale wiosną i latem bardzo przyjemny. Sprzęt akurat jest mega nowoczesny, więc na to narzekać nikt nie może. Ważne przedmioty są rzeczowe i porządnie prowadzone. Może te mniejsze jeszcze mają problem z organizacją, lub czasem są pewnego rodzaju eksperymentem, ale po roku uważam, że zdobyłem tu maksimum wiedzy jaką w rok da się ogarnąć :p

konturek

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: konturek » 19 cze 2011, o 13:08

Aszyn, ja nie z GUM tylko z BUM.

Kmieć do rozwoju i budowy zęba bo nie uznają z innej książki. nawet nie wiedziałem, że mają z nim wykłady na pomorzu.

biochemia u prof. Bańkowskiego wymiata u nas do tego stopnia, że część asystentów sprawdza koła z jego podręcznikiem w ręku. nie wiem czy ktoś odważył się uczyć z czegoś innego. zresztą nieważne gdzie, biochemia jest zła.
pani Kardiolog już miała może potwierdzić.

hmm u mnie praktyczna cz. egz. to były po prostu szpilki jak na zaliczeniu każdego ćwiczenia tylko że było ich z 3 razy więcej i były z całości, nikt z niczego nie dopytywał na szczęście.

z tego co widzę i czytam to Aszyn ścisła olsztyńska czołówka. szacun.

Awatar użytkownika
Aszyn
Posty: 317
Rejestracja: 20 lis 2009, o 18:30

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Aszyn » 19 cze 2011, o 13:35

nyktofan, a słyszałem o tym rozwoju zęba. Toż to czołowa praca prof. Kmiecia

Eee tam - żadna czołówka. Nie było żadnych dodatkowych terminów zaliczeń kół z anaty i dlatego tylko Ci co w 3ch terminach się wyrobili to szli na szpile. No a szpile na egzaminie są po prostu duże (50) i bardzo zróżnicowane. Tak się zdarzyło, że mi siadły, a komuś innemu nie. Szkoda, bo naprawdę dobre osoby mają wrzesień.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Mårran » 19 cze 2011, o 13:42

pani Kardiolog już miała może potwierdzić.
Potwierdzam

Nie tylko my mamy z prof. K., Olsztajn też ] Więc może do Białego też niedługo dotrze

Aszyn, no zdarza się, że z anaty komuś powinie się noga, wiadomo. U nas z reguły jak ktoś był niedopuszczony, to nie przez przypadek. Ale wrześnie zdarzały się niezłym osobom.
Pani Buka

Awatar użytkownika
Grzybu123
Posty: 840
Rejestracja: 12 maja 2009, o 14:16

Re: Pomaturalne rozterki

Post autor: Grzybu123 » 19 cze 2011, o 14:08

nyktofan to ktoś kto napisał taką fajną książkę taki straszny jest ?

PS. Jeśli chodzi o anatomię to uczyłem się do każdego z pięciu kół po około tydzień (z czego 4 dni to były takie porządne) i do egzaminu chyba tydzień (czy dwa już nie pamiętam ile sobie wyjąłem czasu z życia) i starczyło. Oczywiście z dozą szczęścia bo nigdy dobrze nie umiałem mózgowia, przyczepy umiałem na zasadzie wyobraźni i pamięci z praktycznego więc jedynie z dozą prawdopodobieństwa".

Też ktoś wspominał co z punktami etc. Najniższe progi wieczorowe to chyba Łódź - trzeci przedmiot odstrasza wiele osób mimo iż podstawiony nawet średnio zdaną matematyką może uratować wiele osób.

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ