biolchem...

Ogólne forum chemiczne poruszające problemy chemii ogólnej, nieorganicznej i organicznej
Rosaline
Posty: 172
Rejestracja: 5 kwie 2011, o 15:58

biolchem...

Post autor: Rosaline » 20 cze 2011, o 19:39

Nie wiem, czy umieszczam to w odpowiednim dziale jeżeli nie - przepraszam z góry.

Ogólnie celem pisania tego wątku jest uspokojenie swoich myśli.
Złożyłam podania do liceów, wszędzie na pierwszym miejscu jest klasa biologiczno - chemiczna, w niektórych liceach z elementami rozszerzonej fizyki.
Mam sporo punktów z egzaminu, z ocen, więc raczej się dostanę tam, gdzie chcę, ale im bliżej do nowego roku szkolnego, tym większe mam wątpliwości - czy poradzę sobie z chemią.

Biologię mam na świetnym poziomie, uwielbiam ją, szczególnie działy dotyczące człowieka i mam z niej na koniec roku 6, fizyka nie jest jakimś większym problemem, dostałam 5 na koniec, natomiast z chemią jest krucho. Krucho o tyle, że postawiono mi z niej 4, lecz ja sama nie wiem, czy coś umiem, bo nasza nauczycielka NIC nie tłumaczy (cóż, chemia leży w całej szkole, nauczycielka jest jedna na wszystkich uczniów, piątkę na koniec mają wybrańcy, którzy biorą korepetycje.). Zamiast tlumaczyć, pokazywać, ona nam dyktuje rozwiązania zadań i kiedy uczeń poprosi o wyjaśnienie, ona używa jakichś trudnych słów, których i tak nikt nie rozumie, więc ŚMIAŁO mogę powiedzieć, że 45 minut spędzone na chemii uważam za stracone, bo do sprawdzianów uczę się jedynie z podręczników, a tę 4 mam z różnych dziwacznych ocen typu aktywność, obowiązkowość, zaliczanie pamięciówek sprawdziany wszyscy piszemy na 3/rzadko 4. Na 67 osób z mego gimnazjum uczących się w moim roczniku tylko ja jedna rzucam się na rozszerzoną chemię, bo wszyscy się jej boją (ja również) ze względu na zaległości.

I tu moje pytanie, czy znając podstawy podstaw chemii mam jakieś szanse na to, żeby poradzić sobie w szkole średniej (ba, III lub VI LO w Białymstoku, więc całkiem dobrego, jeżeli ktoś się orientuje) i napisać maturę dobrze, tzn. tak, aby dostać się na wydział lekarski na uniwersytecie?

tchorz
Posty: 1120
Rejestracja: 12 paź 2009, o 17:53

Re: biolchem...

Post autor: tchorz » 20 cze 2011, o 20:59

Jest mnóstwo zbiorów zadań które mają i rozwiazania i na wstępie wytłumaczenie- nie trzeba żadnych korepetycji tylko rozwiazac jeden czy drugi taki zbiór. proponuje poszukać jakis zbiorów do podstawowej chemii i porozwiazywać.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: biolchem...

Post autor: Stalowy » 20 cze 2011, o 21:12

Pocieszę Cię i uspokoję, wiedza gimnazjalna jako taka jest bardzo wąska i nie jest ciężka do nadrobienia. Właściwie to żadnym problemem nie jest Jej nadrobienie, bo to raptem liźnięcie tematu". U mnie w liceum pierwszy miesiąc był poświecony na powtórzenie z elementami już rozszerzonymi, nawet ludzie z bardzo kiepską gimnazjalną chemią dawali sobie świetnie radę po tym miesiącu

Nie takie rzeczy da się odrobić, tym bardziej, że wydajesz się osobą pracowitą i bynajmniej wielkich braków nie masz. Na pewno tylko tak Ci się wydaje

Głowa do góry i ciesz się wakacjami, a nie przejmuj biol-chemem

smooth_criminal
Posty: 261
Rejestracja: 6 sie 2009, o 13:19

Re: biolchem...

Post autor: smooth_criminal » 20 cze 2011, o 22:25

po gimnazjum bylem w takiej samej sytuacji jak TY, bylem kompletnym zerem z chemii i gdyby w moim liceum byl profil biol fiz to na pewno bym go wybral. na szczescie nie bylo takiego profilu i poszedlem na biol - chem. 1 klasa w liceum na chemii to jak to okreslila moja nauczycielka jest poziom wyrownawczy miedzy olimpijczykami w gimnazjum i matolami (ja bylem tym matolem). ostatecznie na maturze zdawalem biole i chemie rozszerzona (chemie zdalem na 87% na rozszerzeniu w 2008 r). tak wiec da sie. aha i powiem ze nigdy, przenigdy nie chodzilem na korki z chemii i bioli (jedynie na fize ale z niej zrezygnowalem bo na stome od 2008 nie wymagali juz fizy) wybierz to liceum w ktorym na pewno trafisz na kompetentnego nauczyciela zarowno z bioli i z chemii, jesli chcesz podjac kiedys studia na ktorych sa to przedmioty wiodace. pozdro

Rosaline
Posty: 172
Rejestracja: 5 kwie 2011, o 15:58

Re: biolchem...

Post autor: Rosaline » 20 cze 2011, o 22:39

Nie takie rzeczy da się odrobić, tym bardziej, że wydajesz się osobą pracowitą i bynajmniej wielkich braków nie masz. Na pewno tylko tak Ci się wydaje
sugerujesz się jedynie moim jednym postem? )

tak czy siak, smooth_criminal, Stalowy, dzięki wielkie.
tchorz, zastanawiałam się nad tymi zbiorami i chyba się za nie wezmę.

a o korepetycjach myślałam, ale na myśleniu się skończyło, bo nikogo kompetentnego nie znalazłam i odechciało mi się szukać. P

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: biolchem...

Post autor: Stalowy » 20 cze 2011, o 22:49

Mówią Ci to koledzy dużo starsi, patrzący na to z perspektywy czasu. Nie uwłaczając gimnazjum: materiał z chemii tam jest po prostu śmieszny. Poważna nauka zaczyna się w liceum, po miesiącu będziesz wiedzieć więcej z chemii niż po 3 latach gimnazjum

Daj sobie spokój z korkami, wkurza mnie to chore przekonanie: cholera, mam 12 lat, idę do gimnazjum i mam braki z matmy, nie dam sobie rady. KORKIIII

To jest wiek i to jest edukacja. Gdy nie ma czego tłuc na korkach, po prostu nie ma No. Nie ma i tyle, nieważne jak długo się nad tym zastanawiam

Nie martw się tym, nie ćwicz chemii, baw się wakacjami póki są, bo od tego są. I się niczym nie przejmuj, bo sobie poradzisz, zapewniam

Rosaline
Posty: 172
Rejestracja: 5 kwie 2011, o 15:58

Re: biolchem...

Post autor: Rosaline » 20 cze 2011, o 23:01

Daj sobie spokój z korkami, wkurza mnie to chore przekonanie: cholera, mam 12 lat, idę do gimnazjum i mam braki z matmy, nie dam sobie rady. KORKIIII
hahah, dlatego nic nie wspomniałam o nich na początku, bo brałam je pod uwagę przez góra dwa tygodnie. )
nie ćwicz chemii
wątpię, żeby na wakacjach mi się chciało dotykać jakichś ćwiczeń, blee d

majours
Posty: 25
Rejestracja: 18 cze 2011, o 21:13

Re: biolchem...

Post autor: majours » 25 cze 2011, o 20:01

Spokojnie sobie poradzisz. W liceum nauka chemii jest niemal od początku. Wprawdzie materiał inny niż w gimnazjum, ale jeśli tylko przysiądziesz nad nauką nie będziesz mieć żadnych problemów z rozszerzoną chemią

Awatar użytkownika
Collo
Posty: 1761
Rejestracja: 26 gru 2009, o 08:33

Re: biolchem...

Post autor: Collo » 26 cze 2011, o 08:52

W I klasie jest sporo powtórki z gimnazjum. Jednak po kolei wchodzą jakieś nowe rzeczy, u mnie w szkole korzystamy z podręczników Operonu, to najpierw nowością były tlenki amfoteryczne, obojętne, potem podpowłoki, orbitale, wiązania wodorowe, koordynacyjne itp. Generalnie dla mnie I klasa nie była trudna Wystarczy tylko uważać na lekcjach i robić zadania nie tylko w szkole, ale też trochę poćwiczyć w domu

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post