Czy warto iść na medycyne ??

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Stalowy » 7 wrz 2011, o 15:50

Kaamil, spędziłem w lipcu najgorętsze 2 tygodnie na urologii, gdzie stopień zapachu pacjentów z racji ich przypadłości powinien być najgorszy. Nie było źle, wszystko do wytrzymania, nie wspominając o tym, że lekarz tam wiele niuchać nosem nie musiał - w sali pacjenta przebywał te 120 sekund w czasie obchodu

Na bloku i zabiegówkach nie rzucało się to w nos". Nie ubolewaj znowu, że jest tak fatalnie, bardziej współczułbym pielęgniarkom, które muszą np. na ortopach cały czas przy tych pacjentach chodzić (tak, na tym oddziale naprawdę zapach był odrzucający).

geronimo22
Posty: 144
Rejestracja: 20 lip 2010, o 10:55

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: geronimo22 » 7 wrz 2011, o 17:05

Morfowi po prostu nie wypada przez skromność przyznać, że zarabia obecnie bardzo dobrze i żyje sobie bardzo wygodnie. Odpukał już studia, odpracował kilka lat gdzie każdym młodziakiem się trochę pomiata i można na nim poużywać (starsi lekarze, ordynatorzy). Teraz jest bezpieczny finansowo, samodzielny, nie za mocno zależny od humorów władzy (bo ostatecznie może od ręki iść do innego szpitala, wszędzie przyjmą do pracy). Wiedza też już z doświadczeniem jest, więc nogi nie drżą co przypadek

Więc w takiej sytuacji można naprawdę bardzo lubić swój zawód

Awatar użytkownika
Medycyna Lwów
Posty: 5874
Rejestracja: 14 sty 2007, o 20:23

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Medycyna Lwów » 7 wrz 2011, o 17:26

Stalowy - raz jeszcze Ci powiem - wybierz się na internę (najlepiej taką powiatową) - urologia to w porównaniu z tym perfumeria". I kontakt lekarza - zwłaszcza internisty nie sprowadza się do sekundowego przebywania na sali na obchodzi. Zbadać każdego codziennie trzeba. Ale zgadzam się pielęgniarki i salowe tak mają gorzej w tej kwestii.

Awatar użytkownika
Pakolla Malajestra
Posty: 138
Rejestracja: 28 lip 2010, o 17:22

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Pakolla Malajestra » 7 wrz 2011, o 18:51

A co do czystości pracy to sory, ale smród bo tak to trzeba nazwać chorych lezących dni na internie jeszcze latem jest nie do zniesienia i nie raz zbierało się nie tylko mi na wymioty przy łóżku pacjenta. Czysty zawód to ma aptekarz, na pewno nie lekarz, nawet nieklinicysta.
Stalowy - raz jeszcze Ci powiem - wybierz się na internę (najlepiej taką powiatową) - urologia to w porównaniu z tym perfumeria". I kontakt lekarza - zwłaszcza internisty nie sprowadza się do sekundowego przebywania na sali na obchodzi. Zbadać każdego codziennie trzeba. Ale zgadzam się pielęgniarki i salowe tak mają gorzej w tej kwestii.

no Kochani z czegoś trzeba być zadowolonym i liczyć się z tym, że nie pacjenci to nie są misie i lalki piękne i uśmiechnięte leżące na różowych łóżeczkach. To są ludzie, którzy bardzo cierpią, wiem z doświadczenia, że przez ból bywają bardzo dokuczliwi, ale trzeba im to wybaczyć, i również to, że czasem z powodu choroby nie są w stanie się umyć porządnie, a w powiatowych szpitalach nie zawsze pielęgniarka przypilnuje, i pomoże pacjentowi się umyć. Zresztą nie tylko w powiatowych tak jest. Pielęgniarek jest mało, mają dużo obowiązków i niestety coś zawsze szwankuje. Jak pacjent nie ma ponadto kogoś z rodziny, kto będzie się o niego troszczył, też mu przykro, trzeba też pod tym kątem myśleć i patrzeć. W rzeczywistości pacjent by wiele zmienił, ale nie zawsze jest w stanie.
Na każdym oddziale będą podobne zapachy, na ginekologii, na urologii, na internie itd.

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Padre Morf » 7 wrz 2011, o 19:20

ale ja w to absolutnie jestem skłonny wierzyć uważam tylko, że to trochę zaciemnianie obrazu, bo jeśli już mówimy o zarobkach - to może i rzeczywiście dawniej zarabiało się słabo, ale jednak twierdzę, że każdy z lekarzy miał poczucie, że już za chwilę, już za parę lat się odkuje, odbije i zacznie zarabiać prawdziwe pieniądze.

Cóż moim zdaniem Twoje twierdzenie mija się nieco z prawdą
Popytaj lekarzy, którzy strajkowali w tamtych czasach - np. anestezjologów głodujących w latach 90tych.
Nadziei, że będzie lepiej za wiele nie było - strajki były poniekąd wyrazem desperacji. Anestezjolodzy (o tym środowisku będę pisał bo znam je najlepiej) mieli dość pracy za marną płacę i znieczulania ludzi na sprzęcie starszym od nich samych.

Takie Romulusy z lat 60tych to była wtedy norma.
Udało się wygłodować rozporządzenie - tzw. standardy anestezjologiczne. Wystrajkować dodatkowe pensje udało się w zasadzie niewielu - część anestezjologów straciła pracę i miała problem z jej znalezieniem. Dyrektorzy nie mieli ochoty zatrudniać podejrzanego elementu. Niektórzy musieli zmienić miejsce zamieszkania - jak ktoś ma rodzinę i dzieci raczej o to trudno.
Co na ogół następowało. Więc z tą niepewnością jutra to bym tak nie przesadzał, jeszcze nie było tak, żeby lekarz biedował i nie mógł sobie poradzić, kto jak kto ale nie lekarze.

Powiedz to tym zarabiającym 2000zł, którzy strajkowali w 2008 czy 2009 roku. W prasie w zeszłym roku były też wzmianki z Białegostoku - pracownicy USK i szpitala w Choroszczy zarabiali mniej niż rezydenci.

Na bloku i zabiegówkach nie rzucało się to w nos". Nie ubolewaj znowu, że jest tak fatalnie, bardziej współczułbym pielęgniarkom, które muszą np. na ortopach cały czas przy tych pacjentach chodzić (tak, na tym oddziale naprawdę zapach był odrzucający).

Ostatnio cewnikowałem pacjenta.
Najpierw usłyszałem znajomy dźwięk, potem poczułem smród, a potem jeszcze większy smród, bo pacjent po puszczeniu bąka zaczął się załatwiać w pieluchę. To oczywiście nie wina pacjenta, ale salę trzeba było wietrzyć przez dobre pół godziny.

Poza tym np. odleżyny zdarzają się na wielu oddziałach - nie zawsze jest to skutek złej opieki pielęgniarskiej. Te głębsze zdecydowanie nie wyglądają i nie pachną obiecująco, a zabezpieczyć je trzeba.

Do katalogu dodałbym jeszcze badanie węzłów chłonnych pachowych i pachwinowych - u niektórych pacjentów bezcenne. Zwłaszcza jeśli bada się w piątek - jak twierdzą zgryźliwi naród polski kąpie się w sobotę (bo w kościele w niedzielę trzeba być czystym i pachnącym).
Morfowi po prostu nie wypada przez skromność przyznać, że zarabia obecnie bardzo dobrze i żyje sobie bardzo wygodnie.

Nigdy nie robiłem wielkiej tajemnicy z moich aktualnych czy przeszłych zarobków.
Odpukał już studia, odpracował kilka lat gdzie każdym młodziakiem się trochę pomiata i można na nim poużywać (starsi lekarze, ordynatorzy).

Los mi na szczęście jakoś tego oszczędził Widocznie trafiłem na dobrego mentora.
Teraz jest bezpieczny finansowo, samodzielny, nie za mocno zależny od humorów władzy (bo ostatecznie może od ręki iść do innego szpitala, wszędzie przyjmą do pracy).
Moja niezależność finansowa opiera się na innych niż lekarska pensja źródłach

Pakolla Malajestra, jeśli pacjent nie jest w stanie się umyć to jeszcze pół biedy. Niektórzy przychodzą na wizytę do poradni, termin znają od X czasu i nie przyjdzie im do głowy, że przed wizytą wypada się umyć.

gercio

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: gercio » 7 wrz 2011, o 19:32

Przerażające. Mam nadzieję, że takie aparaty do znieczuleń, defibrylatory, to jednak rzadkość w Polskich szpitalach.

Awatar użytkownika
Pakolla Malajestra
Posty: 138
Rejestracja: 28 lip 2010, o 17:22

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Pakolla Malajestra » 7 wrz 2011, o 19:37

Pakolla Malajestra, jeśli pacjent nie jest w stanie się umyć to jeszcze pół biedy. Niektórzy przychodzą na wizytę do poradni, termin znają od X czasu i nie przyjdzie im do głowy, że przed wizytą wypada się umyć.
no to już fakt niedbalstwo (?) Padre Morf, co wtedy robisz?

Awatar użytkownika
Padre Morf
Moderator
Posty: 4407
Rejestracja: 26 gru 2007, o 04:03

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Padre Morf » 7 wrz 2011, o 20:12

Pytam czy w sprawach higieny osobistej wymaga pomocy osób trzecich czy może jest w stanie umyć się sam.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Stalowy » 7 wrz 2011, o 20:35

Tak, to była zmora: wielu ludziom się po prostu nie chciało przejść 10 metrów do natrysku, chociażby co 2-3 dzień. Nie mówiąc o pacjentach planowych, którzy przychodzili już w stanie pachnącym nieprzyjemnie". Zrezygnowany rezydent do jednego z takich pacjentów (na szczękówce): jest tylko taki jeden wymóg, musi pan umyć jutro zęby bo inaczej nie przystąpimy do zabiegu

O stopach z 10-letnimi skarpetkami już wolał nie wspominać.

Awatar użytkownika
Pakolla Malajestra
Posty: 138
Rejestracja: 28 lip 2010, o 17:22

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Pakolla Malajestra » 7 wrz 2011, o 20:37

Pytam czy w sprawach higieny osobistej wymaga pomocy osób trzecich czy może jest w stanie umyć się sam.

fakt, że to delikatna nieco sprawa, czy pacjenci się nie obrażają?

geronimo22
Posty: 144
Rejestracja: 20 lip 2010, o 10:55

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: geronimo22 » 8 wrz 2011, o 09:21

Pakolla Malajestra pisze:
Pakolla Malajestra, jeśli pacjent nie jest w stanie się umyć to jeszcze pół biedy. Niektórzy przychodzą na wizytę do poradni, termin znają od X czasu i nie przyjdzie im do głowy, że przed wizytą wypada się umyć.
no to już fakt niedbalstwo (?) Padre Morf, co wtedy robisz?
pewnie w większości przypadków masz rację, ale chyba i warunki szpitalne czasem w tym nie pomagają, wyobrażam sobie np. pacjenta, który chce być ok, wymyje się jak trzeba a potem jedzie tramwajem w tłoku do szpitala gdzie następnie czeka 6 godzin w kolejne, znowu w tłoku i zaduchu. Trudno mu będzie pewnie być świeżutkim

geronimo22
Posty: 144
Rejestracja: 20 lip 2010, o 10:55

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: geronimo22 » 8 wrz 2011, o 09:26

Padre Morf pisze: Cóż moim zdaniem Twoje twierdzenie mija się nieco z prawdą
Popytaj lekarzy, którzy strajkowali w tamtych czasach - np. anestezjologów głodujących w latach 90tych.
Nadziei, że będzie lepiej za wiele nie było - strajki były poniekąd wyrazem desperacji. Anestezjolodzy (o tym środowisku będę pisał bo znam je najlepiej) mieli dość pracy za marną płacę i znieczulania ludzi na sprzęcie starszym od nich samych.

Takie Romulusy z lat 60tych to była wtedy norma.
Udało się wygłodować rozporządzenie - tzw. standardy anestezjologiczne. Wystrajkować dodatkowe pensje udało się w zasadzie niewielu - część anestezjologów straciła pracę i miała problem z jej znalezieniem. Dyrektorzy nie mieli ochoty zatrudniać podejrzanego elementu. Niektórzy musieli zmienić miejsce zamieszkania - jak ktoś ma rodzinę i dzieci raczej o to trudno.
no to różnimy się trochę w ocenie - dla mnie świadectwem, że lekarze wierzyli w zmianę i byli pewni że nawet bez niej, za jakiś czas, po zrobieniu specki, wybiją się na samodzielność i dobre warunki płacy jest to, że nie było fali odejść z zawodu. A skoro byłoby tak źle, to przecież mielibyśmy falę odejść. Skoro gdzie indziej mozna by było tak rzekomo lżej i łatwiej zarobić więcej. Wg mnie właśnie nie można było i dlatego nikt nie rezygnował trzeźwo oceniając, że może nie ma rewelacji ale i tak jako lekarz nikt biedował nie będzie.
Padre Morf pisze: Powiedz to tym zarabiającym 2000zł, którzy strajkowali w 2008 czy 2009 roku. W prasie w zeszłym roku były też wzmianki z Białegostoku - pracownicy USK i szpitala w Choroszczy zarabiali mniej niż rezydenci.

Awatar użytkownika
Stalowy
Posty: 2447
Rejestracja: 27 lut 2010, o 23:35

Re: Czy warto iść na medycyne ??

Post autor: Stalowy » 8 wrz 2011, o 09:27

geronimo22, nie, Geronimo. Nie mówimy tu o pacjentach, którzy zgrzeją się w tramwaju. Daj spokój każdy jest człowiekiem i byłby to w stanie zrozumieć ale tu chodzi o zupełnie inny zapach. Naprawdę mówimy o ludziach którzy z wodą się po prostu nie lubią

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post