Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Awatar użytkownika
Refi
Posty: 139
Rejestracja: 13 lip 2012, o 10:41

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: Refi » 23 sie 2012, o 12:27

littlepiggy pisze:
gurbs pisze:W Zabrzu też trzeba wcześniej tą książeczke mieć?
W Zabrzu wyrabia się ją jakoś później, potrzebna jest dopiero na praktyki tak gdzieś na forum czytałam.
Namine pisze:
Ja właśnie też pierwsze słyszę o tej książeczce. Jeśli nie napisali tego na stronie ani nigdzie w oficjalnych komunikatach to teoretycznie nie mają prawa tego wymagać do tego 30 września, a jeśli tak sobie chcą to i tak nie grożą żadne konsekwencje z jej braku, chyba że tylko nie umiem znaleźć komunikatu.
Informacja taka wisi na drzwiach dziekanatu, oraz jest o tym informowana każda osoba składająca dokumenty w Katowicach. Temat książeczek i szczepień był wałkowany na forum dość intensywnie w lipcu.

to prawda, aczkolwiek podobno w Zabrzu takiej informacji nie ma.
tak czy inaczej nie wiem po co kombinować, chyba lepiej to wyrobić teraz i mieć z głowy ?

Awatar użytkownika
Namine
Posty: 455
Rejestracja: 19 lip 2011, o 14:26

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: Namine » 23 sie 2012, o 20:45

Niekoniecznie. Teoretycznie uczelnia powinna pokryć koszty. Cała zabawa w sumie wychodzi ok. 200zł. Nie wiem jak wy, ale ja mam dużo lepszych pomysłów na wydanie tej kasy niż jakaś głupia książeczka sanepidowska -_- Obecnym studentom na Wydz. Farmacji np. nie każą jej robić póki co, bo nie są w stanie pokryć kosztów, a wygląda na to, że nie bardzo mogą kazać wszystkim wydać na to kasę, w każdym razie wstrzymali się z decyzją. Dlatego nie rozumiem skąd ta rozbieżność.

VolleyLady6
Posty: 5
Rejestracja: 19 sie 2012, o 19:36

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: VolleyLady6 » 23 sie 2012, o 20:50

Namine pisze:Niekoniecznie. Teoretycznie uczelnia powinna pokryć koszty. Cała zabawa w sumie wychodzi ok. 200zł. Nie wiem jak wy, ale ja mam dużo lepszych pomysłów na wydanie tej kasy niż jakaś głupia książeczka sanepidowska -_- Obecnym studentom na Wydz. Farmacji np. nie każą jej robić póki co, bo nie są w stanie pokryć kosztów, a wygląda na to, że nie bardzo mogą kazać wszystkim wydać na to kasę, w każdym razie wstrzymali się z decyzją. Dlatego nie rozumiem skąd ta rozbieżność.
Byłam u mnie w mieście w sanepidzie, i tam mi powiedziano, że weszła ustawa i prawdopodobnie od początku września za wyrobienie takiej książeczki nie trzeba będzie płacić.

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: firefly7 » 23 sie 2012, o 22:40

VolleyLady6 pisze:
Namine pisze:Niekoniecznie. Teoretycznie uczelnia powinna pokryć koszty. Cała zabawa w sumie wychodzi ok. 200zł. Nie wiem jak wy, ale ja mam dużo lepszych pomysłów na wydanie tej kasy niż jakaś głupia książeczka sanepidowska -_- Obecnym studentom na Wydz. Farmacji np. nie każą jej robić póki co, bo nie są w stanie pokryć kosztów, a wygląda na to, że nie bardzo mogą kazać wszystkim wydać na to kasę, w każdym razie wstrzymali się z decyzją. Dlatego nie rozumiem skąd ta rozbieżność.
Byłam u mnie w mieście w sanepidzie, i tam mi powiedziano, że weszła ustawa i prawdopodobnie od początku września za wyrobienie takiej książeczki nie trzeba będzie płacić.
Ja właściwie z tego forum dowiedziałem się o książeczce, w Zabrzu nic mi nie mówili.
Dobrze by było żeby to było za darmo, bo tak jak wyżej ktoś napisał - 200zl można na coś innego wydać. Poza tym według mnie to dużo jak za taki papier. Jeśli to miałoby być płatne to max 50zł. Ale wiadomo u nas na wszystkim trzeba zarobić.

littlepiggy
Posty: 49
Rejestracja: 6 lip 2012, o 11:51

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: littlepiggy » 23 sie 2012, o 23:05

firefly7 pisze: Ja właściwie z tego forum dowiedziałem się o książeczce, w Zabrzu nic mi nie mówili.
Dobrze by było żeby to było za darmo, bo tak jak wyżej ktoś napisał - 200zl można na coś innego wydać. Poza tym według mnie to dużo jak za taki papier. Jeśli to miałoby być płatne to max 50zł. Ale wiadomo u nas na wszystkim trzeba zarobić.
Wyrobienie książeczki parę lat temu w Krakowie kosztowało 130 złotych, z czego 80 zł za badania kału. Więc chciałam zauważyć, że nie płaci się za papier tylko za pracę diagnostów laboratoryjnych, którzy uczyli się twardo pięć lat, a teraz muszą grzebać w kupach żeby stwierdzić, czy delikwent nie stanowi zagrożenia epidemiologicznego.

Myślę, że spora część zaradnej i żądnej zarobku młodzieży już dawno książeczki ma wyrobione, by móc pracować w wakacje, więc problem mają z głowy.

Awatar użytkownika
Namine
Posty: 455
Rejestracja: 19 lip 2011, o 14:26

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: Namine » 23 sie 2012, o 23:12

Obecnie też kosztuje ok 130zł, ale do tego trzeba jeszcze iść do lekarza po pieczątkę a to też dodatkowe koszty. Sądzę, że u niektórych nawet 100zł dodatkowe. Zależy od litości albo jej braku

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: firefly7 » 23 sie 2012, o 23:16

Ależ ja wiem, że ktoś to bada. Chodziło mi o to że takie rzeczy powinien pokrywać NFZ lub uczelnia (w końcu ma się tą kasę z różnych źródeł). W żadnym wypadku nie umniejszam pracy ludzi którzy to badają, ale to państwo powinno im za to płacić.
Nie umniejszam też sensu wyrobienia tej książeczki, jedynie chodzilo mi o to że powinna być refundacja na nią.
Papier później dostaję ja, więc ten papier to taki efekt końcowy
Ja książeczki nie wyrabiałem bo nie była mi jak na razie potrzebna. Jak pracowałem to przez internet.

littlepiggy
Posty: 49
Rejestracja: 6 lip 2012, o 11:51

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: littlepiggy » 23 sie 2012, o 23:55

Namine, jakie w takim razie jeszcze koszty? Ja płaciłam 80 zł badania, 50 zł wizyta u lekarza medycyny pracy i chyba 1,50 sama książeczka. Nic więcej.

firefly7, też uważam, że koszty powinien ponieść zleceniodawca, z resztą tak stanowi prawo. Ale skoro on nie ponosi tych kosztów, to ponosisz je Ty, i właśnie o to mi chodzi, że uważasz 50 zł za zbyt dużą kwotę, skoro samo wykonanie badania kosztuje więcej.

"Kasa którą uczelnia ma z różnych źródeł do niedawna odpływała głównie do jednej kieszeni i raczej na pokrycie kosztów przez taką uczelnię jak ŚUM bym nie liczyła. I o ile nie ma się jakoś strasznie daleko do najbliższego sanepidu to rzeczywiście lepiej zrobić to w wakacje, niż później zawracać sobie tym głowę.

Awatar użytkownika
Namine
Posty: 455
Rejestracja: 19 lip 2011, o 14:26

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: Namine » 24 sie 2012, o 00:03

No teraz masz 130zł za badania (minimalna różnica w którym sanepidzie) plus ta wizyta, a słyszałam, że lekarz z mojej przychodni za takie badanie czy też raczej zaświadczenie życzy sobie 100zł, jak za większość kwitków tego typu Co razem w takim przypadku dałoby 230zł Jeśli znaleźć za 50zł lekarza i tak mamy 180zł ] za tyle to ja mogę mieć jakieś fajne buty ^^

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: firefly7 » 24 sie 2012, o 00:27

littlepiggy - skoro tak stanowi prawo, to może by się szło podeprzeć na uczelni odpowiednim paragrafem?
Poza tym co jeśli ktoś naprawdę nie ma tych 180zł? Są tacy biedni studenci,którzy po prostu mogą nie mieć.

littlepiggy
Posty: 49
Rejestracja: 6 lip 2012, o 11:51

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: littlepiggy » 24 sie 2012, o 00:39

Ja bym przeliczała na sukienki. Jasne, że za darmo byłoby lepiej. Ale to już powoli przyzwyczajać się trzeba do tego typu wydatków, (czy wydatków na szkolenia w trakcie specjalizacji) bo medycyna jest kierunkiem dość pieniądzożernym.
firefly7 pisze:littlepiggy - skoro tak stanowi prawo, to może by się szło podeprzeć na uczelni odpowiednim paragrafem?
Poza tym co jeśli ktoś naprawdę nie ma tych 180zł? Są tacy biedni studenci,którzy po prostu mogą nie mieć.
Powodzenia w straszeniu uczelni paragrafem
Wydaje mi się, że jeśli student jest na tyle biedny to już dawno taką książeczkę ma, żeby sobie właśnie dorobić w branży gastronomicznej na przykład
A jeśli jej nie ma, a dostał się na medycynę, to na pewno jest na tyle rozgarnięty, że wie, że takie studia kosztują, ze biblioteka wszystkich książek nie zapewni a socjalne wszystkich kosztów nie pokryje i taki student zapewne gdzieś pracuje, żeby na taką książeczkę było go stać. Ewentualnie rozglądnie się za jakąś zapomogą czy coś.

Smutne to ale prawdziwe, że w polskich realiach nie ma innej drogi dla biednego studenta medycyny

firefly7
Posty: 37
Rejestracja: 8 sie 2012, o 17:50

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: firefly7 » 24 sie 2012, o 01:45

No wiesz, nikt nie jest ponad prawem, to tez nie jest uczelniateoretycznie Co to SUM to jakiś Bog że jest ponad wszystkimi paragrafami? To tak trochę żartem. Poza tym pokazanie odpowiedniego paragrafu nie oznacza straszenia. Można po prostu go pokazać i zapytać czemu uczelnia tego nie refunduje. Tak z ciekawości, co odpowiedzą
A w ogóle jak wygląda takie wyrobienie książeczki? Co poza wyżej wspomnianym kałem tam badają? Czy jest to na zasadzie wywiadu z lek.med.pracy, tak jak w przypadku zaświadczenia na studia?

littlepiggy
Posty: 49
Rejestracja: 6 lip 2012, o 11:51

Re: Co student I roku medycyny wiedzieć powinien.

Post autor: littlepiggy » 24 sie 2012, o 11:27

Ja nie miałam żadnych badań więcej, z wynikami i zakupioną na drugim końcu Krakowa za astronomiczną kwotę około 1 zł książeczką ruszyłam do lekarza medycyny pracy, który był tak stary, że tylko porozmawiał chwilę wyniki przejrzał i do książeczki pieczątkę wstawił. Ale z tego co kojarzę, to sporo osób ma jeszcze robione RTG płuc. W każdym razie na wyniki trochę się czeka, mnie wyrobienie książeczki zajęło 2 tygodnie

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post