Dimetylortęc, jestem przerazona...

Forum chemiczne zajmujące się badaniem budowy, właściwości oraz reakcji związków chemicznych zawierających węgiel oraz opracowywaniem różnorodnych metod syntezy tych połączeń
ajszus
Posty: 2
Rejestracja: 20 wrz 2012, o 14:27

Dimetylortęc, jestem przerazona...

Post autor: ajszus » 20 wrz 2012, o 14:29

Mam w domu noworodka, a wczoraj potłukł mi się termometr rtęciowy. Cała rtęć wylądowała w wannie, bo spadł on właśnie w to miejsce. Odkręciłam wodę, bo tylko to przyszło mi do głowy. I to ciepłą. Wyczytałam, że może z tego powstać bardzo groźna dimetylortęć.Jesteś zielona w tematach chemii. Co powinnam teraz zrobić? Po 6 h przyszło mi do głowy rozkręcenie kolanka i wyciągnęłam stamtąd rtęć. Czy przez ten czas opary mogły jakoś zaszkodzić, zwłaszcza noworodkowi?

Awatar użytkownika
DMchemik
Moderator w spoczynku
Posty: 4050
Rejestracja: 26 wrz 2006, o 23:43

Re: Dimetylortęc, jestem przerazona...

Post autor: DMchemik » 20 wrz 2012, o 22:33

Po pierwsze, wszyscy którzy pili wodę - umarli. Ale wodę pijemy nadal. Nie ma co panikować, na pewno nic nie zdążyło nikomu zaszkodzić. Zastanawia mnie tylko co zrobiłaś z rtęcią z kolanka? możesz ją przelać do pojemniczka, np. słoiczka i oddać do utylizacji lub skontaktować się z kimś z najbliższego wydziału chemicznego, napewno będą wiedzieć co z nią zrobić.

ajszus
Posty: 2
Rejestracja: 20 wrz 2012, o 14:27

Re: Dimetylortęc, jestem przerazona...

Post autor: ajszus » 21 wrz 2012, o 08:32

Dziekuje za odpowiedz. Rtec zawiozlam w sloiczku do apteki,w tej wodzie z kolanka.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post