Co się stało z moim motylem rusałka pawik

Problemy zoologii w tym anatomii, fizjologii, morfologii, embriologii, cytologii, również zwierząt domowych
Lukusta
Posty: 9
Rejestracja: 28 gru 2012, o 19:28

Co się stało z moim motylem rusałka pawik

Post autor: Lukusta »

Ostatnio zauważyłam, że mój zimujący motyl (rusałka pawik) leży bezwładnie na podłodze . Nie chcę go budzić ze snu zimowego, dlatego pytam się Was: czy to normalne, że motyle w hibernacji leżą bezwładnie na podłodze? Czy jego sen jest tak silny, że nie musi być przytwierdzony do ściany?
Bardzo proszę o pomoc.
lith
Posty: 3117
Rejestracja: 28 wrz 2009, o 22:49

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: lith »

1.jpg
1.jpg (19.57 KiB) Przejrzano 183 razy
Trzyszcz
Moderator w spoczynku
Posty: 886
Rejestracja: 2 sie 2011, o 11:33

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Trzyszcz »

Potwierdzam.
W temperaturze pokojowej niemożliwe jest jego przeżycie do wiosny.

Ps. Możesz go przykleić do ściany, sytuacja się nie powtórzy.
Lukusta
Posty: 9
Rejestracja: 28 gru 2012, o 19:28

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Lukusta »

Ale on przebywał w ogrodzie zimowym, gdzie nie ma ogrzewania. Dziś trąciłam go palcem i zamachał skrzydłami, więc żyje.
Zostawiłam mu łyżeczkę z rozpuszczonym miodem.
goodman
Posty: 1854
Rejestracja: 17 maja 2012, o 20:50

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: goodman »

Lekarze, biolodzy a nawet zgonu nie potrafią właściwie zdiagnozować ehh.
MOTYL ŻYJE !
więc trzeba to dzisiaj uczcić!
qucer330
Posty: 55
Rejestracja: 13 sie 2012, o 09:25

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: qucer330 »

Odetchnąłem z ulgą po tym jak dowiedziałem się, że jednak motylek żyję. Już nigdy więcej nie spisujecie kogokolwiek od razu na straty - jak widać na przykładzie tego hardkorowego motylka - wszystko jest możliwe, trzeba tylko chcieć!

Pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś spotka mnie podobna historia do twojej, żebym musiał podczas świąt martwić się motylkiem w stanie snu zimowego
Trzyszcz
Moderator w spoczynku
Posty: 886
Rejestracja: 2 sie 2011, o 11:33

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Trzyszcz »

qucer- tak czytam twój post i jednocześnie patrze na gablote z setkami truposzy obok mnie . Dobrze ze Lukusta tego nie widzi
Lukusta
Posty: 9
Rejestracja: 28 gru 2012, o 19:28

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Lukusta »

Trzyszcz- o, taak.

Kiedyś znalazłam bloga, gdzie opisany był cały przebieg wyrabiania pamiątek z motyli. Brrrrr.

Udostępniam:

Kod: Zaznacz cały

oranzeriamotyli.blogspot.com/2012/12/motylowy-dziennik-fiedler-motyle-mego.html
Trzyszcz
Moderator w spoczynku
Posty: 886
Rejestracja: 2 sie 2011, o 11:33

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Trzyszcz »

Podkoloryzowane nieco. Wiadomo, lepiej najpierw ubić a potem urywać skrzydła żeby niepotrzebnie nie męczyć. Ale jakby to nie były morpho tylko jakieś obrzydliwe glisty to już by nikomu nie było żal. Poza tym w naturze cierpią o wiele bardziej- pożerane żywcem (kret nawet magazynuje sparaliżowane dżdżownice),(i to nie tylko bezkręgowce o których pojmowaniu bólu niewiele wiadomo, ale i kręgowce) olbrzymia część jest pożerana powoli od środka przez pasożyty. i tak dalej ^^
ногомас

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: ногомас »

goodman pisze:Lekarze, biolodzy a nawet zgonu nie potrafią właściwie zdiagnozować
a ja na czaciku pisałem że pewnie żyje

analityka uczy rozpoznawania czy umarł czy nie!
Korczaszko
Posty: 4371
Rejestracja: 9 paź 2007, o 19:58

Re: Co się stało z moim motylem?

Post autor: Korczaszko »

nie było weteryniarza i stąd problem
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post