niestacjo czy stacjo

Wykaz uczelni medycznych o kierunku farmaceutycznym. Opinie i porady dotyczące punktacji i rekrutacji na farmację w poszczególnych uczelniach.
Awatar użytkownika
monroe
Posty: 41
Rejestracja: 6 sie 2013, o 11:08

niestacjo czy stacjo

Post autor: monroe » 25 wrz 2013, o 22:33

Obecnie skończyłam 2 rok farmacji niestacjonarnej na CMUJ.

W tym roku dostałam się na ŚUM na farmacją stacjonarną. Jednak uczelnia nie chce mi zaliczyć tych dwóch lat, które zrobiłam na CMUJ i musiałabym zacząć moją przygodę z farmacją od początku od roku 1 ( czyli 2 lata w plecy )

Tu mam pytnie: co byście wybrali albo mi doradzili? Czy studiować sobie dalej na CMUJ w formie niestacjonarnej, czy iść na ŚUM i zaczynać wszystko od początki ale na stacjonarnych?

Wcześniej pytałam się czy tryb sudiów stanowi jakiś problem-odpisano mi, że nie, Ale teraz już jest.

Ogółem tłumaczą się różnicą programową, każda uczelnia idzie innym tokiem troszeczkę, Jeszcze nie pisałam podania do dziekana, mam zamiar to zrobić, jednak powiedziano mi, że na pewno zostanie ono odrzucone. Bo gdybym nadrabiała różnice programowe to nie wiadomo kto za to zapłaci, skoro ja przenoszę się z niestacjo na stacjo.

W dziekanacie CMUJ wszyscy dziwili się, że robią na ŚUM taki problem.

Gdy sprawdzałam plan, to 1 rok to przedmioty, które już realizowałam w Krakowie, też nie widzę sensu robić ich drugi raz albo przepisywać oceny i siedzieć w domu.

Podpowiedzcie coś

Hogwartnik
Posty: 737
Rejestracja: 5 lip 2011, o 11:39

Re: niestacjo czy stacjo

Post autor: Hogwartnik » 25 wrz 2013, o 22:41

Jak ma się kasę na niestacjo, to już bym kończyła w tym trybie, a ewentualnie poprawiała maturę i za rok próbowała na UJ na stacjonarne. Szkoda dwóch lat. Ale i tak bym pisała też to podanie do dziekana mimo gadania

karchola
Posty: 369
Rejestracja: 22 lut 2009, o 14:11

Re: niestacjo czy stacjo

Post autor: karchola » 25 wrz 2013, o 22:46

Logicznie myśląc to już zapłaciłaś za 2 lata i teraz możesz zaczynać od początku to po co było płacić? Zainwestowałaś i teraz miałabyś nic z tego nie mieć. Wolałabym chyba wydać większe pieniądze i poczuć, że to była inwestycja niż wydać pieniądze i nic z tego nie mieć bo dla mnie zaczynanie studiów od początku z tym właśnie się wiąże. Jeżeli Twoja sytuacja materialna nie pozwala na dalsze studiowanie weź może dziekankę spróbuj z pracą za granicą albo jeszcze poprawić maturę i celować w uczelnie, które robią mniejsze problemy w kwestii przepisywania przedmiotów. Przy takich rozwiązaniach i tak jesteś rok w plecy a nie 2. Rozpoczynanie tego samego kierunku od początku to dla mnie jakaś abstrakcja

jarauto
Posty: 525
Rejestracja: 29 paź 2010, o 19:13

Re: niestacjo czy stacjo

Post autor: jarauto » 26 wrz 2013, o 04:59

Spróbuj dzwonić po katedrach i tam pytać czy przepiszą poszczególne przedmioty, bo to katedry o tym decydują a nie dziekan.
Gdyby udało Ci się uzyskać ich (choćby słowne) zapewnienie ze tak, wówczas użyj tego jako argumentu w podaniu/rozmowie/negocjacjach z dziekanem. Odnośnie różnic programowych powiedz, że Ty za nie zapłacisz (i tak bd taniej niż nast. rok w Krk, prawda?).
Trochę to zwykłe świństwo kazać komuś kto dotarł do 3. roku kazać studiować od zera, życzę powodzenia.

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post