kto zaczyna od zera/prawie zera?

Informacje, porady, pomoc od osób przygotowujących się oraz poprawiających maturę. Pomoc w wyborze kierunków studiów.
Awatar użytkownika
julitak
Posty: 18
Rejestracja: 18 mar 2014, o 10:54

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: julitak » 21 mar 2014, o 16:13

MissScarlett, w takim razie naprawdę podziwiam, jeśli po studiach chcesz zaczynać wszystko od początku tak naprawdę i brać się za tak ciężki kierunek. Czy przyczyną jest to, że ta medycyna jednak gdzieś tam w sercu gra i nie daje o sobie zapomnieć, czy też np. brak pracy po psychologii (bo mówią, że jest tyle ludzi po tym kierunku, że znalezienie czegokolwiek graniczy z cudem.)? Pytam, bo u mnie medycyna wzięła się właśnie z. psychologii. Wyczytałam, że żeby dostać się na psychologię na UJ musiałabym zdać sobie biologię na rozszerzeniu. Wtedy doszłam do wniosku, że jesli mam już przygotowywać się do tak trudnego przedmiotu, jakim jest biologia, to dołożę sobie jeszcze chemię i pójde na medycynę
Lika, powiem Ci, że ja to w sumie miałam i czasami ciągle mam jakies tam wątpliwości. Tym bardziej, że gdzie bym się nie pokazała to padają słowa: Medycyna? TY? Przecież Ty jesteś human, powinnas być dziennikarką, iść na filologię polską, albo coś w ten deseń, ale nie medycyna. I choć rzeczywiści język polski zawsze kochałam, wszelkie dziennikarsko-filozoficzno-językowo-literackie tematy jak najbardziej mnie kręcą, to jednak mam świaodmość, że chleba to z tego nie będzie. Bo z pracą dzis ciężko po takich studiach. Poza tym medycyna, jak mało który kierunek daje piekną mozliwość pomocy drugiemu człowiekowi, co akurat mnie do tych studiów motywuje. A to, że wszyscy pytają co studiujesz. To akurat musi być cholernie trudne, pewnie niektórzy patrzą, jak na totalnego nieudacznika, bo nie zdaja sobie sprawy, że medycyna to jednak nie filologia polska, czy historia na którą dostaje sie większość. Ale cóż. W tym roku juz na pewno będziesz mogła powiedzieć A ja? Ja studiuję medycyne i mam zamiar byc wspaniałym lekarzem!

Awatar użytkownika
Lika
Posty: 345
Rejestracja: 3 sie 2012, o 10:56

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: Lika » 21 mar 2014, o 19:23

julitak nawet nie wiesz jak bym chciała, żeby tak było.

Awatar użytkownika
madeline_l
Posty: 136
Rejestracja: 12 sty 2012, o 17:24

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: madeline_l » 21 mar 2014, o 20:16

julitak bardzo spodobało mi się, że widzisz istotę zawodu lekarza: pomoc drugiemu człowiekowi. Po rozmowach z wieloma znajomymi, który albo planują iść na med albo ją studiują zastanawiam się co się stało z ludźmi. Praktycznie połowa z nich znalazła się na tym kierunku tylko dlatego, że liczą się pieniądze, które później zarobią albo bo rodzice są lekarzami. I przykra prawda jest taka, że to nie jest jeden czy dwa przypadki. Słowa przysięgli lekarskiej niektórzy chyba traktują jak jakiś wierszyk do odklepania niczym w podstawówce. Ehhh.
Ale dobrze jest widzieć, że są ludzie którzy wybierają ten kierunek z odpowiednich pobudek.

MissScarlett
Posty: 15
Rejestracja: 20 mar 2014, o 22:07

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: MissScarlett » 21 mar 2014, o 20:17

julitak : Psychololgia też nie jest kierunkiem łatwym. Oblegana jest, owszem. Ale tego ile osób ją kończy już nie ma w statystykach. Po psychologii również jest praca. Dla tych, którzy pięciu lat nie zmarnowali, mięli predyspozycje do wykonywania zawodu i chęć zgłębiania wiedzy praca jest. Chodzi bardziej, o jak to nazwałaś, granie medycyny w sercu.
A jeśli chodzi o wymagania na psychologię. Swego czasu chemia nie była nawet opcją. Więc się nie zastanawiałam nad tym.

Pytanie mam: Często słyszę opinię, że samo nauczenie się zawartości książek do liceum z operowa nie wystarczy. Co sądzicie?

Awatar użytkownika
Lika
Posty: 345
Rejestracja: 3 sie 2012, o 10:56

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: Lika » 21 mar 2014, o 20:24

Samo nauczenie nie wystarczy, trzeba to jeszcze zrozumieć

A tak generalnie, to ja odradzam otaczanie się 50 różnymi książkami, z czego połowa to jakieś pozycję ponad. Lepiej solidnie przerobić jeden komplet podręczników i ewentualnie coś doczytać gdzieś niż robić milion książek i nie łapać o co w nich chodzi albo połowę zapominać.
No i samo nauczenie się nie wystarczy. Wszyscy mówią, że liczą się przede wszystkim zadania. Ale może niech się wypowie ktoś kto ma to poparte już jakimś sukcesem

MissScarlett
Posty: 15
Rejestracja: 20 mar 2014, o 22:07

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: MissScarlett » 21 mar 2014, o 20:34

Przede wszystkim zadania. To tak jak w chemii. Coś czuję, że swój sukces będę musiała przełożyć na maturę 2015

Awatar użytkownika
julitak
Posty: 18
Rejestracja: 18 mar 2014, o 10:54

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: julitak » 21 mar 2014, o 20:45

madeline_l, to prawda, coraz bardziej ludzie gonia za pieniądzem. A lekarz to jednak zawód nastawiony praktycznie w 100% na poświęcenie dla drugiej osoby, często kosztem nawet własnej rodziny. Jest taka piosenka, gdzie padają słowa: Był szczęśliwym lekarzem, lecz jak to lekarz, więcej czasu miał nie dla nich [rodziny], lecz dla obcego człowieka i niejednokrotnie są to słowa bardzo prawdziwe.
MissScarlett, rozumiem. Ja jednak bałam sie trochę o to, że będe studiować 5 lat, a potem nie będę nawet mogła pracować w swoim zawodzie. W każdym razie tak do końca to chyba z niej nie zrezygnuję, tylko po prostu wybiorę ja na wyższym szczeblu i jako specjalizację bardzo prawdopodobne, że wybiore psychiatrię.
Co do nauki - przede wszystkim ZADANIA. Po przerobieniu ilus tam śmiem twierdzić, że czasem mozna nie do końca miec wiedzę, ale umiec rozwiązywac zadania i napisać dobrze. Oczywiście nie chodzi tu o to, aby olać sobie naukę, ale powiedziałabym, że bardziej uczyć się poprzez zadania. Ja np. ucze się z książek do nowej podstawy programowej (Biologia na czasie - serdecznie polecam!) mimo, że jestem ze starej, ale te podręczniki są naprawdę bardzo dobrze zrobione. I robie to w ten sposób, że czytam sobie temat, zaznaczam zakreslaczem najważniejsze rzeczy i wypisuję je sobie z boku, pod tekstem itp. Potem czytam ten temat jeszcze raz, ale już pobieżnie - tylko to co podkreśliłam/wynotowałam. Staram się zapamiętać, jak najwięcej informacji (nalezy zwracac uwage na rysunki i wykresy). Potem przechodzę do zadań. I tam najlepiej wychodzi co umiem, czego nie pamiętam, a czego w ogóle nie wiem. Poza tym struktura tych zadań sprawia, że dzięki nim tez się uczymy, choćby poprzez ten krótki tekst wrpowadzający, który poprzedza niemal kazde zadanie maturalne. Poza tym polecam jeszcze oglądanie Było sobie zycie - niby bajka dla dzieci, ale doskonale systematyzuję wiedzę z zakresu człowieka + ewentualnie sekcje zwłok (sa na youtubie takie filmiki - to jest jakis amerykański program. Być może wiedza trochę wybiegająca poza program liceum, ale ciekawie przedstawiona no i wydaje mi się, że dość łatwa do przyswojenia w takiej formie). No i to chyba na tyle. Jeśli Wy macie jakieś swoje techniki uczenia to piszcie!

MissScarlett
Posty: 15
Rejestracja: 20 mar 2014, o 22:07

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: MissScarlett » 21 mar 2014, o 21:04

julitak : no i dobrze, że zapytałam, bo bym nie wiedziała tego. A są jakieś zbiory zadań? Z chemii lecę Witowskiego a z biologii No cóż, w podręcznikach z Operonu nie ma ich jakoś dużo I nawet nie brzmią one podobnie do maturalnych. Książki o której mówisz zapewne nie znajdę w elektronicznej wersji. A jako studentka kupić też nie bardzo mogę
Więc co Zostaje mi rozwiązywanie matur z poprzednich lat. Nie widzę innego sposobu ćwiczenia zadań.

Awatar użytkownika
julitak
Posty: 18
Rejestracja: 18 mar 2014, o 10:54

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: julitak » 21 mar 2014, o 21:11

MissScarlett, wiele książek z zadaniami znajdziesz w elektronicznej wersji Witowskiego do biologii nie polecam - do chemii jest bardzo dobry, w przypadku biologii się nie sprawdza. Matury są niby dobre, ale nie masz tam pogrupowanych zadań działami, więc nauka poprzez zadania odpada. Co mogę Ci polecić. Na pewno Tydzień po tygodniu - tam sa zadania wraz z krótkim wprowadzeniem do kazdego działu/tematu, co ułatwia naukę. Oprócz tego zbiór Omegi, robiłam też trochę testów Operonu.

Awatar użytkownika
julitak
Posty: 18
Rejestracja: 18 mar 2014, o 10:54

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: julitak » 21 mar 2014, o 21:12

Kod: Zaznacz cały

chomikuj.pl/medykk93
Na tym chomiku znajdziesz sporo książek na przykład

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: randomlogin » 21 mar 2014, o 21:14

julitak pisze:A lekarz to jednak zawód nastawiony praktycznie w 100% na poświęcenie dla drugiej osoby, często kosztem nawet własnej rodziny.
Bardzo, bardzo, bardzo NOPE. Jak juz na te studia pojdziecie, to wam na psychologii wytlumacza dlaczego, o ile wczesniej sobie z tego sami nie zdacie sprawy. Judymizmowi mowimy stanowcze nie.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: Mårran » 21 mar 2014, o 21:36

Popieram randomlogina w 100%. Nie należy takich rzeczy rozpowiadać
Pani Buka

MissScarlett
Posty: 15
Rejestracja: 20 mar 2014, o 22:07

Re: kto zaczyna od zera/prawie zera?

Post autor: MissScarlett » 21 mar 2014, o 21:39

julitak, Toteż właśnie z chemii robię Witowskiego a za książki bardzo dziękuję. Poważnie, nie spodziewałam się tego, ale to forum brdzo podnosi mnie na duchu

randomlogin, Myślisz, że jak mam skończoną psychologię to dostanę przepis?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post