oceny w szkole

Rozmowy na temat matury z biologii. odpowiedzi na trudne pytania, rozwiązywanie zadań, arkusze maturalne z biologii
randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: oceny w szkole

Post autor: randomlogin » 29 mar 2014, o 10:16

No i? No to nie wiedziala. Moze po prostu nie jest najostrzejszym narzedziem w pudelku. Moze jej sie nie chcialo myslec. Moze cokolwiek.

Ty uwazasz, ze druga klasa to jest czas na rozwijanie biologicznego myslenia a trzeia na powtarzanie. No i jesli nie masz co z czasem robic, to OK, po twojemu tez mozna. Ktos moze uwazac, ze nie chce na to tyle zasobow marnowac i woli poswiecic tylko trzecia klase. Czy pare miesiecy tuz przed matura. I tez zdazy jak sie umie uczyc, bo materialu jest malo.
Oba sposoby pozwalaja sie dostac tam gdzie sie chce. Zaden nic nie gwarantuje. Jeden jest bardziej efektywny, drugi mniej.
Nie badz po prostu zdziwiony, jesli te osoby, ktore teraz maja centralnie wyjebane na sama mature sie zbiora i napisza lepiej niz ty czy inne osoby, ktore sie ucza juz teraz. Punktow nie dostaje sie za to jak dlugo sie pracowalo.

Awatar użytkownika
ryniofit8000
Posty: 1264
Rejestracja: 29 paź 2013, o 20:32

Re: oceny w szkole

Post autor: ryniofit8000 » 29 mar 2014, o 10:24

randomlogin, systematyczna nauka popłaca tym, że później więcej pamiętasz. Nauczenie się wszystkiego naraz często powoduje, że za 2 tygodnie już się z tego niewiele pamięta.
Mam co robić z czasem. Potrafię się tak zorganizować, że wystarcza mi go na wszystko bo tak jak pisałeś, do matury wcale nie ma jakoś bardzo dużo materiału.
Można to porównać do zwykłej nauki do sprawdzianu. Ja się uczę systematycznie z lekcji na lekcję, piszę sprawdzian i miesiąc później pamiętam z tego bardzo dużo. Ktoś inny nauczył się w noc przed sprawdzianem, dostał taką samą ocenę, jednak za miesiąc już nie pamięta.
Wolę nie ryzykować i poświęcić tę godzinkę lub góra dwie dziennie. To jest takie zabezpieczenie przed sytuacją na maturze: o Boże, przecież się tego uczyłem, jak to było!?"

Jednocześnie wyuczona systematyczność na pewno przyda się na studiach.

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: oceny w szkole

Post autor: randomlogin » 29 mar 2014, o 10:32

ryniofit8000 pisze:Nauczenie się wszystkiego naraz często powoduje, że za 2 tygodnie już się z tego niewiele pamięta.
Jaki z tego wniosek? Wystarczy sie nauczyc wszystkiego co wazne na te dwa tygodnie przed matura! Wtedy na samej maturze bedziesz wszystko pamietac. Dokladnie tak zrobilem, polecam.

Nie wiem co napisac, mam wrazenie, ze sie powtarzam. Spoko, uczysz sie teraz bo sie zabezpieczasz. Wprawdzie tego, co trzeba zapamietac jest na maturach stosunkowo niewiele i uczacy sie do nich, zwlaszcza z jakimis ambitniejszymi planami, wybitnie przesadzaja w szczegolowosci (vide temat zadania maturalne), ale no ok, taka jestes osoba, czujesz taka potrzebe i ja realizujesz. Fajnie. Nikt nie mowi, zebys przestal. Ale nie daje ci to prawa oceniania osob, ktore takiej potrzeby nie czuja.
Nie mowiegtze< tak jest, bo nie znam twojej klasy, nie probuje tez ciebie obrazic, rzucam po prostu temat do rozwazenia - moze po prostu te osoby bardziej umieja sie uczyc (nie lubie uzywania w tym kontekscie slowa inteligencja, bo imo to nie o to chodz) i wiedza, ze wystarczy im mniej czasu, wiec teraz pozwalaja sobie na nicnierobienie?
A przede wszystkim to kto i co robi teraz nie pozwala przesadzac kto lepiej a kto gorzej napisze mature - zobaczysz, ze wyniki obu grup beda ze soba wymieszane.

Awatar użytkownika
ryniofit8000
Posty: 1264
Rejestracja: 29 paź 2013, o 20:32

Re: oceny w szkole

Post autor: ryniofit8000 » 29 mar 2014, o 10:41

Jak wcześniej pisałem, niektórzy z nich na prawdę dużo się uczą i mimo to idzie im dość słabo.

Rozumiem, że da się wszystko nadrobić w 3 klasie, jednak doradzając komuś, kto jest teraz w 2 klasie i zależy mu na wysokim wyniku powinno się powiedzieć, że jeszcze ma sporo czasu, ale nie mówić żeby w takim razie olał naukę w bieżącym roku.
Wszystko można ze sobą pogodzić. Ja nie siedzę cały czas w książkach, mam czas na wszystko. Jakbym sobie zupełnie olewał naukę w tym roku to myślę, że nie byłoby mi z tym dobrze, bo bym czuł uczucie niespełnienia, nie mogę cały czas pozwalać sobie na same przyjemności. Muszę mieć poczucie, że zrobiłem coś pożytecznego.

Karibu
Posty: 375
Rejestracja: 2 lut 2013, o 11:44

Re: oceny w szkole

Post autor: Karibu » 29 mar 2014, o 11:11

nie piszę tego niżej absolutnie do nikogo personalnie. Ot, się bezcelowo wypowiadam:/ zapewne jak zawsze nietematycznie


jak dla mnie - w pierwszych dwów/trzych klasach to jednak fajnie jeśli się ludzie uczą czegoś więcej niż tylko do matury. Żeby nie być ciemnym (przepraszam:-) z wszystkiego innego niż właśnie z przedmiotów maturalnych. Fajne to. Nie myśleć ciągle o maturze. Skoczyłabym przez okno (wcale nie z parteru-) gdybym miała myśleć o maturze już od drugiej czy trzeciej klasy (jestem w czwartej dla jasności pokrętności)

nie to żeby zaraz same piątki mieć. Ja nie mam i nie miałam samych piątek:/ ale fajnie interesować się tym co mówi nauczyciel, słuchać. Zgłosić się po dodatkowy projekt z informatyki, spędzić cały wieczór z mapą polityczną świata nawet czasem zawalić sprawdzian i potem iść z bananem na twarzy bo ja się nauczyłam! całą noc kułam!:-)
zero matury. Na to będzie czas

gdy widzę (a nawet czytam:) matura 2015.no. Podziw. Naprawdę. Pasja:-) Ale też pytanie: czemu już. Choć może racja, może warto zacząć tak wcześnie. Mnie by coś trafiło. Dla mnie za wcześnie. Ryzykowałabym stania się monotematyczną. Groźba zaniku radosnej tffrczości. Matura i matura. Wstrętna matura-)

chodzi mi o to, że jest coś więcej. Na powiedzmy wolnych lekcjach wolę książki o piłach łańcuchowych i listach w butelce niż analizować cykl Krebsa. Albo w karty grać. Piąte śniadanie jeść. Zaplatać warkoczyki. Cykl Krebsa będę czytać w domu. Nawet w maturalnej nie chodzę po szkole z książką z biologii. Lepsze są historie życia krążące po korytarzu-)

miło pamiętam kucie na sprawdziany z geografii i polskiego, jeszcze milej pamiętam, że moje myślenie było swobodniejsze, bardziej mętne (no: niepoukładane) a przez to ciekawsze. Aktualnie mi się ciut skonkretyzowało:/ bo trzeba myśleć maturalnie. Schemat. Trzeba się będzie naprawić w wakacje. Się naprawię-)

ostatnia klasa, jeden rok wystarczy na przygotowanie do matury:-)
lepiej korzystać z życia:-) naprawdę:-)

13112015

Re: oceny w szkole

Post autor: 13112015 » 29 mar 2014, o 11:32

Jeśli będziesz intensywnie uczyć się wszystkich szczegółów przez dwa lata, to w trzeciej klasie dopadnie Cię znużenie i zniechęcenie. Po prostu się wypalisz. Znam osobę, która uważa, że w liceum uczyła się bez przerwy, że to kilka lat wyjętych z jej życia. Nie uznaje technik uczenia, sądzi, że wszystko trzeba wykuć, aż do skutku. Ale znam też osoby, które miały inne sposoby na naukę i czas na realizowanie swoich pasji, a potem dostały się na wymarzone studia, więc chyba można.

Przesada w drugą stronę i totalne nicnierobienie też nie są dobre, bo powoduje, że mózg odzwyczaja się od myślenia. Zresztą, odpoczynek nie powinien być bezproduktywny. Jeśli ktoś cały swój wolny czas poświęca na leżenie na kanapie i skakanie po kanałach, to potem nic dziwnego, że ma duży problem z koncentracją na nauce i rzeczywiście nie pozostaje nic innego, tylko bezsensowne kucie. Lepiej czas wolny przeznaczyć na ciekawą książkę, pójście do kina ze znajomymi czy cokolwiek innego, co sprawia nam przyjemność i dostarcza nowe bodźce.

Niestety, większość ludzi albo uczy się całymi dniami wszystkich szczegółów, nie zastanawiając się nad zagadnieniami, nie szukając analogii, fajnych rozwiązań, które mogłyby efektywnie skrócić czas przeznaczony na uczenie się, albo nie robi zupełnie nic, co prowadzi do zupełnej stagnacji. Wydaje mi się, że to wynika z doświadczeń wyniesionych ze szkoły podstawowej i gimnazjum - materiału do nauki było mniej, więc ucząc się wszystkiego można było zdobywać piątki. I potem taki człowiek przychodzi do liceum i zastanawia się, co jest nie tak, bo przecież się uczy. Niestety szkoły, zamiast uczyć kreatywnego myślenia, inwestują w elektroniczne pomoce naukowe", które, jak donoszą zagraniczne badania, nie poprawiają zdolności kognitywnych uczniów (aczkolwiek może są inne badania, które donoszą inaczej - podaję tylko to, o czym przeczytałam).

Podsumowując: uczmy się z głową, a oceny to swoją drogą, ważne, żeby zdać do następnej klasy)

Awatar użytkownika
ryniofit8000
Posty: 1264
Rejestracja: 29 paź 2013, o 20:32

Re: oceny w szkole

Post autor: ryniofit8000 » 29 mar 2014, o 11:46

Antymateria pisze:Jeśli będziesz intensywnie uczyć się wszystkich szczegółów przez dwa lata, to w trzeciej klasie dopadnie Cię znużenie i zniechęcenie.
Akurat tego problemu już nie ma bo rozszerzenie zaczyna się od drugiej klasy Ucząc się systematycznie nauka pewnych szczegółów nie jest wcale taka trudna (to też zależy od tego jak szybko ktoś się uczy).
Bardzo ważne jest to co napisałaś, żeby nie tylko wkuwać ale też łączyć ze sobą informacje i samemu wyciągać jakieś wnioski (ew. zapytać nauczyciela czy dobrze nam się wydaje).
U nas przy odpowiedzi czy na sprawdzianach prawie wcale nie ma pytań wprost o jakieś informacje. Na pytanie trzeba odpowiedzieć łącząc ze sobą różne zagadnienia i myśląc logicznie.

13112015

Re: oceny w szkole

Post autor: 13112015 » 29 mar 2014, o 12:24

ryniofit8000 pisze:
Antymateria pisze:Jeśli będziesz intensywnie uczyć się wszystkich szczegółów przez dwa lata, to w trzeciej klasie dopadnie Cię znużenie i zniechęcenie.
Akurat tego problemu już nie ma bo rozszerzenie zaczyna się od drugiej klasy
Z tego, co zauważyłam, ludzie szaleją z przygotowaniami do matury od pierwszej klasy bez względu na to, czy uczą się rozszerzenia, czy nie:D

Awatar użytkownika
Trzcina
Posty: 190
Rejestracja: 29 sty 2014, o 19:22

Re: oceny w szkole

Post autor: Trzcina » 29 mar 2014, o 14:02

Druga i trzecia klasa to i tak bardzo długo. Przeraża mnie ten wątek o maturze 2015 - nie dlatego, że się w ogóle uczycie, ale dlatego, że jest o wiele aktywniejszy od 2014, jakby tego rocznika w ogóle nie było,a gdzie tam do maja 15

randomlogin, ile uczyłeś się do matury? Miesiąc? Dużo czasu na to dziennie poświęcałeś, uczyłeś się czy raczej czytałeś?
Moja nauczycielka biologii dowiedziała się właśnie, że porwałam się na rozszerzenie i od razu powiedziała mi, że NA PEWNO nie dam sobie rady.

ojaciematura
Posty: 49
Rejestracja: 13 lis 2013, o 07:04

Re: oceny w szkole

Post autor: ojaciematura » 29 mar 2014, o 14:14

ale chyba też bez przesady żeby uczyć się wszystkiego w drugiej klasie (geografii, historii) bo to się już na pewno nie przyda na maturze, a można zwariować cały czas się ucząc tzn. ja wolę poświęcić swój wolny czas na spotkania z ludźmi, sport, a nie na mapę fizyczną

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: oceny w szkole

Post autor: randomlogin » 29 mar 2014, o 14:20

Trzcina, krocej. Jak sie juz uczylem to tez niewiele - ale nie czytalem, na to szkoda czasu, tylko mialem wybrane konkretne rzeczy, ktorych trzeba sie nauczyc (tyle, na ile wystarczylo mi czasu), a reszte uznalem, ze sie wymysli.
Ale az takiego systemu nie proponuje jesli komus zalezy - bo to moze nie wyjsc, mi po prostu jakos szalenie nie zalezalo bo wiedzialem, ze matematyke zdam dobrze a fizyke znosnie bez poswiecenia na to chocby minuty czasu, a studia techniczne byly dla mnie rownie interesujaca alternatywa. Wiec zalozylem, ze biologii i chemii bede sie uczyl intensywnie na ostatnia chwile, a potem mi w tej ostatniej chwili inne, wazniejsze rzeczy sie pojawily i jakos tak wyszlo.
Nauczycieli nie sluchaj. Przerazajaco rzadko maja cos wartosciowego do powiedzenia.

Awatar użytkownika
Trzcina
Posty: 190
Rejestracja: 29 sty 2014, o 19:22

Re: oceny w szkole

Post autor: Trzcina » 29 mar 2014, o 14:29

Mam przed sobą 1,5 miesiąca, nie zapoznałam się jeszcze z całym materiałem, ale od kwietnia będę się już uczyć konkretów. Chemii nie zdaję, fizyki też nie, angielskim się nie przejmuję (niepotrzebny na żaden kierunek), a z matmy tylko muszę poćwiczyć. No nic, mam nadzieję, że dam radę w tym roku. Mam bardzo dobrą pamięć, choć nie długotrwałą.

Nauczycielką się nie przejmuje, bo babka mnie tak właściwie nie zna (2 lata z nią mam, od pół roku mnie rozpoznaje) ani nawet nie pytała jak się przygotowuję, ale rozbawiła mnie z tą pewnością siebie i przyznam, że chciałabym jej pokazać, że się myli. To zawsze jakaś motywacja.

MrsCytoplazma
Posty: 319
Rejestracja: 6 paź 2011, o 20:08

Re: oceny w szkole

Post autor: MrsCytoplazma » 29 mar 2014, o 14:31

randomlogin pisze:Trzcina
Nauczycieli nie sluchaj. Przerazajaco rzadko maja cos wartosciowego do powiedzenia.
OO tak, podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym zdaniem

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post