Niestacjonarna - wstyd?

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
zompsuareza
Posty: 60
Rejestracja: 28 cze 2014, o 21:44

Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: zompsuareza » 28 cze 2014, o 21:54

Taakże tego, jak się domyślacie wynik nie wystarczy na stacjonarną.
I teraz, jak tu złamać opór psychiczny przed niestacjonarną / ?

Nie przed innymi, bo Polaki-cebulaki i tak będą gadać, wyzywać od bogacza debila et cetera. ale przed samym sobą- że przez dosłownie kilka %, czyli ze 2 zadania na tych cholernych egzaminach mam płacić ok. 30 tysięcy w najlepszym, a w najbardziej prawdopodobnym 180 tys. złotych. jestem sknerus i mi szkoda. Powiedzmy, że mam takie możliwości, ale też nie jestem synem Kulczyka. Ale po prostu mi głupio, głupio, głupio ffff

No i dochodzi wiadoma obawa, że mógłbym sobie nie poradzić na 1 roku i taki $$$ już całkiem w 4 litery.

Jeśli się znajdą obecni/byli studenci niestacjo niech dadzą znać, bo to na Waszej wypowiedzi mi najbardziej w sumie zależy.



PS. To była moja 2 poprawka, więc kolejne zimowanie mi się nie uśmiecha.

zompsuareza
Posty: 60
Rejestracja: 28 cze 2014, o 21:44

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: zompsuareza » 28 cze 2014, o 21:55

PS2. Wiadomo, że śmiechowe pytanie i rozstrzał może być różny, ale powiedzmy SERIO ŚREDNIO jak to jest z zarobkami po studiach? jak szybko można, że tak się wyrażę spłacić dług.

Awatar użytkownika
iSzymur
Posty: 464
Rejestracja: 15 lip 2012, o 20:28

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: iSzymur » 28 cze 2014, o 22:02

polaki robaki cebulaki mięśniaki buraki grrrrrrrrrrrrrrrrrrr

mam kolegę na niestacjonarnych (lekarskim, bo chyba o tym mowa) i gość się tak opier♥ ♥ ♥ ♥ że mam nadzieję że mnie nikt taki nie będzie leczył.

a skoro się nie przejmujesz zdaniem innych, to przed kim ma być wstyd? odrobić chyba nie ciężko, jakie ludzie biorą kredyty i spłacają przy normalnych polskich zarobkach moim zdaniem opłacalna inwestycja

tak-jakos
Posty: 117
Rejestracja: 30 cze 2013, o 16:39

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: tak-jakos » 28 cze 2014, o 22:06

Jeżeli już mowa o niestacjonarnych, to wiecie może, w których miastach istnieje możliwość przeniesienia na stacjonarne po poprawieniu matury? Uprzedzając komentarze - tak, wiem, że poprawienie matury na niestacjo jest nierealne i w ogóle, liczę się też z tym, że będę musiała płacić za 6 lat, ale chciałabym po prostu nie odbierać sobie takiej możliwości.

bialaroza
Posty: 274
Rejestracja: 26 wrz 2008, o 15:54

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: bialaroza » 28 cze 2014, o 22:08

ludzie naprawdę ogarnijcie się, są w życiu o wiele gorsze problemy.
jak możecie sobie pozwolić, zależy wam, to nie rozumiem kompletnie sensu tego wątku

tak-jakos
Posty: 117
Rejestracja: 30 cze 2013, o 16:39

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: tak-jakos » 28 cze 2014, o 22:11

Żeby było jasne, ja się w ogóle pod tematem tego wątku nie podpisuje

zompsuareza
Posty: 60
Rejestracja: 28 cze 2014, o 21:44

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: zompsuareza » 28 cze 2014, o 22:11

[at] akurat co do tego to po poprawieniu matury to można na wszystkich się przenieść z niestacjonarnych na stacjonarne.

[at] co do opier. Twojego znajomego to pewnie nawet nie wynika z tego, że studiuje niestacjonarnie tylko z jego charakteru d bo dla niestacjonarnych podobno nie ma taryf ulgowych, skoro studiują w tych samych grupach ze stacjonarnymi. chyba, że taki bogaty, że ma i tak wszystkich w dupie, w tym rodzinę, która go utrzymuje // i dzięki za odp.

zompsuareza
Posty: 60
Rejestracja: 28 cze 2014, o 21:44

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: zompsuareza » 28 cze 2014, o 22:14

[at] chciałem poznać opinie studentów, którzy mieli z tym styczność wiem, że są gorsze problemy, a dzieci w Afryce umierają z głodu. Wiem. Zależy mi, jasne. Ale to, że mogę sobie pozwolić (w miarę tylko), to możesz sobie pozwolić na jakąś drogą rzecz?- pewnie tak, ale czy wydajesz pieniądze na wszystko na co możesz sobie pozwolić? No nie. Jakieś bariery są- i u mnie w tym przypadku też.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: Mårran » 28 cze 2014, o 22:37

Ludzie studiują jedni na stacjonarnych, inni na niestacjonarnych, nikt chyba żadnego wstydu nie czuje u nas, przynajmniej moi znajomi niestacjonarni nie czują chociaż kasy żal, to jasne.
Pani Buka

Awatar użytkownika
wsedek
Posty: 490
Rejestracja: 22 lis 2013, o 15:48

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: wsedek » 28 cze 2014, o 22:42

M&#xE5rran pisze:Ludzie studiują jedni na stacjonarnych, inni na niestacjonarnych, nikt chyba żadnego wstydu nie czuje u nas, przynajmniej moi znajomi niestacjonarni nie czują chociaż kasy żal, to jasne.

Ja to określam dojeniem starych z kasy w wersji hard. Osobiście nie mógłbym spojrzeć starym w oczy po tym gdybym wypompował im z portfela 200tyś zł na jakieś tam studia.


Awatar użytkownika
iSzymur
Posty: 464
Rejestracja: 15 lip 2012, o 20:28

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: iSzymur » 28 cze 2014, o 22:46

te 200 tysięcy to mądra inwestycja, chłopak odrobi wielokrotność sumy, a jak wyjedzie za granicę to nawet nie chcę mówić a potem mógłby oddać rodzicom
Ostatnio zmieniony 28 cze 2014, o 22:54 przez iSzymur, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Erick
Posty: 1560
Rejestracja: 15 paź 2009, o 18:40

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: Erick » 28 cze 2014, o 22:47

wsedek pisze:
M&#xE5rran pisze:Ludzie studiują jedni na stacjonarnych, inni na niestacjonarnych, nikt chyba żadnego wstydu nie czuje u nas, przynajmniej moi znajomi niestacjonarni nie czują chociaż kasy żal, to jasne.

Ja to określam dojeniem starych z kasy w wersji hard. Osobiście nie mógłbym spojrzeć starym w oczy po tym gdybym wypompował im z portfela 200tyś zł na jakieś tam studia.

To zależy od zamożności. Ale ja też sobie takiej sytuacji nie wyobrażam. Sam fakt, że przez najbliższe parę lat będę musiał jeszcze brać kasę od rodziców na utrzymanie mnie przeraża, gdzie koledzy po zawodówkach już mają swoje pieniądze. No, ale wiadomo, jak kogoś stać to czemu ma nie korzystać.

zompsuareza
Posty: 60
Rejestracja: 28 cze 2014, o 21:44

Re: Niestacjonarna - wstyd?

Post autor: zompsuareza » 28 cze 2014, o 22:49

wsedek pisze:

Ja to określam dojeniem starych z kasy w wersji hard. Osobiście nie mógłbym spojrzeć starym w oczy po tym gdybym wypompował im z portfela 200tyś zł na jakieś tam studia.

nom, właśnie tak się czuję

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post