Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Matura 2019 - Forum maturzystów i kandydatów na studia. Nie wiesz jaki wybrać kierunek? Nie wiesz jak wygląda rekrutacja? Masz pytanie dotyczące toku studiów?
jakub_ban
Posty: 1
Rejestracja: 4 sty 2015, o 00:12

Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: jakub_ban » 4 sty 2015, o 00:59

Witam wszystkich forumowiczów. Podjąłem decyzję o poprawie matury w celu dostania się na wymarzone studia - medycynę czy jak kto woli kierunek lekarski. Biologie i Chemię miałem ostatni raz ponad 5 lat temu w liceum (2 kl) i prawdopodobnie wielu z Was mogłoby zapytać co chce osiągnąć w 4 miesiące? Oczywiście zdać maturę z wynikiem, który umożliwi mi realizację marzenia. W związku z tym chciałbym poprosić o pomoc, ewentualne wskazówki lub korekty w następujących kwestiach:

1. Lista książek:
Operon podręczniki 1 - 3
Bukała
Hoser
Ville
Anatomia i Fizjologia Lewińskiego

oraz arkusze, zbiory itp.

2. Namiary do dobrych korepetytorów (egzaminatorów), skype wchodzi również w grę.

Pozdrawiam
Kuba

plusk
Posty: 64
Rejestracja: 3 paź 2013, o 11:22

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: plusk » 4 sty 2015, o 10:11

Przejrzyj forum - znajdziesz wszystkie potrzebne informacje o podręcznikach. Moim zdaniem 2 najczęstsze błędy popełniane podczas nauki to: 1.Skupienie się na teorii i pomijanie zadań przy nauce biologii.
2. Skupienie się na zadaniach i pomijanie teorii przy nauce chemii.
Oprócz tego polecam założenie zeszytu do zapisywania błędów i tępienie ich przy każdej możliwej okazji (wyeliminowanie powtarzających się błędów to już połowa sukcesu ). Trzymam kciuki


PaniKot
Posty: 43
Rejestracja: 30 gru 2014, o 19:36

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: PaniKot » 4 sty 2015, o 10:28

Biologia zbiorek Tydzień po Tygodniu do matury i z Omegi. Z chemii bardzo pomocne jest repetytorium wyd. Medyk . Z całego serca życzę powodzenia

randomlogin
Posty: 3779
Rejestracja: 24 kwie 2010, o 12:11

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: randomlogin » 4 sty 2015, o 10:35

Tak wa, moze umowmy sie po prostu, ze ktos bedzie co tydzien zakladal temat jakie ksiazki do matury? I jakie sposoby nauki? Za kazdym razem zmieniajac troche kontekst oczywiscie - ktos napisze, ze on pyta o mature na 100%, a takiego pytania jeszcze nie bylo, bylo jak najlepiej. Ktos inny pyta w 4 miesiace a to przeciez zupelnie co innego niz w 5 miesiecy? Kolejna osoba pyta ponownie, bo poprzedni watek ma juz trzy miesiace - a jak wiemy na rynku wydawniczym jest mala rewolucja srednio co pelnie ksiezyca. I tak dalej, i tym podobne. Serio, co tydzien wydaje mi sie niezla czestotliwoscia na pytanie o wszystko od nowa. Dziekuje.

plusk
Posty: 64
Rejestracja: 3 paź 2013, o 11:22

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: plusk » 4 sty 2015, o 10:59

Jakby na tym forum kasować wszystkie powtarzające się tematy, to chyba grubo ponad połowa forum byłaby do wywalenia Cóż, każdy maturzysta myśli, że jest wyjątkowy


Trzyszcz
Moderator w spoczynku
Posty: 886
Rejestracja: 2 sie 2011, o 11:33

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: Trzyszcz » 4 sty 2015, o 11:05

A brutalna prawda jest taka, że wszyscy jesteście tacy sami.
Ale wbrew często pojawiającym się życzeniom wzajemnym tutaj wszyscy się dostaniemy wcale nie dostaniecie się wszyscy. Tylko nieliczni.
PS to prawda.

adult
Posty: 208
Rejestracja: 11 lis 2014, o 12:52

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: adult » 4 sty 2015, o 11:09

Trzyszcz pisze:A brutalna prawda jest taka, że wszyscy jesteście tacy sami.
Ale wbrew często pojawiającym się życzeniom wzajemnym tutaj wszyscy się dostaniemy wcale nie dostaniecie się wszyscy. Tylko nieliczni.
PS to prawda.
Nareszcie ktoś to wprost powiedział

chemonk06
Posty: 72
Rejestracja: 24 paź 2014, o 20:20

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: chemonk06 » 4 sty 2015, o 11:16

adult pisze:
Trzyszcz pisze:A brutalna prawda jest taka, że wszyscy jesteście tacy sami.
Ale wbrew często pojawiającym się życzeniom wzajemnym tutaj wszyscy się dostaniemy wcale nie dostaniecie się wszyscy. Tylko nieliczni.
PS to prawda.
Nareszcie ktoś to wprost powiedział
Możemy mieć nadzieję, że się dostaniemy, ale nie pewność.

plusk
Posty: 64
Rejestracja: 3 paź 2013, o 11:22

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: plusk » 4 sty 2015, o 11:46

W imieniu wszystkich startujących na lekarski: Trzyszcz, pie* się

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: Mårran » 4 sty 2015, o 11:58

Trzyszczu nie na leku, ale lepiej się orientuje w dostawaniu się, niż większość tutaj
Pani Buka

PaniKot
Posty: 43
Rejestracja: 30 gru 2014, o 19:36

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: PaniKot » 4 sty 2015, o 12:02

Chyba każdy doskonale wie, ile jest chętnych (wow, na samym tym forum spora część chce lekarski), a ile jest miejsc na UMedach w Polsce. Czy to znaczy, że mamy siedzieć z dupą, o nic nie dopytywać i porzucać marzenia, plany, powołanie ( ), bo przecież dostają się nieliczni? Każdy ma jakieś ambicje, a lekarski to już naprawdę jeden ze szczytów licealnych ambicji, którego się nie spełni samym szczęściem . Miejsce na medycznym gwarantuje jedynie spięcie dupki i trochę szczęścia ))

Ale fakt, postów na temat samych książek jest masa, większość jednostronowych.

Awatar użytkownika
Mårran
Posty: 3873
Rejestracja: 8 kwie 2008, o 19:17

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: Mårran » 4 sty 2015, o 12:13

Ja większość osob, po leku, jakie znam, to ci, co uczyli się cos tam w LO i dostali się za pierwszym razem. Szczęście? Owszem. Ale i niespinanie sie przez całe liceum, bo szkoda życia, naprawdę.
Pani Buka

PaniKot
Posty: 43
Rejestracja: 30 gru 2014, o 19:36

Re: Impossible is nothing czyli rozpoczynam walkę o marzenia

Post autor: PaniKot » 4 sty 2015, o 12:25

M&#xE5rran pisze:Ja większość osob, po leku, jakie znam, to ci, co uczyli się cos tam w LO i dostali się za pierwszym razem. Szczęście? Owszem. Ale i niespinanie sie przez całe liceum, bo szkoda życia, naprawdę.
Zgodzę się, to bardzo ważne. Mam kilka takich koleżanek, co za bardzo chcą- czas tylko na korepetycje ze wszystkiego, książki. Znajomi nie, chłopak nie, wyjścia nie. To szkodliwe . Mówiłam o zdrowym spięciu, czyli ruszeniu czegoś, przerobieniu jednego zbioru, jednej książki, a nie ekscytacji milionami grubasów villego, setkami zbiorów i grzebaniu na forum czego tu jeszcze brakuje, jak jest pełno materiału do przerobienia w książkach, które już się ma . Nikt nie mówi, że Ci z medycyny to tylko w książkach siedzieli i to jeszcze zanim się liceum na dobre zaczęło .

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post