Guzek na głowie

Dyskusje na temat chorób, ich przebiegu, zapobieganiu oraz sposobach leczenia. Opinie użytkowników nie zastępują fachowej wiedzy medycznej i wizyty u lekarza.
xyz;)

Guzek na gŁowie

Post autor: xyz;) » 18 kwie 2007, o 16:25

witam. mam mały problem otóŻ, z tyłu głowy mam mały guzek jest bezbolesny nie ruchomy, napewno się nie uderzyłem (bynajmniej nic takiego nie pamiętam). W styczniu chorowałem na mononukleoze i przy tej chorobie są powiększone węzły chłonne, które nadal mi nie zeszły. na poczatku myslałem Że to jest po prostu powiększony węzeł chłonny ale dowiedziałem się Że na głowie nie ma węzłów. Nie wiem co mam z tym zrobić. moze ktos mi pomoze

Dinobryon
Posty: 174
Rejestracja: 11 gru 2006, o 16:33

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: Dinobryon » 18 kwie 2007, o 16:35

Jeżeli jest on nieruchomy to prawdopodobnie zrobił Ci się na kości czaszki lub pomiędzy kością. Czasem z niewyjaśnionej przyczyny tak się dzięje, że zaczynają się robić przestrzenie między kośćmi czaszki. Jest to dość niepopularne zjawisko ale miałem przyjemność mieć z tym do czynienia. U mnie skończyło się to operacją ipłytką w głowie która chroni mój bezcenny mózg ale nie zawsze koniec jest tak drastyczny. Rozrost może się sam zatrzymać. Polecam zrobić badania i prześwietlenie oraz ciągłą obserwacje. Reszte doradzi pan doktor

Specjalistycznie moją przypadłość nazwanonaczyniakiem krwionośnym łuski kości potylicznej ale tak jak mówię do dzisiaj nie wiadomo co było przyczyną choć minęły już 2 lata.

Awatar użytkownika
Guru
Moderator w spoczynku
Posty: 1025
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: Guru » 18 kwie 2007, o 16:49

xyz) pisze:Nie wiem co mam z tym zrobić. moze ktos mi pomoze
Udac sie do lekarza, przez internet nikt Ci diagnozy nie wystawi, i nie powinno sie o takie rzeczy pytac bo zazwyczaj mozna sie tyko nastraszyc, i to niepotrzebnie! Wiec marsz do lekarza!

EdyŚka*

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: EdyŚka* » 24 kwie 2007, o 12:19

Guru pisze:Udac sie do lekarza, przez internet nikt Ci diagnozy nie wystawi, i nie powinno sie o takie rzeczy pytac bo zazwyczaj mozna sie tyko nastraszyc, i to niepotrzebnie! Wiec marsz do lekarza!
Czasami jednak przez internet czy książkę łatwiej dotrzeć do przyczyny choroby niż dzięki lekarzowi.

Awatar użytkownika
Guru
Moderator w spoczynku
Posty: 1025
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: Guru » 24 kwie 2007, o 12:28

Edy&#x15Aka* pisze:Czasami jednak przez internet czy książkę łatwiej dotrzeć do przyczyny choroby niż dzięki lekarzowi.
ale bardzo czesto mozna sobie znalezc chorobe ktorej sie nie ma, i po co sie stresowac. idzie sie do lekarza robi odpowiednie badania i wszystko jasne.

EdyŚka*

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: EdyŚka* » 24 kwie 2007, o 12:30

Guru pisze:robi odpowiednie badania i wszystko jasne.
Zależy ^^ u nas są tacy lekarze, którzy potrafią powiedzieć, że coś mnie nie boli książkowo. A kiedy dostałam zapalenia opon mózgowych to położyli mnie na oddziale i nic więcej nie zrobili. Nawet mi nie dali leków na zbicie temp 40 stopni. Ostatnio musiałam się płaszczyć przed jakimś panem dopiero co po specjalizacji żeby dał mi skierowanie na badania. i nie dał. Dlatego teraz zanim pojde do lekarza to sprawdze czy mnie boli ksiazkowo.

Awatar użytkownika
Guru
Moderator w spoczynku
Posty: 1025
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: Guru » 24 kwie 2007, o 12:32

Edy&#x15Aka* pisze:Zależy ^^ u nas są tacy lekarze
Oczywiscie nigdy nie mozemy byc do konca pewni ze trafilismy w rece dobrego specjalisty, ze badania wykonano nam popraniwe, itd. ale to nie zmienia faktu ze z problemami zdrowotnymi idzie sie do lekarza a nie na internet.

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1491
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: tin » 25 kwie 2007, o 10:44

Cos mi się nie bardzo to mozliwe wydaje. Lekaz ma obowiazek dac ci leki na zbicie temperatury bo jest to zagrozenie zycia bezposrednie. Jesli nie mozesz go zaskarzyc.
Skierowanie tez musi ci wydac jesli badania, o ktore prosisz refunduje NFZ. Radze poczytac ustawy o ochronie zdrowi i zycia.

EdyŚka*

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: EdyŚka* » 25 kwie 2007, o 20:17

tin pisze:Cos mi się nie bardzo to mozliwe wydaje
A jednak tak jest. Kiedy byłam na oddziale to przyjechała taka jedna babka - jak się później dowiedziałam miała prawdopodohnie reakcje uczuleniową na jakiś lek. W każdym razie pierwsze pytanie jakie zadał jej LEKARZ to ile mają lat jej dzieci. ona mu powiedziała że 6,9 i 12 a on że mniejsze same zostają i sobie radzą. No po tym wydarzeniu wypisałam się sama ze szpitala. Także nic tylko się cieszyć, że się w takie ręce trafia.

Iwus
Posty: 1126
Rejestracja: 30 wrz 2000, o 01:00

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: Iwus » 25 kwie 2007, o 20:48

tin pisze:Skierowanie tez musi ci wydac jesli badania, o ktore prosisz refunduje NFZ
niekoniecznie,mnie lekarz rodziny odmówił skierowania na proste badanie refundowane przez NFZ

Awatar użytkownika
tin
Moderator w spoczynku
Posty: 1491
Rejestracja: 18 lip 2006, o 15:29

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: tin » 26 kwie 2007, o 14:58

To sie nie prosi tylko rzada. Mnie zawsze daja jakos.
Ale fakt sa lekarze co chyba na marsie medycyne studiowali(albo nie studiowali).

pinesss777
Posty: 1
Rejestracja: 4 lis 2007, o 14:54

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: pinesss777 » 4 lis 2007, o 15:01

Dinobryon,
witam. chcialabym sie dowiedziec jak to z toba bylo ? co ci powiedzieli lekarze. bo generlanei to ja sie wybieram do lekarz ai sie na czytalam wszedzie roznych strasznych reczy i ogolnie strasznie sie boje:( Pozrawiam*

Awatar użytkownika
edi
Posty: 42
Rejestracja: 7 lis 2006, o 11:09

Re: Guzek na gŁowie

Post autor: edi » 4 lis 2007, o 16:03

Ja proponuję wybrać sie do chirurga aby to obejrzał.
Dwa m-ce temu mój synek był operowany z powodu cysty łuku brwiowego i przed pójściem na operację wyczułam mu na potylicy taki dziwny właśnie guzek wiec od razu pokazałam to lekarzowi w szpitalu.Obejrzał to i stwierdził że to jest kostniak i żeby nie zawracać sobie tym głowy bo jeśli nie będzie się powiększał to można z tym żyć.Jednak w necie wyczytałam ze kostniak to niezłośliwy nowotwór kości i jestem bardzo czujna.Tym bardziej,że w mojej rodzinie nowotwory różnych części ciała bardzo nas"lubią".
Co do skierowań na badania to wiem z doświadczenia że lekarze robią straszne problemy.Teraz wypisują mi skierowanie na każde badanie bez mrugnięcia okiem ale tylko dla tego że latami prosiłam o skierowanie na badania a oni mnie zbywali twierdząc że uroiłam sobie chorobę i dopiero jak o mały włos nie zmarłam i okazało się że to jednak nie migrena jak twierdzili nie robią już problemu.

Zablokowany
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post