Farmacja zabija miłość do chemii?

Wykaz uczelni medycznych o kierunku farmaceutycznym. Opinie i porady dotyczące punktacji i rekrutacji na farmację w poszczególnych uczelniach.
Shargonny
Posty: 110
Rejestracja: 8 sty 2016, o 18:11

Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Shargonny » 13 cze 2016, o 08:32

Spotkałam się właśnie z takim stwierdzeniem.


Shargonny
Posty: 110
Rejestracja: 8 sty 2016, o 18:11

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Shargonny » 13 cze 2016, o 08:33

I lepiej żebym popytała się starszych roczników. To jak to w końcu jest, bo nie wiem, w co się pakuję.


Shargonny
Posty: 110
Rejestracja: 8 sty 2016, o 18:11

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Shargonny » 14 cze 2016, o 07:11

Halo, halo?


Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Nitrogenium32 » 14 cze 2016, o 12:48

To chyba zależy od człowieka i sytuacji. Znam osoby z III roku, które nadal kochają chemię, mimo że II rok na WUM-owskiej farmacji to horror pod tym względem. Z kolei ja, na przykład, przestałem lubić chemię już na tym I roku, którą to tak bardzo lubiłem w gimnazjum i liceum. Może to dlatego, że lubię organiczną, więc zobaczymy, co przyniesie kolejny rok. Pierdół kwantowych osobiście nienawidzę.

Z zabijaniem miłości do czegoś ogólnie różnie bywa - po zajęciach z biofizyki jakoś odpodobała mi się lekko fizyka, za to totalnie zakochałem się w botanice, której w liceum nie mogłem ścierpieć. Wszystko wychodzi w praniu.

Jeśli czujesz, że farmacja to jest to - spróbuj.
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Awatar użytkownika
zielony25
Posty: 200
Rejestracja: 19 sty 2013, o 03:00

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: zielony25 » 14 cze 2016, o 13:37

Znajomi z III roku wspominali, ze. za malo chemii, a za duzo przedmiotow zawodowych (sic!).

YMMV.

Shargonny
Posty: 110
Rejestracja: 8 sty 2016, o 18:11

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Shargonny » 14 cze 2016, o 14:01

Spróbuję.
Właśnie słyszałam, że dużo osób chwali sobie botanikę. :3


Awatar użytkownika
Nitrogenium32
Posty: 1810
Rejestracja: 7 lip 2013, o 13:51

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Nitrogenium32 » 14 cze 2016, o 17:42

Dużo osób sobie chwali, ale też dużo osób jej nie lubi. Są rzeczy mniej i bardziej interesujące, ale to kwestia indywidualna.
Farmacja WUM: s. I ✔ s. II ✔ s. III ✔ s. IV ✔ s. V ✔ s. VI ✔ s. VII ✔ s. VIII ✔ s. IX

Shargonny
Posty: 110
Rejestracja: 8 sty 2016, o 18:11

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Shargonny » 14 cze 2016, o 19:01

Byle wytrwać do 5 lipca.


annexify
Posty: 18
Rejestracja: 1 wrz 2014, o 16:24

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: annexify » 23 cze 2016, o 10:20

Czy ja wiem, mamy podział na chemię : analityczną, organiczną, nieorganiczną i fizyczna (potem chemię leków na III roku), także do wyboru. Mi się nieorganiczna nie podobała i strasznie się z nią męczyłam, ale za to organiczna bardzo w porządku. Chociaż wolę uczyć się chemii w teorii, siedzenie w laboratorium 8 godzin trochę po pewnym czasie zaczęło mnie męczyć, ale da się przeżyć. Analityczna to głównie wkuwanie metod analizy ilościowej związku, było tego sporo, i trudniejszych rzeczy typu budowa i działanie różnych sprzętów detektorów, spektrometrów, analizatorów. A akurat działania sprzętów i takie techniczne rzeczy to nie mój konik. Szczególnie , że to najważniejszy przedmiot ze wszystkich.
Stwierdzenie , że farmacja zabija miłość do chemii jest trochę bezsensowne, bo jeśli by tak było to chyba znaczy, że ktoś jej tak naprawdę nigdy nie kochał. Chemia w liceum to tak naprawdę nic, dopiero na studiach jak już zaczniesz spędzać czas nad wzorami i w laboratorium to możesz sobie odpowiedzieć na pytanie czy to tak naprawdę miłość czy tylko przelotna licealna fantazja

Balbinka
Posty: 1006
Rejestracja: 11 lip 2012, o 14:26

Re: Farmacja zabija miłość do chemii?

Post autor: Balbinka » 25 lip 2016, o 21:59

oj niszczy, przynajmniej mi ja w liceum uwielbiałam chemię organiczną do pierwszych zajęć na studiach. chemia fizyczna dla mnie dno anal, chyba z żadnym przedmiotem tak się nie męczyłam chemia nieorganiczna niesamowicie rozbudowana, dowiadujesz się o istnieniu związków, które w liceum nie miały wręcz prawa istnieć, ale to chyba jedna z przyjemniejszych chemii była dla mnie
laboratoria bardzo fajne, ale nauczyć się miliona rzeczy, a na kole/egzaminie dostać coś do syntezy co wygląda jak karykatura kosmity, nie dzięki o wiele bardziej interesujące są jednak dla mnie przedmioty trzecioroczne

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post