Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Dział dla zaawansowanych - testy aparatów i obiektywów oraz innego sprzętu mikroskopowego, porównania i przeróbki; szczegółowe opinie na temat różnych mikroskopów, aparatów, adapterów; techniki fotografowania; archiwalne instrukcje i materiały producentów; dobry sprzęt na rynku wtórnym - doświadczenia;
Agrest
Posty: 31
Rejestracja: 23 sty 2014, o 17:29

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: Agrest » 6 kwie 2020, o 13:43

Odnośnie zasilania.
1,5V na ogniwo to napięcie teoretyczne bez obciążenia. Pod obciążeniem napięcie bardzo spada, więc zasilanie latarki napięciem 3x1,5=4,5V z zasilacza to zły pomysł jak już sam się przekonałeś.
Można odpalić latarkę na bateriach i zmierzyć jakie wtedy jest napięcie na wyjściu pakietu baterii i takie potem ustawiać na zasilaczu. To zmierzone napięcie będzie też zależeć od jakoście i stapnia rozładowania baterii więc najlepiej wziąć jakieś nowe dobre baterie.

jarud
Posty: 340
Rejestracja: 27 cze 2015, o 15:25

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: jarud » 6 kwie 2020, o 14:24

Dziękuję za tę informację. Myślałem o tym, ale nie chciało mi się ponownie składać rozłożonych latarek. Teraz mam nowe, więc pomierzę napięcie pod obciążniem. Tak na szybko, dobrym rozwiązaniem jest używanie latarek z diodami 10W. Te ledy mają obniżoną moc do ok. 5W, więc się mniej grzeją. Ta trzecia, przedstawiona latarka jest chyba najlepsza, bo spełnia ten warunek. W każdym razie wytrzymała kilka sesji po 2-3 godziny. Zastosowałem sie również do rady eukarionta i zablokowałem natężenie prądu na rozsądnym poziomie 1,3 A dzięki czemu moc latarki wynosi max. 5 W. Obecnie zamierzam zamocować led 5-10 W na grubym kawałku aluminium i obudować jedną z przepalonych latarek. Z moich obserwacji wynika, że kondensor łapie ostrość na diodę na całej drodze zooma, a więc wystarczy zamocować soczewkę w jednej pozycji, nie trzeba komplikować konstrukcji poprzez budowanie zooma.

jarud
Posty: 340
Rejestracja: 27 cze 2015, o 15:25

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: jarud » 8 kwie 2020, o 10:58

Tak robię oświetlenie boczne. Te ostatnie zdjęcia powstały przy użyciu filtrów 13-14 mm. Ten drugi, to chyba 15-16 mm. W zależności od stopnia wsunięcia filtra do kondensora otrzymuje się zdjęcia jasne, w różnych odcieniach szarości i pseudo DF. Należy maksymalnie podciągnąć kondensor do góry. Filtry umieściłem na zadrukowanej kartce, żeby można było ocenić gęstość plastiku. Kółka wycina się wycinakami do kartonu i skóry, są sprzedawane pojedyńczo na allegro. Jeżeli użyje się izolacji elektrycznej w innym kolorze, można otrzymać tło np. niebieskie lub zielone. Ta technika wymaga dużo światła, co tłumaczy moje poszukiwania.
IMG_9040 — kopia.JPG
Zdjęcie w szarej tonacji
14 — kopia.JPG

jarud
Posty: 340
Rejestracja: 27 cze 2015, o 15:25

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: jarud » 4 maja 2020, o 22:05

Oświetlacze przedstawione powyżej działają bez problemu, ale mogą się wydawać zbyt skomplikowane do wykonania i ze względu na słabe chłodzenie nie wykorzystują pełnej mocy led, nawet wtedy, kiedy mają led 10 W. Znalazłem inne rozwiązanie, które w dodatku ma tę zaletę, że wykorzystuje elementy łatwe do znalezienia. Jako element optyczny wykorzystałem kondensor z mikroskopów szkolnych, bodajże K4, ale będzie pasował każdy inny. Przy pomocy modelu n.1 ustaliłem wysokość tubusa, która wynosi 20 mm i pozwala na otrzymanie ostrego obrazu led. Ten model pozostaje zdumiewająco stabilny, pomimo swego kształtu. Został zbudowany z pręta aluminiowego fi 35 mm i rurki al. fi 40 mm. Grubość ścianki wynosi 2mm, co daje luz 1mm. Z boku wywierciłem otwór 3mm, który nagwintowałem. Wkręciłem w niego śrubkę 3mm, utrzymującą rurkę w wybranej pozycji. Model n.2 jest mniej skomplikowany i ma lepsze chłodzenie. N.1 waży ok. 150 g, n.2 - ok. 200 g.
Zdjęcie n.3 pokazuje skupienie światła, n.4 i n.5 - położenie oświetlaczy w biolarze. Na wierzch tubusa nasunąłem wyciętą i przeciętą obrączkę z rurki, która zwiększa powierzchnię kontaktu tubusa z kondensorem, przyklejonym distalem. Oświetlacz należy wycentrować. W tym celu, po posmarowaniu brzegu tubusa klejem, nakładamy kondensor, przymykamy przysłonę i przesuwamy kondensor tak, by obraz led był ustawiony w środku widocznej przysłony. Najlepiej rzucać obraz na sufit.
Model n.1 ma led 10 W. Jeżeli nie upieramy się przy pełnej mocy przez cały czas, temperatura pozostaje na rozsądnym poziomie. Model n.2 ma diodę 13W i również nagrzewa się solidnie przy pełnej mocy. Ja stosuję te moce do mocnego oświetlenia bocznego. Jeżeli ktoś ogranicza się do normalnego oświetlenia i umiarkowanego oświetlenia bocznego, może zamontować np. led 5W na modelu n. 1 i 10W na modelu n.2. Tak naprawdę, do obserwacji wystarczy prąd o natężeniu kilku dziesiątych A, a czasami nawet kilku setnych A. W przypadku mikroskopów lusterkowych, bez ruchomego kondensora, należy umieścić oświetlacz na obejmie w formie u, umożliwiającej centrowanie. Pokazałem to rozwiązanie powyżej. Dzięki przesłonie, oba oświetlacze pozwalają na uzyskanie oświetlenia kohlera. Jak mi się wydaje, jest to rozwiązanie łatwiejsze i bardziej wydajne, niż różne przeróbki oświetlenia dotychczas stosowane.
Oczywiście oświetlacze można wykonać o wiele bardziej starannie, niż ja :)
d.JPG
b.JPG
a.JPG
c.JPG
e.JPG

jarud
Posty: 340
Rejestracja: 27 cze 2015, o 15:25

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: jarud » 8 maja 2020, o 13:39

Wypróbowałem ostatnio nowe oświetlenie 13 W w polaryzacji. Rzeczywiście, wymaga to dużo światła, zwłaszcza z bocznym oświetleniem. W głowicy mam zamontowany filtr z zestawu UFC (analizator). Polaryzatorem był kawałek folii do ekranów. Ciekawe, że każda ze stron daje inne efekty. Strona A pozwala otrzymać ciemne tło w kolorze czarnym i czerwonym, strona B - efekty bardzo impresjonistyczne. Zauważyłem, że brakuje zielonego koloru.
Zdjęcie n.1, przekrój gałązki bambusa : kolory są zachowane (zdjęcie jest w tonacji zielonej). To co świeci, to pewno krzemionka.
Zdjęcia n.2 i 3, ten sam preparat, strona B filtra.
Zdjęcie n.4 : fragment przekroju gałązki lipy
zdjęcie n.5 : Banalne zdjęcie przekroju igły sosny robi się bardzo tajemnicze. Zdjęcie w oświetleniu bocznym przy pomocy filtra pokazanego uprzednio. Dodatkowo, zmiana pozycji filtra prowadzi do zmiany barw na zdjęciu. Musiałem zjechać do 1/8 s, żeby otrzymać odp. naświetlenie. Oczywiście moja głowica jest typu 50/50, z głowicą 0/100 czas będzie krótszy.
4 pierwsze zdjęcia obiektyw 20x pzo, piąte - obiektyw 5x pzo
Pewno nie ma to specjalnej wartości naukowej, przynajmniej dla laika, ale pozwala na nowo wykorzystać stare preparaty mikroskopowe:)
5 — kopia.jpg
1 — kopia.jpg
2 — kopia.jpg
4 — kopia.jpg
3 — kopia.jpg

phacops
Posty: 305
Rejestracja: 30 sie 2013, o 23:14

Re: Oświetlenie starych mikroskopów, ostateczne wnioski

Post autor: phacops » 8 maja 2020, o 18:39

Górny analizator najlepiej zrobić na bazie nasadki stereo. Dzięki czemu jest mobliny

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post