Studia medyczne po 30-stce

Porady jak się dostać na medycynę, na kierunek lekarski. Wykaz punktów na poszczególnych uczelniach. Materiały do nauki, testy. Wzajemna pomoc w nauce.
Hannuka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lut 2020, o 19:21

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Hannuka » 3 lut 2020, o 19:58

A teraz o mnie... lat 28. Wiec nie na temat :-)

Skończyłem liceum z naprawde świetna matura, pozwalajaca mi dostac sie na prawie kazda uczelnie w Polsce. Prawie... Matematyka, Fizyka, dwa jezyki obce, wszystko powyzej 90% rozszerzone. Ale.... nie zdawalem biologii.

W sumie nie wiedziałem co chcę w życiu robić (próbowałem kilku profesji mniej lub bardziej dochodowych), ostatecznie wyladowałem w branży IT. Zjezdziłem w pracy pół świata, USA, UK, Szwajcaria, Niemcy, zalożyłem swoj wlasny freelancing programistyczny i doradztwo IT na którym zarabiam fajne pieniazki ale... praktycznie od matury zaczęła mnie męczyć medycyna. Ale rodzice odradzali, ja sam nie pochodziłem z bogatej rodziny więc nie chciałem czekać z zarobkami do 35 rż tylko sie usamodzielnic. Rok po maturze nawet sprobowalem napisac mature z biologii, ale totalnie bez przygotowania wyladowalem na poziomie 60%.

Od dziecka byłem typem naukowca, jezdziłem na różne olimpiady ekologiczne, matematyczne, fizyczne, ale jakoś tak wyszło że w szkole wybrałem profil mat-fiz, bo po politechnice jest "fach" w ręku. Przez wiele lat klepania kodu naroslo we mnie poczucie ze "to jednak nie to", i chcialbym zaczac to, co naprawde mnie interesowalo. Zaczalem nawet pisac doktorat z tematyki "okolobiologicznej" a mianowicie w temacie modelowania komputerowego bialek, ale mialem dosyc klepania kodu jeszcze po pracy. A do poprawienia matury brakowalo motywacji (dzis musialbym poprawiac cala mature od 0).

Wiec przez dlugi czas probowalem pogodzic sie z losem i odnalezc szczescie w swojej pracy, ale dowiedzialem sie, ze w Lodzi mozna studiowac medycyne bez zdanej biologii, mat+fiz wystaczy (co daje mi lacznie ponad 194 pkt na 200 mozliwych). Dodatkowo rozwazam rekrutacje do Opola (blisko mojego miejsca zamieszkania), poniewaz z fizyka+ moja biologia moze by sie udalo na styk (157 pkt, czyli tyle ile zeszloroczny prog). W sumie bardzo mi zalezy na zmianie kariery, ale pytanie do wszystkich 30+ ktorzy sprobowali - czy i jak godzicie studia z praca?

Nie ukrywam, ze obecna praca daje mi dobre dochody, a pracuje okolo 35h w tygodniu, chociaz nie musze byc przed komputerem w stalych godzinach. Czy da sie to pogodzic ze studiami? Po studiach rozwazam wyjazd do UK/DE (znam ze wzgledu na prace te dwa jezyki w stopniu plynnym) wiec o finanse po studiach az tak sie nie martwie...

Piotrr
Posty: 1332
Rejestracja: 9 lip 2012, o 19:11

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Piotrr » 5 lut 2020, o 07:37

Z matmą i fizą można aktualnie nawet sobie wybierać między uczelniami: Katowice, Szczecin, Łódź, chyba Zielona Gòra. Ze 157 pkt razem z tą biologią starczy w ostatnim czasie żeby się dostać prawie na każdą uczelnie dwuprzedmiotową- tyle że trzeba czekać do sierpnia/września aż się wskoczy na listę przyjętych. Skoro jesteś typem naukowca to możesz dorabiać udzielając korków z matmy czy fizy - znajomi wyciągali nawet po 2 koła miesięcznie. Możesz też próbować pogodzić studia z pracą w IT jeśli pracujesz zdalnie. Wszystko się da jeśli się chce
W końcu lekarz

Awatar użytkownika
Giardia Lamblia
Moderator w spoczynku
Posty: 3156
Rejestracja: 26 cze 2012, o 20:19

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Giardia Lamblia » 6 lut 2020, o 10:29

Weź pod uwagę, że przez 6 lat będziesz się uczyć totalnych głupot, będziesz marnować czas podpierajac ściany i czekając na to, aż ktoś zaliczy Ci obecność (najwazniejszy element studiowania medycyny to obecność, a nie jakakolwiek wiedza czy umiejętności). Niezliczone seminarki, na których trzeba wysiedzieć słuchając poraz 5 o tym czym jest załamek p i trójkat Einthovena czy też różnice w składzie % białek mleka matki i krowy. O tym jak się wykonuje PCR i jakie reagenty się w nim stosuje w jakich temperaturach to podstawowa wiedza każdego klinicysty. Oczywście nie będziesz się o tym uczyć z książek (chyba, że chcesz mieć poprawki) ale z giełd (na medycynie głównie uczymy sie pytań ubiegłych lat o bardzo dziwnych odpowiedziach) i mocno nielogicznych prezentacji.

Jako człowiek dorosły, pracujący, z włąsną firmą mocno się zdziwisz jak wyglądają realia studiów medycznych - ich organizacja i podejście asystenta do studenta (w Łodzi zazwyczaj niekłopotliwe, aczkolwiek unikające). W 18 osób będziesz atakować 3-osobową salę w szpitalu przekrzykując się wzajemnie z lekarzami, kolegami/koleżankami i pacjentami.

W Polsce medycyna to studia z giełdologii i obecnościologii. Jeżeli chcesz spędzić następne 6 lat w ten sposób, to powodzenia.

Czasu na pracę będziesz miał w brud (może poza 1 rokiem, zanim człowiek sie nauczy, że podręczniki się otwiera w trzeciej kolejności a nie w pierwszej + nie czyta się ich od deski do deski).

Bercia86
Posty: 6
Rejestracja: 7 gru 2016, o 15:35

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Bercia86 » 7 lut 2020, o 09:02

Jesli znasz niemiecki w stopniu plynnym, to szczerze polecam studia w DE. Jestem pod koniec pierwszego semestru i uwagi z poprzedniego postu nie znajduja tu potwierdzenia. Juz na anatomii mielismy mnostwo klinicznych referencji, w tym przy kazdym egzaminie czesc odbywala sie na obrazie CT, wiec juz teraz musielismy orientowac sie, jak odczytywac tomografie. W kwietniu zaczynam kurs sonografii i wedlug wykladowcow jest to rewelacyjny kurs, po ktorym USG jamy brzusznej bedziemy wykonywac bez problemu. Krew juz rowniez pobieralam (na zajeciach). Przypominam, to pierwszy rok, cztery miesiace po rozpoczeciu studiow. Oczywiscie wszystko zalezy od miejsca, niektore uni wprowadzily zintegrowany tok studiow i moj sie do nich zalicza. Jesli mozesz pracowac zdalnie, to mysle, ze bylaby to fajna opcja.Ja jestem bardzo zadowolona. Mysle, ze podejscie do nieco starszych studentow jest tez troche inne. Poza tym zalatwianie spraw w dziekanacie to w porownaniu z moimi doswiadczeniam z PL sama przyjemnosc. Moze ze wzgledu na wiek, moze moje dr przed nazwiskiem robi swoje (w DE tytuly to swietosc), ale mysle, ze duza w tym zasluga wiekszej otwartosci i optymizmu.
Pozdrawiam
M.

Hannuka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lut 2020, o 19:21

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Hannuka » 7 lut 2020, o 10:38

Bercia a jak to wyglada z przyjeciami na studia? Czy potrzebna jest matura miedzynarodowa?

Szczerze mowiac biorac pod uwage koszty zycia ciezko mi znalezc lepsza lokalizacje w tym momencie niz PL, chociaz wiem ze tutaj na uczelniach moze panowac systemowy beton.

W dodatku polska jest dobra jako rezydencja podatkowa - pracuje z firmami z PL, w dzialalnosc wrzucam niektore koszty zycia. Majac centrum zycia w DE, tak fajnie by nie bylo - musialbym przerejestrowac firme na niemcy by np rozliczac mieszkanie jako koszt prowadzenia dzialalnosci (o ile to w ogole jest mozliwe tam).

Bercia86
Posty: 6
Rejestracja: 7 gru 2016, o 15:35

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Bercia86 » 7 lut 2020, o 12:39

W tym roku system przyjec sie zmienia tzn. jest w trakcie transformacji i po tym, jak sie dostalam, nie sledzilam juz, jak sytuacja sie rozwinela. Generalnie matura polska sie liczy, przeliczaja jakos to sobie na punkty, odpowednie formulki mozna znalezc w necie. Licza wszystkie przedmioty, nie tylko te zwiazane z med. Czyli angielski, polski itp tez wchodza w gre. Ciekawa rzecza do tej pory byl fakt, ze jesli nie studiowalo sie w DE wczesniej, a matura dawno za Toba (nawet szana z niezbyt imponujacym wynikiem), mozna bylo dostac sie latwo z tzw. Wartezeit. Krotko mowiac, kto wyczekal swoje, mial pewne miejsce. Wlasnie ta regula sie zmienia teraz, ale nie wiem, czy jest jakis okres przejsciowy. Co do rozliczania podatkow, jesli prowadzisz firme w mieszkaniu i placisz niemieckie podatki, na pewno mozesz sobie odliczac koszty. Dodatkowo, jesli to Twoje drugie studia (niewazne, gdzie skonczone), to wszystkie koszty z nimi zwiazane (lacznie z komputerem,tabletem, telefonem, fartuchem i biurkiem) tez mozna sobie odliczac. Co do spraw podatkowych najlepiej, gdybys jednak poradzil sie fachowca. Ja pracuje aktualnie na 100%,ewentualnie biore urlop w razie potrzeby. Gdybym pracowala na pol etatu, tez z latwoscia bym sie utrzymala. Dodam, ze jestem z rejonu, gdzie mieszkania naleza do najdrozszych w kraju. Moja sytuacja nie jest moze bardzo typowa, ale z reka na sercu mowie, ze gdybym wiedziala, jak to bedzie wygladac, studiowalabym juz kilka lat wczesniej :)

Hannuka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lut 2020, o 19:21

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Hannuka » 7 lut 2020, o 13:14

Dodam, ze jestem z rejonu, gdzie mieszkania naleza do najdrozszych w kraju
d.h. wahrscheitlich München oder? :-D

Dzieki za informacje, to jest tez calkiem ciekawa opcja, w kazdym razie zresearchuje :-)

Najwazniejsze dla mnie to tak jak mowie, opcja pracy i zeby studia na nia pozwalaly (kiedy i gdzie jest obojetnie, bardzo rzadko raz na pol roku musze gdzies pojechac na 1 dzien na jakies warsztaty z klientami, ale ogolnie pracuje zdalnie w dowolnym czasie z laptopa). Trochu sie boje "przeladowania" mozgu, bo moja praca aktualna tez wymaga skupienia i utrzymywana duzych mocy kognitywnych.

Bercia86
Posty: 6
Rejestracja: 7 gru 2016, o 15:35

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Bercia86 » 7 lut 2020, o 20:32

Moja praca polega glownie na mysleniu, za siebie I dwojke niesfornych studentow. Do tego cotygodniowe raporty, prezentacje I czasem konferencje. Pisanie podan o granty tez wymaga wysilku I do tego dobrej “bajery”. Mnie to raczej stymuluje :wink:

James Bond
Posty: 375
Rejestracja: 28 gru 2017, o 08:34

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: James Bond » 10 lut 2020, o 11:07

Witam :!:
Są tutaj jakieś dobre duszę, które nie mogą wyzdrowiec od lekarskiego? Wiek na karku coraz większy, a w umyśle wciąż medycyna?
Jestem na 1 roku budownictwa na Politechnice Rzeszowskiej studia ciężkie ale jest dobrze. Ale siedząc na wykładzie z geologii, czy z grafiki inżynierskiej w myślach " ale bym sobie tak chemię porobił"
Mam 26 lat, i jak przejdę przez sesje , to zabieram się chyba za biol chem i próbuje za rok.

Tyroksyna
Posty: 6
Rejestracja: 7 gru 2018, o 12:37

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Tyroksyna » 10 lut 2020, o 12:15

Ja mam 23 i też myślę... kilka razy wybiłam to sobie już z głowy, a i tak myśl powraca :shock:

James Bond
Posty: 375
Rejestracja: 28 gru 2017, o 08:34

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: James Bond » 10 lut 2020, o 13:21

Dokładnie. To jest chyba to co powinniśmy robić w przyszłości. Tylko, że trochę później

Hannuka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lut 2020, o 19:21

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: Hannuka » 10 lut 2020, o 14:36

im człowiek starszy tym z perspektywy czasu żałuje bardziej że wcześniej się nie zdecydował. Lata leca b. szybko.

medita
Posty: 3
Rejestracja: 10 gru 2019, o 10:21

Re: Studia medyczne po 30-stce

Post autor: medita » 11 lut 2020, o 20:18

Mnie mysl o medycynie nigdy nie opuscila. Tak bardzo nie opuscila, ze w wieku 33 lat zapisalam sie na egzamin wstepny, zdalam i jestem na I roku ;)

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post